2010-02-02

Marzenia. Tarta z buraczkami i karmelizowaną cebulą.

Kiedy byłam dzieckiem, książki były moimi najlepszymi przyjaciółmi. Marzyłam dużo i chętnie, wierzyłam, że jest możliwe przenieść się w świat bohaterów moich książek. Gdy zaczęłam dorastać, okazało się, że dobry kontakt z rzeczywistością to coś bardzo trudnego. Przez chwilę odcięłam się od swoich marzeń, bo myślałam, że w ten sposób będę miałam więcej energii, którą mogłabym włożyć w tu i teraz. W pewnym sensie tak się stało i pojawiły się nowe inspiracje, nauczyłam się celebrować codzienność, ale gdzieś głęboko w kościach czaiło się uczucie, że ktoś mi zabrał skrzydła. Więc powoli, krok po kroku pozwoliłam marzeniom wrócić i wzbogacić moją życie. Tym większym - o rodzinie, podróżach, tangu... i tym mniejszym - o pięknych zdjęciach, uprawianiu dyni, formie do tarty z wyjmowanym dnem, dobrym aparacie, własnych ziołach na parapecie, ciepłych kapciach z owczej wełny (dostałam na Gwiazdkę! :) ) ... Nauczyłam się o nich mówić, nie wstydzić się ich banalności (czy też prostoty - w tym leży ich urok!) i cieszyć się z tego, że są. Bardzo ciekawa jestem o czym Wy marzycie? Czy chowacie swoje marzenia głęboko czy głośno o nich mówicie?

W moim odczuciu dobre zdjęcia jedzenia często aspirują do miana sztuki. Z zachwytem oglądam zdjęcia Liski, Ani, Bei czy Małgosi. To tylko część bo jest wiele innych blogów z pięknymi zdjęcia - po prawej stronie w zakładce jest cała długaśna lista. Jednak to te cztery blogi były moją pierwszą inspiracją do założenia Food Haven. Wiem jak chciałabym by moje zdjęcia wyglądały, nie wiem jednak jeszcze dokładnie jak to osiągnąć i marzę o tym, by się tego nauczyć. Motywacja jest prosta: chciałabym podzielić się z Wami czymś pięknym. Tak, by oglądając zdjęcie chciało się pomarzyć o tym jak dana potrawa smakuje, poczuć aromat i zobaczyć smak (!). A najlepiej by przywołać jakieś piękne wspomienia. A może i wzbudzić nowe marzenia...

Tarta, na którą dzisiaj zapraszam wykorzystuje słodką skarmelizowaną cebulę (jak w
pissaladière) oraz moje ulubione buraki. Są one teraz w pełni sezonu, piękne i tanie. :) Tarta była znakomita, ale bardzo bardzo trudna do sfotografowania... musicie mi uwierzyć na słowo harcerza, że jest naprawdę pyszna. :)


Tarta z buraczkami i karmelizowaną cebulą
Carmelised onion and beetroot tart
Oryginalny przepis pochodzi z "Tarts" (The Australian Women's Weekly).

Przepis na 1 tartę o średnicy 30 - 32cm, 6 porcji.

500g mrożonego ciasta francuskiego lub przygotowanego samodzielnie
--> skorzystałam z przepisu Gordona Ramsey'a

50g masła
4 średnie czerwone cebule (680g), obrane i cienko pokrojone
1 łyżeczka octu z czerwonego wina
1 łyżeczka świeżego tymianku (można zastąpić suszonym)
3 średnie buraki (500g)
pół szklanki świeżego lub mrożonego szczypiorku
3/4 szklanki (180ml) oliwy z oliwek
rukola

1. Ugotuj buraki: w dużym garnku, pod przykryciem gotuj na małym / średnim ogniu aż będą miękkie  - u mnie to trwało 1,5h. Obierz po ugotowaniu i pokrój w cienkie talarki.
2. Na dużej patelni rozpuść połowę masła i smaż cebulę na wolnym ogniu aż zmięknie, a następnie skarmerlizuje się (około pół godziny). Powinna być miękka i lekko brązowa. Dodaj ocet i tymianek.
3. Nagrzej piekarnik do 220°C. Wytnij z ciasta francuskiego koło o średnicy ok. 32 cm. - użyłam wysmarowanej masłem blaszki do pieczenia pizzy, ale można po prostu wyłożyć odpowiednio dużą blaszkę papierem do pieczenia i na niej wyciąć ciasto. Ponakłuwaj ciasto widelcem i piecz przez 5-7 minut aż ciasto lekko się zarumieni.
4. W międzyczasie zmiksuj blenderem szczypiorek z oliwą.
5. Gdy ciasto będzie lekko zarumienione, wyjmij je z piekarnika. Rozsmaruj na nim skarmelizowaną cebulę. Rozłóż plasterki buraków na tarcie, tak by zachodziły na siebie. Jeden okrąg ze zewnątrz, drugi w środku. Skrop tartę oliwą i wstaw jeszcze raz do piekarnika na ok. 10 minut.
6. Podawaj z rukolą skropioną oliwą zmiksowaną ze szczypiorkiem. Można podawać także z chrzanem (jedna z opcji w oryginalnym przepisie - nie próbowałam). Smacznego!

8 comments:

  1. bardzo piękna ta tarta, bardzo i chętnie bym ja zrobiła w całości , można prosić po polsku przepis na to ciasto francuskie?

    ReplyDelete
  2. kocham buraki. zwłaszcza w towarzystwie tymianku. u mnie również to warzywo w głównej roli na obiad, tyle że w formie barszczu ukraińskiego.
    tarty z buraczkami jeszcze nie miałam okazji spróbować, a brzmi bardzo apetycznie. i jeszcze ta karmelizowana cebulka...

    ReplyDelete
  3. To naprawdę niezwykły przepis! :)

    ReplyDelete
  4. Nie odmówię temu daniu. Buraki to dla mnie jedno z ulubionych warzyw.
    Jak pięknie piszesz o marzeniach.

    ReplyDelete
  5. Margot: oczywiście, postaram się w weekend zrobić osobny post o cieście francuskim, jak je przygotować krok po kroku etc.
    Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
  6. Znalazłam jeszcze coś takiego:
    http://mojewypieki.blox.pl/2007/06/Ciasto-francuskie-krok-po-kroku.html
    Bardzo dobry moim zdaniem opis - zrobiłabym z połowy porcji jednak (kilogram to strasznie dużo), ewentualnie, zachowałabym połowę na inny wypiek.

    ReplyDelete
  7. Buraczki to dla mnie najlepsza słodycz, lepsza niz kawałek dobrego ciasta i bez wahania oddałabym kawałek ciacha w zamian za kawałek Twojej tarty z buraczkami;)

    ReplyDelete

Related Posts with Thumbnails