Showing posts with label śniadanie. Show all posts
Showing posts with label śniadanie. Show all posts

2012-06-26

Zielone smoothies

Moją największą wadą jest brak systematyczności i słomiany zapał. Poranny jogging? Tak, ale przez pierwszy tydzień, w drugim znajdę już 101 wymówek i ważniejszych spraw. Całkowite wykluczenie cukru z diety? Tak, przez pierwszy miesiąc, ale już w drugim skusi mnie piekarnik i upiekę gryczane brownie, zdrowsze co prawda niż "zwykłe" ciasto, ale wciąż słodzone (nierafinowanym) cukrem.

Jedynym zdrowym nawykiem, który udało mi się wprowadzić i utrzymać aż do dzisiaj jest codziennie picie zielonego smoothie, które stało się moim ulubionym "śniadaniem" i które potrafi dodać mi energii aż do południa. Nie tylko  mi, bo zielone smoothie są zaraźliwe - uwielbia je P., który potrafi wstać pół godziny wcześniej tylko po to by wystać w warzywniaku świeżutki szpinak i pietruszkę, posmakowały one także moim rodzicom.


Moją główną inspiracją jest książka Victorii Boutenko "Rewolucja zielonych koktajli", której autorka (wraz z rodziną) będąc od wielu lat na diecie witariańskiej (raw, surowej) szukała sposobu włączenia do diety większej ilości surowej zieleniny czyli liściastych zielonych warzyw. Bo o ile każdy z nas wie, że szpinak, jarmuż, sałata, natka pietruszki, liście buraka czy rzodkiewki są super zdrowe i powinniśmy je uwzględniać w naszej diecie, to raczej mało kto sam z siebie zje na surowo wiązkę szpinaku czy liści rzodkiewek. Szukając smacznego sposobu włączenia zieleniny Viktoria odkryła, że szympansy robią sobie zielono - owocowe kanapki - tj owijają zielonymi liśćmi owoce i tak je zjadają. Idąc tym tropem zmiksowała w blenderze jarmuż z bananami - okazało się, że taki napój pachnie i smakuje fantastycznie mimo zjadliwie zielonej barwy.
Podstawowy przepis na zielone smoothie jest więc bardzo prosty:
owoce (80% dla początkujących, 60% dla już praktykujących ;) ) + zielone liście + (opcjonalnie) woda
Poniżej znajdziecie dwa proste przepisy na moje ulubione zielone koktajle, a w osobnym wpisie (który mam nadzieję zajmie mi mniej czasu niż ten obecny) przygotowuję FAQ dotyczące zielonych smoothie - dlaczego chlorofil jest dla nas taki dobry, z czego można zrobić smoothie, jak często je pić, jaki blender jest najlepszy etc.


Smoothie szpinakowe

duża wiązka szpinaku - 2 pełne szklanki (może też być szpinak typu baby - jedna torebka)
1/2 dojrzałego melona (np. kantalupy lub żółtego, bez pestek i bez skórki, sam miąższ)
sok z 1 cytryny
1 banan (2 banany dla początkujących)
1/4 - 1/2 szklanki

Wszystkie składniki zmiksować w blenderze na gładki koktajl dodając tyle wody, aby uzyskać odpowiednią konsystencję (która jest upodobaniem indywidualnym ;) - ja lubię bardzo płynne i lekkie smoothie, P. gęste i ciężkie), wypić od razu :) Z podanych proporcji wychodzi ok. 1,5l smoothie.

Smoothie pietruszkowe

2 pęczki natki pietruszki (najlepiej ekologicznej)
1 ogórek, obrany
2 jabłka bez gniazd nasiennych (jeśli mam ekologiczne jabłka to ich nie obieram)
1 banan (dla początkujących)
1/2 szklanki wody

Wszystkie składniki zmiksować w blenderze na gładki koktajl, wypić od razu :)  Z podanych proporcji wychodzi ok. 1,5l smoothie.


Powyższe zdjęcie to zdjęcie zieleniny, którą przywieźliśmy z gospodarstwa ekologicznego Fohat pani Izabeli i Leszka Walczak z Janówka pod Starym Polem (e-mail: eco.farm.fohat@wp.pl). Wypicie całej tej zieleniny zajęło nam nieco ponad tydzień :)




2011-08-13

Sezon na... borówki!

Odkąd się pojawiły jemy je codziennie. Dosłownie. Rano do klasycznej owsianki oraz w moich ulubionych razowych racuszkach, na podwieczorek jako dodatek do czekoladowych naleśników z kokosowym twarożkiem (przepis wkrótce) lub w postaci odżywczego koktajlu z tofu.


Aż wstyd się przyznać, ale tofu odkryłam dopiero miesiąc / dwa temu, gdy zaczęłam zmieniać nasze menu na bardziej warzywne i zielone, czerpiąc wiele inspiracji z blogu Davida, Luise i Elsy - Green Kitchen Stories. Tofu okazało się niezastapione do lasagne warzywnej (z brokułami, pieczoną papryką i kalafiorem), wegańskiego bigosu (tu kłaniam się weganie.blogspot.com - piękny, polski wegańskie blog), do czekoladowo - owsianych ciasteczek i do śniadaniowych koktajlów.  Na dzisiejszy shake w zasadzie nie mam dokładnego przepisu - za każdym razem robię go odrobinę inaczej, w zależności od tego czy mam ochotę na gęsty odżywczy napój czy może lekki shake owocowy. Póki są jeszcze maliny (w przy niekończących opadach deszczu chyba już niedługo...) polecam do borówek dodać jeszcze garść malin. Dla koloru i pięknej skóry (maliny to bogactwo witaminy C i potasu).



Koktajl borówkowo - malinowy z tofu

na 2 osoby

200g borówek (lub jagód)
200g malin
1 łyżka otrębów owsianych
1/4 kostki tofu naturalnego
1 szklanka mleka roślinnego (np. sojowego, migdałowego, lub jogurtu naturalnego w wersji niewegańskiej, z jogurtem shake będzie bardziej gęsty)
1 płaska łyżka miodu

Wszystkie składniki zmiksować, podawać od razu :)

PS. Dziękuję Wam za tyyle nominacji do One Lovely Blog Award. Niestety przerwę łańcuszek, bo nie nominuję kolejnych osób (ostatnie dwa miesiące zupełnie nie mam czasu na śledzenie prawie żadnych blogów :( ), ale w nastepnym wpisie na pewno znajdzie się 7 faktów o mnie :)



2011-07-27

Wieloziarniste placuszki z borówkami.


Bardzo proste,wręcz minimalistyczne placuszki, które zrobię nawet w pół-śnie, co bardzo często mi się zdarza rano. Ostatnio to moje ulubione "zdrowe" śniadanie, ale wiem, że nie dla każdego ze względu na użyte mąki. Gryczana - lekko orzechowa i wytrawna, orkiszowa razowa -  mocno orzechowa, owsiana - słodka, kukurydziana - o cudownym żółtym kolorze i charakterystycznym smaku. Jeśli nie macie miarki 1/4 szklanki wystarczy wziąć szklankę i dosypywać do niej kolejne mąki, a potem tą samą szklanką odmierzyć też maślankę. Borówek nie wrzucam do ciasta, bo zrobi się fioletowe-nie-wiadomo-co, a układam po 3 - 4 na smażącym się placku.


Wieloziarniste placuszki z borówkami

1/4 szklanki mąki gryczanej
1/4 szklanki mąki orkiszowej razowej (lub pszennej, typ 1850 / 2000)
1/4 szklanki mąki owsianej
1/4 szklanki mąki kukurydzianej
1 płaska niepełna łyżeczka sody
2 jajka
1 szklanka maślanki
1 łyżka miodu lub 2 łyżki syropu klonowego plus więcej do podania
250g borówek kanadyjskich

1. W w dużej misce wymieszaj mąki i sodę oczyszczoną. Dodaj 2 jajka, szklankę maślanki i łyżkę miodu (lub dwie łyżki syropu klonowego). Wymieszaj ciasto łyżką tylko do połączenia składników.

2. Rozgrzej patelnię wysmarowaną masłem lub dobrym olejem rzepakowym. Smaż placuszki - 1 duża łyżka ciasta na placuszek. W każdy placuszek delikatnie wciśnij po 3 -4 borówki.  Gdy brzegi 'zastygną' i lekko sie zarumienią, przewróć placuszek na drugą stronę i smaż jeszcze minutę by nabrał złotego koloru. Podawaj z pozostałymi borówkami, polane odrobiną miodu lub syropu klonowego. Smacznego! 

2011-04-23

Na wielkanocne śniadanie...

...polecam brioszki - moje ulubione maślane drożdżowe bułeczki, na które pozwalam sobie tylko przy wyjątkowej okazji. Ilość masła przyprawiłaby zapewne o zawroty głowy nawet samą Julię Child, ale za to smak... Francuzi wiedzą co dobre :)


Ciasto na brioszki zagniata się wieczorem, a piecze rano - zimne wyrastanie w lodówce sprawia, że mimo całego swojego bogactwa jest delikatne i puszyste. Dzięki temu też nie ma najmniejszego problemu z formowaniem bułeczek, nic się nie lepi i całość idzie sprawnie i szybko. Warto wstać w niedzielę godzinę wcześniej, by na śniadanie podać świeże, lekko ciepłe brioszki. Możecie zrobić je w małych foremkach na babeczki lub w formie dużej baby. Dzięki dużej zawartości masła na drugi dzień są równie świeże, na trzeci zaś są idealną bazą na tosty francuskie.



A wszystkim moim Czytelnikom dziękuję za ciepłe słowa 
i zarazem chciałabym złożyć Wam życzenia smakowitych, wesołych i pełnych ciepła Świąt Wielkanocnych! 


Brioszka (przepis podstawowy)

przepis na jedną dużą brioszkę lub 8 mniejszych bułeczek (foremki o średnicy 10cm)

3 łyżki mleka + 10 g świeżych drożdży lub 1 łyżeczka drożdży instant
300g mąki
3 jajka
30g cukru pudru
175g miękkiego masła
1/2 łyżeczki soli

Jeśli używamy drożdży świeżych to przed użyciem należy wymieszać je z lekko ciepłym lub w temp. pokojowej mlekiem, przykryć i odstawić na 10 - 15 minut do spienienia. Jeśli używamy drożdży instant to pomijamy ten krok i po prostu dodajemy je do mąki.

Do miski przesiać mąkę i cukier. Dodać drożdże (suche lub spienione świeże) i jajka. Całość wyrabiać mikserem (hakami) lub ręcznie aż do uzyskania w miarę gładkiego ciasta. Następnie dodawać partiami (po łyżce / dwóch) masło, cały czas miksując. Kolejną partię dodać, kiedy pierwsza 'zniknie'. Dodać sól. (Całość miksowania zajęła mi 15 minut. )

Wyrobione ciasto przykryć ściereczką lub folią spożywczą i odstawić do wyrastania (w ciepłe miejsce, bez przeciągów) na 1,5h do 2h. Wyrośnięte ciasto wyrobić jeszcze przez chwilę, przykryć folią i wstawić do lodówki na noc (minimum 6h, max. 24h).

Następnego dnia rano: wyjąć ciasto z lodówki, formy / formę nasmarować masłem i delikatnie obsypać masłem / bułką tartą. Ciasto podzielić na 8 części (jeśli pieczemy małe bułeczki to jedna będzie ważyć ok. 85g) lub na dwie (jeśli pieczemy dużą brioszkę, w tym wypadku dzielimy na dwie części, 2/3 całości i 1/3).

Formowanie małych bułeczek: lekko omączonymi dłońmi oderwać mały kawałeczek ciasta i zrobić małą kuleczkę. Z reszty uformować dużą kulkę, w której robimy kciukiem wgłebienie na małą kuleczkę.
Formowanie dużej brioszki: z dwóch trzecich ciasta uformować kulę. Ułożyć ją na dnie formy robiąc wgłębienie palcami. Z mniejszej części uformować wałek, który należy wcisnąć we wgłębienie.

Odstawić do wyrośnięcia na 30 minut do 1h. W międzyczasie nagrzać piekarnik do 180°C. Wyrośnięte* bułeczki posmarować rozbełtanym jajkiem, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 30 minut.

Jeśli robimy dużą brioche, to po pierwsze będzie ona wyrastała dłużej (mi zajęło to 2h), po drugie należy ją naciąć przed wstawieniem do piekarnika. Robię to ostrymi nożyczkami, na ukos, ok. 5- 6 nacięć (nacinamy okrągły wałek dookoła kuleczki). Po nacięciu od razu wstawić do piekarnika i piec ok. 35 minut.

Upieczone brioszki wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce, po ok. 15 minutach wyjąć z formy.  Smacznego! :)

* ciasto po włożeniu do formy powinno zajmować jej połowę, po wyrośnięciu 3/4, gdyż w piekarniku jeszcze urośnie.


2011-04-15

Na leniwe sobotnie śniadanie...

lubię zjeść coś słodkiego. Placuszki gryczane z bananami, placuszki owsiane polane syropem klonowym, domową granolę, o której pisałam ostatnio, czy tosty francuskie z pozostałości drożdżowej baby.

Pięknie to wszystko brzmi, tylko jak prawdziwy nocny marek, rano budzę się powoli i długo jestem senna. Ogarnięcie (czytaj: przygotowanie) śniadania bez dużego kubka zielonej herbaty to zadanie zazwyczaj ponad moje siły. ;)


Dlatego też mój śniadaniowy przepis musi być łatwy i przyjemny.  Do grupy tej oprócz niezliczonych placuszków zaliczam także muffinki. Jeśli tylko bardzo ograniczyć ilość cukru i zrównoważyć go składnikami o niskim indeksie glikemicznym (nie podnoszącymi gwałtownie poziomu cukru we krwi) czyli np. pełnoziarnistą mąką lub otrębami owsianymi, całość popić zieloną herbatą lub świeżo wyciśniętym sokiem grejpfrutowym to otrzymamy przyzwoite i zdrowe śniadanie (pierwsze, drugie lub podwieczorek - niepotrzebne skreślić ;)).




Dzisiaj zapraszam na muffinki muesli z daktylami, do których przygotowania potrzebna jest zaledwie jedna (!) miska, szklanka i łyżka. Ciasto przygotowuje się wieczór przed pieczeniem i wstawia na noc do lodówki.  Rano tylko wypełniam foremki ciastem, wstawiam do piekarnika, powoli turlam sie pod prysznic i kiedy wychodzę z łazienki śniadanie jest już gotowe. Może i Wy się skusicie?


Muffinki muesli z daktylami
inspirowane Overnight date & muesli muffins z  The Australian Women's Weekly "Home cooked"

przepis na 12 szt., 1 szklanka = 250ml

Wieczorem w dużej misce wymieszać:

1 szklankę mąki pszennej pełnoziarnistej / razowej typ 1850 lub 2000
1 szklankę muesli (ulubionego, ja używam bez cukru lub domowej granoli)
1 szklankę otrębów owsianych
1 łyżeczkę cynamonu
1 łyżeczkę sody

a następnie dodać:

1 1/2 szklanki maślanki
1/2 szklanki oleju (np. z pestek winogron) lub rozpuszczonego masła
2 łyżki miodu (jeśli wolicie bardziej słodkie muffinki to należy podwoić ilość miodu)
1/2 szklanki drobno posiekanych daktyli
1 duże jajko

Wszystko razem delikatnie wymieszać łyżką tylko do połączenia składników. Przykryć folią i wstawić na noc do lodówki.

Rano:
Nagrzać piekarnik do 180°C. Papilotkami wyłóż foremkę na muffinki. Nałóż ciasto do foremki i wstaw do nagrzanego piekarnika na ok. 25 minut (patyczek będzie prawie suchy, ale nie oblepiony - muffinki są bardzo wilgotne). Upieczone wyjmij z piekarnika i przez 5 minut ostudź z formie, a następnie wyjmij wszystkie muffinki i ostudź na kratce lub zajadaj się ciepłymi z domową konfiturą :) Smacznego!

2011-04-11

Granola - moja ulubiona.

Jako dziecko kochałam granole. Jednak wraz z systematycznym ograniczaniem ilości cukru, który zjadam, wszystkie kupne płatki i granole poszły w odstawkę, bo najzwyczajniej przestały mi smakować - były zdecydowanie za słodkie i za tłuste.


Za to domowa granola... o tak...  W zależności od nastroju słodzę ją miodem lub syropem klonowym, czasami dodaję więcej orzechów, czasami więcej suszonych owoców albo kokosa. Czasami mieszam ją często i jest bardzo sypka, czasami zostawiam w spokoju mieszając tylko raz w trakcie pieczenia i mam duże kawałki do chrupania. Po ostygnięciu i upieczeniu przekładam ją do dużego słoja, a rano, by zrobić szybkie śniadanie dodaję ekologiczny jogurt, mleko / mleko sojowe i świeże owoce. Książka do ręki (po "W obronie jedzenia. Manifest wszystkożercy." Michaela Pollan pora na Dr Davida Servan - Schreiber "Zdrowiej" i "Antyrak", w kolejce czeka nowy Murakami) i szary deszczowy poniedziałek nie jest mi już tak straszny.


Granola
1 szklanka to 250ml, 1 łyżka to 15ml, 1 łyżeczka to 5ml

suche składniki:

2 1/2 szklanki płatków owsianych (górskich, nie instant)
1/2 szklanki otrębów owsianych
1/3 szklanki orzechów włoskich
1/3 szklanki orzechów laskowych
1/3 szklanki orzechów brazylijskich
1/3 szklanki  orzechów cashew (nerkowców)
1/3 szklanki pestek słonecznika
1/3 szklanki drobnych rodzynek
1/3 szklanki suszonych żurawin
3 łyżki wiórków kokosowych
2 łyżki sezamu
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżeczka cynamonu
szczypta mielonego kardamonu
szczypta soli

mokre składniki:

1 szklanka soku jabłkowego (najlepiej nie z koncentratu, świeżo wyciskanego - polecam wypróbowanie różnych marek i znalezienie swojego ulubionego, gdyż z każdym sokiem granola smakuje inaczej)
4 łyżki oleju canola / rzepakowego / innego bez mocnego aromatu
4 łyżki miodu / syropu klonowego (granola będzie mało słodka, można spokojnie zwiększyć tą ilość do 8 łyżek - ok. 1/2 szklanki)

W osobnych miskach wymieszać suche i mokre składniki. Jeśli miód jest bardzo gęsty całość można delikatnie podgrzać na wolnym ogniu, aż do jego rozpuszczenia z pozostałymi składnikami. Dodać mokre składniki do suchych i dokładnie wymieszać.
Piekarnik nagrzać do 160°C. Dużą blaszkę (najlepiej tą dołączoną do piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia.
Granolę wysypać na blaszkę i rozłożyć równomiernie do całości. Wstawić do piekarnika na 30 minut (granola złocista) do 40 minut (granola mocno dopieczona, bardziej chrupiąca), mieszając co najmniej raz, a najlepiej co 10 minut w trakcie pieczenia. Wyjąć z piekarnika, dobrze ostudzić i przełożyć do szczelnego słoja.



2011-03-01

Placuszki piernikowe.


1 marca. Wyglądam za okno nie wiadomo dlaczego wraz ze zmianą miesiąca oczekując zmiany poru roku.  Za oknem niestety bez zmian. Króluje śnieg, biel i wiatr. Zmęczona jestem tą zimą, marzę o zdjęciu kozaków oraz 5 warstw ubrań i założeniu  beżowego trenchu, balerinek i kolorowej wiosennej sukienki. Po nocach śni mi się twarożek z rzodkiewką i pierwsze truskawki (tak wiem, zagalopowałam się i chciałabym nie tylko wiosnę, ale i lato).


Do placuszków z ricottą i świeżymi truskawkami poczekać muszę jeszcze parę miesięcy,  więc robię pełnoziarniste placuszki piernikowe z dodatkiem mąki gryczanej - mojego ulubionego antydepresanta*. Do tego syrop klonowo - pomarańczowy i przypływ pozytywnej energii gwarantowany! :)


Pełnoziarniste placuszki piernikowe
z syropem pomarańczowo - klonowym

W misce wymieszać suche składniki:

1 szklankę mąki pszennej pełnoziarnistej (razowej) lub graham
1/2 szklanki mąki gryczanej
1 łyżeczkę sody
1 łyżeczkę ulubionej przyprawy piernikowej

Do suchych składników dodać:

1 szklankę mleka sojowego (można zastąpić zwykłym)
1/2 szklanki maślanki (jogurtu / kefiru)
1 duże jajko
3 łyżki oliwy / oleju roślinnego
2 łyżki miodu

Wszystkie składniki dobrze wymieszać. Rozgrzać patelnię z 1 łyżkę tłuszczu (oleju / masła / oliwy). Smażyć placuszki na niewielkim ogniu (1 duża pełna łyżka stołowa to jeden placek). Gdy na plackach pojawią się pęcherzyki, przewrócić je na drugą stronę i smażyć aż będą złote.


Podawać ciepłe polane syropem pomarańczowo - klonowym:

skórka otarta z 1 pomarańczy
sok z 1 (najlepiej słodkiej i dużej) pomarańczy
1/3 szklanki syropu klonowego

W małym rondlu zredukować sok z pomarańczy o 1/3, dodać skórkę i syrop. Dobrze wymieszać.



*Zarówno kasza jak i mąka gryczana są bogate w kwas foliowy, magnez, cynk, mangan, potas, fosfor oraz tryptofan, którego nasz organizm nie potrafi sam wytwarzać.
"Zaobserwowano, że stężenie tyrozyny i tryptofanu ulega zmniejszeniu w stresie i przy intensywnych treningach fizycznych. Efektami niedoborów są: gorsza odporność na sytuacje stresowe, apatia, słabszy refleks. Tryptofan jest substratem do syntezy neurotransmitera – serotoniny, która daje uczucie sytości i warunkuje pozytywny nastrój." (Źródło - abc depresja)

2011-02-09

Sposób na wirusy.

Oprócz tradycyjnych domowych maminych sposobów takich jak herbatka chuchu, wygrzewanie się czy płukanie gardła, odkryłam, że nic tak nie poprawia humoru i nie odciąga od myślenia o bolących pleców, zatkanego nosa i gorączki jak dobry film. Najlepiej o jedzeniu.

W związku z tym wczorajszy dzień umilał mi program Nigelli Lawson "Kitchen" oparty na jej nowej książce o tym samym tytule - wydanej także w języku polskim: "Kuchnia. Przepisy z serca domu". Książki jeszcze (niestety) nie posiadam, ale po pobieżnym przejrzeniu w księgarni myślę, że prędzej czy później zagości u mnie na półce z książkami kulinarnymi, która powoli, acz stale się rozrasta. Ciągle jej daleko do księgozbioru Nigelli (zerknijcie tutaj), która nazywa samą siebie "cookbook junkie". Kulinarnym molem książkowym już jestem, ale ciągle lata zbierania przede mną :D

Z filmików szczególnie spodobały mi się te o śniadaniach - w obliczu pomidorów bez smaku czy rzodkiewki z Włoch, kanapki schodzą na dalszy plan i chętnie wypróbowuję nowe ciekawe śniadaniowe przepisy.



Francuskie tosty to przepis z pewnością nie nowy, ale w wydaniu Nigelli - z dodatkiem duszonych śliwek z cynamonem - jakże niebanalny. Przepis z realizacją poczekać musi do sezonu na śliwki, tymczasem dzisiaj zapraszam na bardzo owsiane placuszki, które znalazłam na blogu Molly Orangette.


W przepisie na oatmeal pancakes uwielbiam wszystko - począwszy od bardzo dużej ilości płatków owsianych, które dzięki nocnemu namaczaniu w maślance lub kefirze stają się cudownie miękkie po dwuetapowość ich wykonania (= więcej czasu rano). Ponadto placuszki świetnie pasują zarówno do świeżych owoców, duszonych jabłek z cynamonem, konfitury czy syropu klonowego, a odgrzane w piekarniku na drugi dzień stają się delikatnie chrupiące i zyskują orzechowy posmak. Ze wszystkich przepisów na placki / racuchy, które do tej pory pojawiły się na blogu jest to przepis, do którego wracam najczęściej.


Placuszki owsiane

przepis na ok. 24 placuszki, 6 - 8 porcji

wieczorem (lub 12h przed smażeniem placków):
2 szklanki płatków owsianych (górskich, nie błyskawicznych) wymieszaj w dużej misce z 2 szklankami maślanki (ewentualnie: kefiru, jogurtu naturalnego) - przykryj folią i wstaw do lodówki

rano:
do płatków i maślanki dodaj:

1/2 szklanki mąki (użyłam orkiszowej)
2 łyżki cukru (zwykłego / trzcinowego / muscovado) lub miodu lub syropu z agawy
1 płaska łyżeczka sody
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie, zazwyczaj pomijam albo daję tylko szczyptę)
szczypta soli
2 duże jajka, rozkłócone
1/3 szklanki roztopionego masła / oleju np. z orzechów włoskich / oliwy z oliwek (mój najczęstszy wybór)

Wszystkie składniki dobrze wymieszaj. Rozgrzej patelnię z 1 łyżeczką tłuszczu (oleju / masła / oliwy). Smaż placuszki na niewielkim ogniu (1 duża pełna łyżka stołowa to jeden placek), bez dodatkowego tłuszczu. Gdy na plackach pojawią się pęcherzyki, przewrócić je na drugą stronę i smaż aż będą złote. Smacznego!

2010-12-17

Śniadanie!

Ciemną nocą (czytaj: zimowym porankiem) jedyne co jest w stanie wyciągnąć mnie z łóżka to śniadanie. O ile latem chętniej jadam sałatki czy też tradycyjne kanapki z pomidorem, to zimą ciągnie mnie do owsianki, zupy mlecznej (na szczęście urazy z przedszkola już pokonałam) czy placuszków. Duszone jabłka, orzechy, banany zimą smakują wybornie, gdy tymczasem pomidory mają smak wodnisty, nieokreślony, nie lepiej jest z ogórkami.


Dzisiaj zapraszam na moje grudniowe śniadanie numer 1, czyli placuszki gryczane z bananami. Bez jajek, mleka są także idealne dla alergików. Placuszki są nie tylko pyszne, ale także bardzo zdrowe. Mąka gryczana, na której bazują, powstaje ze zmielenia ziaren gryki, która jest bogata w witaminy B1 i PP oraz związki mineralne takie jak wapń, żelazo, fosfor, potas i magnez. Łatwo też zrobić je całkowicie bezglutenowe, zamieniając mąkę orkiszową (pszenną) na ryżową.


Gryczane pancakes z karmelizowanym bananami po raz pierwszy podpatrzyłam u Patrycji, która znalazła je z kolei na blogu prowadzonym przez Gwyneth Paltrow.


Placuszki gryczane z bananami

W dużej misce razem wymieszać:
1/2 szklanki mąki gryczanej
1/2 szklanki mąki orkiszowej*
1 pełna łyżeczka sody
szczypta soli

Dodać do tego:
1 i 1/4 szklanki mleka sojowego (niesłodzonego)
1 łyżka oleju z orzechów włoskich (lub z pestek winogron lub słonecznikowego)
1 łyżka syropu z agawy (lub klonowego)
2 banany, pokrojone w cieniutkie plasterki
1 łyżka soku cytrynowego


Dokładnie wymieszać. Smażyć niewielki placuszki (1 łyżka stołowa to jeden placuszek), z niewielką odrobiną tłuszczu lub całkowicie bez niego. Podawać z syropem klonowym lub z agawy. (W oryginalne także z siekanymi orzechami, dla mnie same banany plus syrop klonowy to już ocean dobroci. ) Smacznego!

*lub pszennej lub ryżowej jeśli chcemy zrobić placuszki całkowicie bezglutenowe

2010-11-12

Prosto z gór!

Pełny, bardzo-tanio-linio-kolejowy pociąg, zimny PeKaeS, cieplejsza taksówka i oto jesteśmy w Kudowie Zdroju na długi weekend pełen tanga :) Nie znaczy to, że Was opuszczam - na szczęście mamy internet + przygotowałam parę przepisów, którymi do tej pory nie miałam czasu się z Wami podzielić. Dzisiaj zapraszam na Morning Glory Oat Muffins - czyli owsiane muffinki śniadaniowe, które zapakowaliśmy ze sobą na podróż.



To czego nie lubię w muffinkach, to to, że są najlepsze zaraz po upieczeniu i że na drugi dzień przypominają suchą bułkę. Nie lubię też dużej ilości proszku, która zostawia lekko metaliczny posmak oraz standardowej dużej ilości cukru (zwłaszcza w przepisach amerykańskich). Z tych względów nie uznaję ich za dobre śniadanie. Morning Glory Oat muffins są jednak inne - najlepsze w zasadzie na drugi, trzeci dzień po upieczeniu, dlatego też idealnie nadają się lunchboxu czy do zabrania w podróż. Z niewielką ilością cukru, napakowane marchewką, jabłkiem, orzechami z pełnoziarnistą mąką. Oryginalny przepis zaczerpnęłam z Honey & Jam. 



Owsiane muffinki śniadaniowe 
(Morning Glory Oat Muffins)

Przepis na 12 muffinek standardowej wielkości (około 6cm średnicy).

Składniki mokre:
1/2 szklanki rodzynek (wyparzonych)
1/2 szklanki cukru demerara lub muscovado
2 szklanki startej marchewki
1 duże jabłko, obrane i starte
1/2 szklanki wiórek kokosowych
3 duże jajka
2/3 szklanki soku jabłkowego (najlepiej nie z koncentratu i z miąższem)
2 łyżeczki cukru waniliowego
1/4 szklanki soku pomarańczowego (najlepiej świeżo wyciskanego)
3/4 szklanki płatków owsianych (górskich, nie błyskawicznych)

Dobrze wymieszać w dużej misce, odstawić na godzinę.

Składniki suche:
1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżeczka sody
2 łyżeczki cynamonu

szczypta soli
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Dobrze wymieszaj suche składniki w drugiej misce. Nagrzej piekarnik do 190°C. Papilotkami wyłóż foremkę na muffinki. Do składników mokrych dodaj suche i mieszaj, aż do momentu połączenia się składników (nie mieszaj za długo i zbyt intensywnie). Nałóż ciasto do foremki i piecz przez 25 minut, aż tester będzie czysty. Wyjmij z piekarnika,a po 5 minutach muffinki wyjmij z foremki i dobrze ostudź. Smacznego!


PS. To "tylko" widok z okna naszego pokoju... Kolory są autentyczne, a niesamowite światło dało zachodzące słońce. Bez photoshopa! Więcej zdjęć w następnym wpisie. :)


2010-10-14

Szmur, gruca i jagły czyli o polskiej kuchni regionalnej.

Zanim napiszę o "30-minute meals" Jamiego O. (nareszcie do mnie dotarła!) chciałabym podzielić się z Wami książką o kuchni regionalnej, której (jak i kuchni staropolskiej) jestem wielką fanką i której bogactwo i różnorodność zachwyca mnie nieustannie. Obok niezlicznych wariacji na temat pierogów, bigosu czy barszczu, znajdziemy w niej przepisy z użyciem jarzębiny, salsefii, skorzonery czy nawet akacji. Nie wspominam nawet o lokalnych przepisach na chleby, które powinny należeć do czołówki polskiego dziedzictwa kulinarnego.


Z radością powitałam więc nową książkę Hanny Szymanderskiej "Kuchnia polska. Potrawy regionalne", która jest pozycją wyjątkową i to nie tylko ze względu na objętość (600 stron, ponad 1000 przepisów).
Przepisy podzielone są wg regionów (jest ich 11), a każdy rozdział opatrzony jest krótkim, ale bardzo ciekawym wstępem, o tym co i w jaki sposób wpłynęło na ukształtowanie kuchni w danym regionie. Znajdziemy tu przepisy stare, przekazywane z pokolenia na pokolenie, jak i ich współczesne interpretacje. Na końcu książki znajduje się fantastyczny słownik, z którego w końcu dowiedziałam się jaka jest różnica między kartaczami i cepelinami, jaka jest historia sękacza czy co to jest szmur* czy gruca**. Czyta się go jak najlepszą powieść :)
Wyjątkowe jest także opracowanie graficzne książki - piękne zdjęcia w stylu rustykalnym (przywodzą mi na myśl zdjęcia Davida Lotfusa do "Jamie Oliver w domu") oraz gruby matowy papier.


Potraw regionalnych mam nadzieję już wkrótce pojawi się na blogu więcej zważywszy na to jakie smakowitości kryją się w tej książce... na liście do zrobienia jest już sandacz z kurkami, krem z dyni z ziemniakami i jabłkiem, pierogi braniewskie z kaszą gryczaną oraz kresowa babka migdałowa.

Dzisiaj zaś zapraszam na jagły czyli na kaszę jaglaną. O ile większość z nas zna kaszę gryczaną, jęczmienną (vide krupnik) czy kaszę manną, to jaglana jest mało znana i raczej zapomniana - zupełnie niesłusznie! Nazywana czasem 'królową kasz' kasza jaglana jest bowiem bogata w krzemionkę leczniczą dla stawów i zbawienną dla skóry, włosów i paznokci, witaminy z grupy B, lecytynę oraz substancje mineralne: wapń, fosfor, potas, żelazo. To jeszcze nie wszystko - podobnie jak kasza gryczana, jaglana zawiera dużą ilość tryptofanu, aminokwasu niezbędnego do produkcji serotoniny czyli hormonu szczęścia. Ponadto jest bezglutenowa i lekkostrawna - idealna dla alergików.

Jeśli chodzi o walory smakowe, to moim zdaniem kasza jaglana wymaga zdecydowanych dodatków - albo słodkich jak w dzisiejszym przepisie, albo wytrawnych jak np. aromatyczny sos grzybowy. Ja ugotowałam ją na mleku z dodatkiem miodu i cynamonu, a podałam z duszonymi śliwkami. Idealnie komponuje się też z konfiturą gruszkową czy duszonymi jabłkami z cynamonem. Polecam na śniadanie lub podwieczorek :)


Kasza jaglana na mleku ze śliwkami i cynamonem

4 porcje

150g kaszy jaglanej
400ml mleka
2 łyżki miodu
1/2 łyżeczki cynamonu
300g śliwek
1 laska cynamonowa
miodu / cukru trzcinowego do smaku

Kaszę jaglaną wysyp na sitko i opłucz zimną wodą, a następnie przelej wrzątkiem, co umożliwi usunięcie często występującej lekkiej goryczki. Tak przygotowaną kaszę wrzuć do garnka z pokrywką, z grubym dnem. Zalej mlekiem, dodaj miód i cynamonu. Gotuj mieszając aż doprowadzisz mleko do wrzenia. Gotuj jeszcze przez ok. 7 minut (mieszając cały czas), do momentu, gdy kasza wchłonie większość mleka. Przykryj pokrywką i zawiń w gruby koc. Włóż pod kołdrę aż do momentu kiedy śliwki będą gotowe. Kaszę można też przygotować np. wieczorem i trzymać przez noc w kocu, a zjeść rano na śniadanie.

W międzyczasie wypestkuj śliwki, przełóż do rondla z grubym dnem lub na patelnię. Zalej dwoma łyżkami wrzącej wody, dopraw do smaku cukrem trzcinowym / miodem. Wrzuć laskę cynamonu i gotuj na wolnym ogniu mieszając od czasu do czas aż śliwki będą miękkie.

Kaszę podawaj ze śliwkami, polej pozostałym z gotowania śliwek sokiem i ewentualnie jeszcze odrobiną miodu. Smacznego! 


*Szmur czyli litewskie ciasteczka z ciasta ptysiowego. Ciasto rozsmarowuje się na blaszce, posypuje cukrem, rodzynkami, migdałami i piecze do momentu, gdy zaczyna się podnosić. Wówczas się je wyciąga, kroi na kawałki i dopieka pokrojone.

**Gruca to nic innego jak polewka z owsa czyli stara dobra owsianka.

2010-08-07

Cynamonowe racuszki, maliny i odrobina wspomnień.


Zawsze z przyjemnością czytam czyjeś wspomnienia z dzieciństwa, a w szczególności, gdy są to rodzinne historie dotyczące jakiegoś dania czy potrawy. Chciałabym móc napisać Wam o moich historiach rodzinnych, ale mogę policzyć je na palcu jednej ręki. Najczęściej są to historie opowiedziane mi przez rodziców tak jak na przykład ta o pizzy, gdyż moje własne wspomnienia są jak za mgłą i najbardziej z dzieciństwa pamiętam przeczytane książki. Poza dwoma wyjątkami... zapach drożdżowych racuchów smażonych przez babcię i placków z papierówkami na kefirze mojej mamy. Może dlatego do tej pory uwielbiam wszystkie placki, bliny i racuszki i nie mogę przejść obojętnie obok ciekawego przepisu na nie, bo kojarzą mi się z dzieciństwem?
Tak też było i z dzisiejszym przepisem na domowe racuszki cynamonowo-cytrynowe z kremem z ricotty i malin, którzy znalazłam w lipcowym wydaniu magazynu Kuchnia. Oryginalny przepis jest Jamiego Olivera, co samo w sobie jest dla mnie wystarczającą rekomendacją. Wprowadziłam tylko niewielkie modyfikacje (min. dodając cukier z prawdziwą wanilią).  Zapraszam! :)



Cynamonowe racuszki z kremem z ricotty i malin

Przepis na 6 porcji lub 4 dla dużych głodomorów ;)


Racuszki:

500g mąki pszennej chlebowej (typ 720)
2 łyżeczki drobnego cukru lub cukru pudru
1 saszetka drożdży instant (7g)
szczypta soli
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
600ml letniej wody



Mikserem (haki) wymieszaj wszystkie składniki i wyrób gładkie, luźne ciasto. Odstaw na 15minut by wyrosło (ja odstawiłam na ponad pół godziny). Gotowe ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
Smażenie:
(Jamie O. używa wysmarowanych olejem metalowych obręczy, ja jednak po usmażeniu dwóch placuszków z nich zrezgynowałam uznając je za kłopoliwe. Resztę smażyłam bez nich i wyszły równie pyszne, choć o bardziej nieregularnych kształtach! :) )
Rozgrzej na średnim ogniu naoliwioną teflonową patelnię (lub dwie, będzie szybciej i racuszki nie ostygną). Kiedy będzie gorąca nakładaj ciasto - 1 - 2 duże łyżki / 1 racuszek - pamiętając, że sporo urośnie. Zmniejsz ogień i smaż powolutku przez 10 - 15 minut do czasu, aż pękające bąbelki powietrza utworzą na powierzchni racuszków charakterystyczne wgłębienia. Sprawdzaj czy patelnia nie jest za gorąca, bo inaczej racuszki się przypalą. Po ok. 15 minutach odwróć je i smaż jeszcze przez 5 do 10 minut.


Krem z ricotty i malin:

250g ricotty
skórka otarta z 1 cytryny (najlepiej ekologicznej, jeśli takiej nie mamy możemy ją zastąpić 2 łyżeczkami soku z cytryny)
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżki miodu
garść malin



Zmiksuj razem wszystkie składniki na gładką i puszystą masę.



Najprostszy mus malinowy:

koszyczek malin
2 łyżki cukru + więcej cukru do smaku jeśli potrzeba
cukier z prawdziwą wanilią (opcjonalnie)





Maliny zasyp cukrem, zagotuj. Zdejmij z ognia i ewentualnie dosłodź jeszcze do smaku. Ja lubię kawałki malin, jeśli jednak chcę uzyskać gładki mus, należy go zmiksować blenderem i przetrzeć przez sitko.

Na gotowe racuszki nałoż po łyżce kremu z ricotty i malin, polej musem malinowym i udekoruj świeżymi malinami. Smacznego! 





Inne przepisy na placuszki:

Słodkie:

Pełnoziarniste placuszki na maślance z płatkami owsianymi
Pełnoziarniste placuszki kokosowe
Placuszki bananowe
Placuszki dyniowe z orzechami włoskimi i syropem klonowym
Placuszki kukurydziane z jagodami

Wytrawne:

Dyniowe krokiety z sosem tzatziki
Placuszki dyniowe z kwaśną śmietaną i szczypiorkiem
Placuszki warzywne z sosem jogurtowo - koperkowym i wędzonym łososiem
Placuszki z cukinii z tymiankiem
Related Posts with Thumbnails