<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476</id><updated>2012-01-30T22:36:58.558+01:00</updated><category term='dulce de leche'/><category term='Stephan Franz'/><category term='banany'/><category term='suszone śliwki'/><category term='Chleb rosyjski z ziarnami'/><category term='Ciasteczka owsiane z żurawinami i rodzynkami'/><category term='Masło czosnkowe'/><category term='Buenos Aires'/><category term='Chleb z pesto'/><category term='Gofry amarantusowo - miodowe z truskawkami'/><category term='brokuły'/><category term='makaroniki'/><category term='jagody'/><category term='cukinią'/><category term='Jamie Oliver'/><category term='Ciasto dyniowo-twarogowe'/><category term='Grecja'/><category term='comfort food'/><category term='Pesto rosso (pesto alla siciliana)'/><category term='Węgry'/><category term='zimowe opowieści'/><category term='Bulion warzywny'/><category term='migdały'/><category term='brzoskiwnie'/><category term='Chleb żytni rodzynkowo-orzechowy'/><category term='ciasta i ciasteczka'/><category term='wypieki wytrawne'/><category term='Ciasto czekoladowo-pomarańczowe'/><category term='Pizza margherita'/><category term='Pełnoziarniste ciasto bananowo-kokosowe'/><category term='Chlebek bananowy Sophie Dahl'/><category term='Rosja'/><category term='Pierre Hermé'/><category term='Lebkuchen (niemieckie pierniczki na miodzie)'/><category term='makrela'/><category term='Paj limonkowy (Key lime pie)'/><category term='Brioszka (przepis podstawowy)'/><category term='ekologia'/><category term='Zapiekany krem czekoladowy z duszonymi gruszkami'/><category term='Piernik z suszonymi śliwkami'/><category term='Pasztet jajeczno - porowy z łososiem'/><category term='pistacje'/><category term='Szwajcaria'/><category term='Tartaletki z ricottą i truskawkami'/><category term='Pierniczki na choinkę'/><category term='Placuszki bananowe'/><category term='Tarta czekoladowa brownie'/><category term='morele'/><category term='Fusilli z pomidorami i świeżymi ziołami'/><category term='Purée z dyni'/><category term='serniki'/><category term='Muffinki muesli z daktylami'/><category term='makaron (pasta)'/><category term='pizza'/><category term='UK'/><category term='truskawki'/><category term='Dyniowe krokiety'/><category term='Pieczeń z indyka'/><category term='Lasagne z bobem cukinią fasolką szparagową'/><category term='Maślane ciasto z duszonymi jabłkami'/><category term='Placuszki gryczane z bananami'/><category term='papryczka chilli'/><category term='Łatwy chleb słonecznikowy'/><category term='kasztany'/><category term='jesienne opowieści'/><category term='Martha Stewart'/><category term='gruszki'/><category term='Sernik dyniowy'/><category term='woda różana'/><category term='Pełnoziarniste ciasto orzechowe z gruszkami'/><category term='Pan di zucca (Bułeczki dyniowe z rodzynkami)'/><category term='zupy'/><category term='mozarella'/><category term='dobry adres'/><category term='tango'/><category term='limonki'/><category term='Zupa dyniowa z pomarańczą i tymiankiem'/><category term='Maroko'/><category term='pâte brisée'/><category term='Bardzo orzechowy chlebek bananowy'/><category term='papryka'/><category term='Placuszki dyniowe (na słodko)'/><category term='Mazurek czekoladowy'/><category term='orkisz'/><category term='Pesto z pieczonej dyni'/><category term='borówki'/><category term='kardamon'/><category term='Cynamonowe racuszki z kremem z ricotty i malin'/><category term='Najłatwiejszy chleb żytni na zakwasie z prażonym słonecznikiem'/><category term='czarnuszka'/><category term='Keks daktylowy z syropem klonowym'/><category term='Tarta z kurkami'/><category term='Muffinki cytrynowe z makiem'/><category term='Quiche z łososiem młodymi ziemniakami i koperkiem'/><category term='Pesto alla genovese'/><category term='Tarta z truskawkami i z czekoladą'/><category term='Pepparkakor (szwedzkie pierniczki)'/><category term='Paul Gayler'/><category term='mango'/><category term='Conchiglioni nadziewane pesto i cukinią'/><category term='Placuszki dyniowe (wytrawne)'/><category term='figi'/><category term='Barszcz ukraiński'/><category term='Lasagne z zielonymi szparagami'/><category term='mięta'/><category term='czerwona soczewica'/><category term='Kotleciki z dorsza'/><category term='Tarta z kurkami kaszą gryczaną i twarogiem'/><category term='jogurt'/><category term='melasa'/><category term='Chleb węgierski na zakwasie'/><category term='Naleśniki z nadzieniem kasztanowym (gesztenyés palacsinta)'/><category term='Mus truskawowy'/><category term='Gordon Ramsey'/><category term='Rolada z indyka z nadzieniem cytrynowo-orzechowym'/><category term='custard'/><category term='bób'/><category term='Keks dyniowy'/><category term='semolina'/><category term='ryby'/><category term='Kardamonowe zawijaski'/><category term='ziemniaki'/><category term='lato'/><category term='Jajecznica z kurkami'/><category term='bataty'/><category term='łosoś'/><category term='Pełnoziarniste muffinki bananowe'/><category term='Koktajl borówkowo - malinowy z tofu'/><category term='wydarzenia'/><category term='drożdże'/><category term='konkurs'/><category term='Mus malinowy'/><category term='garnek żeliwny'/><category term='Focaccia'/><category term='daktyle'/><category term='tymianek'/><category term='cheddar'/><category term='Sos jogurtowo-koperkowy'/><category term='Bill Granger'/><category term='Tarta Nadége (Tarta cytrynowa z biszkoptem i bezą)'/><category term='Tarta orzechowa z wiśniami'/><category term='bazylia'/><category term='Tylko Marta (Mostly Martha)'/><category term='Zapiekanka makaronowa'/><category term='ricotta'/><category term='Falafel'/><category term='Pizza bez zagniatania (przepis podstawowy)'/><category term='Minestrone'/><category term='Chleb pszenny pełnoziarnisty z garnka żeliwnego'/><category term='Zupa pomidorowa - ekspresowa'/><category term='koperek'/><category term='Szpinakowe fettucine z kremowym sosem cytrynowym i łososiem'/><category term='kokos'/><category term='Zupa-krem z selera'/><category term='Drożdżowe ciasto dyniowe'/><category term='Vermont sourdough (chleb pszenno żytni na zakwasie pszennym)'/><category term='Bułeczki pszenne pełnoziarniste ze świeżymi ziołami'/><category term='groszek zielony'/><category term='Kurczak pieczony z dynią szałwią i orzechami'/><category term='Ciasteczka bananowo-orzechowe z dużymi kawałkami czekolady'/><category term='Fusilli z pieczoną dynią piżmową i mascarpone'/><category term='Tarta gruszkowa Bourdaloue'/><category term='sałatki i surówki'/><category term='inspiracje'/><category term='Zupa pomidorowa ze świeżych pomidorów'/><category term='Ciasteczka owsiane z rodzynkami i czekoladą'/><category term='Czekoladowe kubeczki'/><category term='Tarta z buraczkami i karmelizowaną cebulą'/><category term='placki i racuchy'/><category term='kabaczek'/><category term='Weekendowa Piekarnia'/><category term='karmel'/><category term='śniadanie'/><category term='Zupa dyniowa z boczkiem i chilli'/><category term='Muffinki jabłkowo-rodzynkowe'/><category term='Włochy'/><category term='śliwki'/><category term='Tarta cytrynowa'/><category term='Pełnoziarniste placuszki piernikowe  z syropem pomarańczowo - klonowym'/><category term='Zupa-krem z jesiennych warzyw'/><category term='Sos karmelowy'/><category term='Cukinie z farszem mięsnym i z parmezanową kruszonką'/><category term='Hummus'/><category term='Szwecja'/><category term='inne'/><category term='Koktajl truskawkowy'/><category term='Kawowe makaroniki z czekoladą'/><category term='Wieloziarniste placuszki z borówkami'/><category term='Bułeczki orkiszowe pełnoziarniste z suszonymi owocami'/><category term='Szarlotka razowa z owsianą kruszonką'/><category term='Country bread (chleb wiejski)'/><category term='Babka bananowa z orzechami'/><category term='Matta Lewis'/><category term='Pasta kanapkowa z wędzonej makreli'/><category term='Brownie'/><category term='wanilia'/><category term='żurawiny'/><category term='marchewka'/><category term='ogórek'/><category term='maliny'/><category term='mak'/><category term='Chleb żytni razowy z miodem i czarnuszką'/><category term='podróże'/><category term='filmy'/><category term='muffinki'/><category term='Kluseczki dyniowe z masłem szałwiowym'/><category term='Ryż na mleku z makiem i z granatem'/><category term='kruche ciasto'/><category term='Gnocchi z buraków'/><category term='fasolką szparagową'/><category term='Włoski sernik migdałowy'/><category term='Tarta z suszonymi śliwkami i kremem custard'/><category term='orzeszki pinii'/><category term='Ciasteczka Oreo'/><category term='Węgierskie ciasto orzechowo-wiśniowe'/><category term='płatki owsiane'/><category term='cynamon'/><category term='Jeffrey Hamelman'/><category term='Szarlotka na kruchym cieście'/><category term='Tarta brzoskwiniowa z ricottą'/><category term='Placuszki owsiane'/><category term='bez glutenu'/><category term='buraki'/><category term='Dyniowa babka drożdżowa'/><category term='Włoski blok czekoladowy'/><category term='Tartaletki karmelowo-dyniowe'/><category term='Drożdżowe ciasto do wytrawnej tarty'/><category term='dynia'/><category term='Zupa-krem z cukinii ze świeżymi ziołami'/><category term='Łatwy chleb z suszonymi pomidorami'/><category term='Pieczone kasztany'/><category term='Rose Levy Berenbaum'/><category term='Letnia zupa jarzynowa'/><category term='tarty i tartaletki'/><category term='Weekendowa Cukiernia'/><category term='Domowy sos pomidorowy'/><category term='Chleb orkiszowy na zakwasie z garnka żeliwnego'/><category term='parmezan'/><category term='szałwia'/><category term='Polska'/><category term='oregano'/><category term='twaróg'/><category term='maślanka'/><category term='Sos tzatziki'/><category term='nerkowce'/><category term='Sophie Dahl'/><category term='Blog Forum Gdańsk 2010'/><category term='ciasteczka amaretti'/><category term='wiśnie'/><category term='Bułeczki z jagodami'/><category term='orzechy włoskie'/><category term='zakwas pszenny'/><category term='Chleb pszenny z garnka żeliwnego (no knead bread)'/><category term='Owsiane muffinki śniadaniowe (Morning Glory Oat Muffins)'/><category term='mascarpone'/><category term='Detox Smoothie'/><category term='Boże Narodzenie'/><category term='Krupnik'/><category term='Lasagne z pieczonymi warzywami'/><category term='bakłażan'/><category term='Lepki piernik na melasie'/><category term='kiwi'/><category term='książki'/><category term='Paj jabłkowo - jeżynowy'/><category term='kapusta'/><category term='Pieczone warzywa z  bazyliowo - orzechowym  pesto'/><category term='Krisztina Vrábel'/><category term='wegańskie'/><category term='Sos pomidorowy do pizzy'/><category term='napoje'/><category term='Chleb pszenno - żytni z garnka rzymskiego'/><category term='Maślano - waniliowa brioszka na semolinie'/><category term='granat'/><category term='Placuszki warzywne z sosem jogurtowo-koperkowym i wędzonym łososiem'/><category term='kawa'/><category term='jabłka'/><category term='pomidory'/><category term='Richard Bertinet'/><category term='jeżyny'/><category term='rodzynki'/><category term='Chleb na pszennym zakwasie z figami orzechami laskowymi i ziarnami anyżku'/><category term='Placuszki z cukinii z tymiankiem'/><category term='kurki'/><category term='Pieczone jabłka z kruszonką cynamonowo-orzechową'/><category term='Argentyna'/><category term='Kasza jaglana na mleku ze śliwkami i cynamonem'/><category term='Zupa z czerwonej soczewicy'/><category term='USA'/><category term='zakwas żytni'/><category term='rozmaryn'/><category term='Szałwiowe risotto z dynią'/><category term='Jasny chleb żytni'/><category term='miód'/><category term='Naleśniki gryczane'/><category term='Empanadas (Argentyńskie pieczone pierogi)'/><category term='Zupa dyniowa ze słodkimi ziemniakami'/><category term='Nigella Lawson'/><category term='pestki słonecznika'/><category term='Żółta sałatka paprykowa'/><category term='Placuszki kukurydziane z jagodami'/><category term='cytryna'/><category term='kuchnia staropolska i regionalna'/><category term='bekon'/><category term='ryż'/><category term='pomarańcze'/><category term='ciecierzyca'/><category term='łatwe'/><category term='Dischi volanti z kurkami'/><category term='wino Marsala'/><category term='Ciasteczkowy Potwór'/><category term='Drezdeński wieniec (Stollen)'/><category term='wegetariańskie'/><category term='Dyniowa babka z żurawinami i białą czekoladą'/><category term='Wielkanoc'/><category term='Pełnoziarnista pizza bez zagniatania'/><category term='prosciutto'/><category term='fasola'/><category term='Pizza z prosciutto i rukolą'/><category term='imbir'/><category term='Bliski Wschód'/><category term='kasze'/><category term='Renato Poliafito'/><category term='Słoneczne smoothie'/><category term='Pełnoziarniste placuszki   na maślance i z płatkami owsianymi'/><category term='szparagi'/><category term='marcepan'/><category term='Tarta migdałowa z jagodami'/><category term='lasagne'/><category term='Bron Marshall'/><category term='Gwiazdki pomarańczowo-czekoladowe'/><category term='rzodkiewka'/><category term='Pappardelle z cukinią i ziołami'/><category term='Desernik z malinami i musem truskawkowym'/><category term='garnek rzymski'/><category term='z mięsem'/><category term='Szarlotka z dużą ilością jabłek'/><category term='Zupa dyniowa waniliowo-cytrynowa'/><category term='Jim Lahey'/><category term='Muffinki pomarańczowe  z orzechami włoskimi i polewą z białej czekolady'/><category term='ananas'/><category term='Granola'/><category term='Francja'/><category term='Korzenny krem dyniowy z jabłkami sautée i pistacjami'/><category term='tofu'/><category term='Ciasto na pizzę (cienkie)'/><category term='Pan co&apos; Santi (chleb pszenny rodzynkowo-orzechowy)'/><category term='Bazyliowo - orzechowe pesto'/><category term='Ciasto pistacjowo-jogurtowe z wodą różaną'/><category term='czekolada'/><category term='suszone pomidory'/><category term='lunch'/><category term='Tarta śliwkowa z kremem migdałowym'/><category term='dorsz'/><category term='Zupa dyniowa - na dobry humor'/><category term='Pudding karmelowy'/><category term='seler'/><category term='Tamás Bereznay'/><category term='Muffinki gruszkowe z orzechami włoskimi'/><category term='orzechy laskowe'/><category term='rukola'/><category term='Pierniczki z miodem i melasą'/><category term='Kanelbullar (Szwedzkie bułeczki cynamonowe)'/><category term='pecorino romano'/><category term='Pełnoziarniste placuszki kokosowe'/><category term='Sernik waniliowy'/><category term='chleb'/><category term='Muffinki dyniowo-żurawinowe'/><category term='Sos beszamelowy'/><category term='Migdałowe brownie'/><category term='Krajanka z jeżynami i migdałami'/><category term='cukinia'/><title type='text'>Food Haven czyli Przystanek Jedzenie</title><subtitle type='html'>Przystanek jedzenie
by Misia</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>215</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-2829428575197848934</id><published>2011-12-23T18:14:00.000+01:00</published><updated>2011-12-23T18:14:51.660+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Świąteczne życzenia.</title><content type='html'>W zeszłym roku o tej samej porze piekłam &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/pierniczki-na-choinke.html"&gt;piętnastą partię pierniczków na choinkę&lt;/a&gt;. Na stole dojrzewały&amp;nbsp;miodowe pierniki z suszonymi śliwkami oraz keksy - morelowy i szafranowo-miodowy nasączany koniakiem. Prezenty czekały na ubranie choinki, a ja po uszy byłam w&amp;nbsp;świątecznym nastroju.&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none;"&gt;W tym roku do późnej godziny pracuję (Retro jest już otwarte od ok. dwóch tygodni),&amp;nbsp;więc w&amp;nbsp;świąteczny nastrój wprowadzają mnie&amp;nbsp;pierniczki w oknie,&amp;nbsp;Ella Fitzgerald i&amp;nbsp;Frank Sinatra oraz moja ulubiona piernikowa latte. W tym roku całe pieczenie oddałam w ręce taty - żałując, że sama nie dam rady być jego częścią, ale to niestety (niewielki) koszt realizacji marzeń... Wieczorem po zamknięciu spakujemy&amp;nbsp;z P.&amp;nbsp;prezenty i&amp;nbsp;ubrania na zmianę, wsiądziemy w samochód i pojdziemy do&amp;nbsp;DOMU na&amp;nbsp;Święta.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8sKIUvdPGh8/TvSvcw795vI/AAAAAAAAOBU/GeLRVaQIpCo/s1600/Christmas+in+Retro+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-8sKIUvdPGh8/TvSvcw795vI/AAAAAAAAOBU/GeLRVaQIpCo/s1600/Christmas+in+Retro+1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Iaxhc6fwtX0/TvSvz2Xoq-I/AAAAAAAAOBg/1b_Y_Va-L5E/s1600/Christmas+gingerbreads+in+Retro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-Iaxhc6fwtX0/TvSvz2Xoq-I/AAAAAAAAOBg/1b_Y_Va-L5E/s1600/Christmas+gingerbreads+in+Retro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-u_Cy-GQdwfE/TvSwBGJvbAI/AAAAAAAAOBs/dL48gmqEkh4/s1600/Cinnamon+latte+in+Retro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-u_Cy-GQdwfE/TvSwBGJvbAI/AAAAAAAAOBs/dL48gmqEkh4/s1600/Cinnamon+latte+in+Retro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem &lt;strong&gt;wszystkich moim Czytelnikom chciałabym&amp;nbsp;życzyć spokojnej drogi do domu oraz magicznych Świąt w gronie osób, kóre kochacie&lt;/strong&gt;. Spotkań i rozmów, które łączą, smakołyków, które karmią i duszę i ciało oraz prawdziwej radości z bycia "tu i teraz". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli będziecie w drugi dzień świąt na gdańskiej starówce, to zapraszam na piernikową latte, rozgrzewający poncz jabłkowo - rumowy czy herbaciarny grog&amp;nbsp;do Retro - otwieramy o 12:00 :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-P1cE5wRdiYs/TvSw75shnJI/AAAAAAAAOCE/HXcrlyrLaow/s1600/Retro+-+icon+256+x+256.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; cssfloat: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-P1cE5wRdiYs/TvSw75shnJI/AAAAAAAAOCE/HXcrlyrLaow/s200/Retro+-+icon+256+x+256.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Retro &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;kawiarnia z duszą, sklep z herbatą&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;ul. Piwna 5/6&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; text-align: center;"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Gdańsk&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://retro.gda.pl/"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;retro.gda.pl&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hMUJIInypKs/TvSwpTPDcrI/AAAAAAAAOB4/OeK2sKtE2Do/s1600/Brown+vintage+sofa+in+Retro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-hMUJIInypKs/TvSwpTPDcrI/AAAAAAAAOB4/OeK2sKtE2Do/s1600/Brown+vintage+sofa+in+Retro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3Vzf9w0XcBs/TvSy0kXNk4I/AAAAAAAAOCc/L0MHcY9HMZg/s1600/Counter+in+Retro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-3Vzf9w0XcBs/TvSy0kXNk4I/AAAAAAAAOCc/L0MHcY9HMZg/s1600/Counter+in+Retro.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-gyur0fwMclA/TvSzKk1HErI/AAAAAAAAOC0/pi7Mm_FH0Gs/s1600/Gallery-IMG_8393-copy-Custom.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; cssfloat: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://4.bp.blogspot.com/-gyur0fwMclA/TvSzKk1HErI/AAAAAAAAOC0/pi7Mm_FH0Gs/s1600/Gallery-IMG_8393-copy-Custom.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Wdt3OVkCCjQ/TvSydWWQt4I/AAAAAAAAOCQ/3MIU9hrjNmY/s1600/Gallery-IMG_8384-Custom.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://3.bp.blogspot.com/-Wdt3OVkCCjQ/TvSydWWQt4I/AAAAAAAAOCQ/3MIU9hrjNmY/s1600/Gallery-IMG_8384-Custom.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="border-bottom: medium none; border-left: medium none; border-right: medium none; border-top: medium none; clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_GrcfjjuVXk/TvSy9Ac8tII/AAAAAAAAOCo/sxncEkFefNQ/s1600/Gallery-IMG_8423-copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://2.bp.blogspot.com/-_GrcfjjuVXk/TvSy9Ac8tII/AAAAAAAAOCo/sxncEkFefNQ/s1600/Gallery-IMG_8423-copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-M6nfh3d7w5A/TvSzl8gzw4I/AAAAAAAAODM/LpDxFTG4ooc/s1600/Gallery-IMG_8403-Custom.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" rea="true" src="http://1.bp.blogspot.com/-M6nfh3d7w5A/TvSzl8gzw4I/AAAAAAAAODM/LpDxFTG4ooc/s1600/Gallery-IMG_8403-Custom.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-2829428575197848934?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/2829428575197848934/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/12/swiateczne-zyczenia.html#comment-form' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2829428575197848934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2829428575197848934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/12/swiateczne-zyczenia.html' title='Świąteczne życzenia.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8sKIUvdPGh8/TvSvcw795vI/AAAAAAAAOBU/GeLRVaQIpCo/s72-c/Christmas+in+Retro+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-4648698782217212805</id><published>2011-11-11T15:40:00.000+01:00</published><updated>2011-11-11T15:40:32.196+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>RETRO.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;Dzisiejszy wpis zaczynałam już chyba 4 razy - po głowie chodzą mi obrazy, smaki i dźwięki, a nie słowa. Ostatni miesiąc był bardzo intensywny - spełnianie marzeń ma swoją cenę i jest nią całkowity brak wolnego czasu i średni czas pracy 14h dziennie. Nigdy jednak nie byłam równie szczęśliwa (ale też zestresowana) jak teraz, którego to szczęścia nie są w stanie umniejszyć nawet liczne kłopoty i problemy. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Retro było "wymarzone" przez długie lata, tylko potrzebowało odpowiedniej przestrzeni, by zaistnieć. Może to niewiarygodne, ale gdy weszłam po raz pierwszy do nieremonotowanego od 10 lat lokalu, którego ogłoszenie o wynajmie zobaczyłam dzień wcześniej, od razu wiedziałam, że ją znalazłam. Zanim doszło do decyzji o wynajmie i podpisaniu umowy,&amp;nbsp; ja już w myślach ustawiałam meble i malowałam ściany. &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-diaqF2sdyzY/Tr0Pn9rXnLI/AAAAAAAAN_E/mn8dQThYjEI/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="456" src="http://3.bp.blogspot.com/-diaqF2sdyzY/Tr0Pn9rXnLI/AAAAAAAAN_E/mn8dQThYjEI/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moja wizja RETRO to wizja miejsca, w którym można spokojnie porozmawiać, poczytać lub pomarzyć, w którym każdy fotel ma swoją historię, w którym można wypić gorący poncz lub grog herbaciany po długim spacerze i zjeść tort Neli Rubinstein, żółwiowy deser z lat 30tych czy moje ulubione ciasteczka owsiane. W którym czas toczy się innym rytmem, a przestrzeń wypełniają dźwięki z Trzeszczącej płyty Piotra Kaczkowskiego. W którym raz w tygodniu można przyjść i zatańczyć tango do oryginalnej muzyki z lat 30tych i 40tych - zatańczyć do najpiękniejszych polskich i argentyńskich tang oraz milong. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="360" src="http://www.youtube.com/embed/gPdidRreduM?rel=0" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt; &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zamiana wizji w rzeczywistość okazała się być o wiele większym wyzwaniem niż myślałam.&lt;br /&gt;Początek był iście minimalistyczny: kartka papieru milimetrowego, ołówek, kredki i linijka, dalej to przeszukiwanie rodzinnych strychów, sklepów ze starociami i liczne podróże do stolarza i tapicera. W międzyczasie - remont kapitalny, wizyty w urzędach i sanepidzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WapUYBAeylU/Tr0Y5_Q4wII/AAAAAAAAN_Q/-Dq-0TFZ_AU/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-WapUYBAeylU/Tr0Y5_Q4wII/AAAAAAAAN_Q/-Dq-0TFZ_AU/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ekNvL6mLXls/Tr0elHkHZjI/AAAAAAAAN_Y/yfvRaFcjsjI/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-ekNvL6mLXls/Tr0elHkHZjI/AAAAAAAAN_Y/yfvRaFcjsjI/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CToO_Y0cyGg/Tr0x3ClWbEI/AAAAAAAAOAU/WvdTS_ikpoE/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="458" src="http://1.bp.blogspot.com/-CToO_Y0cyGg/Tr0x3ClWbEI/AAAAAAAAOAU/WvdTS_ikpoE/s640/05.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Nasz duży pokój powoli zamienia się w sklep z oświetleniem połączony ze składem porcelany,&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;starych mebli, poduszek i 1001 innych drobiazgów.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Lk2ru-rwiSA/Tr0wxeDKGMI/AAAAAAAAOAM/W0hyvMFWeCE/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-Lk2ru-rwiSA/Tr0wxeDKGMI/AAAAAAAAOAM/W0hyvMFWeCE/s640/06.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Jak Wam się podobają lampy kapelusze? :)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Jesteśmy już przy końcówce remontu,więc myślę, że już niedługo zaproszę Was oficjalnie na otwarcie RETRO :) Mam nadzieję, że po otwarciu powoli uda mi się wrócić do bardziej regularnego blogowania, którego bardzo mi brakuje.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Tymczasem uciekam do pracy nad logo Retro (oraz menu), a Wam życzę wspaniałego i słonecznego weekendu!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ug0X0NQNqJ4/Tr0oO1QL78I/AAAAAAAAOAE/zaWFG2Hp2NQ/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="420" src="http://2.bp.blogspot.com/-ug0X0NQNqJ4/Tr0oO1QL78I/AAAAAAAAOAE/zaWFG2Hp2NQ/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-4648698782217212805?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/4648698782217212805/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/11/retro.html#comment-form' title='26 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4648698782217212805'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4648698782217212805'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/11/retro.html' title='RETRO.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-diaqF2sdyzY/Tr0Pn9rXnLI/AAAAAAAAN_E/mn8dQThYjEI/s72-c/02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-5177015051430359947</id><published>2011-10-11T21:34:00.001+02:00</published><updated>2011-10-11T21:51:00.947+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakwas żytni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeffrey Hamelman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jasny chleb żytni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Kominek.</title><content type='html'>Nie ma lepszej pory na pieczenie chleba niż wczesna jesień. Dojmująca szarość za oknem i zimne jeszcze kaloryfery, sprawiają, że z radością zanurzam ręce w lepkim cieście, które wyrabiam, zagniatam, wyrabiam...by w końcu wstawić mało kształtną szarą masę do piekarnika i wyjąć piękny złocisty, śpiewajacy bochenek. W trakcie tej magicznej przemiany biorę wygodne krzeslo, książkę i siadam przed piekarnikiem - moim jesiennym kominkiem, wspominając ciepły i słoneczny wrzesień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-LN0m6FTk-oo/TpSYAQiQFnI/AAAAAAAAN-A/b6JFmMJmUbY/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-LN0m6FTk-oo/TpSYAQiQFnI/AAAAAAAAN-A/b6JFmMJmUbY/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Im bardziej jestem zabiegana i zajęta spełnianiem marzeń (o czym w nastepnym wpisie), tym bardziej potrzebuję takich momentów. Kiedy czas zwalnia - bo przecież nie można pospieszyć wyrastającego chleba i kiedy łapię oddech.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Zapraszam na jasny chleb żytni (l&lt;i&gt;ight rye bread&lt;/i&gt;) Jeffrey'a Hamelmana, który zasadniczo jest chlebem pszennym, ale na żytnim zakwasie. &lt;i&gt;Light rye&lt;/i&gt; jest dość lekki, prosty do zrobienia, idealny do moich ulubionych ostatnio kanapek z &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Hummus"&gt;hummusem&lt;/a&gt; i ogórkiem kiszonym :) Poniżej wersja z moimi zmianami - może się skusicie? Już za parę dni Światowy Dzień Chleba :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://kochtopf.twoday.net/stories/announcing-world-bread-day-2011-bake-bread-for-world-bread-day/" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" title="Bake Bread for World Bread Day 2011"&gt;&lt;img alt="Bake Bread for World Bread Day 2011" src="http://farm7.static.flickr.com/6161/6177827848_125b5ca787.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Jasny chleb żytni&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na jeden duży bochenek pieczony w keksówce 10x20cm lub prostokątnej formie 12x18cm (mierzone po dnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;zaczyn:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;70g mąki jasnej żytniej (typ 720)&lt;br /&gt;55g wody&lt;br /&gt;1 czubata łyżka aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego 10 - 12h wcześniej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w misce, przykryć folią i odstawić na 12h w temperaturze pokojowej (21&lt;b&gt;°&lt;/b&gt;C).&amp;nbsp;  Przed  dodaniem pozostałych składników do sfermentowanego już zaczynu  odejmuję jedną łyżkę, którą dokarmiam i używam do następnego chleba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;ciasto właściwe:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;cały zaczyn&lt;br /&gt;385g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;250g wody&lt;br /&gt;1 łyżka czarnuszki (w oryginale kminku)&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce, wyrobić mikserem z hakami- zajmie to ok. 5 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miskę przykryć folią i odstawić do fermentacji w temperaturze pokojowej na &lt;b&gt;1h&lt;/b&gt;.  Wyrośnięte ciasto przełożyć do  natłuszczonej i&amp;nbsp; wysypanej otrębami formy. Odstawić do wyrastania na&lt;b&gt;40 min. do 1h &lt;/b&gt;w ciepłe miejsce. &lt;br /&gt;Piekanik nagrzać do &lt;b&gt;240°C&lt;/b&gt;, naparować (wrzucam dwie kostki lodu na  dno). Wstawić wyrośnięty chleb i piec przez &lt;b&gt;15 minut&lt;/b&gt;, następnie obniżyć temperaturę do &lt;b&gt;225°C&lt;/b&gt; i piec &lt;b&gt;20 - 25 minut&lt;/b&gt;.&amp;nbsp; Ostudzić na  kratce. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QQ0n25GKtlQ/TpSZoFRt_wI/AAAAAAAAN-Q/vqWPtqor9AM/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-QQ0n25GKtlQ/TpSZoFRt_wI/AAAAAAAAN-Q/vqWPtqor9AM/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Blkmi83Whns/TpSYK411zSI/AAAAAAAAN-I/AlhKkoh2urQ/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-Blkmi83Whns/TpSYK411zSI/AAAAAAAAN-I/AlhKkoh2urQ/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-5177015051430359947?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/5177015051430359947/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/10/kominek.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5177015051430359947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5177015051430359947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/10/kominek.html' title='Kominek.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-LN0m6FTk-oo/TpSYAQiQFnI/AAAAAAAAN-A/b6JFmMJmUbY/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-4277416306360735574</id><published>2011-09-16T11:00:00.000+02:00</published><updated>2011-09-16T11:00:46.152+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>7 rzeczy, których o mnie nie wiecie...</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;1. Fascynują mnie stare książki kucharskie, które traktuję bardziej jako opowieść o dawnym życiu niż zbiór przepisów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-FNhnT1F5zYc/TnIdYCPjNtI/AAAAAAAAN8g/YN2WNoqS4cg/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-FNhnT1F5zYc/TnIdYCPjNtI/AAAAAAAAN8g/YN2WNoqS4cg/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Powyższa książka kucharska należała do siostry mojej babci, która pochodziła z Kresów Wschodnich. Znalazłam w niej oprócz przepisów na różnorodne chleby i tradycyjne polskie dania, także przepisy "zagraniczne" typu makaroniki czy makaron włoski z parmezanem oraz dokładne instrukcje dotyczące prowadzenia gospodarstwa domowego w tym m.in. wskazówki jak dokarmiać indyka na Wielkanoc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vqM3QOB4JTU/TnId_LVeXeI/AAAAAAAAN8k/JqpwYwcuvQA/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-vqM3QOB4JTU/TnId_LVeXeI/AAAAAAAAN8k/JqpwYwcuvQA/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6wYom0CMASY/TnIeEINKlzI/AAAAAAAAN8o/xf3Qjb86Tc8/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-6wYom0CMASY/TnIeEINKlzI/AAAAAAAAN8o/xf3Qjb86Tc8/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;2. Ogórki małosolne lub domowe kiszone to skończona doskonałość.  Potrafię zjeść całe wiaderko, sama. Potrafię także spędzić pół godziny robiąc  zdjęcie ostatniemu ogórkowi... ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-M6z1OIeWOaE/TnIgNO0bWII/AAAAAAAAN80/QaTcT-tk9eE/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-M6z1OIeWOaE/TnIgNO0bWII/AAAAAAAAN80/QaTcT-tk9eE/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3. Konsumuję patriotycznie ;) tj staram się wybierać polskie marki, nie tylko jeśli chodzi o żywność, ale też w kwestii np. ubrań.&amp;nbsp; Ostatnim moim polskim odkryciem jest firma Bialcon i jej młodsze dziecko &lt;a href="http://www.rabarbar.co/"&gt;Rabarbar&lt;/a&gt; - nie tylko zaprojektowane w Polsce, ale tutaj także uszyte. Ubrania odrobinę droższe niż sieciówki, ale za to świetne jakościowo, co jest dla mnie ważne, bo przywiązuję się do ubrań i raczej nie lubię ich zmieniać co sezon. &lt;br /&gt;Poniżej zdjęcie z zeszłorocznej jesiennej kolekcji Bialconu, jeszcze niżej zdjęcie retro-płaszczyka w róże z nowej kolekcji Rabarbaru.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jCIuLAt25u8/TnIhPdqNgdI/AAAAAAAAN84/lzJeQRShZtg/s1600/nowoczesne-retro-w-wydaniu-bialcon_27322_5.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-jCIuLAt25u8/TnIhPdqNgdI/AAAAAAAAN84/lzJeQRShZtg/s1600/nowoczesne-retro-w-wydaniu-bialcon_27322_5.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0wtjsgQpwEk/TnIkLBv0AuI/AAAAAAAAN88/Ev8rzuFUeGI/s1600/7173220.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-0wtjsgQpwEk/TnIkLBv0AuI/AAAAAAAAN88/Ev8rzuFUeGI/s640/7173220.jpg" width="544" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;4. Co prawda nie mam jeszcze swojej kuchni, ale już wiem jak będzie wyglądać - układ idealny znalazłam w letnim wydaniu magazynu Ikea Family. Fronty białe (zdecydowanie bardziej retro, niż nowoczesne takie jak są na zdjęciu), biały blat, dwa duże okna, całość na planie kwadratu, czerwone dodatki w tym rubinowy jubileuszowy Kitchen Aid z przezroczystą dzieżą ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4MfLySljBMg/TnInAT2S18I/AAAAAAAAN9A/AVvxLwv9-IM/s1600/kuchnia+marzen.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="555" src="http://1.bp.blogspot.com/-4MfLySljBMg/TnInAT2S18I/AAAAAAAAN9A/AVvxLwv9-IM/s640/kuchnia+marzen.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;5. Co rusz odkrywam w sobie nowe pasje - a to zaczęłam obszywać serwetki, a to nie można mnie wyciągnąć ze sklepu ogrodniczego, bo odkryłam w nim niezwykłe nasionka fioletowych marchewek, jeszcze bardziej fioletowych fasolek i trzy odmiany poziomek. Czasami czuję się trochę rozdarta między tangiem, gotowaniem, fotografowaniem, nauką szycia i masą innych rzeczy... Na pewno nigdy się nie nudzę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Posiadam dwie pary jeansów - jedną za małą, jedną za dużą. Cała reszta to sukienki i spódnice. Z czego dwie / trzy czarne, a reszta kolorowe. Uwielbiam barwne ubrania, im ciemniej i zimniej, tym chętniej wybieram mocne, ciepłe kolory. Moje wymarzone tegoroczne jesienne spódnice to żółta i ruda o klasycznych krojach, tuż za kolano. Obie znajdziecie na &lt;a href="http://www.asos.com/Women/"&gt;Asosie&lt;/a&gt; (Internetowy sklep z bardzo dużym wyborem znanych i nie tylko marek, jeszcze większymi przecenami. W skrócie: źródło wielu pokus ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-M4yzjg2-8lY/TnIuPMAlJrI/AAAAAAAAN9E/J3TIvI9JPhw/s1600/asos+river+island+3l.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-M4yzjg2-8lY/TnIuPMAlJrI/AAAAAAAAN9E/J3TIvI9JPhw/s640/asos+river+island+3l.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-mROEhoG0mD0/TnIudAd5BzI/AAAAAAAAN9M/79LgtxZtbEo/s1600/asos+river+island.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-mROEhoG0mD0/TnIudAd5BzI/AAAAAAAAN9M/79LgtxZtbEo/s640/asos+river+island.jpg" width="500" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;7. Starość, która w naszej kulturze jest tematem tabu, mnie jednak nie przeraża, wręcz przeciwnie, lubię o niej myśleć i wyobrażać sobie siebie za 30, 40 lat... Jedno jest pewne - będę tańczyć tango :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LW-36_FTgKI/TnI0CVBIwKI/AAAAAAAAN9Q/ctvkX__3Pzo/s1600/old+couple.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-LW-36_FTgKI/TnI0CVBIwKI/AAAAAAAAN9Q/ctvkX__3Pzo/s640/old+couple.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz dziękuję za zaproszenia do One Lovely Blog Award. &lt;br /&gt;Dziękuję: &lt;a href="http://mad-aboutfood.blogspot.com/"&gt;Mad&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://smakialzacji.blogspot.com/"&gt;Małgosi Z&lt;/a&gt;., &lt;a href="http://doctor-makeachange.blogspot.com/"&gt;Doctor&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://lekko-i-zdrowo.blogspot.com/"&gt;Punktransistor&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://gotowanie-elzunia.blogspot.com/"&gt;Elżuni&lt;/a&gt;. :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PXGFZOFxBAc/TnI4cddh9KI/AAAAAAAAN9U/4Vop1fdjUJQ/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PXGFZOFxBAc/TnI4cddh9KI/AAAAAAAAN9U/4Vop1fdjUJQ/s1600/One_Lovely_Blog_Award.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-4277416306360735574?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/4277416306360735574/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/09/7-rzeczy-ktorych-o-mnie-nie-wiecie.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4277416306360735574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4277416306360735574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/09/7-rzeczy-ktorych-o-mnie-nie-wiecie.html' title='7 rzeczy, których o mnie nie wiecie...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-FNhnT1F5zYc/TnIdYCPjNtI/AAAAAAAAN8g/YN2WNoqS4cg/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8603203642587298107</id><published>2011-09-15T16:53:00.001+02:00</published><updated>2011-09-15T16:55:08.705+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imbir'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Szarlotka razowa z owsianą kruszonką'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Razowa szarlotka z owsianą kruszonką.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Mcf-qqIM43I/TnIJLDOpA4I/AAAAAAAAN8Q/lEIJlPFlJyI/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Mcf-qqIM43I/TnIJLDOpA4I/AAAAAAAAN8Q/lEIJlPFlJyI/s1600/04.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Szarlotka niewątpliwie się udała, ale w ferworze realizacji marzeń zabrakło mi czasu, by Wam o niej napisać. Poprawiam się i zapraszam na porcję mojej nowej, a już (najbardziej) ulubionej szarlotki.&lt;br /&gt;Na półkruchym cieście, z antonówek i malinówek (czyli jabłek z tzw. starych odmian), z dużą ilością przypraw: utłuczonych w moździerzu goździków, z cynamonem, imbirem i szczyptą angielskiej mieszanki "mixed spice" (czyli suszona skórka pomarańczy, cassia / chiński cynamon, gałka muszkatołowa, imbir, ziele angielskie, kminek). Upiekłam ją na bardzo dużej blaszce, bo lubię bardzo cieniutkie ciasto i dużo jabłek, ale możecie ją zrobić na mniejszej, jeśli wolicie inne proporcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZMT_lu0W0kE/TnIJUNq5aMI/AAAAAAAAN8U/BdxihzmKYqU/s1600/szarlotka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZMT_lu0W0kE/TnIJUNq5aMI/AAAAAAAAN8U/BdxihzmKYqU/s640/szarlotka.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Szarlotka razowa z owsianą kruszonką&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wyższa szarlotka / więcej ciasta w stosunku do jabłek: blaszka 25x35cm&lt;br /&gt;niższa szarlotka / więcej jabłek, potrzeba podwójnej porcji kruszonki: blaszka 30x40cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;ciasto:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200g mąki pszennej razowej / orkiszowej (typ 1850, 2000)&lt;br /&gt;100g mąki pszennej tortowej / orkiszowej jasnej&lt;br /&gt;40g mąki owsianej (opcjonalne, możecie zastąpić zwykłą mąką lub np. mąką ryżową)&lt;br /&gt;50g (1/4 szklanki) cukru demerara / trzcinowego&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;160g masła&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąki, cukier i proszek do pieczenia dobrze wymieszaj. Dodaj masło i  połącz  składniki siekając je nożem. Kiedy ciasto będzie miało  konsystencję  kruszonki dodaj jajka i &lt;b&gt;szybko &lt;/b&gt;zagnieć  ciasto  formując z niego kulę. Ciasta nie należy wyrabiać zbyt długo.&amp;nbsp; Połóż  kulę ciasta  na posypanym mąką blacie i uklep ją dłońmi, nadając jej  kształt grubego  placka, a następnie owiń folią spożywczą i włóż do  lodówki na co  najmniej &lt;b&gt;30 minut. &lt;/b&gt;W tym czasie przygotuj nadzienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;nadzienie:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2kg obranych i pokrojonych jabłek (waga po obraniu, przed obraniem ok. 2,5 - 3kg)&lt;br /&gt;1/4 szklanki cukru trzcinowego lub miodu (lub więcej do smaku, zależy od tego jak kwaśne mamy jabłka)&lt;br /&gt;2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki mielonych goździków lub 5 goździków utłuczonych w moździerzu&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki kardamonu&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki imbiru&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki mixed spice (opcjonalnie)&lt;br /&gt;2 łyżki skrobi kukurydzianej lub mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jabłka zasyp cukrem, wymieszaj z przyprawami i w garnku z grubym dnem podgrzewaj na małym ogniu często mieszając aż zmiękną (ale nie będą się rozlatywać). Na koniec dodaj skrobię kukurydzianą i dobrze wymieszaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzej do temp. &lt;b&gt;200°C. &lt;/b&gt;Wyjmij&amp;nbsp; ciasto z lodówki i rozwałkuj na oprószonym mąką blacie lub pomiędzy dwoma arkuszami papieru do  pieczenia. Formę na szarlotkę wyłóż papierem do pieczenia i wyłóż rozwałkowanym ciastem. Nakłuj widelcem. Wstaw do nagrzanego piekarnika na 20 minut. W międzyczasie przygotuj owsianą kruszonkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;owsiana kruszonka:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt; (na dużą blaszkę należy przygotować podwójną ilość)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;100g miękkiego masła&lt;br /&gt;20g cukru demerara&lt;br /&gt;35g miodu&lt;br /&gt;50g posiekanych drobno orzechów włoskich&lt;br /&gt;50g mąki owsianej (innej ulubionej, zwykła tortowa też jest ok)&lt;br /&gt;100g płatków owsianych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki włożyć do miski i dobrze wymieszać / rozetrzeć palcami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z piekarnika wyjmij podpieczony spód i wyłóż na niego nadzienie jabłkowe oraz posyp kruszonką. Wstaw ponownie do piekarnika na &lt;b&gt;30 minut &lt;/b&gt;(duża blaszka) &lt;b&gt;do 45 minut&lt;/b&gt; (mała blaszką, grubsza warstwa ciasta).&lt;br /&gt;Szarlotkę najlepiej kroi się po dobrym ostudzeniu, a po prostu idealnie na drugi dzień, ale kto by tak długo czekał...Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-8LINXMgwsI0/TnIPQRagevI/AAAAAAAAN8Y/Wvw28W0Ba2A/s1600/01b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-8LINXMgwsI0/TnIPQRagevI/AAAAAAAAN8Y/Wvw28W0Ba2A/s1600/01b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-aTKG5J6giCE/TnIRE1trAlI/AAAAAAAAN8c/tAnS7Hj3VTQ/s1600/szarlotka1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-aTKG5J6giCE/TnIRE1trAlI/AAAAAAAAN8c/tAnS7Hj3VTQ/s640/szarlotka1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8603203642587298107?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8603203642587298107/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/09/razowa-szarlotka-z-owsiana-kruszonka.html#comment-form' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8603203642587298107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8603203642587298107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/09/razowa-szarlotka-z-owsiana-kruszonka.html' title='Razowa szarlotka z owsianą kruszonką.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Mcf-qqIM43I/TnIJLDOpA4I/AAAAAAAAN8Q/lEIJlPFlJyI/s72-c/04.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6529133923458110416</id><published>2011-09-08T19:14:00.002+02:00</published><updated>2011-10-05T09:57:06.547+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesienne opowieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><title type='text'>Z pamiętnika litewskiej kucharki...</title><content type='html'>"&lt;b&gt;Wrzesień.&lt;/b&gt;&amp;nbsp; W tym miesiącu, również jak i trzech następnych, trudniej już o jaja, a tym bardziej o mleko, ponieważ krowy zarywać zaczynają; natomiast mamy jesienne jarzyny, tłuste i tanie wołowe mięso, baraninę, więcej różnorodnego domowego ptactwa i zwierzyny oraz owoców, jako to: jabłek, gruszek, śliwek; &lt;b&gt;łatwo więc można urozmaicić stół w tej porze obfitości&lt;/b&gt;."&lt;br /&gt;Wincenta Zawadzka &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Korzystając z wrześniowej obfitości, biegnę piec szarlotkę :)&lt;br /&gt;Razową, z kruszonką z płatków owsianych, z boskich antonówek i malinówek. Jeśli tylko wyjdzie dobra to przepis pojawi się tutaj już niedługo :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-h17pkCJXBnI/Tmj3bBUMHKI/AAAAAAAAN78/U1SizsbsKp8/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-h17pkCJXBnI/Tmj3bBUMHKI/AAAAAAAAN78/U1SizsbsKp8/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6529133923458110416?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6529133923458110416/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/09/z-pamietnika-litewskiej-kucharki.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6529133923458110416'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6529133923458110416'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/09/z-pamietnika-litewskiej-kucharki.html' title='Z pamiętnika litewskiej kucharki...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-h17pkCJXBnI/Tmj3bBUMHKI/AAAAAAAAN78/U1SizsbsKp8/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-58226677059151612</id><published>2011-08-23T12:32:00.000+02:00</published><updated>2011-08-23T12:32:23.113+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kapusta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koperek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Letnia zupa jarzynowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kabaczek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kasze'/><title type='text'>Pochwała prostoty - letnia zupa jarzynowa.</title><content type='html'>Obiecany wpis z 7 rzeczami, których o mnie nie wiecie (vide: Lovely Blog Award) jest wciąż w trakcie tworzenia. Uff, ciężko mi pisać o sobie, więc stwierdziłam, że najpierw zrobię zdjęcia, a potem dodam do nich komentarze.:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem przechodzę przez rynkowy zawrót głowy* - bez opanowania rzucam się na kolorowe cukinie, kabaczki i pierwsze dynie. Nie potrafię odmówić fioletowym kalafiorom (które po ugotowaniu robią się zielone!), malinowym pomidorom i młodej papryce. Kuszą mnie śliwki, papierówki i ciągle, nieustająco borówki. Najchętniej zamknęłabym się w kuchni i gotowała bez przerwy, tymczasem pochłania mnie praca (czytaj: tango), rowery i kolejne hobby (jak myślicie,co? :)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9XtZzWAQ670/TlOAycfbyHI/AAAAAAAAN7Y/ZuRSM6nk9vs/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-9XtZzWAQ670/TlOAycfbyHI/AAAAAAAAN7Y/ZuRSM6nk9vs/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pierwszą rzeczą, którą gotuję po powrocie z rynku** jest zupa. Jako, że lata praktycznie nie było i temperatury nas nie rozpieszczały chłodnik pojawił się u nas tylko kilka razy, ale za to z radością gotuję lekkie zupy warzywne. Z kaszą lub razowym makaronem. Wywar z młodej marchewki, selera, liści selera i pietruszki i innych dobroci, które znajdę na rynku jest tak słodki i smaczny, że mogłabym go pić, sam, po prostu z kubka. Dorzucam do niego kabaczek, cukinię, fasolki, młody ziemniak i odrobinę kapusty. Doprawiam delikatnie solą i świeżym koperkiem, bo młodym warzywom nic więcej nie trzeba. Jeśli jeszcze nie robiliście takiej zupy, polecam gorąco!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xAzwJisIFjM/TlOBC5o3ydI/AAAAAAAAN7c/94bcn40s_9w/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-xAzwJisIFjM/TlOBC5o3ydI/AAAAAAAAN7c/94bcn40s_9w/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Letnia zupa jarzynowa&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 cebula, obrana&lt;br /&gt;3 marchewki pokrojone&lt;br /&gt;1 pietruszka + nać&lt;br /&gt;1/2 główki selera korzeniowego lub 1 mała główka&amp;nbsp; (pokrojony w drobną kostkę) + nać&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;3 ziarna ziela angielskiego&lt;br /&gt;ok. 10 ziarenek czarnego pieprzu&lt;br /&gt;1 liść laurowy &lt;br /&gt;1 ziemniak&lt;br /&gt;garść fasolki szparagowej lub masłowej, pokrojonej na mniejsze kawałki, długości ok. 3cm&lt;br /&gt;1/2 kabaczka, obranego i wydrążonego z nasion, pokrojonego w grubą kostkę&lt;br /&gt;1/2 cukinii lub jedna mała cukinia, pokrojona w grubą kostkę&lt;br /&gt;1/4 główki białej kapusty, poszatkowanej&lt;br /&gt;świeży koperek, sól &lt;br /&gt;garść ugotowanego pęczaku, lub garść drobnego makaronu np. &lt;a href="http://www.lubella.pl/pl/Produkty/Makarony/Lubella_Pelne_Ziarno/Kokardka_5_zboz"&gt;takiego&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę, marchew, pietruszkę z natką, posiekany w drobną kostkę seler oraz jego nać włóż do 2 litrów wrzącej wody. Dodaj oliwę z oliwek, ziele angielskie, ziarenka czarnego pieprzu i liść laurowy.&amp;nbsp; Gotuj pod  przykryciem na wolnym / średnim ogniu przez ok. 20 minut. Następnie  wyjmij cebulę, pietruszkę z natką, nać selera, ziele angielskie, liść laurowy i ziarenka pieprzu. Do bulionu dodaj  ziemniak i fasolkę i gotuj przez 10 -15 minut. Dodaj cukinię i kabaczek oraz makaron. Gotuj przez 5 minut. Dodaj poszatkowaną kapustę i gotuj ok. 5 minut, aż kapusta zmięknie, ale nie rozleci się. Zdejmij zupę z ognia (w tym momencie dodaj ugotowany pęczak, jeśli wolisz kaszę), pozwól ostygnąć i dopiero po ostygnięciu dopraw solą i świeżym koperkiem. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-U4XIGXBowQA/TlOBW3crJDI/AAAAAAAAN7g/9gGUmfJmBpM/s1600/zupa+jarzynowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-U4XIGXBowQA/TlOBW3crJDI/AAAAAAAAN7g/9gGUmfJmBpM/s640/zupa+jarzynowa.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;*przy okazji tematu rynków, ryneczków i targowisk - polecam &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53667,9986576,Bazarki.html"&gt;świetny artykuł Agnieszki Kręglickiej&lt;/a&gt; na ten właśnie temat. Nic dodać, nic ująć.&lt;br /&gt;**Mój ulubiony rynek to malborskie targowisko we wtorki i piątki, koniecznie przed 8, kiedy jeszcze jest z czego wybierać. A Wasz?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-58226677059151612?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/58226677059151612/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/08/pochwaa-prostoty-letnia-zupa-jarzynowa.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/58226677059151612'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/58226677059151612'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/08/pochwaa-prostoty-letnia-zupa-jarzynowa.html' title='Pochwała prostoty - letnia zupa jarzynowa.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-9XtZzWAQ670/TlOAycfbyHI/AAAAAAAAN7Y/ZuRSM6nk9vs/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6487228198404466579</id><published>2011-08-13T17:08:00.002+02:00</published><updated>2011-08-13T17:23:11.084+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='napoje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='borówki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Koktajl borówkowo - malinowy z tofu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tofu'/><title type='text'>Sezon na... borówki!</title><content type='html'>Odkąd się pojawiły jemy je codziennie. Dosłownie. Rano do klasycznej owsianki oraz &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/wieloziarniste-placuszki-z-borowkami.html"&gt;w moich ulubionych razowych racuszkach&lt;/a&gt;, na podwieczorek jako dodatek do czekoladowych naleśników z kokosowym twarożkiem (przepis wkrótce) lub w postaci odżywczego koktajlu z tofu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-PdUZd-AO3tY/TkaRbG8nXiI/AAAAAAAAN7A/33IMwFQI24g/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-PdUZd-AO3tY/TkaRbG8nXiI/AAAAAAAAN7A/33IMwFQI24g/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Aż wstyd się przyznać, ale tofu odkryłam dopiero miesiąc / dwa temu, gdy zaczęłam zmieniać nasze menu na bardziej warzywne i zielone, czerpiąc wiele inspiracji &lt;a href="http://www.greenkitchenstories.com/"&gt;z blogu Davida, Luise i Elsy - Green Kitchen Stories&lt;/a&gt;. Tofu okazało się niezastapione do lasagne warzywnej (z brokułami, pieczoną papryką i kalafiorem), &lt;a href="http://weganie.blogspot.com/2011/04/bigosss.html"&gt;wegańskiego bigosu&lt;/a&gt; (tu kłaniam się &lt;a href="http://weganie.blogspot.com/"&gt;weganie.blogspot.com&lt;/a&gt; - piękny, polski wegańskie blog), do czekoladowo - owsianych ciasteczek i do śniadaniowych koktajlów.&amp;nbsp; Na dzisiejszy shake w zasadzie nie mam dokładnego przepisu - za każdym razem robię go odrobinę inaczej, w zależności od tego czy mam ochotę na gęsty odżywczy napój czy może lekki shake owocowy. Póki są jeszcze maliny (w przy niekończących opadach deszczu chyba już niedługo...) polecam do borówek dodać jeszcze garść malin. Dla koloru i pięknej skóry (maliny to bogactwo witaminy C i potasu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UZHs1G3NOxA/TkaPzJux0hI/AAAAAAAAN68/isbHhBqkLoI/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-UZHs1G3NOxA/TkaPzJux0hI/AAAAAAAAN68/isbHhBqkLoI/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Koktajl borówkowo - malinowy z tofu&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na 2 osoby&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200g borówek (lub jagód)&lt;br /&gt;200g malin&lt;br /&gt;1 łyżka otrębów owsianych&lt;br /&gt;1/4 kostki tofu naturalnego&lt;br /&gt;1 szklanka mleka roślinnego (np. sojowego, migdałowego, lub jogurtu naturalnego w wersji niewegańskiej, z jogurtem shake będzie bardziej gęsty)&lt;br /&gt;1 płaska łyżka miodu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki zmiksować, podawać od razu :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Dziękuję Wam za tyyle nominacji do One Lovely Blog Award. Niestety przerwę łańcuszek, bo nie nominuję kolejnych osób (ostatnie dwa miesiące zupełnie nie mam czasu na śledzenie prawie żadnych blogów :( ), ale w nastepnym wpisie na pewno znajdzie się 7 faktów o mnie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6487228198404466579?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6487228198404466579/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/08/sezon-na-borowki.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6487228198404466579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6487228198404466579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/08/sezon-na-borowki.html' title='Sezon na... borówki!'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-PdUZd-AO3tY/TkaRbG8nXiI/AAAAAAAAN7A/33IMwFQI24g/s72-c/02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3711336919942517113</id><published>2011-07-27T12:20:00.001+02:00</published><updated>2011-08-23T12:37:12.768+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wieloziarniste placuszki z borówkami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='borówki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orkisz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maślanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki i racuchy'/><title type='text'>Wieloziarniste placuszki z borówkami.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--Q-s4MMpo9U/Ti_mLeBr2RI/AAAAAAAAN5o/FZmJ5az8SXk/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/--Q-s4MMpo9U/Ti_mLeBr2RI/AAAAAAAAN5o/FZmJ5az8SXk/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Bardzo proste,wręcz minimalistyczne placuszki, które zrobię nawet w pół-śnie, co bardzo często mi się zdarza rano. Ostatnio to moje ulubione "zdrowe" śniadanie, ale wiem, że nie dla każdego ze względu na użyte mąki. Gryczana - lekko orzechowa i wytrawna, orkiszowa razowa -&amp;nbsp; mocno orzechowa, owsiana - słodka, kukurydziana - o cudownym żółtym kolorze i charakterystycznym smaku. Jeśli nie macie miarki 1/4 szklanki wystarczy wziąć szklankę i dosypywać do niej kolejne mąki, a potem tą samą szklanką odmierzyć też maślankę. Borówek nie wrzucam do ciasta, bo zrobi się fioletowe-nie-wiadomo-co, a układam po 3 - 4 na smażącym się placku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-K8PZ7VL8aPY/Ti_ljPZjLUI/AAAAAAAAN5k/Ohm30eqiJ1U/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-K8PZ7VL8aPY/Ti_ljPZjLUI/AAAAAAAAN5k/Ohm30eqiJ1U/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Wieloziarniste placuszki z borówkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/4 szklanki mąki gryczanej&lt;br /&gt;1/4 szklanki mąki orkiszowej razowej (lub pszennej, typ 1850 / 2000)&lt;br /&gt;1/4 szklanki mąki owsianej&lt;br /&gt;1/4 szklanki mąki kukurydzianej&lt;br /&gt;1 płaska niepełna łyżeczka sody &lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;1 szklanka maślanki&lt;br /&gt;1 łyżka miodu lub 2 łyżki syropu klonowego plus więcej do podania &lt;br /&gt;250g borówek kanadyjskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;b&gt;1&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;. W w dużej misce wymieszaj mąki i sodę oczyszczoną. Dodaj 2 jajka, szklankę maślanki i łyżkę miodu (lub dwie łyżki syropu klonowego). Wymieszaj ciasto łyżką tylko do połączenia składników. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;b&gt;2.&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; Rozgrzej patelnię  wysmarowaną masłem lub dobrym olejem rzepakowym. Smaż placuszki - 1 duża łyżka ciasta na placuszek. W każdy placuszek delikatnie wciśnij po 3 -4 borówki.&amp;nbsp; Gdy brzegi 'zastygną' i lekko sie zarumienią, przewróć placuszek na drugą stronę i  smaż jeszcze minutę by nabrał złotego koloru. Podawaj z pozostałymi borówkami, polane odrobiną miodu lub syropu klonowego. Smacznego!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vjWSv5-xP_s/Ti_kUqLq_NI/AAAAAAAAN5I/XFxetNzs9Io/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-vjWSv5-xP_s/Ti_kUqLq_NI/AAAAAAAAN5I/XFxetNzs9Io/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3711336919942517113?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3711336919942517113/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/wieloziarniste-placuszki-z-borowkami.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3711336919942517113'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3711336919942517113'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/wieloziarniste-placuszki-z-borowkami.html' title='Wieloziarniste placuszki z borówkami.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--Q-s4MMpo9U/Ti_mLeBr2RI/AAAAAAAAN5o/FZmJ5az8SXk/s72-c/03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6640870840288964380</id><published>2011-07-23T15:35:00.001+02:00</published><updated>2011-08-23T12:37:30.478+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pieczone warzywa z  bazyliowo - orzechowym  pesto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazylia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tymianek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy włoskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmaryn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bazyliowo - orzechowe pesto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Letni obiad doskonały - pieczone warzywa z domowym pesto.</title><content type='html'>Obiad, który w zeszłym tygodniu jadłam codziennie, zmieniając tylko warzywa i modyfikując przyprawy.&lt;br /&gt;Poniżej przedstawiam Wam moją ulubioną wersję - lekko skarmelizowana marchewka aromatyczna dzięki świeżemu tymiankowi, przypieczone młode ziemniaki (nalepiej wyszorowane, w mundurkach) z rozmarynem, cukinia i gotowana zielona fasolka. Całość polana domowym (koniecznie!)&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/04/zielono-mi-bazyliowe-pesto.html"&gt; pesto z bazylii&lt;/a&gt;, które tym razem zrobiłam z prażonymi orzechami włoskimi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ioM7R_oYiik/TirGnTYBNXI/AAAAAAAAN4U/LYSR-eaZxVI/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ioM7R_oYiik/TirGnTYBNXI/AAAAAAAAN4U/LYSR-eaZxVI/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pieczone warzywa&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na 4 porcje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400g młodych ziemniaków&lt;br /&gt;6 - 8 marchewek&lt;br /&gt;1 duża cukinia&lt;br /&gt;300g zielonej fasolki&lt;br /&gt;1 łyżka świeżego rozmarynu&lt;br /&gt;mała garść świeżego tymianku&lt;br /&gt;sól, świeżo zmielony pieprz&lt;br /&gt;oliwa z oliwek extra virgin, masło&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do 200°C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki wyszorować, duże przekroić na pół, mniejsze zostawić w całości. Marchewki obrać, jeśli są grubsze przekroić na pół. Cukinię pokroić na grube plastry.&lt;br /&gt;Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć na niej ziemniaki i marchewki, nie powinny być za blisko siebie. Ziemniaki posypać rozmarynem, marchewkę tymiankiem, posolić. Warzywa spryskać oliwą, a na marchewkę wyłożyć ok. 2 łyżeczek masła (zazwyczaj trę zimne masło na tarce jak ser). Wstawić do piekarnika i piec 20 minut.&lt;br /&gt;W międzyczasie umyć i obrać fasolkę, wrzucić ją do wrzącej osolonej wody i gotować do miękkości (ok. 20 minut.) Odcedzić. Przygotować pesto (przepis poniżej). &lt;br /&gt;Po 20 minutach do warzyw dołożyć posoloną cukinię i nastawić piekarnik na grill. Piec 7 minut, przełożyć warzywa na drugą stronę i piec kolejne 7 minut.&lt;br /&gt;Na każdym talerzu ułożyć ziemniaki, marchewkę, fasolkę i cukinię, w razie potrzeby dodatkowo posolić (np. solą morską) i doprawić świeżo zmielonym pieprzem. Polać odrobiną pesto. Smacznego! &lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Bazyliowo - orzechowe pesto&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 "doniczka" / krzaczek bazylii&lt;br /&gt;6 połówek orzechów włoskich podprażonych na suchej patelni lub w piekarniku&lt;br /&gt;3 łyżki startego parmezanu&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;1/2 szklanki oliwy z oliwek extra virgin&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki soli (lub do smaku)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki zmiksować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-mLDi2Nb9n9k/TirOBvsFfcI/AAAAAAAAN4c/6aI5Jl7FuyI/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-mLDi2Nb9n9k/TirOBvsFfcI/AAAAAAAAN4c/6aI5Jl7FuyI/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6640870840288964380?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6640870840288964380/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/letni-obiad-doskonay-pieczone-warzywa-z.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6640870840288964380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6640870840288964380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/letni-obiad-doskonay-pieczone-warzywa-z.html' title='Letni obiad doskonały - pieczone warzywa z domowym pesto.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ioM7R_oYiik/TirGnTYBNXI/AAAAAAAAN4U/LYSR-eaZxVI/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-5749569831675217094</id><published>2011-07-15T21:26:00.002+02:00</published><updated>2011-07-15T21:32:33.800+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazylia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tymianek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lasagne z bobem cukinią fasolką szparagową'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='parmezan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sos beszamelowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasolką szparagową'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bób'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lasagne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fasola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ricotta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinią'/><title type='text'>Letnia lasagne - z bobem, fasolką szparagową i cukinią.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Ajk6VkobPSY/TiCKp4_8DbI/AAAAAAAAN3s/dO-aVdEM3o0/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ajk6VkobPSY/TiCKp4_8DbI/AAAAAAAAN3s/dO-aVdEM3o0/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wytrwali czytelnicy zapewne zorientowali się już, że jestem &lt;b&gt;zagorzałą fanką wszelkiego typu makaronów jak i lasagne&lt;/b&gt; (&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Lasagne%20z%20zielonymi%20szparagami"&gt;lasagne ze szparagami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Lasagne%20z%20pieczonymi%20warzywami"&gt;lasagne z pieczonymi warzywami&lt;/a&gt;). Lubię zrobić ją w dużym naczyniu i nie przeszkadza mi fakt, że dwa dni (czasami i trzy) pod rząd jem to samo, dodając tylko inną sałatkę. Lasagne mogę jeść zawsze i wszędzie,to też jeden z niewielu przypadków, kiedy naprawdę smakuje mi mięso (mowa o&amp;nbsp; klasycznej lasagne verde bolognese).&lt;br /&gt;I chociaż najczęściej robię ją zimą (lub zimną wiosną czy późną jesienią) to kiedy lato jest kapryśne i deszczowe, a temperatura na słońcu sięga 18 stopniu, przepraszam się z piekarnikiem i robię lasagne. Oczywiście warzywną. Będąc prawdziwym &lt;b&gt;warzywno - owocowym zakupoholikiem&lt;/b&gt; i posiadając warzywniak uginający się od dobroci tuż pod nosem, mam lodówkę przepełnioną letnimi warzywami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-de8TqpDD0Dk/TiCPOeEybSI/AAAAAAAAN3w/tlztRcFqFZU/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-de8TqpDD0Dk/TiCPOeEybSI/AAAAAAAAN3w/tlztRcFqFZU/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Podstawą lasagne jest &lt;b&gt;klasyczny beszamel&lt;/b&gt;, doprawiony gałką muszktołową, &lt;b&gt;parmezan i ricotta wymieszana ze świeżymi ziołami&lt;/b&gt;. Do tego ugotowany i obrany &lt;b&gt;bób&lt;/b&gt;, podsmażona lub zgrillowana &lt;b&gt;cukinia&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;fasolka szparagowa&lt;/b&gt; i świeże &lt;b&gt;pomidory malinowe&lt;/b&gt; zamiast passaty, którą dodaję zimą.&lt;br /&gt;Przepis (nieco przeze mnie zmodyfikowany) pochodzi z &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/bob/lasagne_z_cukinia_bobem/przepis.html"&gt;Kwestii Smaku&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3rZjZug0pg4/TiCPtEdwukI/AAAAAAAAN30/1MDgDZehC7I/s1600/00.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-3rZjZug0pg4/TiCPtEdwukI/AAAAAAAAN30/1MDgDZehC7I/s1600/00.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Lasagne z bobem, cukinią, fasolką szparagową&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/2 opakowania makaronu do lasagne (np. Lubella)&lt;br /&gt;1 szklanka bobu (350g surowego, w łupinkach) ugotowanego i obranego&lt;br /&gt;1 szklanka fasolki szparagowej, ugotowanej&lt;br /&gt;1 średnia cukinia&lt;br /&gt;1 młoda cebulka&lt;br /&gt;1 łyżka masła, 2 łyżki oliwy&lt;br /&gt;1 duży pomidor malinowy&lt;br /&gt;250g ricotty&lt;br /&gt;2 łyżki świeżego tymianku&lt;br /&gt;2 łyżki świeżej bazylii 1/2 szklanki świeżo startego parmezanu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bób ugotować w osolonej wodzie (ok. 30 minut), odcedzić, ostudzić i obrać. Ugotować fasolkę szparagową. Cukinię pokroić albo na paski albo w plasterki, posolić. Posiekać drobno cebulkę. Na dużej patelni rozgrzać masło i oliwę, zeszklić cebulkę, dodać cukinię i smażyć z obu stron aż będzie miękka (ale nie za miękka, lekko al dente). Można ją też zgrillować na patelni grillowej.&lt;br /&gt;Pomidor nakłuć w paru miejscach, a nastepnie sparzyć wrzątkiem. Zdjąc skórkę, pokroić w dużą kostkę, odrzucając nasiona.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Bób, fasolkę i pomidor wymieszać razem, w razie potrzeby dosolić. &lt;br /&gt;Ricottę wymieszać z posiekanymi świeżymi ziołami, doprawić odrobiną soli i pieprzu. &lt;br /&gt;Formę na  lasagne (2,5 litrową) wysmarować masłem. &lt;br /&gt;Przygotować beszamel:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;na beszamel: &lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;50g masła &lt;br /&gt;1/3 szklanki mąki&lt;br /&gt;2 szklanki mleka&lt;br /&gt;sól, gałka muszkatołowa lub osnówka do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondlu rozpuść masło, intensywnie mieszając dodaj mąkę. Podsmaż  chwilę, aż mąka nabierze złotego koloru, następnie partiami dodawaj  mleko, cały czas mieszając, by nie zrobiły się grudki. Gotuj przez ok.  10 minut aż sos zgęstnieje cały czas mieszając. Dopraw solą i gałką  muszkatołową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;przygotowanie lasagne:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Wyłożyć 3 łyżki sosu  beszamelowego na dno, ułożyć warstwę makaronu. Następnie wylać kolejną porcję beszamelu i ułożyć pierwszą warstwę warzywną. Na nią nałożyć ok. 3 łyżek ricotty wymieszanej z ziołami i posypać startym parmezanem. Ułożyć kolejną warstwę makaronu, nastepnie beszamelu i warzyw. Posypać startym parmezanem, ułożyć kolejną warstwę makaronu (trzecią). Polać pozostałym beszamelem i ricottą, dokładnie posypać parmezanem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lasagne należy wstawić  do nagrzanego piekarnika na &lt;b&gt;35 -40 minut &lt;/b&gt;(&lt;b&gt;185°C)&lt;/b&gt;. Po wyjęciu  odstawić na 15 - 20 minut, aby można było ją łatwiej pokroić.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-5749569831675217094?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/5749569831675217094/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/letnia-lasagne-z-bobem-fasolka.html#comment-form' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5749569831675217094'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5749569831675217094'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/letnia-lasagne-z-bobem-fasolka.html' title='Letnia lasagne - z bobem, fasolką szparagową i cukinią.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Ajk6VkobPSY/TiCKp4_8DbI/AAAAAAAAN3s/dO-aVdEM3o0/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3523027723591427679</id><published>2011-07-12T16:02:00.000+02:00</published><updated>2011-07-12T16:02:39.710+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bób'/><title type='text'>Sezon na ... bób.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-qlIBTnUUzP4/ThxTgqBsSII/AAAAAAAAN2A/1xxAg1s6Jxo/s1600/bob.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-qlIBTnUUzP4/ThxTgqBsSII/AAAAAAAAN2A/1xxAg1s6Jxo/s640/bob.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na razie zostawiam Was ze &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53667,861474.html"&gt;artykułem Agnieszki Kręglickiej&lt;/a&gt; (o bobie właśnie), a sama uciekam zrobić zdjęcia zielonej, letniej lasagne - z bobem, fasolką szparagową, cukinią i mnóstwem świeżych ziół. Przepis - już wkrótce :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3523027723591427679?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3523027723591427679/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/sezon-na-bob.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3523027723591427679'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3523027723591427679'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/sezon-na-bob.html' title='Sezon na ... bób.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-qlIBTnUUzP4/ThxTgqBsSII/AAAAAAAAN2A/1xxAg1s6Jxo/s72-c/bob.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8781165087764402862</id><published>2011-07-06T10:22:00.001+02:00</published><updated>2011-07-06T10:22:16.962+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Desernik z malinami i musem truskawkowym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maliny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ricotta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mascarpone'/><title type='text'>Desernik z malinami i musem truskawkowym.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-X50PlfIQvGM/ThN0tD7-pDI/AAAAAAAAN0M/GLk-iuHCoOo/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-X50PlfIQvGM/ThN0tD7-pDI/AAAAAAAAN0M/GLk-iuHCoOo/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na pożegnanie truskawek i przywitanie malin. Inspirowany przepisem &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/maliny/desernik_z_malinami/przepis.html"&gt;Asi z Kwestii Smaku&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;span class="js-singleCommentText jsk-ItemBodyText"&gt;Moje modyfikacje: użyłam ricotty zamiast mascarpone, by masa była mniej tłusta, poza tym wolę smak ricotty.&amp;nbsp; Inny zrobiłam też spód. Po pierwsze, kokos zastąpiłam migdałami. Po drugie, dodałam kakao. Po trzecie: nie miałam owsianych herbatników a jedynie klasyczne Sanu (alla  Digestive), które okazały się być mniej tłuste niż owsiane tej samej firmy, więc w ostatecznym przepisie zmniejszyłam ilość kokosa / migdałów. W gotową masę powciskałam delikatnie maliny, które dodatkowo po zastygnięciu masy serowej zalałam musem truskawkowym. Zmniejszyłam też ilość cukru do 1/2 szklanki (nie tracąc nic na słodkości w moim mniemaniu).&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M15wr1PSR_E/ThOaoTpc8uI/AAAAAAAAN0Q/Hs-o1iA-mAM/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-M15wr1PSR_E/ThOaoTpc8uI/AAAAAAAAN0Q/Hs-o1iA-mAM/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Desernik jest bardzo lekki i idealnie skomponowany: czekoladowy spód z ciasteczek, kremowa i puszysta warstwa kremu z ricottą (lub mascarpone) i mocno owocowa góra. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PeLy48W5q1k/ThOcMZo88zI/AAAAAAAAN0U/jdVe9752cJQ/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="404" src="http://4.bp.blogspot.com/-PeLy48W5q1k/ThOcMZo88zI/AAAAAAAAN0U/jdVe9752cJQ/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Desernik z malinami i musem truskawkowym&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na prostokątną formę 23x28cm, ale na odrobinę większej też będzie ok&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;spód:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 paczka herbatników Digestive lub San (ok. 160g)&lt;br /&gt;50g mąki migdałowej (zmielonych migdałów)&lt;br /&gt;1 łyżka kakao&lt;br /&gt;100g roztopionego masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasta pokruszyć (na piasek), dodać mąkę migdałową i kakao. Dokładnie wymieszać. Wlać roztopione masło i dobrze wymieszać. Formę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć masę na spód, docisnąć dłonią. Wstawić do lodówki na 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;masa serowa:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;2 łyżeczki żelatyny + 1/4 szklanki wrzącej wody&lt;u&gt; &lt;/u&gt;&lt;br /&gt;375ml śmietanki kremówki (30% lub 36%), bardzo zimnej&lt;br /&gt;250g ricotty (lub mascarpone)&lt;br /&gt;1/2 szklanki cukru pudru (85g)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żelatynę zalać 1/4 szklanki wrzącej wody, mieszać łyżeczką aż do rozpuszczenia. Odrobinę ostudzić (ma być w temp. pokojowej, ale ciągle płynna). Do dużej miski dodać śmietankę i cukier, ubić mikserem aż będzie prawie sztywna. Dodać ricottę (mascarpone) i jeszcze trochę ubijać, aż masa stanie się bardziej sztywna. Dodać ostudzoną żelatynę i delikatnie połączyć. Wylać na schłodzony spód, wyrównać powierzchnię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;owocowa góra:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 koszyczek malin (ok. 250g)&lt;br /&gt;300g truskawek, umytych i bez szypułek*&lt;br /&gt;1 galaretka truskawkowa*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po wylaniu masy serowej ułożyć na powierzchni maliny (ciasno, obok siebie). Wstawić do lodówki do zastygnięcia.&lt;br /&gt;W międzyczasie rozpuścić galaretkę w 1 szklance (250ml) wrzącej wody. Truskawki zmiksować i dodać 1,5 szklanki (375ml) truskawkowego musu do galaretki. Dobrze wymieszać. Gdy mus ostygnie i powoli zacznie gęstnieć, wylać go na maliny. Wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*mus zrobiony z tych proporcji da nam warstwę mniej więcej równoważną warstwie serowej. Jeśli lubicie desery bardzo owocowe to należy podwoić ilość składników. Desernik na zdjęciu ma podwójną warstwę truskawowego musu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Jo_v1pWUMWI/ThOg1ptuFJI/AAAAAAAAN0Y/fbG_EuRriXk/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Jo_v1pWUMWI/ThOg1ptuFJI/AAAAAAAAN0Y/fbG_EuRriXk/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8781165087764402862?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8781165087764402862/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/desernik-z-malinami-i-musem.html#comment-form' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8781165087764402862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8781165087764402862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/desernik-z-malinami-i-musem.html' title='Desernik z malinami i musem truskawkowym.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-X50PlfIQvGM/ThN0tD7-pDI/AAAAAAAAN0M/GLk-iuHCoOo/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3864020942798438925</id><published>2011-07-05T20:58:00.001+02:00</published><updated>2011-07-05T20:58:51.214+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maliny'/><title type='text'>Polskie dziewczyny są jak maliny...</title><content type='html'>...powtarzam od trzech dni P. :) Truskawki się kończą, ale na osłodę zaczęły pojawiać się już maliny i jagody. Pierwszy koszyczek zjadłam prawie cały zanim doniosłam do domu z warzywniaka, drugi także nie przetrwał drogi, dopiero trzeci ocalał. Jutro pokażę Wam co z niego zrobiłam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_p4oeGgEJXM/ThNeq1NdWlI/AAAAAAAANz8/MuHif5WBBos/s1600/00.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-_p4oeGgEJXM/ThNeq1NdWlI/AAAAAAAANz8/MuHif5WBBos/s1600/00.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3864020942798438925?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3864020942798438925/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/polskie-dziewczyny-sa-jak-maliny.html#comment-form' title='1 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3864020942798438925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3864020942798438925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/polskie-dziewczyny-sa-jak-maliny.html' title='Polskie dziewczyny są jak maliny...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_p4oeGgEJXM/ThNeq1NdWlI/AAAAAAAANz8/MuHif5WBBos/s72-c/00.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3226763118874817386</id><published>2011-07-02T17:44:00.000+02:00</published><updated>2011-08-23T12:38:37.716+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gofry amarantusowo - miodowe z truskawkami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='maślanka'/><title type='text'>Truskawkowy zawrót głowy.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IK-2XyQaEwk/TgG-gdGd4BI/AAAAAAAANxY/XkhemQwOcrw/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-IK-2XyQaEwk/TgG-gdGd4BI/AAAAAAAANxY/XkhemQwOcrw/s1600/06.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O amarantusie zapewne słyszeliście nie raz, zwłaszcza jeśli odwiedzacie sklepy ze zdrową żywnością. Wiadomo, że jest zdrowy, bo ma wysoką zawartość łatwo przyswajalnego białka, składników mineralnych (wapń, fosfor, magnez) i nie zawiera glutenu. Co z tego, skoro jego smak i aromat są dla mnie hmm... ziemiste. Ze względu na jego specyficzny aromat próbowałam go w wypiekach wytrawnych typu krakersy z przyprawami, ale nie udało mi się znaleźć smacznego kombinacji w wypiekach słodkich.&lt;br /&gt;Z pomocą przyszła mi kolejna paczka z Amazon.co.uk ;) i książka &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Good-Grain-Baking-Whole-Grain-Flours/dp/1584798300/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;amp;qid=1309602130&amp;amp;sr=8-1"&gt;"Good to the grain"&amp;nbsp; Kim Boyce&lt;/a&gt;. (W tej samej paczce znalazła się także pierwsza książka Heidi Swanson, autorki bloga &lt;a href="http://www.101cookbooks.com/"&gt;101cookbooks&lt;/a&gt;, ale o niej napiszę przy innej okazji.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m9FESa6WOh0/Tg7x6v7hxLI/AAAAAAAANyI/8m97XAEgMkQ/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-m9FESa6WOh0/Tg7x6v7hxLI/AAAAAAAANyI/8m97XAEgMkQ/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Good to the grain" na mojej wish list była od dawna z racji mojej pasji do odkrywania coraz to nowych mąk :) Zaczęło się od zamiany zwykłej białej mąki na razową, potem orkiszową i eksperymenty z dodatkiem mąk bezglutenowych jak gryczana, kukurydziana czy owsiana. Na początku przyświecały mi idee zdrowotne - by jak najbardziej* wyeliminować produkty przetworzone i pozbawione wartości odżywczych, a takim jest klasyczna mąka tortowa. Im więcej eksperymentalnie piekłam, tym bardziej zaczęłam rozróżniać smaki mąk innych niż pszenna biała. Okazało się, że do dyspozycji mam całą paletę kolorów / kolorowych kredek, a nie jedynie szary ołówek**.&amp;nbsp; Poczułam się jak 20 lat temu na pierwszych zajęcia kółka plastycznego. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*oczywiście, nie całkowicie :) Daleko mi do skrajności, np. nie wyobrażam sobie razowych &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Brioszka%20%28przepis%20podstawowy%29"&gt;brioszek&lt;/a&gt; i innych francuskich przysmaków ;)&lt;br /&gt;**podobnego porównania używa Kim Boyce we wstępie, gdy pisze o tym dlaczego zainteresowały ją różnego rodzaju ziarna i mąki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QF6dTma9oDg/Tg8Urc7-ddI/AAAAAAAANyQ/_ZYEn0YSm40/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-QF6dTma9oDg/Tg8Urc7-ddI/AAAAAAAANyQ/_ZYEn0YSm40/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gofry amarantusowo - miodowe powstały z mieszanki &lt;b&gt;mąki amarantusowej, lnianej&lt;/b&gt; (zmielone siemię lniane), &lt;b&gt;pszennej razowej i zwykłej&lt;/b&gt;, która idealnie nadawałaby się do wytrawnych naleśników czy blinów, gdyby nie dodatek &lt;b&gt;miodu&lt;/b&gt;. Dzięki niemu "ziemisty" amarantus zamienił się w cudowną przyprawę i powstały gofry, które aż się prosiły się o truskawki :)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-RAm9c2qnCP0/Tg8UWWv1rMI/AAAAAAAANyM/u0upanyWCBg/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-RAm9c2qnCP0/Tg8UWWv1rMI/AAAAAAAANyM/u0upanyWCBg/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jako, że dopiero co wróciliśmy z &lt;a href="http://www.truskawkobranie.pl/"&gt;Truskawkobrania 2011&lt;/a&gt; - imprezy plenerowej na Kaszubach, święta "kaszubskiej maliny" mieliśmy na stanie 4 koszyki dorodnych truskawek, najlepszych jakie do tej pory jadłam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-2NUnOhVQoXs/Tg81ejMrICI/AAAAAAAANyo/AeaUM-3d4ho/s1600/Obraz+022.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-2NUnOhVQoXs/Tg81ejMrICI/AAAAAAAANyo/AeaUM-3d4ho/s640/Obraz+022.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chociaż Truskawkobranie odbywa się od 1975 roku to usłyszałam o nim dopiero w tym roku i po pierwszej wizycie wpisuję ta imprezę na stałe do letniego kalendarza. Oczywiście był kicz, wata cukrowa i plastikowe zabawki made in China, ale było też przepiękne rękodzieło kaszubskie - obrusy, koronki, rzeźby, witraże etc. Oraz oczywiście TRUSKAWKI w każdej formie. Musy, koktajle, truskawkowe nalewki, drożdżówki i gofry z truskawkami... &lt;b&gt;Prawdziwy truskawkowy zawrót głowy. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YJJA63bCJqc/Tg83ubJI-pI/AAAAAAAANyw/v3aSir2KMmk/s1600/final22.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-YJJA63bCJqc/Tg83ubJI-pI/AAAAAAAANyw/v3aSir2KMmk/s640/final22.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Marzy mi się jeszcze wybrać na prawdziwe truskawkobranie - z kobiałką w pole :) (zerknijcie na relację &lt;a href="http://www.latartinegourmande.com/2011/06/28/gluten-free-strawberry-tartlets-mascarpone/"&gt;Bei z La Tartine Gourmand&lt;/a&gt; ) Wszystkich, którym truskawki się jeszcze nie przejadły zapraszam na amarantusowo - miodowo gofry, z truskawkami oczywiście :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5cbLJYCLBIA/Tg84-KtQ5II/AAAAAAAANy0/O1yP0FPNnxk/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-5cbLJYCLBIA/Tg84-KtQ5II/AAAAAAAANy0/O1yP0FPNnxk/s1600/04.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Gofry amarantusowo - miodowe z truskawkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na ok. 10 gofrów, 1 szklanka = 250ml&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;składniki suche:&amp;nbsp;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1/4 szklanki mąki amarantusowej&lt;br /&gt;1/4 szklanki mąki lnianej (zmielone siemię lniane)&lt;br /&gt;1 szklanka mąki pszennej razowej (typ 1850 albo 2000)&lt;br /&gt;1 szklanka mąki tortowej / zwykłej pszennej&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 płaska łyżeczka sody&lt;br /&gt;duża szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;składniki mokre:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;2 szklanki maślanki&lt;br /&gt;1/4 szklanki stopionego masła&amp;nbsp; &lt;br /&gt;1/4 szklanki miodu&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;do podania: grecki jogurt, truskawki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzać gofrownicę na najwyższą moc (im bardziej gorąca tym bardziej chrupiące będą gofry).&lt;br /&gt;Do dużej miski przesiej przez sitko suche składniki. W drugiej misce dobrze wymieszaj wszystkie mokre składniki. Dodaj mokre do suchych i używając łopatki delikatnie wymieszaj tylko do połączenia składników. Ciasto zacznie bąblować (soda reaguje z maślanką). Gofrownicę posmaruj roztopionym masłem i wylej 1/2 szklanki ciasta. Zamknij szybko i smaż ok. 4 do 6 minut aż gofry będą ciemno - złote. Powtarzaj czynność aż do zużycia całego ciasta, za każdym razem nagrzewając gofrownicę do maksimum zanim wylejesz ciasto. Podawaj od razu, ciepłe, z odrobiną greckiego jogurtu i świeżymi truskawkami. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3226763118874817386?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3226763118874817386/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/truskawkowy-zawrot-gowy.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3226763118874817386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3226763118874817386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/07/truskawkowy-zawrot-gowy.html' title='Truskawkowy zawrót głowy.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IK-2XyQaEwk/TgG-gdGd4BI/AAAAAAAANxY/XkhemQwOcrw/s72-c/06.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-9189415107711478411</id><published>2011-06-21T22:09:00.000+02:00</published><updated>2011-06-21T22:09:38.781+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='truskawki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szparagi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lato'/><title type='text'>Znak życia.</title><content type='html'>Wiem, że dawno mnie tu nie było. Dopiero po komentarzu przyjaciela "wiesz, napisz chociaż, że tramwaj Cię nie rozjechał" zdałam sobie sprawę z upływu czasu. Jeszcze chwilę (tydzień, maksimum dwa) mnie nie będzie, ale na pewno wrócę z nowymi przepisami. W ciągu ostatniego miesiąca odbyły się u mnie rewolucje kuchenne (z szuflad całkowicie zniknął m.in. biały cukier i biała mąka), o których koniecznie chcę Wam opowiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czerwiec to mój ukochany miesiąc z conajmniej trzech powodów. Pierwszy to obfitość zielonych szparagów, truskawek oraz pierwsze nieśmiałe (ale jakże już słodkie) czereśnie w warzywniaku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Z-GuoUeTqUs/TgDw-2WsqQI/AAAAAAAANwo/a5S3QNggRw0/s1600/10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Z-GuoUeTqUs/TgDw-2WsqQI/AAAAAAAANwo/a5S3QNggRw0/s1600/10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Drugi to słońce, ciepło i pierwsze pikniki na plaży. W wolnej chwili bierzemy koc, pudełko z czymś smacznym (naleśniki z truskawkami, grillowane szparagi, kanapki z hummusem i rzodkiewką), wsiadamy na rower i pędzimy nad morze. U rybaków kupujemy wędzonego halibuta i rozkoszujemy się chwilą spokoju.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jMSgYF4fer4/TgDxMQJBvEI/AAAAAAAANws/Kp8Vl9IIO_o/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-jMSgYF4fer4/TgDxMQJBvEI/AAAAAAAANws/Kp8Vl9IIO_o/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Gryczano - kukurydziano - owsiane naleśniki nadziewane kokosowym twarożkiem z pierwszymi&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;kaszubskimi truskawkami w wersji piknikowej / take away :)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Trzeci powód (i nie ostatni) to czerwone pola pełne maków i słodki zapach kwitnących jaśminów, który sprawia, że nawet zwykły wieczór staje się magiczny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-L287_6udfFU/TgDxrs2QRBI/AAAAAAAANww/0JnKa0vtMDs/s1600/15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-L287_6udfFU/TgDxrs2QRBI/AAAAAAAANww/0JnKa0vtMDs/s640/15.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-HxDNtGl6xMM/TgDxyoRNWtI/AAAAAAAANw0/7VaSK3iN2D0/s1600/12.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-HxDNtGl6xMM/TgDxyoRNWtI/AAAAAAAANw0/7VaSK3iN2D0/s1600/12.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj będzie bez przepisu, ale żeby wynagrodzić Wam choć odrobinę długie czekanie na kolejny wpis zapraszam na truskawkowo - szparagowy fotoreportaż. Czyli mój kulinarny czerwiec w wielkim skrócie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-B5XFHnWAd-w/TgDyNKTAZLI/AAAAAAAANw4/F8BUY2MjDik/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-B5XFHnWAd-w/TgDyNKTAZLI/AAAAAAAANw4/F8BUY2MjDik/s1600/02.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Sezon na truskawki jest tak krótki, że zazwyczaj nie zdążę dojść do momentu, kiedy wystarczająco najem się świeżych i mogę przerzucić się na przetwory i różne truskawkowe eksperymenty. Po miseczkach pełnych truskawek polanych jogurtem naturalnym, przychodzi czas na różnorodne naleśniki, a ostatnio także gofry, dzięki wypożyczonej od przyjaciół gofrownicy.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Powyższe to gofry amarantusowo - miodowe, a podałam je z truskawkami i sosem miodowo - cytrynowo - miętowym :)&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-A-UA7TtQ2qI/TgDzVHzUQrI/AAAAAAAANw8/45Oqdel_tDc/s1600/11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-A-UA7TtQ2qI/TgDzVHzUQrI/AAAAAAAANw8/45Oqdel_tDc/s1600/11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;Ciasta, którego nie może zabraknąć latem - drożdżowe z truskawkami i rabarbarem. Tym razem inne - po paru próbach udało mi się dopracować przepis na drożdżówkę z mąki orkiszowej razowej z owsianą kruszonką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dxOt1vid9kg/TgDz06F4-TI/AAAAAAAANxA/_BtVTlW8An4/s1600/13.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-dxOt1vid9kg/TgDz06F4-TI/AAAAAAAANxA/_BtVTlW8An4/s1600/13.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Muffinki migdałowo - truskawkowe na maślance. Szybko i prosto, ale smacznie, bo muffinki wyszły bardzo wilgotne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-abrtk2GQqS4/TgD0QBF9owI/AAAAAAAANxE/nsgR0ddAl0A/s1600/14.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-abrtk2GQqS4/TgD0QBF9owI/AAAAAAAANxE/nsgR0ddAl0A/s1600/14.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Klasyka czyli tarta (tym razem razowa z dodatkiem mąki gryczanej), krem pâtisserie i świeże truskawki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-zqMpcc1HPmc/TgD060-U3aI/AAAAAAAANxI/3AxYkpx9mUo/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-zqMpcc1HPmc/TgD060-U3aI/AAAAAAAANxI/3AxYkpx9mUo/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1GLfvD7ZZE0/TgD1I2WWhPI/AAAAAAAANxM/r-hp5OmTci4/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-1GLfvD7ZZE0/TgD1I2WWhPI/AAAAAAAANxM/r-hp5OmTci4/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zielony przebój czerwca to &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Lasagne%20z%20zielonymi%20szparagami"&gt;szparagowe lasagne&lt;/a&gt; oraz tagliatelle z mascarpone, szparagami i grillowanym łososiem. P. oraz mojej mamie do gusty przypadły szparagi zapiekane w kokilkach z szynką parmeńską, które znalazłam u &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srodek/szparagi/szparagi_w_kokilkach/przepis.html"&gt;Asi z Kwestii Smaku&lt;/a&gt;. Przepis bardzo wygodny, bo łatwy do przerobienia na wersję dietetyczną. Zamiast kremówki można użyć śmietanki 12% lub nawet mleka 0%, można pominąć ser lub dodać fety light, a kokilki wciąż pozostają bardzo smaczne. &lt;br /&gt;Szparagi już się niestety kończą, ale na pocieszenie widziałam w warzywniaku pierwsze pękate woreczki z bobem :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-9189415107711478411?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/9189415107711478411/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/06/znak-zycia.html#comment-form' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/9189415107711478411'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/9189415107711478411'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/06/znak-zycia.html' title='Znak życia.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Z-GuoUeTqUs/TgDw-2WsqQI/AAAAAAAANwo/a5S3QNggRw0/s72-c/10.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7490465208157034297</id><published>2011-05-17T12:50:00.002+02:00</published><updated>2011-08-23T12:39:58.220+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zapiekany krem czekoladowy z duszonymi gruszkami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gruszki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wanilia'/><title type='text'>Na niepogodę.</title><content type='html'>Kolejny spacer do warzywniaka po zielone szparagi i rabarbar skończył się fiaskiem - tym razem to nie ja się spóźniłam i szparagi wyszły, ale pan, który je dostarcza nie przyjechał już drugi dzień z rzędu. Myślałam, że skuszę się na truskawki, ale jak się okazało, że ciągle są hiszpańskie przeszła mi na nie ochota (truskawki muszą pachnąć i być słodkie, a większość hiszpańskich nie spełnia ani jednego ani drugiego wymagania). Wróciłam z pęczkiem rzodkiewek, gruszkami (i to nie z Argentyny czy innego Chile), szpinakiem i młodą kapustką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-B-bS--kb7bc/TdJF09B-GZI/AAAAAAAANug/Xtkq9yHWh0A/s1600/malfatti.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-B-bS--kb7bc/TdJF09B-GZI/AAAAAAAANug/Xtkq9yHWh0A/s640/malfatti.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;Malfatti przed ugotowaniem. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ze szpinaku zrobiłam &lt;b&gt;malfatti &lt;/b&gt;- włoskie kluseczki ze szpinakiem i ricottą, które uwielbiam z masłem szałwiowym, rzodkiewki wylądowały na kanapkach z &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Hummus"&gt;hummusem&lt;/a&gt;, gruszki poddusiłam na maśle, dodałam prawdziwej wanilii i podałam z pieczonym kremem czekoladowym. [Po zjedzeniu tych wszystkich smakołyków nawet zimno i siąpiący od rana deszcz przestały mnie drażnić.]&lt;br /&gt;Młoda kapusta czeka na pomysł, może macie jakiś sprawdzony, wiosenny przepis?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vn3ojvfoihQ/TdJGIsAXjII/AAAAAAAANuk/j3ukwtT9ap8/s1600/hummus.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-vn3ojvfoihQ/TdJGIsAXjII/AAAAAAAANuk/j3ukwtT9ap8/s640/hummus.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis na zapiekany krem czekoladowy, który jest siostrzaną wersją &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Korzenny%20krem%20dyniowy%20z%20jab%C5%82kami%20saut%C3%A9e%20i%20pistacjami"&gt;korzennego kremu dyniowego z jabłkami&lt;/a&gt; znalazlam na najbardziej kolorowym i optymistycznym dla mnie blogu &lt;a href="http://www.latartinegourmande.com/2011/02/12/gluten-free-chocolate-petits-pots-de-creme/"&gt;La Tartine Gourmande&lt;/a&gt;. Ponieważ krem jest bardziej wytrawny niż słodko - mleczno - czekoladowy idealnie komponują się z nim duszone gruszki - najlepiej bardzo dojrzałe i słodkie. Jeśli te, które znajdziecie w warzywniaku są bardzo twarde, wystarczy odłożyć je na parę dni w temperaturze pokojowej, a dojrzeją :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-yC9WPiHzxdU/TdJPTCk5jEI/AAAAAAAANuo/5OulYt7lI-I/s1600/01+maly+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-yC9WPiHzxdU/TdJPTCk5jEI/AAAAAAAANuo/5OulYt7lI-I/s1600/01+maly+copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zapiekany krem czekoladowy z duszonymi gruszkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2tVDF90qMS0/TdJSJEA71kI/AAAAAAAANuw/qoK3zKNkMuo/s1600/02+maly.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-2tVDF90qMS0/TdJSJEA71kI/AAAAAAAANuw/qoK3zKNkMuo/s200/02+maly.jpg" width="133" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt; Krem czekoladowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 żółtka jajka&lt;br /&gt;1/4 szklanki jasnego cukru muscovado lub trzcinowego demerara &lt;br /&gt;1 szklanka + 3 łyżki mleka&lt;br /&gt;1 szklanka mleka kokosowego (można zastąpić kremówką)&lt;br /&gt;80g dobrej deserowej / gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;1/2 laski wanili, rozcięta, ziarenka wyłuskane&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki mielonego kardamonu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do &lt;b&gt;160°C&lt;/b&gt;. Przygotuj 6 ramekinów / żaroodpornych miseczek.&lt;br /&gt;W misce zmiksuj żółtka z cukrem. W rondlu podgrzej mleko zwykłe i kokosowe z kardamonem i wanilią, doprowadź prawie do wrzenia, zdejmij z ognia i dodaj połamaną na kawałki czekoladę. Mieszaj aż do momentu, gdy czekolada się rozpuści. Ciągle  mieszając wlej zawartość rondla do miski z żółtkami i cukrem. Gotowy krem  rozlej do ramekinów.&lt;br /&gt;Krem pieczemy w kąpieli wodnej - w tym celu wypełnij dużą foremę do  pieczenia lub głęboką blaszkę wrzącą wodą i ustaw w niej ramekiny. Piecz  przez ok. &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt;, krem ma pozostać 'galaretowaty'. Wyjmij ramekiny z kąpieli wodnej i ostudź. Wstaw do lodówki na parę godzin lub na noc. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do dekoracji: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 - 3 gruszki, obrane, pokrojone w kostkę&lt;br /&gt;1/2 laski wanili, rozcięta, ziarenka wyłuskane&lt;br /&gt;2 łyżki masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni na średnim ogniu rozpuść masło. Dodaj gruszki i wanilię  (ziarenka + pozostały po ich wyłuskaniu strąk). Duś mieszając od czasu  do czasu, aż gruszki zmiękną, nie za długo, by nie zrobił nam się dżem gruszkowy ;). Schłodzony krem czekoladowy udekoruj ciepłymi gruszkami. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-oRRJmoFFS-I/TdJSRkwXa3I/AAAAAAAANu4/J69tkcCtuh0/s1600/03+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-oRRJmoFFS-I/TdJSRkwXa3I/AAAAAAAANu4/J69tkcCtuh0/s640/03+copy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7490465208157034297?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7490465208157034297/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/05/na-niepogode.html#comment-form' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7490465208157034297'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7490465208157034297'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/05/na-niepogode.html' title='Na niepogodę.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-B-bS--kb7bc/TdJF09B-GZI/AAAAAAAANug/Xtkq9yHWh0A/s72-c/malfatti.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-2667091589040487249</id><published>2011-05-16T23:07:00.001+02:00</published><updated>2011-08-23T12:39:58.228+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Argentyna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z mięsem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wypieki wytrawne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seler'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Empanadas (Argentyńskie pieczone pierogi)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><title type='text'>Empanadas.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TQVtojVTLLw/TdF1lB1I8UI/AAAAAAAANuA/VCLK_X3GAkc/s1600/00.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-TQVtojVTLLw/TdF1lB1I8UI/AAAAAAAANuA/VCLK_X3GAkc/s1600/00.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Empanadas&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; to specjał typowo argentyński, bardzo popularny i dostępny w zasadzie wszędzie. Te pieczone pierożki mają niezliczoną ilość wersji regionalnych, zarówno ciasta jak i nadzienia. Najczęściej są &lt;b&gt;wytrawne&lt;/b&gt;, chociaż w Cordobie zjemy także je w wersji &lt;b&gt;na słodko&lt;/b&gt;, nadziewane marchewkami i karmelem, posypane cukrem pudrem.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Empandas criollas&lt;/b&gt; &lt;/i&gt;czyli 'narodowe', pochodzące z Buenos Aires w swoim składzie mają obowiązkowo masło, wołowinę, pomidory i czerwoną paprykę. W środkowo - zachodniej części tego wielkiego kraju (prowincje Mendoza, San Juan) empanady zawierają baaardzo dużo duszonej cebuli - musi być jej dwa razy więcej niż mięsa - oraz rodzynek. W Patagonii znajdziemy empanady z baraniną, dziczyzną (zwłaszcza jelenie) lub z pstrągiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZmTjSItZ-Lg/TdGB795a8VI/AAAAAAAANuE/p2FlstArpPA/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZmTjSItZ-Lg/TdGB795a8VI/AAAAAAAANuE/p2FlstArpPA/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moje ulubione to te, których ciasto jest bardzo cieniutkie i zrobione na maśle (w wielu miejscach wciąż jest to tradycyjnie smalec lub kombinacja masła z margaryną), z dużą ilością nadzienia. W Argentynie do przygotowywania empanad używa się mąki tortowej,&amp;nbsp; ale często robię też zdrowszą wersję z dodatkiem mąki pszennej pełnoziarnistej lub orkiszowej. Moje ulubione nadzienie to duszone warzywa w sosie pomidorowym lub kawałki kurczaka w pomidorach, koniecznie z rodzynkami i cynamonem, czasami też piniolami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-cCiE-4tKSKY/TdGCFinVo7I/AAAAAAAANuI/bfcOc5HfUCI/s1600/empanady.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-cCiE-4tKSKY/TdGCFinVo7I/AAAAAAAANuI/bfcOc5HfUCI/s640/empanady.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na przygotowanie empanad najlepiej zarezerwować sobie pół dnia. Zaczynam od ciasta, gdyż musi oni porządnie odpocząć i to dwa razy - najpierw w całości, jako kula, potem po rozwałkowaniu.&amp;nbsp; &lt;i&gt;&lt;b&gt;Empanar&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; - czasownik, od którego powstała nazwa empanadas - oznacza dosłownie &lt;i&gt;zawijanie w chleb&lt;/i&gt; i takie też jest ciasto na empanady. Pieczone w piecu chlebowym lub do pizzy, w bardzo wysokiej temperaturze, cieniutkie i chrupiące jak skórka od chleba .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy ciasto odpoczywa przygotowuję nadzienie, które dokładnie studzę (najwygodniej gdy za oknem jest zimno - wystawiamy wok / patelnię na balkon i po pół godzinie nasz farsz ma idealną temperaturę). Potem bawię się w wycinanie i lepienie, które bardzo przypomina lepienie naszych pierogów.&lt;br /&gt;Falbanka to po hiszpańsku &lt;b&gt;&lt;i&gt;repulge&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; i aby otrzymać empanadę idealną trzeba ją zrobić w 15 ruchach ;) Ważne jest, by dobrze skleić brzegi, inaczej w trakcie pieczenia farsz ucieknie na zewnątrz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Empanadas (Argentyńskie pieczone pierogi)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na ok. 40 empanad*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;ciasto klasyczne:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1kg mąki tortowej&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli &lt;br /&gt;250g rozpuszczonego masła&lt;br /&gt;1 1/2 szklanki wody w temp. pokojowej (375ml)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;ciasto razowe:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;500g mąki tortowej&lt;br /&gt;500g mąki pszennej / orkiszowej razowej (typ 2000 lub 1850)&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli&lt;br /&gt;250g rozpuszczonego masła&lt;br /&gt;1 3/4 szklanki wody w temp. pokojowej (438ml)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce mąkę wymieszać z solą, dodać rozpuszczone masło i wodę. Dłonią delikatnie wymieszać składniki, uformować kulę. Ważne: ciasta staramy się nie zagniatać, ugniatamy je tylko tyle, by połączyć wszystkie składniki. Kulę zawijam w folię spożywczą i odstawiam &lt;b&gt;na pół godziny / godzinę&lt;/b&gt; w temperaturze pokojowej do odpocznięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie dzielę je na 4 części. Biorę jedną część (pozostałe trzymam przykryte folią, by nie wyschły) i na posypanym mąką blacie / stolnicy bardzo cieniutko rozwałkowuję na grubość ok. 2mm. Przykrywam folią i zostawiam do odpocznięcia na 15 minut. Nagrzewam piekarnik do &lt;b&gt;250°C&lt;/b&gt;. Dwie duże blaszki (od piekarnika) wykładam papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierścieniem cukierniczym / talerzykiem / miseczką o średnicy 12 - 14 cm wycinam krążki ciasta. Strzepuję nadmiar mąki z ciasta, brzegi (tylko jedną stronę!) smaruję wodą, używając pędzla lub po prostu palca. Do środka nakładam czubatą łyżkę nadzienia i składam empanadę, dobrze dociskając brzegi. Robię falbankę albo przyciskam brzegi widelcem. &lt;br /&gt;Rozwałkowuję kolejne porcje ciasta i powtarzam wycinanie / nadziewanie aż do zużycia całości.&lt;br /&gt;Gotowe empanady smaruję roztrzepanym jajkiem i wstawiam do nagrzanego piekarnika. Piekę &lt;b&gt;20 - 25 minut aż będą bardzo złote&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;nadzienie warzywne:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;4 cebule &lt;br /&gt;4 marchewki&lt;br /&gt;1 mały seler (korzeniowy)&lt;br /&gt;4 - 6 gałązek selera naciowego&lt;br /&gt;2 duże cukinie&lt;br /&gt;400g pomidorów bez skórki (pelati, 1 puszka)&lt;br /&gt;2 łyżki koncentratu pomidorowego&lt;br /&gt;przyprawy: tymianek, oregano, bazylia, chilli, słodka papryka, sól, pieprz&lt;br /&gt;oliwa z oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dużej patelni lub w woku rozgrzewam oliwę z oliwek. Dodaję posiekaną cebulę, na wolnym ogniu smażę aż się zeszkli. Dodaję marchewkę i selery - albo starte na tarce o grubych oczkach, albo &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Julienne_%28kuchnia%29"&gt;julienne&lt;/a&gt; (cieniutki słupki). Smażę na małym ogniu aż warzywa będą miękkie i lekko skarmelizowane. Dodaję cukinię pokrojoną w grubsze słupki i smażę aż do momentu, gdy będzie al dente - ma być lekko chrupka, ale nie surowa. Dodaję pomidory i koncentrat i po dużej szczypcie przypraw, całość zagotowuję i gotuję przez kolejne 10 minut aż farsz stanie się gęsty, często mieszając. Zdejmuję warzywa z ognia, studzę i doprawiam do smaku.** &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;nadzienie z kurczakiem, pomidorami i rodzynkami&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;400g piersi z kurczaka (najlepiej z chowu ekologicznego)&lt;br /&gt;2 duże cebule&lt;br /&gt;2 ząbki czosnku &lt;br /&gt;4 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;2 puszki pomidorów pelati bez skórki (2 x 400g)&lt;br /&gt;2 szczypty suszonego chilli (ok. 8 obrotów młynkiem)&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;4 łyżki posiekanych rodzynek&lt;br /&gt;4 łyżki prażonych (na suchej patelni) orzeszków piniowych (opcjonalnie)&lt;br /&gt;4 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki&lt;br /&gt;sól&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondlu zagotowuję wodę, dodaję kurczaka i gotuję go do miękkości. Studzę i kroję na drobne kawałki.&lt;br /&gt;Na dużej patelni / w woku rozgrzewam oliwę i dodaję cebulę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Czosnek i cebulę szklę na wolnym ogniu (cebula musi być miękka). Dodaję pomidory, chilli i kurczaka. Gotuję aż sos zgęstnieje ok. 10 minut. Dodaję rodzynki, piniole i cynamon, zagotowuję. Zdejmuję patelnię z ognia i dodaję posiekaną natkę pietruszki. Doprawiam solą do smaku i dobrze studzę.** &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*co wydaje się bardzo dużą ilością, ale empanady doskonale się przechowują w lodówce - spokojnie wytrzymują 3 - 4 dni, a podgrzane w piekarniku smakują jak świeżo upieczone. &lt;br /&gt;**generalnie farsz lekko niedosalam - wtedy empanady po upieczeniu będą idealne :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-2667091589040487249?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/2667091589040487249/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/05/empanadas.html#comment-form' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2667091589040487249'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2667091589040487249'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/05/empanadas.html' title='Empanadas.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-TQVtojVTLLw/TdF1lB1I8UI/AAAAAAAANuA/VCLK_X3GAkc/s72-c/00.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3436207293289652258</id><published>2011-05-11T13:02:00.001+02:00</published><updated>2011-05-17T12:24:51.118+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><title type='text'>Hanami.</title><content type='html'>&lt;b&gt;Hanami&lt;/b&gt; czyli japońska tradycja podziwiania kwitnących wiśni, dosłownie 'oglądanie kwiatów'. Japończycy pakują jedzenie, biorą koce i wybierają się na rodzinne pikniki. Hanami to bardzo krótki okres, zazwyczaj na koniec marca / początek kwietnia, ponieważ kwiaty opadają po tygodniu / dwóch od zakwitnięcia. U nas (a dokładniej w ogrodzie mojego wujka - &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/09/dyniobranie.html"&gt;tego samego, który hodował dla mnie dynie&lt;/a&gt;) zakwitły dopiero pod koniec kwietnia - zapraszam na parę zdjęć :)&lt;br /&gt;A już wkrótce wracam na blog na dłużej z przepisem na Argentyńskie pieczone pierożki czyli &lt;i&gt;empanadas&lt;/i&gt;. W sam raz do zabrania w torbę na piknik czy wyprawę rowerową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-EqelpFZuAiY/TcpdhTdqa2I/AAAAAAAANtM/sDYVS4m089A/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-EqelpFZuAiY/TcpdhTdqa2I/AAAAAAAANtM/sDYVS4m089A/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8U4nRXipaGQ/TcpeOrNfjJI/AAAAAAAANtQ/xchX9giH1uk/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-8U4nRXipaGQ/TcpeOrNfjJI/AAAAAAAANtQ/xchX9giH1uk/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MSqhB2RSatk/TcpefeQWoZI/AAAAAAAANtU/ZS7NFy3wBA4/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-MSqhB2RSatk/TcpefeQWoZI/AAAAAAAANtU/ZS7NFy3wBA4/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-a3IbGGvcNx8/TcpewPBT6gI/AAAAAAAANtY/IOfeS4Dxxg8/s1600/hanami+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/-a3IbGGvcNx8/TcpewPBT6gI/AAAAAAAANtY/IOfeS4Dxxg8/s640/hanami+copy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Nie ma to jak wyciągnąć nogi na świeżej, miękkiej zielonej trawie :)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CNgpShXThBY/TcpfKof-rtI/AAAAAAAANtc/sNVLyeMvhS4/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-CNgpShXThBY/TcpfKof-rtI/AAAAAAAANtc/sNVLyeMvhS4/s1600/04.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Podczas, gdy niektórzy się lenią, inni dzielnie pracują...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-SAdpxVQ5q9o/TcpqQ9Evr6I/AAAAAAAANto/yzky8h7VFjg/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-SAdpxVQ5q9o/TcpqQ9Evr6I/AAAAAAAANto/yzky8h7VFjg/s1600/06.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Oprócz wiśni i czereśni podziwialiśmy też kwitnące magnolie. Piękne, prawda? &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wqGFVsmjCE0/Tcpo86n0I5I/AAAAAAAANtk/KbbVnhdRn44/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wqGFVsmjCE0/Tcpo86n0I5I/AAAAAAAANtk/KbbVnhdRn44/s1600/05.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5P5diBU6ZfI/Tcpqy4tRcyI/AAAAAAAANts/npCJV_ojeeM/s1600/07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-5P5diBU6ZfI/Tcpqy4tRcyI/AAAAAAAANts/npCJV_ojeeM/s640/07.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;I obowiązkowa sesja zdjęciowa pt. &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=mQONxOIPPuI"&gt;cherry blossom girl&lt;/a&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3436207293289652258?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3436207293289652258/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/05/hanami.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3436207293289652258'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3436207293289652258'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/05/hanami.html' title='Hanami.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-EqelpFZuAiY/TcpdhTdqa2I/AAAAAAAANtM/sDYVS4m089A/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7171186536443548047</id><published>2011-04-27T14:14:00.000+02:00</published><updated>2011-04-27T14:14:51.684+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łosoś'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasztet jajeczno - porowy z łososiem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmaryn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Pasztet jajeczno - porowy z łososiem.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-TKG0Bo8wF7Y/TbgD4GlT-aI/AAAAAAAANrE/KNXHPyiNlyE/s1600/14.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-TKG0Bo8wF7Y/TbgD4GlT-aI/AAAAAAAANrE/KNXHPyiNlyE/s1600/14.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pasztet jajeczno-porowy z łososiem to zdecydowanie mój tegoroczny faworyt jeśli chodzi o potrawy wielkanocne. Po pierwsze za kompozycję smaków (pory duszone na maśle, blanszowany szpinak i&amp;nbsp; łosoś) i po drugie - za prezencję. Bardzo polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pasztet jajeczno - porowy z łososiem&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;przepis A. Borowskiej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na jedną keksówkę o długości 25 - 30cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;duży por&lt;br /&gt;pęczek natki pietruszki&lt;br /&gt;2 łyżki masła &lt;br /&gt;17 jajek &lt;br /&gt;czubata łyżka bułki tartej&lt;br /&gt;szczypta suszonego rozmarynu lub parę listków świeżego&lt;br /&gt;szczypta ostrej papryki&lt;br /&gt;szczypta świeżo mielonej gałki muszkatołowej&lt;br /&gt;sól, biały pieprz&lt;br /&gt;10 - 12 dużych liści szpinaku&lt;br /&gt;300g filetu łososia w jednym kawałku (bez skóry)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Por przekrój wzdłuż na pół, dobrze opłucz pod bieżącą wodą. Następnie pokrój białą i jasno zieloną część w cienkie plasterki. Duś na 2 łyżkach masła ok. &lt;b&gt;3 minuty&lt;/b&gt;, aby lekko zmiękł, przestudź.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ugotuj na twardo &lt;b&gt;12 jajek&lt;/b&gt;, obierz i gdy ostygną, zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Opłukaną natkę posiekaj. Tak przygotowane składniki wymieszaj na jednolitą masę z surowymi jajkami i bułką tartą. Dopraw solą, białym pieprzem, rozmarynem, papryką i gałką muszkatołową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze opłukane liście szpinaku zblanszuj albo gotując minutę we wrzątku albo przelewając na sitku dużą ilością wrzątku. Osącz na ręczniku papierowym, a następnie owiń nimi łososia oprószonego pieprzem i lekko posolonego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzej do &lt;b&gt;190°C. &lt;/b&gt;Formę wysmaruj masłem i wysyp bułką tartą. Wyłóż połowę masy, połóż łososia, przykryj pozostałą masą. Wyrównaj powierzchnię. Wstaw do piekarnika i piecz &lt;b&gt;1h15minut&lt;/b&gt;. Gotowy pasztet odstaw na &lt;b&gt;10 minut&lt;/b&gt;, a następnie wyjmij z formy. Podawaj na ciepło lub na zimno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qBb6vzt5UHs/TbgIRgBR0MI/AAAAAAAANrI/_7CffLCobSs/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="402" src="http://2.bp.blogspot.com/-qBb6vzt5UHs/TbgIRgBR0MI/AAAAAAAANrI/_7CffLCobSs/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po lewej pasztet z łososia z hiszpańskim młodym wytrawnym sherry fino, po prawej pasztet jajeczno - porowy z łososiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7171186536443548047?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7171186536443548047/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/pasztet-jajeczno-porowy-z-ososiem.html#comment-form' title='10 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7171186536443548047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7171186536443548047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/pasztet-jajeczno-porowy-z-ososiem.html' title='Pasztet jajeczno - porowy z łososiem.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-TKG0Bo8wF7Y/TbgD4GlT-aI/AAAAAAAANrE/KNXHPyiNlyE/s72-c/14.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3205981632620812039</id><published>2011-04-26T11:56:00.002+02:00</published><updated>2011-08-23T12:40:54.983+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakwas żytni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb żytni razowy z miodem i czarnuszką'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czarnuszka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Chleb żytni razowy z miodem i czarnuszką.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-k4NXKKpXwcw/TbaWybI62EI/AAAAAAAANqk/N7J4znm3YZI/s1600/czarnuszka+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-k4NXKKpXwcw/TbaWybI62EI/AAAAAAAANqk/N7J4znm3YZI/s1600/czarnuszka+1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Czarnuszka czyli nigella sativa&lt;/b&gt; to ostatnio moja ulubiona przyprawa - najchętniej dodałabym ją do wszystkiego, ale na razie ograniczyłam się do eksperymentów z pieczywem i past do chleba (np. marchwiowa pasta z dodatkiem czarnuszki właśnie - pycha).&lt;br /&gt;Czarnuszka nazywana jest także &lt;b&gt;czarnym kminkiem&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;złotem Faraonów&lt;/b&gt; - w Egipicie wierzono, że leczy wszystko oprócz śmierci.&lt;br /&gt;Jej kolor pochodzi od nasion, które mają korzenny, lekko gorzki, bardzo aromatyczny smak. Stanowi dobry zamiennik pieprzu dla osób z wrzodami żołądka i problemami z wątrobą, a także jest ziołem &lt;b&gt;leczniczym&lt;/b&gt; o szerokim spektrum działania (żółciopędne, przeciwbakteryjne, przeciwbólowe, rozkurczające, wzmacniające odporność). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jPWwP1aI8mA/TbaWq24DpNI/AAAAAAAANqg/zLDgaSdXfsQ/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-jPWwP1aI8mA/TbaWq24DpNI/AAAAAAAANqg/zLDgaSdXfsQ/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Razowiec, który chcę Wam przedstawić dzisiaj jest z zaparką czyli&amp;nbsp; zaparzaną (zalaną wrzątkiem) mąką razową, która sprawia, że chleb ma bardzo "gładką" strukturę i dłużej zachowuje świeżość (tydzień minimum). Chleb mimo, że jest na zakwasie żytnim, w smaku jest słodko - gorzki, dzięki miodowi i czarnuszce. Koniecznie spróbujcie, polecam gorąco!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb żytni razowy z miodem i czarnuszką&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;inspirowany 80 percent sourdough rye Jeffrey'a Hamelmana&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na jeden duży bochenek pieczony w keksówce 10x20cm lub prostokątnej formie 12x18cm (mierzone po dnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;zaczyn:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;160g mąki żytniej razowej (typ 2000)&lt;br /&gt;130g wody&lt;br /&gt;1 łyżka aktywnego zakwasu żytniego (dokarmionego 10 - 12h wcześniej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w misce, przykryć folią i odstawić na 12h w temperaturze pokojowej (21&lt;b&gt;°&lt;/b&gt;C).&amp;nbsp; Przed  dodaniem pozostałych składników do sfermentowanego już zaczynu odejmuję jedną łyżkę, które dokarmiam i używam do następnego chleba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;zaparka:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;90g mąki żytniej razowej&lt;br /&gt;120g wrzącej wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mąkę zalać wrzącą wodą, wymieszać, przykryć folią spożywczą i odstawić na 12h.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;ciasto właściwe:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;cały zaczyn&lt;br /&gt;zaparka&lt;br /&gt;100g mąki żytniej razowej&lt;br /&gt;100g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;110g wody&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży instant &lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1 czubata łyżeczka miodu&lt;br /&gt;1 łyżeczka czarnuszki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce, wyrobić mikserem - zajmie to ok. 5 minut. Ciasto będzie bardzo lepkie i luźne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miskę przykryć folią i odstawić do fermentacji w temperaturze pokojowej na &lt;b&gt;1h&lt;/b&gt; (jeśli nie dodajemy drożdży to ok. 3h).  Wyrośnięte ciasto przełożyć do natłuszczonej i&amp;nbsp; wysypanej otrębami formy. Odstawić do wyrastania na&lt;b&gt; 1h &lt;/b&gt;w ciepłe miejsce (temp. 27°C). &lt;br /&gt;Piekanik nagrzać do &lt;b&gt;250°C&lt;/b&gt;, naparować (wrzucam dwie kostki lodu na  dno). Wstawić wyrośnięty chleb i piec przez &lt;b&gt;15 minut&lt;/b&gt;, następnie obniżyć temperaturę do &lt;b&gt;220°C&lt;/b&gt; i piec &lt;b&gt;40 minut&lt;/b&gt;. Jeśli chleb za bardzo zacznie się rumienić należy przykryć go folią aluminiową. Ostudzić na  kratce i zawinąć w czystą ściereczkę kuchenną. Chleb można kroić po &lt;b&gt;24h&lt;/b&gt; - tyle potrzebuje na ustabilizowanie miąższu. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3205981632620812039?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3205981632620812039/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/chleb-zytni-razowy-z-miodem-i.html#comment-form' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3205981632620812039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3205981632620812039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/chleb-zytni-razowy-z-miodem-i.html' title='Chleb żytni razowy z miodem i czarnuszką.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-k4NXKKpXwcw/TbaWybI62EI/AAAAAAAANqk/N7J4znm3YZI/s72-c/czarnuszka+1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7579306461546697448</id><published>2011-04-25T23:15:00.001+02:00</published><updated>2011-04-25T23:21:10.439+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Migawki z wielkanocnego śniadania.</title><content type='html'>To była moja pierwsza Wielkanoc w Polsce z rodziną od paru lat, w związku z czym nie mogłam nacieszyć się wszystkimi typowo świątecznymi potrawami. Zrobiłam mnóstwo zdjęć i zjadłam zdecydowanie nieskromne porcje.&lt;br /&gt;Od skrajnego przejedzenia uratowała nas pogoda - w obliczu prawie 20 stopni i pięknego słońca nie sposób siedzieć w domu. Parę zdjęć ze spaceru i wycieczki rowerowej wrzucę jutro - nie ma wdzięczniejszego tematu na zdjęcia niż kwitnące czereśnie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do niedzielnego śniadania - dekoracje były proste: świeże tulipany, zielono - żółte serwetki,  takież świeczki w kształcie jajek i kolorowe jajeczka z czekolady. Oraz biały odświętny obrus.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Nq92k-V_ZP8/TbXbTaRSBtI/AAAAAAAANo0/6osgwZo5Fdg/s1600/12.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-Nq92k-V_ZP8/TbXbTaRSBtI/AAAAAAAANo0/6osgwZo5Fdg/s640/12.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Śniadanie zaczęliśmy od &lt;b&gt;święconki&lt;/b&gt; - jajko, chleb, kiełbasa i sól. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QW9PQ53VSek/TbXbmuxEMnI/AAAAAAAANo4/jrttFQ7orV8/s1600/13.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-QW9PQ53VSek/TbXbmuxEMnI/AAAAAAAANo4/jrttFQ7orV8/s1600/13.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie obyło się też bez &lt;b&gt;prawdziwego żurku i białej kiełbasy&lt;/b&gt; (której ja niestety nie lubię, ale prawdziwy domowy żurek to już coś!). Swoją drogą - czy wiecie może jaka jest różnica między żurkiem a żurem?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-S4aU5DzI72c/TbXb8GWyNAI/AAAAAAAANo8/ZfLTD-PCLJA/s1600/11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-S4aU5DzI72c/TbXb8GWyNAI/AAAAAAAANo8/ZfLTD-PCLJA/s1600/11.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Do żurku - swojski chleb. Jako, że piekarzy w rodzinie mamy dwóch -&amp;nbsp; ja i mój tata to i chlebów był u nas dostatek. Dodatkowo w ramach świątecznej rozpusty, na każdego czekała jedna &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/na-wielkanocne-sniadanie.html"&gt;brioszka&lt;/a&gt; :)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xPc3w_nSAjo/TbXcjl118tI/AAAAAAAANpA/RWX_EBUP8Pc/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/-xPc3w_nSAjo/TbXcjl118tI/AAAAAAAANpA/RWX_EBUP8Pc/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie chleby są na zakwasach - jeden na pszennym, reszta na żytnim.&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;/b&gt; Mój faworyt to chleb żytni razowy z  miodem i czarnuszką. Wilgotny, mięsisty i dojrzewający - pełnię smaku  osiąga po ok. trzech dniach. Przepis pojawi się wkrótce :) &lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pumpernikiel&lt;/b&gt; to z kolei eksperyment - piekłam go po raz pierwszy i niestety za krótko bo jedynie 5h. Smak jest wyborny, konsystencja też, ale myślę, że jeszcze dwie godziny przydałyby się do uzyskania bardziej czarnego koloru i skarmelizowanego smaku. Przepis na pumpernikiel znalazłam w książce Hamelmana "Bread".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RWjxRePMrAo/TbXdvNi3i5I/AAAAAAAANpE/YK_ixQSH34M/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-RWjxRePMrAo/TbXdvNi3i5I/AAAAAAAANpE/YK_ixQSH34M/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tradycyjnie na stole pojawiły się też jajka faszerowane, sałatka jarzynowa, wielkanocny klops z jajkiem i schab nadziewany morelami moczonymi w winie i migdałami. Nie jestem specjalną amatorką mięs i dlatego moja ulubiona wersja nadziewanego schabu to ta, w której morele ze skromnego dodatku zamieniają się w główny składnik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-MgLKodL4ExQ/TbXf7-J2TSI/AAAAAAAANpI/8gQcc0jFMSc/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-MgLKodL4ExQ/TbXf7-J2TSI/AAAAAAAANpI/8gQcc0jFMSc/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-1VSpvR6EgY4/TbXgA5MYtwI/AAAAAAAANpM/e1nDfk4FC5c/s1600/09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-1VSpvR6EgY4/TbXgA5MYtwI/AAAAAAAANpM/e1nDfk4FC5c/s1600/09.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Cv9NJaQHsm0/TbXgGFBVI8I/AAAAAAAANpQ/OkwjQr52RHc/s1600/08.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-Cv9NJaQHsm0/TbXgGFBVI8I/AAAAAAAANpQ/OkwjQr52RHc/s640/08.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Lmwr_sLYtL0/TbXgpyR9Z-I/AAAAAAAANpU/HqzhqsYc6bI/s1600/07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Lmwr_sLYtL0/TbXgpyR9Z-I/AAAAAAAANpU/HqzhqsYc6bI/s1600/07.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;O ile obok mięs mogę przejść (prawie) obojętnie, to &lt;b&gt;pieczeń z łososia&lt;/b&gt; sprawia, że serce bije mi szybciej. W tym roku moja mama zaszalała i przygotowała aż dwie wersje tego przysmaku - jeden z sherry fino (wytrawne, młode hiszpańskie białe wino), drugi z porem i szpinakiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6vJEbPoymjY/TbXhqxKWJWI/AAAAAAAANpY/Nlm4hiQZmyQ/s1600/14.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-6vJEbPoymjY/TbXhqxKWJWI/AAAAAAAANpY/Nlm4hiQZmyQ/s1600/14.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z potraw bardziej wigilijnych, ale bardzo u nas popularnych niezależnie od pory roku pojawił się śledź z bakaliami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-KBodTBB6lkU/TbXiSu8IbOI/AAAAAAAANpc/Bl5ruWO8CWQ/s1600/10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-KBodTBB6lkU/TbXiSu8IbOI/AAAAAAAANpc/Bl5ruWO8CWQ/s640/10.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ze słodkości udało mi się sfotografować tylko Pannę Paschę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-VyCZJscPfCg/TbXiqQJTqwI/AAAAAAAANpg/PWKIaxCsDhk/s1600/15.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-VyCZJscPfCg/TbXiqQJTqwI/AAAAAAAANpg/PWKIaxCsDhk/s1600/15.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A co u Was pojawiło się na Wielkanocnym stole?&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Bez jakiej potrawy nie wyobrażacie sobie świąt? :)&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7579306461546697448?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7579306461546697448/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/migawki-z-wielkanocnego-sniadania.html#comment-form' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7579306461546697448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7579306461546697448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/migawki-z-wielkanocnego-sniadania.html' title='Migawki z wielkanocnego śniadania.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Nq92k-V_ZP8/TbXbTaRSBtI/AAAAAAAANo0/6osgwZo5Fdg/s72-c/12.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8022539485206870107</id><published>2011-04-23T16:46:00.003+02:00</published><updated>2011-08-23T12:41:23.838+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Brioszka (przepis podstawowy)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><title type='text'>Na wielkanocne śniadanie...</title><content type='html'>...polecam &lt;b&gt;brioszki&lt;/b&gt; - moje ulubione maślane drożdżowe bułeczki, na które pozwalam sobie tylko przy wyjątkowej okazji. Ilość masła przyprawiłaby zapewne o zawroty głowy nawet samą Julię Child, ale za to smak... Francuzi wiedzą co dobre :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--jwqhhX9Gbo/TbLoGerQvNI/AAAAAAAANoA/oJDnRF35uO4/s1600/01+copy2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/--jwqhhX9Gbo/TbLoGerQvNI/AAAAAAAANoA/oJDnRF35uO4/s1600/01+copy2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ciasto na brioszki zagniata się wieczorem, a piecze rano - &lt;b&gt;zimne wyrastanie&lt;/b&gt; w lodówce sprawia, że mimo całego swojego bogactwa jest &lt;b&gt;delikatne i puszyste&lt;/b&gt;. Dzięki temu też nie ma najmniejszego problemu z formowaniem bułeczek, nic się nie lepi i całość idzie sprawnie i szybko. Warto wstać w niedzielę godzinę wcześniej, by na śniadanie podać świeże, lekko ciepłe brioszki. Możecie zrobić je w małych foremkach na babeczki lub w formie dużej baby. Dzięki dużej zawartości masła na drugi dzień są równie świeże, na trzeci zaś są idealną bazą na tosty francuskie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-B3jqjLlG__c/TbLoLQTLFAI/AAAAAAAANoE/sCevVkWcP_o/s1600/03+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-B3jqjLlG__c/TbLoLQTLFAI/AAAAAAAANoE/sCevVkWcP_o/s1600/03+copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7CERLzBITis/TbLURbhy1zI/AAAAAAAANns/E5VrYCyqTVY/s1600/final20.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-7CERLzBITis/TbLURbhy1zI/AAAAAAAANns/E5VrYCyqTVY/s640/final20.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;A wszystkim moim Czytelnikom dziękuję za ciepłe słowa&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;i zarazem chciałabym złożyć Wam życzenia smakowitych, wesołych i pełnych ciepła Świąt Wielkanocnych!&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-37Rn3EJ4MXQ/TbLUYkK9OKI/AAAAAAAANnw/T0_rEdjxURY/s1600/04b.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-37Rn3EJ4MXQ/TbLUYkK9OKI/AAAAAAAANnw/T0_rEdjxURY/s1600/04b.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Brioszka (przepis podstawowy)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na jedną dużą brioszkę lub 8 mniejszych bułeczek (&lt;a href="http://dukapolska.com/katalog-produktow,produkt,bake-biala-forma-do-tarty"&gt;foremki o średnicy 10cm&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3 łyżki mleka + 10 g świeżych drożdży lub 1 łyżeczka drożdży instant&lt;br /&gt;300g mąki&lt;br /&gt;3 jajka&lt;br /&gt;30g cukru pudru&lt;br /&gt;175g miękkiego masła&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli używamy drożdży świeżych to przed użyciem należy wymieszać je z lekko ciepłym lub w temp. pokojowej mlekiem, przykryć i odstawić na &lt;b&gt;10 - 15 minut&lt;/b&gt; do spienienia. Jeśli używamy drożdży instant to pomijamy ten krok i po prostu dodajemy je do mąki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do miski przesiać mąkę i cukier. Dodać drożdże (suche lub spienione świeże) i jajka. Całość wyrabiać mikserem (hakami) lub ręcznie aż do uzyskania w miarę gładkiego ciasta. Następnie dodawać partiami (po łyżce / dwóch) masło, cały czas miksując. Kolejną partię dodać, kiedy pierwsza 'zniknie'. Dodać sól. (Całość miksowania zajęła mi &lt;b&gt;15 minut.&lt;/b&gt; )&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyrobione ciasto przykryć ściereczką lub folią spożywczą i odstawić do wyrastania (w ciepłe miejsce, bez przeciągów) &lt;b&gt;na 1,5h do 2h&lt;/b&gt;. Wyrośnięte ciasto wyrobić jeszcze przez chwilę, przykryć folią i wstawić do lodówki &lt;b&gt;na noc&lt;/b&gt; (minimum 6h, max. 24h). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Następnego dnia rano: &lt;/b&gt;wyjąć ciasto z lodówki, formy / formę nasmarować masłem i delikatnie obsypać masłem / bułką tartą. Ciasto podzielić na 8 części (jeśli pieczemy małe bułeczki to jedna będzie ważyć ok. 85g) lub na dwie (jeśli pieczemy dużą brioszkę, w tym wypadku dzielimy na dwie części, 2/3 całości i 1/3).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formowanie małych bułeczek: lekko omączonymi dłońmi oderwać mały kawałeczek ciasta i zrobić małą kuleczkę. Z reszty uformować dużą kulkę, w której robimy kciukiem wgłebienie na małą kuleczkę.&lt;br /&gt;Formowanie dużej brioszki: z dwóch trzecich ciasta uformować kulę. Ułożyć ją na dnie formy robiąc wgłębienie palcami. Z mniejszej części uformować wałek, który należy wcisnąć we wgłębienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odstawić do wyrośnięcia na &lt;b&gt;30 minut do 1h&lt;/b&gt;. W międzyczasie nagrzać piekarnik do &lt;b&gt;180°C&lt;/b&gt;. Wyrośnięte* bułeczki posmarować rozbełtanym jajkiem, wstawić do nagrzanego piekarnika i piec &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli robimy dużą brioche, to po pierwsze będzie ona wyrastała dłużej (mi zajęło to 2h), po drugie należy ją naciąć przed wstawieniem do piekarnika. Robię to ostrymi nożyczkami, na ukos, ok. 5- 6 nacięć (nacinamy okrągły wałek dookoła kuleczki). Po nacięciu od razu wstawić do piekarnika i piec ok. 35 minut. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Upieczone brioszki wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce, po ok. 15 minutach wyjąć z formy.&amp;nbsp; Smacznego! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* ciasto po włożeniu do formy powinno zajmować jej połowę, po wyrośnięciu 3/4, gdyż w piekarniku jeszcze urośnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-12DanVdGWWE/TbLlkO9JHAI/AAAAAAAANn0/wgCA-h-iEBM/s1600/Obraz+089.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-12DanVdGWWE/TbLlkO9JHAI/AAAAAAAANn0/wgCA-h-iEBM/s640/Obraz+089.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-BMFuhw7UkgQ/TbLmEPIA8CI/AAAAAAAANn4/HjzIhdGbdDk/s1600/00.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-BMFuhw7UkgQ/TbLmEPIA8CI/AAAAAAAANn4/HjzIhdGbdDk/s1600/00.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8022539485206870107?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8022539485206870107/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/na-wielkanocne-sniadanie.html#comment-form' title='16 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8022539485206870107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8022539485206870107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/na-wielkanocne-sniadanie.html' title='Na wielkanocne śniadanie...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/--jwqhhX9Gbo/TbLoGerQvNI/AAAAAAAANoA/oJDnRF35uO4/s72-c/01+copy2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6592128613099250994</id><published>2011-04-22T15:04:00.001+02:00</published><updated>2011-08-23T12:41:47.939+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mazurek czekoladowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wielkanoc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Rozwiązanie konkursu i czekoladowy mazurek.</title><content type='html'>Tym razem bez dłuższych wstępów (nie chcę Was odciągać od świątecznych przygotowań) - &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/dzien-czekolady-i-konkurs.html"&gt;dwie Hotchospoon&lt;/a&gt; powędrują do &lt;b&gt;Dominiki P&lt;/b&gt;. - proszę o kontakt mejlowy i adres do wysyłki. Losowanie odbyło się metodą domową (karteczki), a 'sierotką' był P. ;) :) &lt;br /&gt;Wszystkim dziękuję za komentarze - w trakcie lektury zjadłam pół tabliczki gorzkiego Lindta z suszonymi jagodami i narobiłam sobie smaku na parę innych czekolad, o istnieniu których nawet nie wiedziałam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-q2gVzBEzXjI/TbF35TYoTFI/AAAAAAAANmk/4luM-xd0asM/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/-q2gVzBEzXjI/TbF35TYoTFI/AAAAAAAANmk/4luM-xd0asM/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tegoroczny mazurek nie mógł oczywiście inny niż czekoladowy, chociaż po głowie chodziło mi parę przepisów w stylu retro / vintage m.in. przepis na mazurek z mąką z chleba razowego, który znalazłam w rodzinnej przedwojennej książce kucharskiej (na pewno o niej napiszę prędzej czy później :)).&lt;br /&gt;Jeśli tylko zdążę to jutro pojawi się jeszcze przepis na drożdżową babę migdałową i brioszki, które idealnie nadają się na wielkanocne śniadanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-VftPeXPOsgY/TbF4RmuIq1I/AAAAAAAANmo/wakqJzjhWlw/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-VftPeXPOsgY/TbF4RmuIq1I/AAAAAAAANmo/wakqJzjhWlw/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xegs7Q08uDc/TbF4YAeNvcI/AAAAAAAANms/jt-jiMLyVEQ/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-xegs7Q08uDc/TbF4YAeNvcI/AAAAAAAANms/jt-jiMLyVEQ/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Mazurek czekoladowy&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;inspirowany &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/desery/mazurki/mazurek_kajmakowy_orzechy_wloskie/przepis.html"&gt;Mazurkiem kajmakowym z Kwestii smaku&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na formę o wymiarach 28 x 23cm (mierzone po dnie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;kruche ciasto ucierane (czekoladowe):&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;150g miękkiego masła&lt;br /&gt;1 żółtko&lt;br /&gt;40g cukru pudru&lt;br /&gt;160g mąki pszennej tortowej&lt;br /&gt;80g mąki ryżowej pełnoziarnistej*&lt;br /&gt;1 łyżka kakao&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło i cukier utrzeć mikserem aż masa będzie gładka, puszysta i jasna. Dodać żółtko, zmiksować do połączenia składników. Do masy przesiać mąki, kakao i cynamon, miksować przez chwilę lub wygniatać ręką do połączenia składników w kulę. Zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na minimum &lt;b&gt;15 minut&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do &lt;b&gt;160°C. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Formę wyłożyć papierem do pieczenia, wyjąć ciasto i rozwałkować w formie używając drugiego arkusza papieru do pieczenia lub folii spożywczej. Jeśli nie mamy wałka, który zmieści się w formie, wyjąć papier z formy, a po rozwałkowaniu przełożyć do formy i przyciąć nożem do kształtu.&lt;br /&gt;Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz &lt;b&gt;30 minut.&lt;/b&gt; Wyjmij z piekarnika, ostudź z formie. Uważnie wyjmij z formy (najlepiej na 4 ręce, podnosząc papier do pieczenia z obu stron) - mazurek jest bardzo kruchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;masa czekoladowa:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;puszka mleka skondensowanego słodzonego (np. Gostyń, 533g)&lt;br /&gt;1 łyżka miodu&lt;br /&gt;4 łyżki masła&lt;br /&gt;50g dobrej gorzkiej czekolady&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do rondla z grubym dnem wlej mleko skondensowane, miód i masło. Dobrze wymieszaj,&amp;nbsp; a następnie podgrzewaj na bardzo małym ogniu przez &lt;b&gt;8 - 10 minut&lt;/b&gt;, mieszając cały czas, by masa się nie przypaliła. Gdy masa zgęstnieje** i zmieni kolor na jasno brąz / słomkowy, zdejmij ją z ognia i dodaj czekoladę. Mieszaj aż do rozpuszczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ostudzony spód wyłóż masę i udekoruj bakaliami. Świetnie pasują &lt;b&gt;suszone śliwki,&lt;/b&gt; &lt;b&gt;żurawiny&lt;/b&gt;, a &lt;b&gt;kokos&lt;/b&gt; tworzy piękny kontrast kolorystyczny. Klasycznie mogą to być również orzechy - np. &lt;b&gt;posiekane laskowe&lt;/b&gt; (mazurek niczym nutella? :) ). Pozostawić do zastygnięcia, mazurek można kroić już po 30 minutach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6SKXdG16fNc/TbF4fEr-EmI/AAAAAAAANm0/pGFOT8ADWvs/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-6SKXdG16fNc/TbF4fEr-EmI/AAAAAAAANm0/pGFOT8ADWvs/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;* możną ją kupić w delikatesach takich jak Bomi, Piotr i Paweł czy w sklepach bio / ekologicznych. Ma wyjątkowy lekko słodki aromat, którego nie zastąpi inna mąka. Ciasto wyjdzie też jeśli użyjemy mąki ziemniaczanej czy kukurydzianej, jednak smak będzie inny. &lt;br /&gt;** z cennych uwag Asi:&lt;br /&gt;"Gdyby masa bardzo zgęstniała podczas gotowania i trochę przywarła przy dnie i na bokach rondelka (ale nie przypaliła się!), obdrapać łyżką całą&amp;nbsp;masę i    wymieszać. Gotować&amp;nbsp;jeszcze dłużej mieszając aż masa zmieni kolor. Jeśli po ugotowaniu masy będą w niej jeszcze grudki, wystarczy przetrzeć ją przez sito."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6592128613099250994?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6592128613099250994/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/rozwiazanie-konkursu-i-czekoladowy.html#comment-form' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6592128613099250994'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6592128613099250994'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/rozwiazanie-konkursu-i-czekoladowy.html' title='Rozwiązanie konkursu i czekoladowy mazurek.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-q2gVzBEzXjI/TbF35TYoTFI/AAAAAAAANmk/4luM-xd0asM/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8766706535071228586</id><published>2011-04-16T11:43:00.001+02:00</published><updated>2011-05-22T11:47:04.234+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z mięsem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pełnoziarnista pizza bez zagniatania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jim Lahey'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pieczeń z indyka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pizza bez zagniatania (przepis podstawowy)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pizza'/><title type='text'>Pizza bez zagniatania.</title><content type='html'>Pamiętacie &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/07/rozwiazanie-zagadki-i-o-nowej-ksiazce-o.html"&gt;Jima Laheya i jego książkę "No knead bread"&lt;/a&gt;, z której pochodzi rewelacyjny &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Chleb%20pszenny%20z%20garnka%20%C5%BCeliwnego%20%28no%20knead%20bread%29"&gt;przepis na chleb z garnka żeliwnego bez zagniatania&lt;/a&gt;? Książkę 'przerobiłam' już prawie w całości, zachwycając się niektórymi przepisami, innymi mniej, a na stałe do mojego repertuaru weszły chleby oraz pizza. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idea pizzy bez zagniatania jest taka sama jak chleba: mało drożdży, długi czas fermentacji, wysoka hydracja (dużo wody), maksymalnie nagrzany piekarnik i mało wysiłku!&lt;br /&gt;Na chwilę obecną jest to moja ulubiona pizza i przepis Laheya zdecydowanie przebija jakiekolwiek inne, które do pory próbowałam. Ciasto jest &lt;b&gt;baardzo cienkie i bardzo chrrrupiące&lt;/b&gt;, a całość prosta w wykonaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-J2wxnXkhNgA/TalWFjhhxQI/AAAAAAAANlg/rqTFmFwDX6U/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-J2wxnXkhNgA/TalWFjhhxQI/AAAAAAAANlg/rqTFmFwDX6U/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Oryginalny przepis oparty jest o &lt;b&gt;mąkę chlebową&lt;/b&gt; (typ 720, ale wyjdzie też z 650), często jednak zastępuję ją &lt;b&gt;mąką razową pszenną lub orkiszową&lt;/b&gt;. Przy takiej zamianie należy pamiętać o zwiększeniu ilości wody w przepisie (mąką pełnoziarnista wchłonie jej o wiele więcej) oraz wylaniu większej ilości oliwy na blaszkę. Zwiększam też ilość sosu pomidorowego, by pizza wyszła równie smaczna i chrupiąca jak zwykła oparta na oczyszczonej mące. Jeśli użycie w całości przepisu mąki pełnoziarnistej to dla Was za dużo, polecam wypróbowanie wersji pół na pół (50% chlebowej, 50% razowej), smak wciąż będzie zbliżony do tradycyjnej pizzy, a całość zdrowsza dzięki błonnikowi i minerałom zawartym w mące pełnoziarnistej oraz o niższym indeksie glikemiczny.&lt;br /&gt;Gdy dodamy do tego blanszowane brokuły, pieczoną pierś z indyka (najlepiej bio, nie karmionego hormonami i antybiotykami), świeżą mozarellę i parmezan otrzymamy pełnowartościowy i pyszny lunch :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ssWY8dhrIvM/TalXBZbygWI/AAAAAAAANlk/Ab5gkBl3m_w/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-ssWY8dhrIvM/TalXBZbygWI/AAAAAAAANlk/Ab5gkBl3m_w/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pizza bez zagniatania (przepis podstawowy)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na jedną dużą pizzę, blaszka o rozmiarze 30 x 40cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;1 1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;150g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce wymieszaj mąkę, drożdże, sól i cukier. Dodaj wodę i używając dużej łyżki lub dłoni wymieszaj aż do połączenia składników (nie zagniataj!). Przykryj miskę folią spożywczą i odstaw do wyrastania &lt;b&gt;na ok. 2h&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do &lt;b&gt;250°C.&lt;/b&gt; Gotowe ciasto (wyraźnie urosło i pojawiły się bąble) wyjmij na naoliwioną blaszkę używając plastikowej wybieraczki. Przykryj natłusczoną folią i odstaw na 10 minut. Naoliwionymi dłońmi rozciągnij ciasto na blaszce, starając się by ciasto równomiernie pokrywało całą blaszkę.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nałóż na pizzę sos pomidorowy dokładnie pokrywając nim brzegi (polecam &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Domowy%20sos%20pomidorowy"&gt;domowy sos pomidorowy&lt;/a&gt;, na jedną pizzę wystarczy sos z połowy porcji), ulubione dodatki (nie za dużo) i wstaw do nagrzanego piekarnika na &lt;b&gt;15 minut&lt;/b&gt;. Po 15 minut nałóż na pizzę świeżą mozarellę (jedna kulka pokrojona na kawałki 125g) i parę łyżek świeżo startego parmezanu i ponownie wstaw do piekarnika, na &lt;b&gt;5 - 10 minut&lt;/b&gt; w zależności jak bardzo wypieczoną pizzę lubisz. W oryginalnym przepisie cały czas pieczenia to 25 - 30 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zerknijcie też na film, na którym sam Lahey przygotowuje pizzę pomodoro (z samym sosem pomidorowym, bez innych dodatków):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/Be5OENbfclY?rel=0" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pełnoziarnista pizza bez zagniatania&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mąki pszennej lub orkiszowej razowej (typ 1850 lub 2000)&lt;br /&gt;1 1/4 łyżeczki drożdży instant&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cukru&lt;br /&gt;200g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotowanie tak samo jak w wersji podstawowej powyżej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Moje ulubione dodatki do pełnoziarnistej pizzy to domowy sos pomidorowy, blanszowane brokuły (2 - 3 minuty we wrzącej osolone i posłodzonej wodzie), pieczona pierś z indyka, mozarella i parmezan. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-vIpNXNDGZGM/TalkWK60vLI/AAAAAAAANlw/3OoOzx_xZzo/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-vIpNXNDGZGM/TalkWK60vLI/AAAAAAAANlw/3OoOzx_xZzo/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pieczeń z indyka&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;zamiast wędliny na kanapki, z dobrym sosem i sałatką na obiad lub jako dodatek na pizzę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierś z indyka umyć, osuszyć. Solidnie natrzeć solą i 4 zmiażdżonymi ząbkami czosnku oraz dowolnymi przyprawami np. słodką papryką, bazylia, oregano, cząbrem, tymiankiem - mogą być suszone lub świeże. Włożyć do naczynia żaroodpornego w przykrywką i wstawić do lodówki na noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Następnego dnia nagrzewamy piekarnik do &lt;b&gt;190°C&lt;/b&gt;. Do nagrzanego piekarnika wstawiamy indyka bez przykrycia i pieczemy przez 10 - 15 minut aż zewnętrzna warstwa się zetnie. Po tym czasie przykrywam mięso pokrywką (może też być folia) i zmniejszam temperaturę do &lt;b&gt;170°C&lt;/b&gt;. W trakcie pieczenia obracam pieczeń dwa razy, by upiekła się równomiernie jak i polewam białym winem (ewentualnie wodą lub bulionem). &lt;b&gt;Na każdy kilogram mięsa przeznaczam jedną godzinę pieczenia. &lt;/b&gt;W ocenie czy pieczeń jest już gotowa pomocny jest termometr, który wkładamy w mięso przed pieczeniem, w najgrubszym miejscu. Upieczona pierś powinna mieć w środku temperaturę ok. &lt;b&gt;70°C&lt;/b&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8766706535071228586?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8766706535071228586/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/pizza-bez-zagniatania.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8766706535071228586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8766706535071228586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/pizza-bez-zagniatania.html' title='Pizza bez zagniatania.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-J2wxnXkhNgA/TalWFjhhxQI/AAAAAAAANlg/rqTFmFwDX6U/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7161714785036967436</id><published>2011-04-15T23:34:00.002+02:00</published><updated>2011-08-23T12:43:08.474+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Muffinki muesli z daktylami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='daktyle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Granola'/><title type='text'>Na leniwe sobotnie śniadanie...</title><content type='html'>lubię zjeść coś słodkiego. &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Placuszki%20gryczane%20z%20bananami"&gt;Placuszki gryczane z bananami&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Placuszki%20owsiane"&gt;placuszki owsiane&lt;/a&gt; polane syropem klonowym, domową &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Granola"&gt;granolę&lt;/a&gt;, o której pisałam ostatnio, czy tosty francuskie z pozostałości drożdżowej baby.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pięknie to wszystko brzmi, tylko jak prawdziwy nocny marek, rano budzę się powoli i długo jestem senna. Ogarnięcie (czytaj: przygotowanie) śniadania bez dużego kubka zielonej herbaty to zadanie zazwyczaj ponad moje siły. ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ds2zCNdMX7g/Taiwm5IY5hI/AAAAAAAANkU/2T0csuGk-mk/s1600/00.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-ds2zCNdMX7g/Taiwm5IY5hI/AAAAAAAANkU/2T0csuGk-mk/s1600/00.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dlatego też mój śniadaniowy przepis musi być łatwy i przyjemny.&amp;nbsp; Do grupy tej oprócz niezliczonych placuszków zaliczam także &lt;b&gt;muffinki&lt;/b&gt;. Jeśli tylko bardzo ograniczyć ilość cukru i zrównoważyć go składnikami o niskim indeksie glikemicznym (nie podnoszącymi gwałtownie poziomu cukru we krwi) czyli np. pełnoziarnistą mąką lub otrębami owsianymi, całość popić zieloną herbatą lub świeżo wyciśniętym sokiem grejpfrutowym to otrzymamy przyzwoite i zdrowe śniadanie (pierwsze, drugie lub podwieczorek - niepotrzebne skreślić ;)).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NSBdnjOqi0M/TaiyoTf-ecI/AAAAAAAANk0/bBOAlmFUXl8/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-NSBdnjOqi0M/TaiyoTf-ecI/AAAAAAAANk0/bBOAlmFUXl8/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-orbJiN7kiNY/TaiyG9xk1QI/AAAAAAAANkk/5BxHL68q5ZE/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-orbJiN7kiNY/TaiyG9xk1QI/AAAAAAAANkk/5BxHL68q5ZE/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zapraszam na &lt;b&gt;muffinki muesli z daktylami&lt;/b&gt;, do których przygotowania potrzebna jest zaledwie jedna (!) miska, szklanka i łyżka. Ciasto przygotowuje się wieczór przed pieczeniem i wstawia na noc do lodówki.&amp;nbsp; Rano tylko wypełniam foremki ciastem, wstawiam do piekarnika, powoli turlam sie pod prysznic i kiedy wychodzę z łazienki śniadanie jest już gotowe. Może i Wy się skusicie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-huFLRgpRsqs/Tai1EBazmFI/AAAAAAAANk4/jmo9GsGuz8I/s1600/01+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-huFLRgpRsqs/Tai1EBazmFI/AAAAAAAANk4/jmo9GsGuz8I/s1600/01+copy.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Muffinki muesli z daktylami &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;inspirowane Overnight date &amp;amp; muesli muffins z&amp;nbsp; The Australian Women's Weekly "Home cooked"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na 12 szt., 1 szklanka = 250ml&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Wieczorem&lt;/u&gt; w dużej misce wymieszać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1 szklankę mąki pszennej pełnoziarnistej / razowej typ 1850 lub 2000&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1 szklankę muesli &lt;/b&gt;(ulubionego, ja używam bez cukru lub domowej &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Granola"&gt;granoli&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1 szklankę otrębów owsianych&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; 1 łyżeczkę cynamonu&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1 łyżeczkę sody&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a następnie dodać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1 1/2 szklanki maślanki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1/2 szklanki oleju (np. z pestek winogron) lub rozpuszczonego masła&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;2 łyżki miodu&lt;/b&gt; (jeśli wolicie bardziej słodkie muffinki to należy podwoić ilość miodu)&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1/2 szklanki drobno posiekanych daktyli&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1 duże jajko&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko razem delikatnie wymieszać łyżką tylko do połączenia składników. Przykryć folią i wstawić na noc do lodówki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Rano:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Nagrzać piekarnik do &lt;b&gt;180°C&lt;/b&gt;. Papilotkami wyłóż foremkę na muffinki. Nałóż ciasto do foremki i wstaw do nagrzanego piekarnika na ok. &lt;b&gt;25 minut &lt;/b&gt;(patyczek będzie prawie suchy, ale nie oblepiony - muffinki są bardzo wilgotne). Upieczone wyjmij z piekarnika i przez 5 minut ostudź z formie, a następnie wyjmij wszystkie muffinki i ostudź na kratce lub zajadaj się ciepłymi z domową konfiturą :) Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7161714785036967436?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7161714785036967436/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/na-leniwe-sobotnie-sniadanie.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7161714785036967436'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7161714785036967436'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/na-leniwe-sobotnie-sniadanie.html' title='Na leniwe sobotnie śniadanie...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ds2zCNdMX7g/Taiwm5IY5hI/AAAAAAAANkU/2T0csuGk-mk/s72-c/00.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7903056818565735077</id><published>2011-04-12T23:19:00.001+02:00</published><updated>2011-08-23T12:43:08.480+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czekoladowe kubeczki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łatwe'/><title type='text'>Dzień czekolady i konkurs.</title><content type='html'>Ja świętuję, a Wy?&lt;br /&gt;Ale żeby jednodniowe święto nie przerodziło się w kilkudniową ucztę (co zazwyczaj się dzieje jak upiekę całą blachę ciasta) zrobiłam czekoladowe kubeczki. To mój &lt;b&gt;deser awaryjny&lt;/b&gt;, bo nawet jak w lodówce pusto, to zawsze znajdą się jajka, masło i gorzka czekolada. A stąd już tylko niecałe pół godziny (10 przygotowania, 18 minut pieczenia) do czekoladowego raju. Z podanego przepisu wychodzą trzy &lt;a href="http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00132915"&gt;małe kubeczki&lt;/a&gt; - ja zadowalam się jednym, P. zjada dwa i pyta czy nie ma więcej ;).&lt;br /&gt;Kubeczki maja pojemność 1 szklanki (250ml), ale wypełniam je ciastem do 2/3, by po upieczeniu zmieściła się jeszcze gałka lodów waniliowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3caaVPM0gcA/TaS5PfE4D1I/AAAAAAAANjA/1OO6Z-QNqqQ/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/-3caaVPM0gcA/TaS5PfE4D1I/AAAAAAAANjA/1OO6Z-QNqqQ/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis mimo, że ma niewiele składników i wygląda na mało wyrafinowany łatwo dopasować do własnego smaku. Moja ulubiona wersja zawiera &lt;b&gt;gorzką czekoladę 70 % kakao, aromatyczny ciemny cukier muscovado, mąkę orkiszową pełnoziarnistą / razową i ekstrakt z prawdziwej wanilii&lt;/b&gt;. Ale równie dobrze możecie użyć czekolady deserowej, 60%tki, zwykłego cukru i zwykłej mąki tortowej. Spróbujcie zamiast mąki dodać zmielonych orzechów lub migdałów, mąki żytniej (całość będzie bardziej wytrawna) lub po wlaniu masy do kubeczka wrzucić po dwie kostki białej czekolady. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Czekoladowe kubeczki&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;100g masła&lt;br /&gt;70g dobrej gorzkiej lub deserowej czekolady&lt;br /&gt;70g cukru (ciemnego muscovado, trzcinowego demerara lub zwykłego)*&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią lub naturalnego ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;3 duże jajka&lt;br /&gt;50g mąki (pszennej pełnoziarnistej, orkiszowej, tortowej)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzej do &lt;b&gt;175°C. &lt;/b&gt;W rondlu z grubym dnem na małym ogniu rozpuść masło. Zdejmij z ognia, dodaj połamaną na kostki czekoladę, mieszaj łyżką aż do rozpuszczenia. Dodaj cukier i wanilię, dobrze wymieszaj. Dodaj rozbełtane / rozkłócone jajka, wymieszaj. Delikatnie wmieszaj mąkę, przełóż do kubeczków. Wstaw do ciepłego piekarnika i piecz &lt;b&gt;18 minut&lt;/b&gt;&amp;nbsp; (maksymalnie 20 minut, środek ma być płynny). Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*lojalnie ostrzegam, że czekoladowe kubeczki nie są słodkie - wolę dodać do nich słodkie lody. Jeśli jednak wolicie mleczną i słodką wersję czekolady, należy zwiększyć ilość cukru do 100g. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5TO7Gfa_1aE/TaTAi97sRjI/AAAAAAAANjQ/BBejgy0p4E8/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-5TO7Gfa_1aE/TaTAi97sRjI/AAAAAAAANjQ/BBejgy0p4E8/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W związku z dniem czekolady mam też dla Was mały konkurs. Do wylosowania mam &lt;b&gt;jedną nagrodę &lt;/b&gt;- &lt;b&gt;dwie hotchocspoon (białą i białą cytrynową) &lt;/b&gt;- słynny produkt &lt;a href="http://www.chocolatecompany.pl/pl/hotchocspoon,8.html"&gt;Chocolate company&lt;/a&gt;, która niedawno temu otworzyła swój sklep firmowy w Galerii Mokotów w W-wie, a w nim... cuda...&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Hotchocospoon mam nadzieję będzie można też kupić w Malborku w &lt;a href="http://tangocafe.patrzalkowie.pl/about/"&gt;Przystanek Tango Cafe&lt;/a&gt;, tymczasem dostałam od Chocolate company cztery sztuk hotchocspoon do degustacji. Dwie przepadły niemal od razu z kretesem (gorzka czekolada, po nartach z Jager tee), dwie zatrzymałam dla Was do rozlosowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zasady konkursu są bardzo proste: pod dzisiejszym wpisem zostaw do niedzieli 24:00 (17 kwietnia) komentarz z odpowiedzią na pytanie &lt;b&gt;"Jaki jest Twój ulubiony typ / rodzaj czekolady i dlaczego?"&lt;/b&gt;.&amp;nbsp; Z niecierpliwością czekam na Wasze komentarze :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7903056818565735077?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7903056818565735077/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/dzien-czekolady-i-konkurs.html#comment-form' title='33 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7903056818565735077'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7903056818565735077'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/dzien-czekolady-i-konkurs.html' title='Dzień czekolady i konkurs.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3caaVPM0gcA/TaS5PfE4D1I/AAAAAAAANjA/1OO6Z-QNqqQ/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>33</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3430963982872552266</id><published>2011-04-11T11:19:00.000+02:00</published><updated>2011-08-23T12:43:28.500+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żurawiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy włoskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy laskowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płatki owsiane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kokos'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Granola'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Granola - moja ulubiona.</title><content type='html'>Jako dziecko kochałam granole. Jednak wraz z systematycznym ograniczaniem ilości cukru, który zjadam, wszystkie kupne płatki i granole poszły w odstawkę, bo najzwyczajniej przestały mi smakować - były zdecydowanie za słodkie i za tłuste.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-SsP6C9EuiB0/TaK-3fJcTpI/AAAAAAAANiM/kOMhlNHK6Ew/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-SsP6C9EuiB0/TaK-3fJcTpI/AAAAAAAANiM/kOMhlNHK6Ew/s1600/001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Za to domowa granola... o tak...&amp;nbsp; W zależności od nastroju słodzę ją miodem lub syropem klonowym, czasami dodaję więcej orzechów, czasami więcej suszonych owoców albo kokosa. Czasami mieszam ją często i jest bardzo sypka, czasami zostawiam w spokoju mieszając tylko raz w trakcie pieczenia i mam duże kawałki do chrupania. Po ostygnięciu i upieczeniu przekładam ją do dużego słoja, a rano, by zrobić szybkie śniadanie dodaję ekologiczny jogurt, mleko / mleko sojowe i świeże owoce. Książka do ręki (po &lt;a href="http://merlin.pl/W-obronie-jedzenia-Manifest-wszystkozercow_Michael-Pollan/browse/product/1,784281.html"&gt;"W obronie jedzenia. Manifest wszystkożercy." Michaela Pollan&lt;/a&gt; pora na Dr Davida Servan - Schreiber "Zdrowiej" i "Antyrak", w kolejce czeka nowy Murakami) i szary deszczowy poniedziałek nie jest mi już tak straszny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-iin7FI1w1dI/TaK_JSA9jgI/AAAAAAAANiQ/JTS_50CPrt4/s1600/002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/-iin7FI1w1dI/TaK_JSA9jgI/AAAAAAAANiQ/JTS_50CPrt4/s640/002.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Granola&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;1 szklanka to 250ml, 1 łyżka to 15ml, 1 łyżeczka to 5ml&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;suche składniki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2 1/2 szklanki płatków owsianych (górskich, nie instant)&lt;br /&gt;1/2 szklanki otrębów owsianych&lt;br /&gt;1/3 szklanki orzechów włoskich&lt;br /&gt;1/3 szklanki orzechów laskowych&lt;br /&gt;1/3 szklanki orzechów brazylijskich&lt;br /&gt;1/3 szklanki&amp;nbsp; orzechów cashew (nerkowców)&lt;br /&gt;1/3 szklanki pestek słonecznika&lt;br /&gt;1/3 szklanki drobnych rodzynek&lt;br /&gt;1/3 szklanki suszonych żurawin&lt;br /&gt;3 łyżki wiórków kokosowych&lt;br /&gt;2 łyżki sezamu &lt;br /&gt;1 łyżka siemienia lnianego&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;szczypta mielonego kardamonu&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;mokre składniki:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 szklanka soku jabłkowego (najlepiej nie z koncentratu, świeżo wyciskanego - polecam wypróbowanie różnych marek i znalezienie swojego ulubionego, gdyż z każdym sokiem granola smakuje inaczej)&lt;br /&gt;4 łyżki oleju canola / rzepakowego / innego bez mocnego aromatu&lt;br /&gt;4 łyżki miodu / syropu klonowego (granola będzie mało słodka, można spokojnie zwiększyć tą ilość do 8 łyżek - ok. 1/2 szklanki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W osobnych miskach wymieszać suche i mokre składniki. Jeśli miód jest bardzo gęsty całość można delikatnie podgrzać na wolnym ogniu, aż do jego rozpuszczenia z pozostałymi składnikami. Dodać mokre składniki do suchych i dokładnie wymieszać.&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzać do &lt;b&gt;160°C&lt;/b&gt;. Dużą blaszkę (najlepiej tą dołączoną do piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia. &lt;br /&gt;Granolę wysypać na blaszkę i rozłożyć równomiernie do całości. Wstawić do piekarnika na &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt; (granola złocista) &lt;b&gt;do 40 minut&lt;/b&gt; (granola mocno dopieczona, bardziej chrupiąca), &lt;b&gt;mieszając&lt;/b&gt; co najmniej raz, a najlepiej &lt;b&gt;co 10 minut&lt;/b&gt; w trakcie pieczenia. Wyjąć z piekarnika, dobrze ostudzić i przełożyć do szczelnego słoja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-2imBUaB2IqU/TaLDWqxAhsI/AAAAAAAANiU/AhOHRjyq9kA/s1600/003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-2imBUaB2IqU/TaLDWqxAhsI/AAAAAAAANiU/AhOHRjyq9kA/s1600/003.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-xGoM5pXiKAc/TaLDdvZbtHI/AAAAAAAANiY/W8_a0JVF_w8/s1600/004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-xGoM5pXiKAc/TaLDdvZbtHI/AAAAAAAANiY/W8_a0JVF_w8/s1600/004.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3430963982872552266?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3430963982872552266/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/granola-moja-ulubiona.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3430963982872552266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3430963982872552266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/granola-moja-ulubiona.html' title='Granola - moja ulubiona.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-SsP6C9EuiB0/TaK-3fJcTpI/AAAAAAAANiM/kOMhlNHK6Ew/s72-c/001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-9209142317393482146</id><published>2011-04-07T19:40:00.001+02:00</published><updated>2011-08-23T12:43:28.508+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Focaccia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmaryn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Włochy'/><title type='text'>Jak upiec focaccię idealną?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-uu7jTgLB5Ko/TZ3obxvQoAI/AAAAAAAANgo/o3NGRUKp6UY/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-uu7jTgLB5Ko/TZ3obxvQoAI/AAAAAAAANgo/o3NGRUKp6UY/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przyznam, że jestem szczęściarą (chociaż to bardzo niepopularne w PL), bo po raz pierwszy próbowałam focacci we Włoszech, a dokładniej w magicznym &lt;a href="http://www.cinqueterre.pl/"&gt;Cinque Terre&lt;/a&gt;.&amp;nbsp; Malutka lokalna piekarnia, która specjalizowała się głównie w focacci przyciągnęła mnie i moją mamę niezwykłym zapachem. Za symboliczne euro dostałyśmy po wielkim kawałku świeżej focacci z oliwkami. Niestety mania fotografowania wszystkiego co jem przyszła później, więc nie mam zdjęcia tego przysmaku, ale jeśli tylko uda mi się pojechać tam ponownie to nie omieszkam zrobić całej sesji zdjęciowej. Pamiętając ten niezwykły smak po powrocie próbowałam przeróżnych przepisów i metod przygotowania aż to co upiekłam smakowało tak jak focaccia w Riomaggiore. Dla pocieszenia wrzucam parę zdjęć z tej wycieczki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ltUYnNMIL68/TZ3qDvbuKJI/AAAAAAAANgs/elavBOQoW3Y/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-ltUYnNMIL68/TZ3qDvbuKJI/AAAAAAAANgs/elavBOQoW3Y/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-I5c3Q6jzUDo/TZ3qmRLM-bI/AAAAAAAANgw/sM71uz92ouk/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-I5c3Q6jzUDo/TZ3qmRLM-bI/AAAAAAAANgw/sM71uz92ouk/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;Po prawej możecie zobaczyć kawałek Riomaggiore. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dla niewtajemniczonych: &lt;b&gt;focaccia to rodzaj włoskiego pieczywa&lt;/b&gt; podobnego  do pizzy, ale bez sosu pomidorowego i sera. Podstawowymi składnikami  jest zawsze &lt;b&gt;mąka chlebowa&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;drożdże&lt;/b&gt;, &lt;b&gt;sól i oliwa z oliwek&lt;/b&gt;. Podstawową wersją jest focaccia ze świeżym rozmarynem, ale można dodać  do niej oliwki, pomidorki cherry czy inne zioła jak np. szałwię. Podaje  się ją najczęściej jako przystawkę, wybornie smakuje maczana w dobrej  oliwie z odrobiną balsamico. Może też być bazą do smacznych kanapek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--Ug-VCoH9Z4/TZ3rVyRO2iI/AAAAAAAANg0/fqwmoSY7f_c/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/--Ug-VCoH9Z4/TZ3rVyRO2iI/AAAAAAAANg0/fqwmoSY7f_c/s1600/04.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Parę uwag o tym jak upiec focaccię idealną:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Fermentacja i zaczyn noc przed pieczeniem do podstawa. Można upiec focaccię jako "straight dough" (czyli bez fermentacji, mieszanie, przygotowanie i pieczenie ciasta tego samego dnia), zaoszczędzimy czas, ale stracimy wyjątkowy lekko słodki i orzechowy smak jaki daje całonocna fermentacja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Dobra focaccia jest wilgotna w środku i ma chrupiącą skórkę. Żeby osiągnąć taki efekt hydracja (czyli stosunek ilości wody do mąki) musi być wysoka, ok. 80%. Ciasto będzie bardzo lepkie, dlatego lepiej wyrobić je mikserem a przy rozkładaniu na blaszcze porządnie nasmarować dłonie oliwą niż dodawać do niego mąkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Jakość wody dodanej do ciasta też ma znaczenie. Najgorszym możliwym wyjściem jest kranówka, lepszym woda filtrowana (np. Britą), najlepszym - woda mineralna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Mąka - koniecznie chlebowa. Większość sklepów Bio a także Bomi oferuje przyzwoitą mąkę pszenną chlebową (typ 720). Można ją także zamówić przez internet np. &lt;a href="http://www.bogutynmlyn.pl/"&gt;w młynie Bogutyn&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4IagNa0RHrA/TZ3sYGYAXsI/AAAAAAAANg4/_MKByNkitkQ/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-4IagNa0RHrA/TZ3sYGYAXsI/AAAAAAAANg4/_MKByNkitkQ/s1600/05.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Focaccia (idealna)&lt;/b&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;inspirowana przepisem na ciabattę Jeffrey'a Hamelmana&lt;/span&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na jedną focaccię pieczoną w formie 28x23cm (wyższa) lub 25x35cm (niższa)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;zaczyn&lt;/u&gt; (wymieszać i zostawić na noc przed pieczeniem, 12h):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;140g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;140g wody&lt;br /&gt;szczypta drożdży suszonych (na czubku noża)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;ciasto właściwe:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt; &lt;/u&gt;&lt;br /&gt;cały zaczyn&lt;br /&gt;315g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;220g wody&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki suszonych drożdży&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wyrobić mikserem z hakami przez &lt;b&gt;10 minut &lt;/b&gt;aż ciasto będzie gładkie oraz będzie odstawać od miski. Miskę przykryć folią i odstawić do wyrastania na&lt;b&gt; 3h&lt;/b&gt; w temperaturze pokojowej aż do podwojenia objętości.&lt;br /&gt;Przygotować formę - wysmarować dużą ilością oliwy z oliwek (może lekko "pływać" na dnie). Ciasto delikatnie przełożyć do formy i dłońmi (nasmarowanymi oliwą - nie ma lepszego kremu :)) rozłożyć / rozciągnąć ciasto tak, by wypełniło całą formę. Staram się nie ugniatać ciasta, by go nie odgazować za mocno. Jeśli ciasto nie chce się rozciągać trzeba dać mu odpocząć na 10 - 15 minut.&lt;br /&gt;Focaccię przykryć folia lub ręcznikiem kuchennym i odstawić do ostatecznego wyrastania - mi zajmuje to &lt;b&gt;1h - 1h 30 minut&lt;/b&gt; w temperaturze pokojowej. W międzyczasie nagrzać piekarnik do &lt;b&gt;230°C&lt;/b&gt;, naparować (spryskać ścianki piekarnika wodą z spryskiwacza lub wrzucić na dno parę kostek lodu). &lt;br /&gt;Tuż przed wstawieniem focacci do piekarnika palcem maczanym w oliwie zrobić ok. 10 dziurek, w które należy włożyć po dwa listki świeżego rozmarynu. Można dodatkowo wlać w nie odrobinę oliwy. Całość posypać dwoma szczyptami gruboziarnistej soli. Wstawić do piekarnika i piec &lt;b&gt;20 - 25 minut&lt;/b&gt; aż skórka będzie złota. Ostudzić przed pokrojeniem, smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-i-fv0hIj_jQ/TZ31L7SHqZI/AAAAAAAANg8/waeGYlwsrpc/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-i-fv0hIj_jQ/TZ31L7SHqZI/AAAAAAAANg8/waeGYlwsrpc/s1600/06.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Moja ulubiona kanapka na bazie focacci zawiera grillowane warzywa (cukinię, bakłażan, pieczarki), pieczoną paprykę, czarne oliwki i pokruszoną fetę. Całość zagryzam pomidorkami koktajlowymi z oliwą, balsamico i świeżą bazylią. Polecam! :) (od kwietnia zagości także na stałe w menu &lt;a href="http://restauracja.patrzalkowie.pl/menu/"&gt;Przystanek Patrzałkowie&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5dJxiUpVdYM/TZ315qPo_-I/AAAAAAAANhA/wWfh1xtxp4Y/s1600/07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-5dJxiUpVdYM/TZ315qPo_-I/AAAAAAAANhA/wWfh1xtxp4Y/s1600/07.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-E-Idcf0c0so/TZ32oBQXaoI/AAAAAAAANhI/lsPdgLcN2L4/s1600/09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-E-Idcf0c0so/TZ32oBQXaoI/AAAAAAAANhI/lsPdgLcN2L4/s1600/09.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nie macie patelni grillowej sprawdzi się także zwykła - cukinię wystarczy osuszyć, delikatnie posolić, posypać odrobina oregano, bazylii i tymianku i usmażyć na oliwie z oliwek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-nqxIE00gIE4/TZ32QS1r01I/AAAAAAAANhE/o3KXLR14A-k/s1600/08.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-nqxIE00gIE4/TZ32QS1r01I/AAAAAAAANhE/o3KXLR14A-k/s1600/08.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-o4XF886tM6k/TZ328WGJnhI/AAAAAAAANhM/ygsqOrIbYgw/s1600/10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-o4XF886tM6k/TZ328WGJnhI/AAAAAAAANhM/ygsqOrIbYgw/s1600/10.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-9209142317393482146?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/9209142317393482146/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/jak-upiec-focaccie-idealna.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/9209142317393482146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/9209142317393482146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/04/jak-upiec-focaccie-idealna.html' title='Jak upiec focaccię idealną?'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-uu7jTgLB5Ko/TZ3obxvQoAI/AAAAAAAANgo/o3NGRUKp6UY/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-456169023789014973</id><published>2011-03-27T12:59:00.002+02:00</published><updated>2011-03-27T13:03:12.190+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podróże'/><title type='text'>Hel.</title><content type='html'>Byliście na Helu? Ja wczoraj byłam po raz pierwszy. Zupełnie spontanicznie, zachęciła nas prognoza pogody, która zapowiadała tam piękne słońce. I rzeczywiście, wyjeżdżaliśmy w śnieżycy, a na półwyspie było wiosennie, choć ciągle zimno. Powitały nas niezwykłe chmury...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-fhmVFBuKyD4/TY5-0wJYXBI/AAAAAAAANdc/zzcBkabcChk/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-fhmVFBuKyD4/TY5-0wJYXBI/AAAAAAAANdc/zzcBkabcChk/s1600/001.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-CNJ41Ju2tEE/TY5_c7CUfbI/AAAAAAAANdo/RwIP6tZ-yTo/s1600/002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-CNJ41Ju2tEE/TY5_c7CUfbI/AAAAAAAANdo/RwIP6tZ-yTo/s1600/002.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-yg6TSBuIfwM/TY6AO5ZnpmI/AAAAAAAANds/t9h8yrAqkJk/s1600/003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-yg6TSBuIfwM/TY6AO5ZnpmI/AAAAAAAANds/t9h8yrAqkJk/s1600/003.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-rv5Pu-vLBD8/TY6ATeu4nEI/AAAAAAAANdw/nfOnsxgYI5I/s1600/004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-rv5Pu-vLBD8/TY6ATeu4nEI/AAAAAAAANdw/nfOnsxgYI5I/s1600/004.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zajrzeliśmy do &lt;a href="http://www.fokarium.pl/"&gt;Fokarium&lt;/a&gt;, gdzie akurat zdążyliśmy na karmienie. Niezłe z nich łakomczuchy, zjadają od 5 do 9 kilogramów śledzi dziennie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-EOMo_hYkUBc/TY6AXIy_DeI/AAAAAAAANd0/zeA9ORsDTyk/s1600/005.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-EOMo_hYkUBc/TY6AXIy_DeI/AAAAAAAANd0/zeA9ORsDTyk/s1600/005.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-BOCk6eWnyps/TY6AgiJ3gdI/AAAAAAAANd8/owUX5qchGgw/s1600/006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-BOCk6eWnyps/TY6AgiJ3gdI/AAAAAAAANd8/owUX5qchGgw/s1600/006.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Unda Marina (Morska Fala) poniżej jest jedną z lżejszych fok. Starsze ważyły ok. 160kg, z czego 60kg to tłuszcz chroniący przed zimnem. Mówi się, że przypominają termos - tkanka tłuszczowa izoluje narządy wewnętrzne, które pozostają ciepłe (37 stopni) nawet w najniższych temperaturach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-eLOnb8Mhksk/TY6Aoaj7SVI/AAAAAAAANeA/4YBuHU66CWU/s1600/008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/-eLOnb8Mhksk/TY6Aoaj7SVI/AAAAAAAANeA/4YBuHU66CWU/s1600/008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-Xmj_cMYBfq0/TY6AtevNe6I/AAAAAAAANeE/aTyPbYEvn9w/s1600/009.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Xmj_cMYBfq0/TY6AtevNe6I/AAAAAAAANeE/aTyPbYEvn9w/s1600/009.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-dAR65gZmVjM/TY6AxuPbyLI/AAAAAAAANeI/ffq4gC3DERo/s1600/010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-dAR65gZmVjM/TY6AxuPbyLI/AAAAAAAANeI/ffq4gC3DERo/s1600/010.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Niestety fok nie można pogłaskać, gdyż można je przestraszyć i zostać pogryzionym. Stan uzębienia każdej z fok jest sprawdzany w czasie karmienia - robi wrażenie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-gt7H3AECWrI/TY6A3ho1JLI/AAAAAAAANeM/_-KD9-6ERSc/s1600/011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-gt7H3AECWrI/TY6A3ho1JLI/AAAAAAAANeM/_-KD9-6ERSc/s1600/011.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po wizycie w fokarium wybraliśmy się na spacer do portu, nie luksusowych łodzi jaki jest w Gdyni, ale prawdziwego portu rybackiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-OPVmk2wL6KA/TY6A7fHfg-I/AAAAAAAANeQ/KC5dkp3dGus/s1600/012.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/-OPVmk2wL6KA/TY6A7fHfg-I/AAAAAAAANeQ/KC5dkp3dGus/s1600/012.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Udało nam się załapać na wyładunek świeżego połowu, w skrzynkach znajdują się bałtyckie dorsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-DdfiscBpzDY/TY6A_SKB0kI/AAAAAAAANeU/3OgXQHiberA/s1600/013.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-DdfiscBpzDY/TY6A_SKB0kI/AAAAAAAANeU/3OgXQHiberA/s1600/013.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-JA7XrztTt9A/TY6BDu1h7GI/AAAAAAAANeY/e1iYdqJftV4/s1600/014.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-JA7XrztTt9A/TY6BDu1h7GI/AAAAAAAANeY/e1iYdqJftV4/s1600/014.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-9EDiNeWNyh8/TY6BKbJqwEI/AAAAAAAANec/dyJL898Oidk/s1600/015.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-9EDiNeWNyh8/TY6BKbJqwEI/AAAAAAAANec/dyJL898Oidk/s1600/015.jpg" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Które po załadunku pojechały do Pucka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-PqBVwzQmqTc/TY6BPs_Q9DI/AAAAAAAANeg/uI1THrhdgbU/s1600/016.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-PqBVwzQmqTc/TY6BPs_Q9DI/AAAAAAAANeg/uI1THrhdgbU/s1600/016.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Rybackie łodzie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-DZ2uv-3vzZk/TY6BU_cXKaI/AAAAAAAANek/MJJ4Q1wa2S8/s1600/017.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-DZ2uv-3vzZk/TY6BU_cXKaI/AAAAAAAANek/MJJ4Q1wa2S8/s1600/017.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A na nich puste skrzynki, które zapełnią się świeżymi rybami już jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-FhKs01AN00s/TY6BZdoWKAI/AAAAAAAANeo/59fyguBlam4/s1600/018.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-FhKs01AN00s/TY6BZdoWKAI/AAAAAAAANeo/59fyguBlam4/s1600/018.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Fantastyczny, całkowicie &lt;i&gt;vintage&lt;/i&gt; rysunek tuż przy wyjściu z portu. Ryby świeże, solone, wędzone, marynaty, smażone... mmm... :) Nie pozostało nam nic innego jak wybrać się na rybę i zupę rybną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-0wlXcTRN95A/TY6BdxBypDI/AAAAAAAANew/OBVGYfc2PBM/s1600/019.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-0wlXcTRN95A/TY6BdxBypDI/AAAAAAAANew/OBVGYfc2PBM/s1600/019.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Do domu zabraliśmy świeżo wędzoną makrelę. Zupełnie inny smak niż makrela kupiona w sklepie, zdecydowanie delikatniejszy (zapewne bez sztucznego dodatku aromatu 'dymu'). Po powrocie pożałowaliśmy, że kupiliśmy tylko jedną...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-NasTJhur6CE/TY6BkHsQswI/AAAAAAAANe0/FMaYV0ytYto/s1600/020.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/-NasTJhur6CE/TY6BkHsQswI/AAAAAAAANe0/FMaYV0ytYto/s1600/020.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Cypel helski, czyli tam gdzie kończy się półwysep i zaczyna morze.&lt;br /&gt;Pięknie i zimno, bo słońce powoli zachodziło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-gVKF-qjKxBc/TY6BofGd_cI/AAAAAAAANe4/PLiiYJdqCIc/s1600/021.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-gVKF-qjKxBc/TY6BofGd_cI/AAAAAAAANe4/PLiiYJdqCIc/s1600/021.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-j5qwIGZOJH8/TY6BtVlv6yI/AAAAAAAANe8/84B5akDtbGg/s1600/022.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh3.googleusercontent.com/-j5qwIGZOJH8/TY6BtVlv6yI/AAAAAAAANe8/84B5akDtbGg/s1600/022.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zachód słońca tuż za Władysławowem. Kolory były tak niezwykłe, że musieliśmy się zatrzymać mimo, że spieszyliśmy się już do domu (na wieczorny koncert tanga, na który niestety i tak nie dotarliśmy - droga była b. ruchliwa i miejscami tłoczna).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-ijZoK8ILJBU/TY6ByNtFXSI/AAAAAAAANfA/Tkq_v5Bh8Ro/s1600/023.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh4.googleusercontent.com/-ijZoK8ILJBU/TY6ByNtFXSI/AAAAAAAANfA/Tkq_v5Bh8Ro/s1600/023.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-456169023789014973?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/456169023789014973/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/hel.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/456169023789014973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/456169023789014973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/hel.html' title='Hel.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh6.googleusercontent.com/-fhmVFBuKyD4/TY5-0wJYXBI/AAAAAAAANdc/zzcBkabcChk/s72-c/001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6015729149226517916</id><published>2011-03-25T15:50:00.002+01:00</published><updated>2011-08-23T12:43:08.503+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żurawiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kardamon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kardamonowe zawijaski'/><title type='text'>Na niepogodę - kardamonowe zawijaski.</title><content type='html'>Kiedy za oknem od rana pada deszcz i aura przypomina bardziej późnolistopadową niż wczesnowiosenną, uciekam do kuchni i piekę, najchętniej chleb lub ciasto drożdżowe. To nic, że wymaga czasu i cierpliwości, dzisiaj je mam. Biorę do ręki nowe Zwierciadło i podpatruję od czasu do czasu jak wyrasta ciasto na kardamonowe zawijaski. &lt;br /&gt;Kolejny kubek zielonej herbaty, włączam piekarnik, przygotowuję bułeczki, odstawiam do ponownego wyrastania i wracam do lektury artukułu o &lt;i&gt;slow life&lt;/i&gt;. Ujęły mnie słowa Marzeny Chełmniak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Slow life to nie ucieczka od życia, tylko panowanie nad nim, intensywne przeżywanie go, zadawanie pytania: po co to robię? Nie trzeba czekać na weekend czy wakacje, tylko żyć w każdej chwili."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Nie zadowalam się już śmieciami, wyrobami czekoladopodobnymi. Wszystkiego mam mniej, ale tak naprawdę więcej. Mniej przyjaźni w ogóle, ale więcej prawdziwych przyjaciół, mniej obejrzanych filmów, ale więcej dobrych, mniej kupionych książek, ale więcej znakomitych. Slow life to mój świadomy wybór. "&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowanie także mój. Zapraszam do lektury i na kardamonowego zawijaska :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-40IimN4knL8/TYyinqvY6LI/AAAAAAAANdQ/fPf3F-HQ3x4/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-40IimN4knL8/TYyinqvY6LI/AAAAAAAANdQ/fPf3F-HQ3x4/s640/001.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Kardamonowe zawijaski&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mąki pszennej (użyłam chlebowej)&lt;br /&gt;120g mąki pszennej pełnoziarnistej / razowej (użyłam typ 1850)&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;7g drożdży instant &lt;br /&gt;25g cukru demerara&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;250ml mleka&lt;br /&gt;50g miękkiego masła&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;nadzienie:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;70g masła&lt;br /&gt;50g cukru demerara&lt;br /&gt;1 łyżeczka kardamonu&lt;br /&gt;50g rodzynek&lt;br /&gt;50g żurawin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce wymieszaj mąki, sól, drożdże i cukier. Dodaj jajko, mleko i miękkie masło. Wyrabiaj ręką lub mikserem (końcówka hak) przez ok. 10 minut aż ciasto zacznie odstawać od miski. Przykryj folią i odstaw do wyrastania w ciepłe miejsce na ok. 1h lub aż podwoi objętość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotuj nadzienie: rozpuść masło i wymieszaj z cukrem i kardamonem. Odstaw do ostygnięcia. Namocz rodzynki. Wyrośnięte ciasto wyjmij na omączony blat i rozwałkuj na prostokąt 35 x 25cm. Posmaruj rozpuszczonym masłem z cukrem, posyp odsączonymi rodzynkami i żurawinami. Zwiń ciasto w roladę wzdłuż dłuższego boku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotuj okrągłą formę o średnicy 25 - 26cm - wysmaruj masłem i wysyp bułką tartą lub wyłóż papierem do pieczenia. Roladę pokrój na 8 porcji, bułeczki ułóż w formie. Przykryj nasmarowaną olejem folią spożywczą i odstaw do wyrastania na 45 minut do 1h.&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do &lt;b&gt;200°C (180&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C z termoobiegiem) &lt;/b&gt;i wstaw wyrośnięte bułeczki na 25 minut. Bułeczki muszą się dobrze zarumienić. Wyjmij z piekarnika, ostudź na kratce i podawaj najlepiej lekko ciepłe. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-5cBm0LBl1MA/TYyp5YCN_WI/AAAAAAAANdU/jf9lR5W8-lQ/s1600/002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-5cBm0LBl1MA/TYyp5YCN_WI/AAAAAAAANdU/jf9lR5W8-lQ/s640/002.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Uwagi:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Powyższy przepis to wariacja na temat &lt;i&gt;chelsea buns &lt;/i&gt;z magazynu Delicious. W oryginalnym przepisie bułeczki zrobione są z mąki pszennej chlebowej - 400g. Lubię jednak dodatek mąki pełnoziarnistej i to nie tylko ze względu na zawartość błonnika - ma ona charakterystyczny lekko orzechowy smak, który bardzo mi pasuje do wszelkiego rodzaju wypieków drożdżowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Dla alergików i wegan: ciasto spokojnie wyjdzie bez dodatku jajka, mleko można zastąpić mlekiem sojowym, a masło olejem lub oliwą. A bułeczki są dalej przepyszne :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Kardamon możecie zastąpić cynamonem, zamiast żurawin dać tylko rodzynki lub odwrotnie. Wszystkie kombinacje i warianty są dozwolone :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Jeśli nie macie suszonych drożdży w domu, można przygotować rozczyn ze świeżych:&lt;br /&gt;20g świeżych drożdży&lt;br /&gt;3 łyżki mleka&lt;br /&gt;2 łyżki mąki&lt;br /&gt;1 łyżka cukru&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w małej miseczce, przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na ok. 15 minutach. Zaczyn powinien urosnąć i lekko się spienić. Dodać do reszty składników. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-_4ScqmHlQTQ/TYyrMM1BhmI/AAAAAAAANdY/nq_-ZLeJsGY/s1600/003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-_4ScqmHlQTQ/TYyrMM1BhmI/AAAAAAAANdY/nq_-ZLeJsGY/s640/003.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6015729149226517916?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6015729149226517916/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/na-niepogode-kardamonowe-zawijaski.html#comment-form' title='16 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6015729149226517916'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6015729149226517916'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/na-niepogode-kardamonowe-zawijaski.html' title='Na niepogodę - kardamonowe zawijaski.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-40IimN4knL8/TYyinqvY6LI/AAAAAAAANdQ/fPf3F-HQ3x4/s72-c/001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-5713844251644367821</id><published>2011-03-23T11:38:00.005+01:00</published><updated>2011-08-23T12:45:06.033+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Maślane ciasto z duszonymi jabłkami'/><title type='text'>Wiosenne inspiracje.</title><content type='html'>W sumie dwa tygodnie spędzone na chorowaniu to zero gotowania i zdjęć, ale za to dużo czytania. Od deski do deski przeczytałam najnowsze wydanie Wysokich obcasów ekstra, Sensu, Zwierciadła i oczywiście Kuchni. Na pomoc w zabijaniu czasu (którego w innych okolicznościach mam wieczny niedobór) przyszły także &lt;b&gt;dwa magazyny kulinarne online&lt;/b&gt;, oba na bardzo wysokim poziomie - jeden angielskojęzyczny, drugi polski. Jedyną ich wadą jest to, że są tylko online - mimo dużego jasnego ekranu ciągle wolę czytać 'na papierze', wycinać ciekawsze przepisy, podkreślać niektóre zdania, zaginać strony, wrzucić gazetę do torebki, by wyciągnąć w razie niebezpieczeństwa baaardzo długiej kolejki.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-u08z2ejL8rI/TYm7K-poBRI/AAAAAAAANcs/Tpag5gmY5pY/s1600/0001_miikzt.gif" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-u08z2ejL8rI/TYm7K-poBRI/AAAAAAAANcs/Tpag5gmY5pY/s1600/0001_miikzt.gif" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.sweetpaulmag-digital.com/sweetpaulmag/spring2011#pg1"&gt;Sweet Paul&lt;/a&gt; - najnowszy numer w całości poświęcony jest dzieciom. Znajdziemy w nim przepisy na ulubione dania&amp;nbsp; najmłodszych - w tym spaghetti z sosem pomidorowym i klopsikami, placuszki cukiniowe z domowym cytrynowym majonezem, placuszki ziemniaczane na słodko oraz cały dział przepisów dla niejadków - czyli np. bułeczki w kształcie ślimaka, jadalny naszyjnik czy łódeczki z ryżem i warzywami. Mnie szczególnie kusi wilgotne ciasto z musem jabłkowym - Grandma Johnson's Applesauce Cake. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-AhZKVYelnK0/TYm9n6PlNCI/AAAAAAAANcw/AjwBkaX4Bh8/s1600/ok%25C5%2582adka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh6.googleusercontent.com/-AhZKVYelnK0/TYm9n6PlNCI/AAAAAAAANcw/AjwBkaX4Bh8/s1600/ok%25C5%2582adka.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.lawendowydom.com.pl/home"&gt;Lawendowy dom&lt;/a&gt; to pierwszy polski magazyn online nie tylko o kulinariach, ale także o stylu życia, podróżach i modzie. Lawendowy dom nie ustępuje jakością zdjęć, grafiki i pomysłów magazynowi Sweet Paul za co należą się brawa całej ekipie, która go stworzyła, a w szczególności Beacie Lipov - redaktor naczelnej, pomysłodawczyni, autorce &lt;a href="http://www.lawendowydom.blogspot.com/"&gt;bloga Lawendowy dom&lt;/a&gt;. Z przepisów najchętniej wypróbuję wiosenną sałatkę z przepiórczymi jajkami i cytrynową oliwą oraz brokułowy suflet. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli podoba Wam się estetyka Sweet Paul i Lawendowego domu, zerknijcie też koniecznie do nowego wiosennego &lt;a href="http://viewer.zmags.com/showmag.php?mid=twgpss#/page0/"&gt;katalogu duńskiego Green Gate&lt;/a&gt;. W Polsce ich wyroby można kupić online (&lt;a href="http://www.wonderhome.pl/"&gt;Wonderhome&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.fiorello.pl/"&gt;Fiorello&lt;/a&gt;) - jeśli znacie sklep, gdzie można kupić je osobiście, dajcie znać - chętnie się wybiorę nacieszyć oko :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dużo przepięknych i kolorowych groszków znajdziecie też w &lt;a href="http://www.tchibo.pl/"&gt;nowej kolekcji Tchibo &lt;/a&gt;- miseczki, kubki, kieliszki do jajek. W ofercie są także dość trudno dostępne w Polsce formy do tart i tartaletek z wyjmowanym dnem oraz słoiki do przetworów firmy Weck, w których można upiec także krem (np. &lt;a href="http://www.latartinegourmande.com/2011/02/12/gluten-free-chocolate-petits-pots-de-creme/"&gt;czekoladowo - korzenny z La Tartine Gourmande&lt;/a&gt;) lub ciasto. Idealnie nada się do tego proste (ale jakie pyszne!) maślane ciasto z duszonymi jabłkami lub gruszkami. W sam raz na przeczekanie do sezonu truskawkowego :) Słoiczki Weck dopiero planuje zakupić, więc ciasto upiekłam w silikonowej formie o średnicy 26cm (&lt;a href="http://www.k-2.com.pl/formy_silikonowe.htm"&gt;firma silikomart zakupione w K2&lt;/a&gt;). Spokojnie też wyjdzie w prostokątnej blaszce lub zwykłej okrągłej tortownicy.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-bmFTP85mxuU/TYnGaodweOI/AAAAAAAANc0/_D6sKa1FLIc/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-bmFTP85mxuU/TYnGaodweOI/AAAAAAAANc0/_D6sKa1FLIc/s640/001.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Maślane ciasto z duszonymi jabłkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;na podst. The Australian Women's Weekly &lt;i&gt;caramelised apple buttercake&lt;/i&gt;, z moimi zmianami&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;duszone jabłka:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;400g jabłek (dwa duże / trzy mniejsze), obranych i pokrojonych w cienkie kawałki &lt;br /&gt;30g masła&lt;br /&gt;1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią&lt;br /&gt;1 łyżka cukru trzcinowego (lub więcej, do smaku)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na dużej patelni rozpuść masło, dodaj cukier z wanilią i trzcinowy oraz jabłka. Smaż przez ok. 5 minut aż jabłka będą miękkie (ale nie rozlatujące się). Ostudź. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;ciasto:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;125g miękkiego masła&lt;br /&gt;100g cukru&lt;br /&gt;1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (lub cukru waniliowego)&lt;br /&gt;2 jajka,w temp. pokojowej&lt;br /&gt;1szklanka (250ml) maślanki&lt;br /&gt;250g mąki pszennej tortowej&lt;br /&gt;2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotuj okrągłą formę o średnicy &lt;b&gt;26cm&lt;/b&gt; - wysmaruj masłem i wysyp bułką tartą lub wyłóż papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzej do &lt;b&gt;180°C (160&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C z termoobiegiem)&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Masło dokładnie zmiksuj z cukrem i ekstraktem waniliowym na białą puszystą masę. Ciągle miksując dodaj jedno jajko, a gdy dobrze połączy się z masłem i cukrem, dodaj drugie.&lt;br /&gt;W osobnej misce wymieszaj mąkę z proszkiem i sodą. &lt;br /&gt;Do masy maślano - jajecznej dodaj maślankę, zmiksuj do połączenia składników. Dodaj mąkę z proszkiem i sodą, wymieszaj dużą łyżką tylko do połączenia się składników. Do formy przełóż połowę gotowego ciasta, na to wyłóż jabłka zostawiając ok. 2cm odstępu od brzegu formy. Na jabłka wylej pozostałe ciasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wstaw do nagrzanego piekarnika i piecz przez 1h. Ostudź na kratce i po ok. 10 minutach wyjmij ciasto z góry nogami z formy. Ciasto jest b. smaczne jeszcze ciepłe z gałką lodów waniliowych lub cynamonowych. Smacznego! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-INfFGae4GN4/TYnMBDL4y_I/AAAAAAAANc4/6Szbag61KUg/s1600/002.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh6.googleusercontent.com/-INfFGae4GN4/TYnMBDL4y_I/AAAAAAAANc4/6Szbag61KUg/s640/002.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-t5zjaLe4Bus/TYnP6IrPc-I/AAAAAAAANdA/CpO81VB9iAI/s1600/003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh5.googleusercontent.com/-t5zjaLe4Bus/TYnP6IrPc-I/AAAAAAAANdA/CpO81VB9iAI/s640/003.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-5713844251644367821?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/5713844251644367821/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/wiosenne-inspiracje.html#comment-form' title='11 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5713844251644367821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5713844251644367821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/wiosenne-inspiracje.html' title='Wiosenne inspiracje.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-u08z2ejL8rI/TYm7K-poBRI/AAAAAAAANcs/Tpag5gmY5pY/s72-c/0001_miikzt.gif' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-137047170801472119</id><published>2011-03-21T23:13:00.000+01:00</published><updated>2011-08-23T12:45:06.039+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeffrey Hamelman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Country bread (chleb wiejski)'/><title type='text'>Country bread - dla początkujących.</title><content type='html'>Jaki chleb polecić początkującemu piekarzowi?&lt;br /&gt;Myślałam nad tym pytaniem długo. &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Chleb%20pszenny%20z%20garnka%20%C5%BCeliwnego%20%28no%20knead%20bread%29"&gt;No knead bread&lt;/a&gt; jest bardzo prosty, ale wymaga posiadania żeliwnego garnka. Chciałam,&amp;nbsp; żeby można było pominąć składanie bochenka i specjalne naczynia do pieczenia / kamień - ot po prostu szukałam chleba na drożdżach, który można upiec w keksówce. Zarazem zależało mi na smaku i trwałości - czyli konieczny jest zaczyn i fermentacja.&lt;br /&gt;Wszystkie warunki spełnia &lt;b&gt;&lt;i&gt;country bread&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; (wiejski chleb) &lt;b&gt;Jeffrey'a Hamelmana&lt;/b&gt;, znaleziony w jego magnum opus &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Vermont%20sourdough%20%28chleb%20pszenno%20%C5%BCytni%20na%20zakwasie%20pszennym%29"&gt;"Bread"&lt;/a&gt;. Smakuje prawie jak zakwasowiec, chociaż jest na drożdżach, utrzymuje świeżość ok. 4 dni oraz bez problemu piecze się w keksówce. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-zvO93rbt9ts/TYfCl5gKMBI/AAAAAAAANcc/tbuh7se6kRU/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-zvO93rbt9ts/TYfCl5gKMBI/AAAAAAAANcc/tbuh7se6kRU/s640/01.jpg" width="424" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Country bread (chleb wiejski)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Zaczyn&lt;/u&gt; (przygotowujemy 12h / noc przed pieczeniem):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;135g wody&lt;br /&gt;1/16 łyżeczki drożdży instant (= szczypta / na czubku łyżeczki) lub 1g świeżych &lt;br /&gt;225g mąki pszennej chlebowej (typ 720)&lt;br /&gt;3/4&amp;nbsp; łyżeczki soli (ok. 5g)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce drożdże rozpuść w wodzie, dodaj mąkę i sól, dobrze wymieszaj. Zaczyn powinien być bardzo gęsty, jeśli jest b. suchy (tj nie udało się wmieszać całej mąki) można dodać dodatkowe 2-3 łyżki wody. Miskę przykryć folią i odstawić do fermentacji na 12h. Gotowy zaczyn będzie wyraźnie wyrośnięty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Ciasto właściwe:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;225g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;175g wody&lt;br /&gt;3/4&amp;nbsp; łyżeczki soli (ok. 5g)&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki drożdży instant lub 3g świeżych &lt;br /&gt;cały zaczyn&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mikserem wymieszaj wszystkie składniki oprócz zaczynu. Zaczyn dodawaj kawałkami, mieszając dokładnie po każdym dodaniu. Ciasto powinno być bardzo kleiste, jeśli takie nie jest, dodaj odrobinę wody. Wyrabiaj mikserem aż ciasto będzie gładkie i odstające od boków miski (ok. 5 minut). &lt;br /&gt;Przykryj folią i odstaw do wyrastania na &lt;b&gt;2 i pół godziny&lt;/b&gt;. W trakcie wyrastania możesz &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1timJlCT3PM&amp;amp;NR=1"&gt;złożyć bochenek dwa razy&lt;/a&gt; (ale chleb wyjdzie także bez składania). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie przygotuj keksówkę o długości 25cm - wysmaruj olejem i wysyp dużą ilością otrąb. Wyjmij ciasto na omączony lub nasmarowany oliwą blat i delikatnie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=TtCu9hYGhOU&amp;amp;feature=related"&gt;uformuj owalny bochenek&lt;/a&gt;. Przełóż go do keksówki, przykryj folią i odstaw do wyrastania na &lt;b&gt;półtorej godziny&lt;/b&gt;, aż podwoi objętość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod koniec wyrastania rozgrzej piekarnik do &lt;b&gt;230°C&lt;/b&gt;. Na dno piekarnika wrzuć dwie / trzy kostki lodu i wstaw wyrośnięty chleb. Piecz przez &lt;b&gt;35 minut&lt;/b&gt;, po 20 minutach uchylając na chwilę drzwiczki, by wypuścić parę. Upieczony chleb wyjmij z foremki i ostudź na kratce - nie kroimy ciepłego chleba :) Chleb popukany od spodu powinien wydawać głuchy odgłos. &lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-jkr14PH9AlQ/TYfNDwCj-EI/AAAAAAAANcg/LJ5cdEd0pro/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-jkr14PH9AlQ/TYfNDwCj-EI/AAAAAAAANcg/LJ5cdEd0pro/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-3aZqt4gvaTs/TYfNMWv9FEI/AAAAAAAANck/Lv2dk0j1MTI/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh6.googleusercontent.com/-3aZqt4gvaTs/TYfNMWv9FEI/AAAAAAAANck/Lv2dk0j1MTI/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-137047170801472119?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/137047170801472119/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/country-bread-dla-poczatkujacych.html#comment-form' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/137047170801472119'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/137047170801472119'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/country-bread-dla-poczatkujacych.html' title='Country bread - dla początkujących.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-zvO93rbt9ts/TYfCl5gKMBI/AAAAAAAANcc/tbuh7se6kRU/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-509193683471109771</id><published>2011-03-17T08:11:00.001+01:00</published><updated>2011-03-17T08:17:47.781+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tamás Bereznay'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Krisztina Vrábel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>Słodkie życie i księga słodkości.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-IwnsFntyILk/TYC6xcgGGQI/AAAAAAAANao/FN14lRjyoT0/s1600/Obraz+249+copy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh4.googleusercontent.com/-IwnsFntyILk/TYC6xcgGGQI/AAAAAAAANao/FN14lRjyoT0/s640/Obraz+249+copy.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Miało być "jutro" a jest zdecydowanie później, a wszystko to z zachwytu nad wiosennym słońcem i plusową temperaturą. Ani mi w głowie było siedzenie w domu, w każdej wolnej chwili chciałam być na zewnątrz i wystawiać moją bladą, pozimową twarz do słońca. Jako że, jedna mewa (tzn. jaskółka ;)) i doniczka tulipanów wiosny nie czynią, zimny wiatr sprawił, że na kolejny tydzień rozłożyły mnie wirusy.&lt;br /&gt;Na szczęście wyzdrowiałam, naładowałam akumulatory i wracam do  gotowania, robienia zdjęć, pisania i do Was, zdecydowanie się stęskniłam  :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-KbYTZf7vaB0/TYG1cilDNRI/AAAAAAAANbE/KrvklwOers0/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-KbYTZf7vaB0/TYG1cilDNRI/AAAAAAAANbE/KrvklwOers0/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;Miało być o książkach węgierskich, więc raz, dwa, trzy ... zaczynamy.&lt;br /&gt;W styczniu przywiozłam z Węgier dwie dynie piżmowe, kwiat muszkatołowy (&lt;i&gt;macis&lt;/i&gt;/ ang. &lt;i&gt;mace&lt;/i&gt;), siatkę orzechów włoskich, naręcze gazet kulinarnych i książkę. Węgierski codzienny znam w stopniu ledwie podstawowym, węgierski kulinarny na szczęście o wiele lepiej, chociaż &lt;b&gt;rzadko kiedy nieznajomość języka jest przeszkodą w przywiezieniu kolejnej książki kulinarnej z podróży.&lt;/b&gt; A było w czym wybierać. Pobieżne przejrzenie działu kulinarnego w Alexandrii (pięknej księgarni na ulicy Andrassy, z jeszcze piękniejszą kawiarnią) zajęło mi pół dnia. Oprócz książek angielskich gwiazd jak Jamie O. czy Nigella, znajdziemy solidną porcję książek węgierskich autorów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po paru godzinach, wyczerpawszy cierpliwość P. kupiłam&lt;b&gt; premierową książkę Krisztiny Vrá&lt;/b&gt;&lt;b&gt;bel &lt;i&gt;Dolce vita&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; autorki &lt;a href="http://fozzunkolaszul.blogspot.com/"&gt;kulinarnego bloga pod takim samym tytułem&lt;/a&gt;, po to tylko, by po dokładnym przejrzeniu jej w domu wymienić ją następnego dnia na książkę Tamasa Bereznay &lt;i&gt;Süteményeskönyv&lt;/i&gt; ( czyli księga słodkości / deserów).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-RgdiW5VnlyE/TYEujr1BIjI/AAAAAAAANaw/JzWm6sNF28E/s1600/dolce+vita.JPG" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="https://lh5.googleusercontent.com/-RgdiW5VnlyE/TYEujr1BIjI/AAAAAAAANaw/JzWm6sNF28E/s1600/dolce+vita.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Do zakupu skusiło mnie staranne wydanie jak i piękne zdjęcia, do zwrotu zaś błędy typu np. w przepisie na tartę dyniowo-porową w składnikach znajdziemy "ciasto" z komentarzem "zakupione w mieście X w małym lokalnym sklepie" bez wyjaśnienia jakie to jest ciasto i czym je zastąpić jeśli akurat nie jesteśmy w miejscowości X we Włoszech. Kolejnym problemem, a zarazem wyzwaniem dla każdego kto chce pisać o kuchni włoskiej, jest fakt, że jest to jeden z najbardziej popularnych tematów kulinarnych i że coraz trudniej napisać o niej w sposób oryginalny, nie powielając tego co już było. Co udało się Jamiemu Oliverowi we &lt;i&gt;Włoskiej wyprawie&lt;/i&gt; niestety nie do końca udało się Krisztinie&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Vrábel&lt;b&gt; &lt;/b&gt;- osobistych komentarzy i historii autorki jest zdecydowanie za mało, a większość przepisów znana jest mi z innych źródeł. To wszystko byłoby dla mnie do zaakceptowania i zapewne zatrzymałabym książkę, gdyby nie cena - 4950Ft, czyli ok. 75zł.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;O ile gotowanie dla Krisztiny Vrabel to pasja (z wykształcenia jest dziennikarką) to &lt;b&gt;o Tamá&lt;/b&gt;&lt;b&gt;su Bereznay &lt;/b&gt;można powiedzieć, że jest&lt;b&gt; profesjonalistą w pełnym znaczeniu tego słowa.&lt;/b&gt; Szef kuchni słynnej budapesztańskiej &lt;a href="http://www.karpatia.hu/hu"&gt;restauracji Kárpátia&lt;/a&gt; swoją pierwszą książkę (&lt;i&gt;Mai Magyar Konyha&lt;/i&gt; czyli współczesna kuchnia węgierska) wydał w 2009 i z biegu niemalże otrzymała ona nagrodę &lt;a href="http://www.cookbookfair.com/winners.php?id=2009_c_2"&gt;Najlepszej Książki Szefa Kuchni na Węgrzech&lt;/a&gt;&amp;nbsp; w ramach konkursu World Cookbook Award. Tamas prowadzi też &lt;a href="http://bereznaytamas.blogspot.com/"&gt;kulinarnego bloga&lt;/a&gt; (niestety tylko po węgiersku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-fh_-r2XHlv8/TYEvqckHGhI/AAAAAAAANa0/UbfsCXCd6XQ/s1600/P1060997.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh6.googleusercontent.com/-fh_-r2XHlv8/TYEvqckHGhI/AAAAAAAANa0/UbfsCXCd6XQ/s640/P1060997.JPG" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Süteményeskönyv&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; to jego druga książka z osiemdziesięcioma przepisami na tradycyjne węgierskie i nie tylko słodkości. Każdy przepis opatrzony jest zdjęciem i dokładną instrukcją wykonania, a na końcu książki znajduje się opis podstawowych przepisów na ciasta (kruche, francuskie etc.) oraz mnóstwo rad i tajników szefa kuchni. A wszystko to pięknie sfotografowane w minimalistycznym, acz bardzo apetycznym stylu. Kuchnia Tamása nie ma nic wspólnego z fusion czy kuchnią molekularną, więcej raczej z jedzeniem, które znajdziemy na stole węgierskiego smakosza. Tradycyjnie, ale z twistem. W tym&amp;nbsp; kontekście nie zaskoczyło mnie wcale, gdy w wywiadzie przeczytałam, że &lt;b&gt;największą kulinarną inspiracją Tamása Bereznay jest jego babcia&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-z-p1Z9zjID0/TYE1AUYuCGI/AAAAAAAANa4/l09Bn6wIb5k/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh5.googleusercontent.com/-z-p1Z9zjID0/TYE1AUYuCGI/AAAAAAAANa4/l09Bn6wIb5k/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gdy po raz pierwszy przeglądam nowo zakupioną książkę, biorę do ręki małe sticky notes i zaznaczam przepisy krzyczące "zrób mnie, teraz, już!". W przypadku &lt;i&gt;Süteményeskönyv&lt;/i&gt; musiałabym zaznaczyć całą książkę! Do tej pory zrobiłam węgierskie pieczone pączki nadziewane konfiturą śliwkową z palinką, w kolejce czekają m.in. &lt;b&gt;miodowo-orzechowe rogaliki, tort orzechowy, tort Eszterházy, smażone pączki twarogowe, Zserbó&lt;/b&gt;.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Z chęcią dowiem się na co macie największą ochotę i co chcielibyście bym upiekła jako pierwsze - czekam na komentarze :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-509193683471109771?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/509193683471109771/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/sodkie-zycie-i-ksiega-sodkosci.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/509193683471109771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/509193683471109771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/sodkie-zycie-i-ksiega-sodkosci.html' title='Słodkie życie i księga słodkości.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-IwnsFntyILk/TYC6xcgGGQI/AAAAAAAANao/FN14lRjyoT0/s72-c/Obraz+249+copy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3834194440458957704</id><published>2011-03-02T09:14:00.000+01:00</published><updated>2011-03-02T09:14:46.999+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>A jutro będzie o...</title><content type='html'>książce i gazecie kulinarnej, które przywiozłam z Węgier. Czyli parę słów o tym, co kulinarnie dzieje się u naszych południowych prawie-sąsiadów.&amp;nbsp; Do przeczytania!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-SQC1-03q8jQ/TW1sXDEZMdI/AAAAAAAANZ0/hqa_rN5dIn4/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-SQC1-03q8jQ/TW1sXDEZMdI/AAAAAAAANZ0/hqa_rN5dIn4/s640/01.jpg" width="466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3834194440458957704?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3834194440458957704/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/jutro-bedzie-o.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3834194440458957704'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3834194440458957704'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/jutro-bedzie-o.html' title='A jutro będzie o...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-SQC1-03q8jQ/TW1sXDEZMdI/AAAAAAAANZ0/hqa_rN5dIn4/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3617392410464899883</id><published>2011-03-01T09:35:00.000+01:00</published><updated>2011-08-23T12:45:06.045+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomarańcze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pełnoziarniste placuszki piernikowe  z syropem pomarańczowo - klonowym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki i racuchy'/><title type='text'>Placuszki piernikowe.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-yLn7t3GMMAA/TWwcsRgS8WI/AAAAAAAANZg/o9y1mMklxs8/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="https://lh4.googleusercontent.com/-yLn7t3GMMAA/TWwcsRgS8WI/AAAAAAAANZg/o9y1mMklxs8/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;1 marca. Wyglądam za okno nie wiadomo dlaczego wraz ze zmianą miesiąca oczekując zmiany poru roku.&amp;nbsp; Za oknem niestety bez zmian. Króluje śnieg, biel i wiatr. Zmęczona jestem tą zimą, marzę o zdjęciu kozaków oraz 5 warstw ubrań i założeniu&amp;nbsp; beżowego trenchu, balerinek i kolorowej wiosennej sukienki. &lt;b&gt;Po nocach śni mi się twarożek z rzodkiewką &lt;strike&gt;i pierwsze truskawki&lt;/strike&gt;&lt;/b&gt; (tak wiem, zagalopowałam się i chciałabym nie tylko wiosnę, ale i lato).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-FTxI_q_bA8s/TWwlUhAqf4I/AAAAAAAANZk/2ibSFcGy93M/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-FTxI_q_bA8s/TWwlUhAqf4I/AAAAAAAANZk/2ibSFcGy93M/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Do placuszków z ricottą i świeżymi truskawkami poczekać muszę jeszcze parę miesięcy,&amp;nbsp; więc robię pełnoziarniste placuszki piernikowe z &lt;b&gt;dodatkiem mąki gryczanej &lt;/b&gt;- mojego ulubionego antydepresanta*. Do tego syrop klonowo - pomarańczowy i przypływ pozytywnej energii gwarantowany! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-OZuhlp6rNAw/TWwllu2cdAI/AAAAAAAANZs/dP_VY6_gCWY/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-OZuhlp6rNAw/TWwllu2cdAI/AAAAAAAANZs/dP_VY6_gCWY/s640/04.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pełnoziarniste placuszki piernikowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;z syropem pomarańczowo - klonowym&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce wymieszać suche składniki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 szklankę mąki pszennej pełnoziarnistej (razowej) lub graham&lt;br /&gt;1/2 szklanki mąki gryczanej&lt;br /&gt;1 łyżeczkę sody&lt;br /&gt;1 łyżeczkę ulubionej przyprawy piernikowej &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do suchych składników dodać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 szklankę mleka sojowego (można zastąpić zwykłym)&lt;br /&gt;1/2 szklanki maślanki (jogurtu / kefiru)&lt;br /&gt;1 duże jajko&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy / oleju roślinnego&lt;br /&gt;2 łyżki miodu &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki dobrze wymieszać. Rozgrzać patelnię z 1 łyżkę  tłuszczu (oleju / masła / oliwy). Smażyć placuszki na niewielkim ogniu (1  duża pełna łyżka stołowa to jeden placek). Gdy  na plackach pojawią się pęcherzyki, przewrócić je na drugą stronę i  smażyć aż będą złote.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać ciepłe polane &lt;u&gt;syropem pomarańczowo - klonowym&lt;/u&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;skórka otarta z 1 pomarańczy&lt;br /&gt;sok z 1 (najlepiej słodkiej i dużej) pomarańczy&lt;br /&gt;1/3 szklanki syropu klonowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W małym rondlu zredukować sok z pomarańczy o 1/3, dodać skórkę i syrop. Dobrze wymieszać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-m2ZSxmq-IwQ/TWwl1DCYJ0I/AAAAAAAANZw/76CmOa7lSKE/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-m2ZSxmq-IwQ/TWwl1DCYJ0I/AAAAAAAANZw/76CmOa7lSKE/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;*Zarówno kasza jak i mąka gryczana są bogate w kwas foliowy, magnez, cynk, mangan, potas, fosfor oraz &lt;b&gt;tryptofan&lt;/b&gt;, którego nasz organizm nie potrafi sam wytwarzać.&lt;br /&gt;"Zaobserwowano, że stężenie tyrozyny i tryptofanu ulega zmniejszeniu w  stresie i przy intensywnych treningach fizycznych. Efektami niedoborów  są: gorsza odporność na sytuacje stresowe, apatia, słabszy refleks.  Tryptofan jest substratem do syntezy neurotransmitera – serotoniny,  która daje uczucie sytości i warunkuje pozytywny nastrój." (&lt;a href="http://abcdepresja.pl/zajedz-stres"&gt;Źródło - abc depresja&lt;/a&gt;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3617392410464899883?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3617392410464899883/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/placuszki-piernikowe.html#comment-form' title='16 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3617392410464899883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3617392410464899883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/03/placuszki-piernikowe.html' title='Placuszki piernikowe.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-yLn7t3GMMAA/TWwcsRgS8WI/AAAAAAAANZg/o9y1mMklxs8/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6004576217277942880</id><published>2011-02-28T16:16:00.001+01:00</published><updated>2011-08-23T12:45:06.053+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakwas pszenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeffrey Hamelman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zimowe opowieści'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Vermont sourdough (chleb pszenno żytni na zakwasie pszennym)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><title type='text'>Myślę sobie, że...</title><content type='html'>... ta zima kiedyś musi minąć&lt;br /&gt;Zazieleni się, urośnie kilka drzew...&lt;br /&gt;(&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=e2XP5cc-AAQ"&gt;Kasia Nosowska &amp;amp; Voo Voo "Nim stanie się tak"&lt;/a&gt;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-rFfmGyQ4VjE/TWu2I1iUA-I/AAAAAAAANY8/9tjrVtxAnzU/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-rFfmGyQ4VjE/TWu2I1iUA-I/AAAAAAAANY8/9tjrVtxAnzU/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-znA0hKdud0M/TWu6gJVIaDI/AAAAAAAANZA/vQPltj3freU/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-znA0hKdud0M/TWu6gJVIaDI/AAAAAAAANZA/vQPltj3freU/s640/05.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh3.googleusercontent.com/-N0T9PmJJQHM/TWu6m3gchuI/AAAAAAAANZE/2bJhhJV7GTE/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh3.googleusercontent.com/-N0T9PmJJQHM/TWu6m3gchuI/AAAAAAAANZE/2bJhhJV7GTE/s640/04.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-_jmHomlDMEA/TWu6sg1uMNI/AAAAAAAANZI/MNxmAbceUsc/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-_jmHomlDMEA/TWu6sg1uMNI/AAAAAAAANZI/MNxmAbceUsc/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-ZuxAidas0m0/TWu61ttGV7I/AAAAAAAANZM/rY3-I6VI2ZE/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-ZuxAidas0m0/TWu61ttGV7I/AAAAAAAANZM/rY3-I6VI2ZE/s640/06.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-sZStVRTbYJo/TWu67aq5fcI/AAAAAAAANZQ/l92tOwCjhrE/s1600/004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-sZStVRTbYJo/TWu67aq5fcI/AAAAAAAANZQ/l92tOwCjhrE/s640/004.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem cieszę się ze słonecznego dnia i zachwycam bajkowym krajobrazem. Po powrocie nagrzewam piekarnik, ogrzewam zziębnięte dłonie i piekę kolejny chleb Hamelmana z kultowej dla wielu domowych piekarzy książki &lt;b&gt;Bread&lt;/b&gt;, która czekała na mnie już od lata, ale dopiero teraz do niej "dojrzałam". Bezpośrednią inspiracją do ponownego zmierzenia się z książką Mistrza, był filmik pokazujący słynną piekarnię z San Francisco - &lt;b&gt;Tartine Bakery&lt;/b&gt; (poniżej), po którego obejrzeniu zamarzyłam o chlebie na zakwasie pszennym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/r5kKeKSfyOE?rel=0" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-xP-oZIMlZ6E/TWufzBRcLUI/AAAAAAAANYs/tVuw2sR4UIQ/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-xP-oZIMlZ6E/TWufzBRcLUI/AAAAAAAANYs/tVuw2sR4UIQ/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzięki cennym wskazówkom &lt;a href="http://piekarniapogodzinach.blogspot.com/2010/04/zakwas-pszenny-i-kolejnych-kilka-sow-o.html"&gt;Polki z Piekarni po godzinach&lt;/a&gt; o tym jak zrobić zakwas pszenny w oparciu o zakwas żytni, wyhodowałam swój pierwszy zakwas pszenny. Od Petera Reinharta natomiast nauczyłam się jak składać bochenek i jak radzić sobie z bardzo lepkim ciastem. Uzbrojona w wiedzę zabrałam się za chleb - klasyk czyli Vermont Sourdough. Pierwsze podejście - chleb wyszedł niski, glinowaty i zbity. Drugie podejście: och i ach, dumna jak paw chodziłam z bochenkiem i terroryzowałam domowników, by powąchali i koniecznie spróbowali chociaż kawałek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh4.googleusercontent.com/-H7Wa-UNO9sc/TWuf4T9PCbI/AAAAAAAANYw/gcWH5FX3vzA/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh4.googleusercontent.com/-H7Wa-UNO9sc/TWuf4T9PCbI/AAAAAAAANYw/gcWH5FX3vzA/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Vermont sourdough&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Chleb pszenno-żytni na zakwasie pszennym wg Jeffrey'a Hamelmana&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na 2 duże bochenki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Zaczyn zakwasowy (levain):&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;2 łyżki zakwasu pszennego (najlepiej dokarmionego 12 godzin przed przygotowaniem zaczynu)&lt;br /&gt;170g wody (3/4 szklanki)&lt;br /&gt;135g mąki pszennej chlebowej (1 szklanka)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w misce, przykryć folią i odstawić na 12 - 16h w temperaturze pokojowej (21&lt;b&gt;°&lt;/b&gt;C). Gotowy zaczyn ma lekko spienioną / bąbelkowatą powierzchnię. Przed dodaniem pozostałych składników do sfermentowanego już zaczynu odejmuję dwie łyżki, które dokarmiam i używam do następnego chleba. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Do gotowego zaczynu dodać:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;680g mąki pszennej chlebowej (5 i 1/2 szklanki)&lt;br /&gt;90g mąki żytniej razowej (7/8 szklanki)&lt;br /&gt;420g wody (1 i 7/8 szklanki)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w dużej misce, tylko do połączenia składników (ciasto nie ma być gładkie / wyrobione). Przykryć folią i odstawić do &lt;b&gt;autolizy na 20 - 60 minut&lt;/b&gt;. Po tym czasie posypuję ciasto &lt;b&gt;1 łyżką soli (17g)&lt;/b&gt; i wyrabiam mikserem ok. 3 minut aż do uzyskania gładkiego ciasta o temperaturze 24&lt;b&gt;°&lt;/b&gt;C.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miskę przykryć folią i odstawić do fermentacji w temperaturze pokojowej na &lt;b&gt;2 h 30 minut&lt;/b&gt; (mi zajęło to 3h), składając je dwukrotnie w równych odstępach. Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części i uformować dwa bochenki, przełożyć do natłuszczonych lub wysypanych otrębami keksówek lub do omączonego koszyka do wyrastania. &lt;b&gt;Odstawić do wyrastania na 2 - 2,5h w temperaturze 24&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C, do 8h w temp. 10&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C lub na noc (do 18h) do lodówki w temperaturze 5&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C. &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piekanik nagrzać do &lt;b&gt;235°C&lt;/b&gt;, naparować (wrzucam dwie kostki lodu na dno). Wstawić wyrośnięte chleby i piec przez 40 - 45 minut. Ostudzić na kratce. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-y5HHCk4OCNQ/TWuvidU1oDI/AAAAAAAANY4/yphyjo--ABw/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="https://lh6.googleusercontent.com/-y5HHCk4OCNQ/TWuvidU1oDI/AAAAAAAANY4/yphyjo--ABw/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Uwagi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1) Bez nauki składania bochenka się nie obejdzie - ale nie bójcie, nie jest to trudne, a filmiki wszystko ładnie pokażą. Z każdym kolejnym bochenkiem składanie jest co raz łatwiejsze! &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=1timJlCT3PM&amp;amp;NR=1"&gt;Zerknijcie jak robi to Peter Reinhart&lt;/a&gt;. Mój Vermont sourdough składałam &lt;b&gt;dwa razy w odstępach 1,5h&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2) Koszyk do wyrastania - nie posiadam, ale upatrzyłam już &lt;a href="http://bogutynmlyn.pl/go/_category/index.php?idc=8&amp;amp;sess_id=3585811f2466a5a88a21e1cd54c93951"&gt;sklep internetowy&lt;/a&gt;, gdzie można takowe zamówić. Zamiast koszyka użyłam omączonej i obsypanej otrębami gładkiej ściereczeki kuchennej, którą wyłożyłam durszlak. Po włożeniu chleba do piekarnika, ściereczkę otrzepałam z mąki i włożyłam do zamrażarki, gdzie czeka na kolejny chleb i kolejne wyrastania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3) Ponieważ nie mam kamienia do pizzy / pieczenia, chleb (z połowy porcji) piekłam &lt;a href="http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70131724"&gt;w żeliwnym garnku&lt;/a&gt; o pojemności 3l który wstawiłam do zimnego piekarnika i nagrzewałam przez pół godziny. Chleb w garnku piekłam &lt;b&gt;o 10 minut krócej&lt;/b&gt;!&lt;br /&gt;Drugą połowę porcji przełożyłam do keksówki (dł. 26cm) wysmarowanej oliwą i obsypanej otrębami, chleb też wyszedł wspaniale, choć skórka była mniej chrupiąca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4) Chleb nacięłam -&amp;nbsp; tuż przed wstawieniem do piekarnika używając ostrego noża lub żyletki. Staramy się trzymać nóż i nacinać po kątem (ok. 30 stopni), a nie prostopadle do powierzchni chleba. Wolę nacinać delikatnie (3 - 4mm) niż głęboko, ciągle siedzi we mnie obawa, że natnę chleb za głęboko i zapadnie mi się zamiast urosnąć ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5) Wszystkie miary są podane również w szklankach, ale przy pieczeniu chleba zdecydowanie polecam użycie dokładnej elektronicznej wagi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6004576217277942880?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6004576217277942880/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/mysle-sobie-ze.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6004576217277942880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6004576217277942880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/mysle-sobie-ze.html' title='Myślę sobie, że...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh3.googleusercontent.com/-rFfmGyQ4VjE/TWu2I1iUA-I/AAAAAAAANY8/9tjrVtxAnzU/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3656093098642962668</id><published>2011-02-20T22:55:00.003+01:00</published><updated>2011-08-23T12:45:06.060+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inspiracje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Renato Poliafito'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Brownie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Matta Lewis'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><title type='text'>The Baked brownie.</title><content type='html'>Nic nie sprawia mi więcej przyjemności w zimowy (ach, niestety ciągle jeszcze...) wieczór niż kokilka z zapieczonym czekoladowym kremem i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Ga1dUZm6lbc"&gt;tangowe filmiki na youtube&lt;/a&gt;. I małe zakupy na &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/"&gt;Amazonie&lt;/a&gt;... Odkąd odkryłam, że wysyłka do Polski jest za darmo, moja &lt;i&gt;wish list&lt;/i&gt; powiększyła się do niepokojących rozmiarów. Jako, że po raz kolejny nie wygrałam miliona w lotka, nie mogę przerzucić po prostu całej listy do koszyka - zamiast tego robię dokładną selekcję i godzinami wybieram książkę, którą zamówię. Wszystko oczywiście z wielką przyjemnością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-kHO3CPRCpys/TWFuWfsOqSI/AAAAAAAANXA/m6-eqboZqFI/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/-kHO3CPRCpys/TWFuWfsOqSI/AAAAAAAANXA/m6-eqboZqFI/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tym razem wybór padł na &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Baked-Frontiers-Baking-Matt-Lewis/dp/1584797215/ref=sr_1_2?ie=UTF8&amp;amp;qid=1298237568&amp;amp;sr=1-2"&gt;&lt;b&gt;Baked&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, książkę przedstawiającą przepisy z nowojorskiej piekarni / cukierni pod taką samą nazwą autorstwa dwóch utalentowanych przyjaciół &lt;b&gt;Matta Lewisa i Renato Poliafito&lt;/b&gt;. Znajdziemy w niej - oprócz pięknych zdjęć i oryginalnej szaty graficznej - dokładne i pełne wskazówek przepisy na amerykańskie klasyki takie jak chociażby red velvet cake, chocolate chip cookies i oczywiście &lt;b&gt;brownie&lt;/b&gt;. Brownie wyjątkowe i to nie dlatego, że ulubione przez Oprah Winfrey i Marthę Stewart. Wilgotne, bardzo czekoladowe, nie za słodkie (o dziwo!). Najlepsze jakie do tej pory jadłam, a upiekłam ich już naprawdę całkiem sporo. Polecam gorąco, nie tylko z okazji Czekoladowego Weekendu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-UNiHUy7A_4o/TWGJO7oWTII/AAAAAAAANXE/wxN4096ZP_I/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/-UNiHUy7A_4o/TWGJO7oWTII/AAAAAAAANXE/wxN4096ZP_I/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Brownie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na formę 23cm na 33cm (piekłam w 25cm na 30cm), ok. 20 porcji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 1/4 szklanki mąki&lt;br /&gt;1 łyżeczka soli (dałam 1/2 łyżeczki)&lt;br /&gt;2 łyżki prawdziwego niesłodzonego kakao&lt;br /&gt;300g gorzkiej czekolady dobrej jakości (60 - 70% kakao)&lt;br /&gt;230g masła&lt;br /&gt;1 łyżeczka kawy instant&lt;br /&gt;1 1/2 szklanki cukru &lt;br /&gt;1/2 szklanki cukru trzcinowego demerara lub jasnego muscovado&lt;br /&gt;5 dużych jajek, w temperaturze pokojowej&lt;br /&gt;2 łyżeczki ekstraktu waniliowego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formę wyłóż papierem do pieczenia lub wysmaruj masłem. Piekarnik nagrzej do &lt;b&gt;175&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Masło, czekoladę i kawę włóż do rondla i rozpuść w kąpieli wodnej (lub na bardzo małym ogniu) cały czas  mieszając. Wyłącz gaz, ale trzymaj rondel ciągle nad wodą i dodaj cukier mieszając aż całkowicie się połączy z masłem i czekoladą. Ostudź do temperatury pokojowej.&lt;br /&gt;W osobnej misce wymieszaj mąkę, sól i kakao.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do ostudzonej czekoladowej masy dodaj 3 jajka, mieszając tylko do momentu połączenia. Dodaj kolejne 3 i także mieszaj tylko do momentu połączenia się z masą. Dodaj wanilię. Używając dużej drewnianej łyżki lub silikonowej szpatułki dodaj do masy mąkę. Wymieszaj delikatnie tylko do połączenia składników. &lt;br /&gt;Ciasto przelej do formy i wstaw do piekarnika  na &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt;. Po 15 minutach obróć blaszkę, aby ciasto upiekło się równomiernie. Uwaga: brownie nie pieczemy do suchego patyczka. Ciasto ma być wilgotne, a patyczek delikatnie obklejony. Ostudź przed pokrojeniem. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OfB6DYw_ABI/TWGJ-9ZyA8I/AAAAAAAANXI/D0m6IBM84LU/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/-OfB6DYw_ABI/TWGJ-9ZyA8I/AAAAAAAANXI/D0m6IBM84LU/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;PS. W Wilnie do 8 marca zobaczyć można &lt;a href="http://www.odditycentral.com/news/shopping-mall-creates-perfect-place-for-a-romantic-dinner-a-room-made-of-chocolate.html"&gt;czekoladowy pokój&lt;/a&gt; - ja nie mogę, ale może ktoś z Was się skusi? Zrobiony z 300kg czekolady... ach...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-5xB7x7arNeA/TWGKD21KqMI/AAAAAAAANXM/r2VX8SBRXPQ/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-5xB7x7arNeA/TWGKD21KqMI/AAAAAAAANXM/r2VX8SBRXPQ/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://atinabc.blox.pl/2011/01/Zaproszenie-na-Czekoladowy-Weekend.html" mce_href="http://atinabc.blox.pl/2011/01/Zaproszenie-na-Czekoladowy-Weekend.html" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" target="_blank"&gt;&lt;img height="400" mce_src="http://atinabc.blox.pl/resource/czekoladowy2011_4.jpg" src="http://atinabc.blox.pl/resource/czekoladowy2011_4.jpg" width="262" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3656093098642962668?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3656093098642962668/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/baked-brownie.html#comment-form' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3656093098642962668'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3656093098642962668'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/baked-brownie.html' title='The Baked brownie.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-kHO3CPRCpys/TWFuWfsOqSI/AAAAAAAANXA/m6-eqboZqFI/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-5712459416186375833</id><published>2011-02-15T21:06:00.001+01:00</published><updated>2011-02-15T21:09:13.122+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazylia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bataty'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lasagne z pieczonymi warzywami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='comfort food'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Domowy sos pomidorowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ricotta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oregano'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tymianek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron (pasta)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='parmezan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukinia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sos beszamelowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lasagne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bakłażan'/><title type='text'>Zimowe comfort food (cz.2)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-uL1_Tj4kFSo/TVqU-aKfCtI/AAAAAAAANWo/uEkajQAQ9YM/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-uL1_Tj4kFSo/TVqU-aKfCtI/AAAAAAAANWo/uEkajQAQ9YM/s640/05.jpg" width="428" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-f32pzRwtOiE/TVqTOPjPZcI/AAAAAAAANWg/uc77bZ5OW10/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-f32pzRwtOiE/TVqTOPjPZcI/AAAAAAAANWg/uc77bZ5OW10/s640/04.jpg" width="428" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1WF0gvGmsio/TVqRxFZ8SzI/AAAAAAAANWc/quYCOP_7eog/s1600/00.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/-1WF0gvGmsio/TVqRxFZ8SzI/AAAAAAAANWc/quYCOP_7eog/s640/00.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przepis i zdjęcia lasagne z pieczonymi warzywami czekają już od paru dni, mnie ciągle jednak brakuje weny na wpis. Za oknem rano pada gęsty śnieg, który na szczęście topnieje, a dzień staje się słoneczny, ciągle jeszcze jednak bardzo zimny. W domu mam już wiosnę (za sprawą P. i pięknych tulipanów) i wyzdrowiałam już całkowicie (dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam nadzieję więc, że będzie to &lt;b&gt;ostatni "zimowy" wpis&lt;/b&gt;. Zwłaszcza, że myślami jestem przy układaniu nowego, letniego już menu do &lt;a href="http://restauracja.patrzalkowie.pl/"&gt;Przystanek Patrzałkowie&lt;/a&gt;. Tzn.:&lt;br /&gt;- wertuję przepisy na chleby, szukając idealnego do podawania do letnich sałatek i bruschetty (dziś nastawiam zaczyn na &lt;i&gt;country bread&lt;/i&gt; Hamelmana)&lt;br /&gt;- piekę dziesiątą z kolei wersję kardamonowo-cynamonowych zawijasków (które pojawią się w całkowicie nowej sekcji menu pt. "śniadanie") tak by przemycić mąkę pełnoziarnistą bez uszczerbku dla struktury i smaku&lt;br /&gt;- czytam &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/Flavour-Thesaurus-Niki-Segnit/dp/0747599777/ref=sr_1_1?ie=UTF8&amp;amp;qid=1297779650&amp;amp;sr=8-1"&gt;The Flavour Thesaurus&lt;/a&gt; w poszukiwaniu inspiracji do letniego smoothie (niestety świeże truskawki czy jagody jako, że są z Ameryki południowej kosztują jak złoto, więc testowanie smoothie "w naturze" odpada, do czerwca muszę polegać na swojej smakowej wyobraźni)&lt;br /&gt;- dopracowuję przepis na &lt;i&gt;pastisio&lt;/i&gt; (grecka wersja lasagne), z czego najbardziej cieszy się P., który mógłby ją jeść codziennie, co też od paru dni ma miejsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-3ohpd-9WJTs/TVjype8P7OI/AAAAAAAANWQ/W1zf07h917Y/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/-3ohpd-9WJTs/TVjype8P7OI/AAAAAAAANWQ/W1zf07h917Y/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;I jak mogę pisać o zimowym comfort food, kiedy w głowie mi tylko lato? &lt;/b&gt;:) (a przynajmniej letnie menu i wiosenne kwiaty :)) Niemniej, dzisiejszej lasagne z pieczonymi warzywami należy się parę słów i choć pocieszała mnie głównie tej zimy, to jest to &lt;b&gt;danie wybitnie jesienne&lt;/b&gt;, kiedy sezon na cukinie, bakłażany i pomidory jest w pełni.&lt;br /&gt;Bazę jej zawsze stanowi &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/search/label/Domowy%20sos%20pomidorowy"&gt;&lt;b&gt;domowy sos pomidorowy&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; oraz beszamel z dodatkiem parmezanu i ricotty. Warzywa - w zmiennych proporcjach - kroję na cienkie długie paski (płaty), które nastepnie spryskuję oliwą, solę i podpiekam w piekarniku z włączoną funkcją grill. Kiedy robię lasagne dla P. używam dwóch bakłażanów, kiedy dla siebie całkowicie z nich rezygnuję na rzecz dodatkowej cukinii lub pieczonej papryki. Podane poniżej proporcje są na dużą lasagne, do formy 2,5 litrowej, idealną dla 6 - 8 osób. Lasagne najlepsza jest na drugi dzień, co przydaje się szczególnie jeśli przygotowujemy ją na przyjęcie czy uroczysty obiad. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-A-E756SYNSo/TVqVIixg6GI/AAAAAAAANWw/gWZkgS-j_eE/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/-A-E756SYNSo/TVqVIixg6GI/AAAAAAAANWw/gWZkgS-j_eE/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Lasagne z pieczonymi warzywami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;opakowanie makaronu do lasagne (np. Lubella)&lt;br /&gt;1 średni bakłażan&lt;br /&gt;2 małe cukinie&lt;br /&gt;1 słodki ziemniak (batat)&lt;br /&gt;125g ricotty&lt;br /&gt;1/2 szklanki świeżo startego parmezanu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warzywa zetrzeć na tarce typu mandolina lub innej wzdłuż - tak, aby powstały długie paski / płaty.o grubości ok. 2mm. Bakłażan posolić, odstawić na durszlaku na 15 minut. Po tym czasie opłukać zimną wodą i wytrzeć ręcznikiem papierowym do sucha. Piekarnik nagrzać do&lt;b&gt; 200°C&amp;nbsp; &lt;/b&gt;z włączoną funkcją grilla. Warzywa ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, spryskać oliwą z oliwek, posolić. Wstawić do piekarnika na &lt;b&gt;10 - 15 minut&lt;/b&gt; aż będą al dente - czas zależy od grubości pasków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;na domowy sos pomidorowy:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;500g pomidorów z puszki / pulpy / passaty pomidorowej&lt;br /&gt;1 duża cebula&lt;br /&gt;pół selera&lt;br /&gt;1 marchewka&lt;br /&gt;4 łyżki oliwy z oliwek&amp;nbsp; &lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;garść świeżej bazylii&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki suszonego oregano&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki suszonego tymianku&lt;br /&gt;sól i świeżo zmielony pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę, seler i marchewki obrać i drobno pokroić. W woku lub na dużej  patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią warzywa i na średnim ogniu smażyć  aż cebula się zeszkli. Zalać passatą pomidorową, dodać przeciśnięty  przez praskę czosnek, bazylię, oregano, tymianek i cząber. Na małym  ogniu gotować aż sos będzie gęsty (konsystencji śmietany).&lt;br /&gt;Gotowy sos zmiksować blenderem, doprawić solą i świeżo zmielonym  pieprzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;na beszamel: &lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;50g masła &lt;br /&gt;1/3 szklanki mąki&lt;br /&gt;2 szklanki mleka&lt;br /&gt;sól, gałka muszkatołowa lub osnówka do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondlu rozpuść masło, intensywnie mieszając dodaj mąkę. Podsmaż chwilę, aż mąka nabierze złotego koloru, następnie partiami dodawaj mleko, cały czas mieszając, by nie zrobiły się grudki. Gotuj przez ok. 10 minut aż sos zgęstnieje cały czas mieszając. Dopraw solą i gałką muszkatołową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;przygotowanie lasagne:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;Beszamel wymieszać z ricottą i 3 łyżkami startego parmezanu. Formę na lasagne (2,5 litrową) wysmarować masłem. Wyłożyć 3 łyżki masy beszamelowej na dno, ułożyć warstwę makaronu. Następnie na makaron nałożyć warstwę domowego sosu pomidorowego, cukinii i bakłażana. Posypać dwoma łyżkami parmezanu, ułożyć warstwę makaronu. Wylać warstwę masy beszamelowej, ułożyć na nią warstwę pieczonego batata i cukinii. Posypać parmezanem, ułożyć kolejną warstwę makaronu i sosu pomidorowego. Powtarzać całość aż do wykończenia składników. Ostatnia warstwa powinna być makaronowo - beszamelowa posypana parmezanem. Lasagne należy wstawić do nagrzanego piekarnika na &lt;b&gt;45 minut &lt;/b&gt;(&lt;b&gt;200°C)&lt;/b&gt;. Po wyjęciu odstawić na 15 - 20 minut, aby można było ją łatwiej pokroić (lasagne na zdjęciu krojona była wrząca, bo robiło się ciemno ;)).&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-NHh6S0tQ1co/TVqVNJX3vdI/AAAAAAAANW0/PbXB-tZDmro/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-NHh6S0tQ1co/TVqVNJX3vdI/AAAAAAAANW0/PbXB-tZDmro/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-5712459416186375833?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/5712459416186375833/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/zimowe-comfort-food-cz2.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5712459416186375833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5712459416186375833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/zimowe-comfort-food-cz2.html' title='Zimowe comfort food (cz.2)'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-uL1_Tj4kFSo/TVqU-aKfCtI/AAAAAAAANWo/uEkajQAQ9YM/s72-c/05.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-4138342338981657213</id><published>2011-02-09T21:38:00.003+01:00</published><updated>2011-02-09T21:57:16.273+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Placuszki owsiane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płatki owsiane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nigella Lawson'/><title type='text'>Sposób na wirusy.</title><content type='html'>Oprócz tradycyjnych domowych maminych sposobów takich jak herbatka chuchu, wygrzewanie się czy płukanie gardła, odkryłam, że nic tak nie poprawia humoru i nie odciąga od myślenia o bolących pleców, zatkanego nosa i gorączki jak &lt;b&gt;dobry film&lt;/b&gt;. Najlepiej o jedzeniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym wczorajszy dzień umilał mi &lt;b&gt;program Nigelli Lawson "Kitchen"&lt;/b&gt; oparty na jej nowej książce o tym samym tytule - wydanej także w języku polskim: &lt;a href="http://www.filo.com.pl/kuchnia.php"&gt;"Kuchnia. Przepisy z serca domu"&lt;/a&gt;. Książki jeszcze (niestety) nie posiadam, ale po pobieżnym przejrzeniu w księgarni myślę, że prędzej czy później zagości u mnie na półce z książkami kulinarnymi, która powoli, acz stale się rozrasta. Ciągle jej daleko do księgozbioru Nigelli  (&lt;a href="http://www.youtube.com/user/fionasuper2#p/u/47/QdVGc6PY1F8"&gt;zerknijcie tutaj&lt;/a&gt;), która nazywa samą siebie "cookbook junkie". Kulinarnym molem książkowym już jestem, ale ciągle lata zbierania przede mną :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z filmików szczególnie spodobały mi się te o &lt;b&gt;śniadaniach&lt;/b&gt; - w  obliczu pomidorów bez smaku czy rzodkiewki z Włoch, kanapki schodzą na  dalszy plan i chętnie wypróbowuję nowe ciekawe śniadaniowe przepisy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/EzxwD4bOJcM?rel=0" title="YouTube video player" width="640"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Francuskie tosty&lt;/b&gt; to przepis z pewnością nie nowy, ale w wydaniu Nigelli - z dodatkiem duszonych śliwek z cynamonem - jakże niebanalny. Przepis z realizacją poczekać musi do sezonu na śliwki, tymczasem dzisiaj zapraszam na bardzo owsiane placuszki, które znalazłam &lt;a href="http://orangette.blogspot.com/2010/01/very-definition.html"&gt;na blogu Molly Orangette&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVL3GyfYPII/AAAAAAAANV8/hYRyFv8v6ZE/s1600/002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVL3GyfYPII/AAAAAAAANV8/hYRyFv8v6ZE/s640/002.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W przepisie na &lt;b&gt;&lt;i&gt;oatmeal pancakes&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; uwielbiam wszystko - począwszy od bardzo dużej ilości płatków owsianych, które dzięki nocnemu namaczaniu w maślance lub kefirze stają się cudownie miękkie po dwuetapowość ich wykonania (= więcej czasu rano). Ponadto placuszki świetnie pasują zarówno do świeżych owoców, duszonych jabłek z cynamonem, konfitury czy syropu klonowego, a odgrzane w piekarniku na drugi dzień stają się delikatnie chrupiące i zyskują orzechowy posmak. Ze wszystkich przepisów na placki / racuchy, które do tej pory pojawiły się na blogu &lt;b&gt;jest to przepis, do którego wracam najczęściej&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVL2yN0ZTZI/AAAAAAAANV4/mrRH_YamhPs/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVL2yN0ZTZI/AAAAAAAANV4/mrRH_YamhPs/s640/001.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Placuszki owsiane&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;przepis na ok. 24 placuszki, 6 - 8 porcji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;wieczorem&lt;/u&gt; (lub 12h przed smażeniem placków):&lt;br /&gt;&lt;b&gt;2 szklanki płatków owsianych &lt;/b&gt;(górskich, nie błyskawicznych) wymieszaj w dużej misce z &lt;b&gt;2 szklankami maślanki &lt;/b&gt;(ewentualnie: kefiru, jogurtu naturalnego) - przykryj folią i wstaw do lodówki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;rano:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;do płatków i maślanki dodaj:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1/2 szklanki mąki (użyłam orkiszowej)&lt;br /&gt;2 łyżki cukru (zwykłego / trzcinowego / muscovado) lub miodu lub syropu z agawy&lt;br /&gt;1 płaska łyżeczka sody&lt;br /&gt;1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia (opcjonalnie, zazwyczaj pomijam albo daję tylko szczyptę)&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;2 duże jajka, rozkłócone&lt;br /&gt;1/3 szklanki roztopionego masła / oleju np. z orzechów włoskich / oliwy z oliwek (mój najczęstszy wybór)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki dobrze wymieszaj. Rozgrzej patelnię z 1 łyżeczką tłuszczu (oleju / masła / oliwy). Smaż placuszki na niewielkim ogniu (1 duża pełna łyżka stołowa to jeden placek), bez dodatkowego tłuszczu. Gdy na plackach pojawią się pęcherzyki, przewrócić je na drugą stronę i smaż aż będą złote. Smacznego! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVL7BvnsWOI/AAAAAAAANWA/bXf0c5KWp_A/s1600/003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVL7BvnsWOI/AAAAAAAANWA/bXf0c5KWp_A/s640/003.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-4138342338981657213?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/4138342338981657213/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/sposob-na-wirusy.html#comment-form' title='29 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4138342338981657213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4138342338981657213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/sposob-na-wirusy.html' title='Sposób na wirusy.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/EzxwD4bOJcM/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-5687235916229295365</id><published>2011-02-07T18:56:00.000+01:00</published><updated>2011-02-07T18:56:35.397+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='żurawiny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='płatki owsiane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ciasteczka owsiane z żurawinami i rodzynkami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Małe co nieco.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVApW3Y9FyI/AAAAAAAANVU/8gE-_-hUhUo/s1600/003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVApW3Y9FyI/AAAAAAAANVU/8gE-_-hUhUo/s640/003.jpg" width="428" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Stało się... chociaż dzielnie trzymałam się od prawie roku - w końcu i mnie rozłożyło choróbsko. W przerwie między herbatą z malinami a herbatą z miodem i cytryną, rozpaczając, że wszystkie odcinki Dr House i Dextera jakie są możliwe do obejrzenia zostały obejrzane, przeglądam zdjęcia z ostatniego miesiąca. Bo o ile pisałam niewiele, to zdjęć (i potraw) mimo niesprzyjających warunków oświetleniowych powstało całkiem sporo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVAob7Qt_uI/AAAAAAAANVQ/Hr6xy9fzGws/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVAob7Qt_uI/AAAAAAAANVQ/Hr6xy9fzGws/s640/001.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zapraszam &lt;b&gt;na małe, zdrowe co nieco - owsiane ciasteczka z żurawinami i rodzynkami&lt;/b&gt;. Oryginalny przepis pochodzi &lt;a href="http://www.kingarthurflour.com/recipes/tender-cranberry-raisin-oatmeal-cookies-recipe?recipe_id=1181750997389"&gt;ze strony King Arthur flour&lt;/a&gt;, firmy dla której pracuje Mistrz Hamelman. Moje modyfikacja dotyczyły ilości cukru (w każdym amerykańskim przepisie można ją śmiało zmniejszyć o połowę) oraz użyciu mąki pszennej razowej pół na pół ze zwykłą mąką, a także zastąpieniu połowy płatków owsianych mąką owsianą, dzięki czemu ciasteczka były delikatniejsze. Ciasteczka świetnie się przechowują - w zamkniętym pojemniku można je trzymać ponad tydzień. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVAnjuCSQzI/AAAAAAAANVE/l4VKNtB185c/s1600/00.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVAnjuCSQzI/AAAAAAAANVE/l4VKNtB185c/s640/00.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Ciasteczka owsiane z żurawinami i rodzynkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;170g miękkiego masła&lt;br /&gt;1/4 szklanki oliwy z oliwek (o lekkim smaku) lub innego oleju roślinnego&lt;br /&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;    &lt;span id="block"&gt;1 szklanka cukru trzcinowego demerara lub muscovado1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;szczypta soli &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt; 1 łyżka ekstraktu z wanilii (lub cukru waniliowego)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1 łyżka rumu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;2 duże jajka&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;3 łyżki syropu klonowego lub miodu&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1 szklanka suszonych żurawin&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1 szklanka rodzynek&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich&lt;br /&gt;1 szklanka mąki pszennej / orkiszowej pełnoziarnistej&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1 szklanka mąki pszennej (uniwersalnej np. tortowej)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;2 szklanki płatków owsianych (np. górskich, nie błyskawicznych!)&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;1 szklanki mąki owsianej (można zastąpić płatkami)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;    &lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;span id="block"&gt;Nagrzej piekarnik do &lt;/span&gt;&lt;b&gt;175&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C&lt;/b&gt;, papierem do pieczenia wyłóż dwie duże blaszki.&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;Rodzynki zalej wrzątkiem, odstaw do namoczenia, odsącz.&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;W dużej misce zmiksuj (na puch) masło i cukier, dodaj olej, a następnie po jednym jajku miksując po każdym dodaniu. Dodaj wanilię, rum i syrop klonowy. Dodaj żurawinę, rodzynki i orzechy.&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;W osobnej misce wymieszaj suche składniki: mąki, płatki owsiane, cynamon, proszek do pieczenia i sodę. W dwóch partiach dodaj suche składniki, delikatnie miksując aż wszystkie składniki się połączą.&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="ontop" id="blockRow"&gt;    Masę nakładać łyżką - jedna łyżka to jedno ciasteczko zachowując odstępy  ok. 3cm. Można też zrobić mega ciasteczka - odmierzając ciasto miarką 1/4 szklanki.&amp;nbsp; Delikatnie rozpłaszczyć. Czas pieczenia zależy od wielkości ciasteczka - krótszy czyli &lt;b&gt;12 minut&lt;/b&gt; przy małych ciasteczkach, &lt;b&gt;16 minut&lt;/b&gt; przy dużych. Po wyjęciu z piekarnika pozwól im ostygnąć 5 minut na blaszce, a dopiero potem przekładaj na kratkę. Z przepisu wychodzi ok. 30 małych ciasteczek lub 12 dużych. Smacznego!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-5687235916229295365?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/5687235916229295365/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/mae-co-nieco.html#comment-form' title='22 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5687235916229295365'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5687235916229295365'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/mae-co-nieco.html' title='Małe co nieco.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TVApW3Y9FyI/AAAAAAAANVU/8gE-_-hUhUo/s72-c/003.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8100969046639724852</id><published>2011-02-03T14:57:00.001+01:00</published><updated>2011-02-03T14:58:51.295+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zapiekanka makaronowa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bazylia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makaron (pasta)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='parmezan'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pomidory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mozarella'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Domowy sos pomidorowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ricotta'/><title type='text'>Zimowe comfort food (cz.1)</title><content type='html'>Ach, gdyby tylko można było przespać luty i obudzić się czując ciepłe wiosenne powietrze. Pójść do warzywniaka i kupić coś wiecej niż marchewki, ziemniaki i kapustę. Wystawić twarz do słońca i cieszyć się nadchodzącym latem pełnym truskawek, czereśni i malin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TUqrpGTSw1I/AAAAAAAANUU/QiRDKFG-yGo/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TUqrpGTSw1I/AAAAAAAANUU/QiRDKFG-yGo/s640/01.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem dodaję sobie energii otwierając kolejną puszkę pomidorów ze słonecznych Włoch - zapiekam je z makaronem, różnymi serami i świeżą bazylią, niestety sztucznie pędzoną w szklarni (im dłużej trwa zima, tym mniej mi to przeszkadza). Czasami wychodzi z tego wegetariańska lasagne - z hiszpańską cukinią i afrykańskim batatem, czasami &lt;i&gt;pastitsio&lt;/i&gt; - grecka wersja lasagne z mielonym mięsem, pomidorami i beszamelem. Moje zimowe comfort food. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TUq0DRCWpmI/AAAAAAAANUc/Gjqc7f5Vr5U/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TUq0DRCWpmI/AAAAAAAANUc/Gjqc7f5Vr5U/s640/03.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zapiekanka makaronowa&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;inspirowane Paccheri al graten z książki &lt;i&gt;Recetas basicas de Italia&lt;/i&gt; Laury Zavan&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;b&gt;domowy sos pomidorowy:&lt;/b&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;800g pomidorów z puszki / pulpy / passaty pomidorowej&lt;br /&gt;2 duże cebule&lt;br /&gt;pół selera&lt;br /&gt;2 marchewki&lt;br /&gt;4 łyżki oliwy z oliwek&amp;nbsp; &lt;br /&gt;2 ząbki czosnku&lt;br /&gt;garść świeżej bazylii&lt;br /&gt;łyżeczka suszonego oregano&lt;br /&gt;łyżeczka suszonego tymianku&lt;br /&gt;szczypta cząbru&lt;br /&gt;sól i świeżo zmielony pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cebulę, seler i marchewki obrać i drobno pokroić. W woku lub na dużej patelni rozgrzać oliwę, wrzucić na nią warzywa i na średnim ogniu smażyć aż cebula się zeszkli. Zalać passatą pomidorową, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, bazylię, oregano, tymianek i cząber. Na małym ogniu gotować aż sos będzie gęsty (konsystencji śmietany).&lt;br /&gt;Gotowy sos zmiksować blenderem, doprawić solą i świeżo zmielonym pieprzem. Taki sos idealnie nadaje się do jakiegokolwiek makaronu, wystarczy posypać parmezanem i pyszny obiad jest gotowy. Wspaniale też smakuje na domowej pizzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;zapiekanka makaronowa:&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;domowy sos pomidorowy (patrz wyżej)&lt;br /&gt;500g makaronu paccheri (duże grube rurki) lub innego - ugotowanego al dente wg przepisu na opakowaniu&lt;br /&gt;250g świeżej mozarelli pokrojonej w kostkę&lt;br /&gt;100g wędzonego sera (użyłam wędzonego cheddara, ale rolada ustrzycka też się dobrze sprawdzi), pokrojonego w kostkę&lt;br /&gt;50g startego parmezanu&lt;br /&gt;250g ricotty &lt;br /&gt;garść listków świeżej bazylii&lt;br /&gt;masło do wysmarowania formy + bułka tarta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Formę do pieczenia o pojemności 2,5 litrów (&lt;a href="http://dukapolska.com/katalog-produktow,produkt,kitchenpro-forma-do-pieczenia2"&gt;użyłam takiej formy&lt;/a&gt;) smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Makaron mieszamy mieszamy z sosem pomidorowym i połową parmezanu. Wkładamy połowę makaronu do naczynia, posypujemy kawałeczkami serów oraz łyżeczką ' rzucamy' kawałki ricotty. Na wierzch kładziemy listki bazylii, powtarzamy czynność tworząc kolejną warstwę.&lt;br /&gt;Zapiekamy w piekarniku nagrzanym do &lt;b&gt;180&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C&lt;/b&gt; przez &lt;b&gt;20 minut&lt;/b&gt;. Na ostatnie 5 minut włączam funkcję grill, by utworzyła się pyszna chrupiąca skórka. Smacznego! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TUqxIocFKbI/AAAAAAAANUY/JiRkUW-4gdw/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TUqxIocFKbI/AAAAAAAANUY/JiRkUW-4gdw/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8100969046639724852?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8100969046639724852/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/zimowe-comfort-food-cz1.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8100969046639724852'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8100969046639724852'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/02/zimowe-comfort-food-cz1.html' title='Zimowe comfort food (cz.1)'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TUqrpGTSw1I/AAAAAAAANUU/QiRDKFG-yGo/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-1322943407916266017</id><published>2011-01-12T22:33:00.001+01:00</published><updated>2011-02-28T20:45:26.880+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakwas pszenny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jeffrey Hamelman'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy laskowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Weekendowa Piekarnia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='figi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb na pszennym zakwasie z figami orzechami laskowymi i ziarnami anyżku'/><title type='text'>Chleb na pszennym zakwasie z figami, orzechami laskowymi i ziarnami anyżku - WP 100</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-1IGPXwUEGkY/TWv7Auj3YrI/AAAAAAAANZU/U1astq7SBWM/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-1IGPXwUEGkY/TWv7Auj3YrI/AAAAAAAANZU/U1astq7SBWM/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kiedy dostałam od Gospodarnej Narzeczonej zaproszenie do &lt;a href="http://gospodarneszczescie.blogspot.com/2011/01/weekendowa-piekarnia-100-zaproszenie.html"&gt;100 wydania Weekendowej Piekarni&lt;/a&gt;, do której przepis przygotował sam Hamelman podskoczyłam z radości. Uwielbiam chleby z wszelkiego rodzaju orzechami i suszonymi owocami, uwielbiam książki i chleby Hamelmana. Zbiegło się to jednak z naszym powrotem z podróży - zakwas pozostawiony sam sobie na trzy tygodnie zbuntował się i spleśniał :( Zdarzyło mi się to po raz pierwszy, zakwas był dokarmiony przed podróżą, schowany do lodówki... Na ratunek przyszedł mój tata, który przywiózł mi mały słoiczek swojego zakwasu żytniego, z którego zrobiłam zaczyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TS4clL8vltI/AAAAAAAANTg/eWeElgEGpVI/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TS4clL8vltI/AAAAAAAANTg/eWeElgEGpVI/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Chleb zrobiłam z całej porcji, podzieliłam ją na dwie części. Jedną upiekłam &lt;a href="http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70131724"&gt;w garnku żeliwnym&lt;/a&gt;*, drugą w dużej podłużnej keksówce o długości 25cm. Oba - przepyszne. Poniżej przepis przesłany do &lt;a href="http://nakruchymspodzie.blogspot.com/"&gt;Gospodarnej Narzeczone&lt;/a&gt;j przez samego &lt;a href="http://nakruchymspodzie.blogspot.com/2009/11/vermont-jeffrey-hamelman-lekcja.html"&gt;Jeffrey'a Hamelmana&lt;/a&gt;, przetłumaczony przez &lt;a href="http://cosniecos.blox.pl/html"&gt;Ptasię&lt;/a&gt;. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*po wyrastaniu w koszyczku przełożyłam go do nagrzanego garnka. Piekłam &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt; w temperaturze &lt;b&gt;230°C&lt;/b&gt; i dopiekałam &lt;b&gt;10 minut w 215°C bez pokrywki. &lt;/b&gt;Niestety zapomniałam naciąć chleb, więc mocno popękał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh5.googleusercontent.com/-qVBCAEM1-Gc/TWv7HzTy9kI/AAAAAAAANZY/xagAMp9OTT4/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh5.googleusercontent.com/-qVBCAEM1-Gc/TWv7HzTy9kI/AAAAAAAANZY/xagAMp9OTT4/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Chleb na pszennym zakwasie z figami, orzechami laskowymi&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;i ziarnami anyżku&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;J.Hamelman&lt;/div&gt;Proporcje na 2 dość spore bochenki ( w nawiasach pół porcji)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczyn zakwasowy&lt;span style="font-style: italic;"&gt; levain&lt;/span&gt;:&lt;br /&gt;-200 (100)g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;-120 (60)g wody&lt;br /&gt;-20g (10)g dojrzałego zakwasu pszennego 80% hydracji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie  składniki mieszamy w misce. Zaczyn będzie dość gęsty. Przykrywamy folią  i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrastania na 12-16 godzin&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto chlebowe:&lt;br /&gt;-550 (275)g mąki pszennej chlebowej&lt;br /&gt;-250 (125)g mąki pszennej razowej typ 1850&lt;br /&gt;-600 (300)g wody&lt;br /&gt;-20 (10)g soli&lt;br /&gt;-180 (90)g suszonych fig&lt;br /&gt;-180 (90)g orzechów laskowych&lt;br /&gt;-5 (2,5)g nasion anyżku&lt;br /&gt;-320 (160)g zaczynu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Orzechy prażymy chwilę na patelni lub w piekarniku, odzieramy łupki.&lt;br /&gt;Figi, po odkrojeniu sztywnych końców, kroimy w dużą kostkę, na sześć.&lt;br /&gt;W misce mieszamy wszystkie składniki oprócz fig i orzechów, aż powstanie jednolite ciasto. Następnie wyrabiamy przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;5-6 minut&lt;/span&gt;,  aż gluten będzie średnio rozwinięty. Dodajemy figi i orzechy,  wyrabiamy, tak by rozprowadziły się po cieście. Ciasto formujemy w kulę i  przekładamy do miski na fermentację na&lt;span style="font-weight: bold;"&gt; 2 i 1/2 godziny&lt;/span&gt;. Ciasto składamy raz w połowie.&lt;br /&gt;Po tym czasie dzielimy na dwa, formujemy bochenek i odkładamy do wyrastania. Pieczemy z parą w temp. &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;225 st. C&lt;/span&gt; z parą przez &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;15 minut&lt;/span&gt;. Obniżamy temp. do &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;215 st.C&lt;/span&gt; i pieczemy dalsze &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;25-30 minut&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle Hamelman, a teraz ja (--&amp;gt; czyli Gospodarna Narzeczona):&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kilka moich uwag.&lt;br /&gt;1.  Jest to chleb na pszennym gęstym zakwasie tak zwany levain. Upieczony  na żytnim jest niestety już innym chlebem.  Jeśli nie macie pszennego  zakwasu, możecie zrobić zaczyn z żytniego zaczątka, chodzi o te 20-10g.  Jeśli obawiacie się o żywotność zakwasu, dajcie drożdży około 5-6g.  Chleby na levain zwykle dłużej rosną niż na żytnim zakwasie i niestety  są kapryśne. Choć jak już wyjdą smak wynagradza wszystko.&lt;br /&gt;2. Ziarna anyżku w przepisie można zastąpić ziarnami kopru włoskiego. Ja wolę jednak te pierwsze.&lt;br /&gt;3.  Proponuję złożyć ciasto dwa razy w ostępach 45 minut, bo Polskie mąki  są słabsze od amerykańskich. Składanie to rozpłaszczenie ciasta na  blacie, złożenie na trzy jak list urzędowy, i następnie złożenie na trzy  w poprzek.&lt;br /&gt;4. Przed ostatecznym formowaniem można zrobić tak zwany  pre-shaping tj. uformować chleb w kulę i dać mu odpocząć na blacie 15-20  minut.&lt;br /&gt;5. Hamelman przeoczył, jako oczywistość jak sądzę, ostateczne wyrastanie. Inne jego &lt;span style="font-style: italic;"&gt;levain &lt;/span&gt;wyrastają dość długo &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;2-2,5 godziny (chodzi o ostateczne wyrastanie w koszu)&lt;/span&gt;,  ale może to trwać i 4 godziny. Oczywiście przy dodatku drożdży ten czas  będzie krótszy. Dlatego warto wyłożyć kosz omączoną ściereczką, można  sobie nawet uszyć na wymiar. Możecie też ostateczne wyrastanie zrobić w  lodówce. Wtedy włóżcie koszyk z chlebem w foliowy wór.&lt;br /&gt;6. Chleb po wyrośnięciu wyrzucamy na omączoną lub obsypaną semoliną - polecam- łopatę i z łopaty zsuwamy do pieca.&lt;br /&gt;Piekarnik  zawsze rozgrzewamy 10-20 st. C niż temperatura pieczenia chleba. Po  włożeniu bochenka obniżamy, zresztą sama się też obniży momentalnie.  Studzimy na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://lh6.googleusercontent.com/-SRuN34RYzAY/TWv7TNSOtTI/AAAAAAAANZc/SRZWEUZEN3o/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="https://lh6.googleusercontent.com/-SRuN34RYzAY/TWv7TNSOtTI/AAAAAAAANZc/SRZWEUZEN3o/s640/04.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TS4ayXFyYfI/AAAAAAAANTc/48csUrTP5tA/s1600/weekendowa+piekarnia+baner.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TS4ayXFyYfI/AAAAAAAANTc/48csUrTP5tA/s1600/weekendowa+piekarnia+baner.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-1322943407916266017?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/1322943407916266017/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/chleb-na-pszennym-zakwasie-z-figami.html#comment-form' title='25 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1322943407916266017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1322943407916266017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/chleb-na-pszennym-zakwasie-z-figami.html' title='Chleb na pszennym zakwasie z figami, orzechami laskowymi i ziarnami anyżku - WP 100'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-1IGPXwUEGkY/TWv7Auj3YrI/AAAAAAAANZU/U1astq7SBWM/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-1047740760746175586</id><published>2011-01-08T16:14:00.006+01:00</published><updated>2011-01-11T11:02:04.010+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bez glutenu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='migdały'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Migdałowe brownie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Kulinarne kalendarze i migdałowe brownie.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSiBvmYKMwI/AAAAAAAANTA/HKBg_jLPs80/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSiBvmYKMwI/AAAAAAAANTA/HKBg_jLPs80/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gorąco dziękuję za komentarze o Waszych ulubionych potrawach wiglijnych, naprawdę z dużą przyjemnością je przeczytałam. Losowanie kalendarzy odbyło się z pomocą P., który przebierał i przebierał, aż w końcu wylosował dwie panie - &lt;b&gt;Agę i Anię T.&lt;/b&gt; Obie poproszę o kontakt mejlowy i pełen adres, abym mogła wysłać kalendarze. Mam nadzieję, że się przydadzą i skusicie się na chociaż jeden przepis :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSiB0_I2cUI/AAAAAAAANTE/94pZ7AjeRyA/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSiB0_I2cUI/AAAAAAAANTE/94pZ7AjeRyA/s640/02.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem resztę moich Czytelników zapraszam do pobrania &lt;a href="https://docs.google.com/leaf?id=0BxDTUNusvmm7OWE3ZWRiZTQtODE4Yy00ZmY3LTk4ZTgtZWVmMzJkMTcyZjY1&amp;amp;hl=en"&gt;&lt;b&gt;wersji elektronicznej kalendarza w formacie .pdf&lt;/b&gt; &lt;/a&gt;oraz na kawałek migdałowego brownie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSh8iQzBBHI/AAAAAAAANSw/TMVOxnYhzp0/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSh8iQzBBHI/AAAAAAAANSw/TMVOxnYhzp0/s640/04.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ciasto jest bez dodatku mąki, polecam je więc wszystkim na &lt;b&gt;diecie bezglutenowej&lt;/b&gt;. Jest bardzo &lt;b&gt;wilgotne&lt;/b&gt; i dobrze się przechowuje - można je upiec 2 dni wcześniej przed planowaną konsumpcją (ale kto by mu się oparł przez dwa dni!) Pasuje do niego odrobina bitej śmietany i świeże truskawki lub maliny, o których na razie tylko marzę i czekam aż przyjdzie lato. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSh8tir46ZI/AAAAAAAANS0/90l7vvSxjTk/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSh8tir46ZI/AAAAAAAANS0/90l7vvSxjTk/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Migdałowe brownie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200g masła&lt;br /&gt;100g gorzkiej czekolady (min. 60% kakao)&lt;br /&gt;5 jajek&lt;br /&gt;150g cukru trzcinowego demerara&lt;br /&gt;2 łyżeczki ekstraktu waniliowego / cukru z prawdziwą wanilią &lt;br /&gt;100g mąki migdałowej / zmielonych migdałów&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Kwadratową formę o boku 20 - 23cm&lt;/b&gt; wyłóż papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzej do &lt;b&gt;180&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Masło i czekoladę włóż do rondla i na małym ogniu rozpuść cały czas mieszając.  Jajka ubij z cukrami, dodaj mąkę migdałową oraz masło rozpuszczone z czekoladą. Ciasto przelej do formy i wstaw do piekarnika na &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt;. Ostudź przed pokrojeniem. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSh_KANQMKI/AAAAAAAANS4/L9lg2FfucX0/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSh_KANQMKI/AAAAAAAANS4/L9lg2FfucX0/s640/05.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSiA8SG4bPI/AAAAAAAANS8/Dz5vqGU1N4o/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSiA8SG4bPI/AAAAAAAANS8/Dz5vqGU1N4o/s640/06.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-1047740760746175586?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/1047740760746175586/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/kulinarne-kalendarze-i-migdaowe-brownie.html#comment-form' title='18 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1047740760746175586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1047740760746175586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/kulinarne-kalendarze-i-migdaowe-brownie.html' title='Kulinarne kalendarze i migdałowe brownie.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSiBvmYKMwI/AAAAAAAANTA/HKBg_jLPs80/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7975995117369211859</id><published>2011-01-06T16:51:00.002+01:00</published><updated>2011-08-23T12:47:30.704+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pesto alla genovese'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy laskowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wegetariańskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gnocchi z buraków'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='buraki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>Sezon na ...</title><content type='html'>na warzywa korzeniowe. I mimo, że tęsknię za słonecznymi pomidorami, rzodkiewką, sałatą i innymi wiosenno - letnimi przysmakami, wybieram sezonowe buraki, selery, ziemniaki czy marchewki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSXcYSyt-XI/AAAAAAAANSc/oMUlhOeYVmc/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSXcYSyt-XI/AAAAAAAANSc/oMUlhOeYVmc/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zapraszam na pyszne gnocchi z dodatkiem pieczonych lub gotowanych buraków, które podaję z prażonymi orzechami laskowymi i pesto. Może to być &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/04/zielono-mi-bazyliowe-pesto.html"&gt;klasyczne bazyliowe pesto&lt;/a&gt; lub np. z rukoli. Przepis podpatrzyłam &lt;a href="http://www.latartinegourmande.com/2008/04/14/beet-potato-gnocchi/"&gt;u Bei z La Tartine Gourmande&lt;/a&gt;, poniższa wersja jest z moimi zmianami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSXjyeijOlI/AAAAAAAANSg/0DygAW-fsm4/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSXjyeijOlI/AAAAAAAANSg/0DygAW-fsm4/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Gnocchi z buraków&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4 porcje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200g ugotowanych (lub upiecznych) buraków&lt;br /&gt;400g ugotowanych ziemniaków&lt;br /&gt;sól, pieprz do smaku&lt;br /&gt;70g mąki pszennej&lt;br /&gt;50g mąki ziemniaczanej&lt;br /&gt;2 łyżki mąki z orzechów laskowych&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do podania: rukola, pesto, orzechy laskowe&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ziemniaki i buraki przecisnąć przez praskę. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, doprawić solą i pieprzem. W dużym garnku zagotować wodę, posolić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto podzielić na 4 części i z każdej uformować wałek. Pokroić go na kluski wielkości 3cm (lub mniejsze wg uznania) i kłaść je na wrzącą wodę. Delikatnie zamieszać. Gdy wypłyną na powierzchnię gotować jeszcze ok. 2 minuty. Łyżką cedzakową wyłożyć na talerz, dokładnie odsączając wodę. Powtarzać aż zużyjemy całe ciasto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać ciepłe z pesto z bazylii lub rukoli, z świeżą rukolą i siekanymi, podpieczonymi (10min. w 180 stopniach) orzechami włoskimi. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSXk3v19anI/AAAAAAAANSk/bITiD-Qavak/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSXk3v19anI/AAAAAAAANSk/bITiD-Qavak/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7975995117369211859?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7975995117369211859/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/sezon-na.html#comment-form' title='29 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7975995117369211859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7975995117369211859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/sezon-na.html' title='Sezon na ...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TSXcYSyt-XI/AAAAAAAANSc/oMUlhOeYVmc/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-5283877363235464263</id><published>2011-01-05T12:42:00.000+01:00</published><updated>2011-01-05T12:42:07.133+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piernik z suszonymi śliwkami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='melasa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='suszone śliwki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pierniczki z miodem i melasą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Piernikowo, część trzecia i ostatnia.</title><content type='html'>Na ten rok oczywiście, bo w kolejce na przyszły czeka cała lista przepisów do wypróbowania, w tym słynne &lt;a href="http://wkuchniaganiok.blogspot.com/2010/08/chyba-powinnam-zaczac-od-piernikow.html"&gt;pierniczki Aganiok&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;Dzisiejsze przepisy miałam już odłożyć na przyszły rok, ale... zima nie odpuszcza, a nie ma nic lepszego ma zmarznięte dłonie niż kubek ciepłej herbaty lub mleka z kawałkiem piernika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3hlHqBPfI/AAAAAAAANRg/qgbcMwyiuao/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3hlHqBPfI/AAAAAAAANRg/qgbcMwyiuao/s640/02.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Pierniczki z miodem i melasą&lt;/b&gt; to pomysł zaczerpnięty &lt;a href="http://waniliowo.blox.pl/2009/11/Pierniczki-swiateczne-II.html"&gt;z bloga Wypiecz wymaluj&lt;/a&gt;, tam też wypatrzyłam stempelki Wiltona, o które pytacie. Ja swoje kupiłam &lt;a href="http://www.aledobre.pl/5150,Zestaw_foremek_stempelki_Boze_Narodzenie_2308_4003_Wilton.html"&gt;w sklepie Ale dobre!&lt;/a&gt;, ale widziałam je także na allegro.&lt;br /&gt;Pierniczki robiłam w dwóch partiach i zarazem w dwóch różnych wersjach: w jednej zastąpiłam cukier miodem, w drugiej użyłam trzcinowego cukru demerara i 1/4 szklanki miodu + 1/4 szklanki melasy. Obie wersje są przepyszne, chociaż mi bardziej odpowiadała druga (zdecydowanie mniej słodka niż pierwsza). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3h3mS822I/AAAAAAAANRk/HjJRzASLahM/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3h3mS822I/AAAAAAAANRk/HjJRzASLahM/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pierniczki z miodem i melasą&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;115g masła&lt;br /&gt;1/2 szklanki miodu (można zastąpić cukrem np. trzcinowym lub demerara)&lt;br /&gt;1/2 szklanki melasy&lt;br /&gt;2 łyżeczki octu&lt;br /&gt;1 jajko roztrzepane&lt;br /&gt;3 szklanki mąki&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;2 łyżeczki przyprawy do pierników&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondelku wymieszać masło, melasę, miód, ocet i zagotować ciągle mieszając. Zdjąć z ognia i ostudzić. Dodać rozmącone jajko i wymieszać. W osobnej misce wymieszać mąkę, sodę, przyprawę do piernika, cynamon i sól. Dodać do mokrych składników i wymieszać dokładnie aż powstanie gładkie ciasto.&lt;br /&gt;Podzielić na 3 części, zawinąć w folię spożywczą i włożyć do lodówki na ok. &lt;b&gt;2h&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Po wyjęciu na podsypanym mąką blacie wałkować i wycinać wykrawaczkami. Ciasteczka układać na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce.&lt;br /&gt;Piec ok. &lt;b&gt;7-9 minut&lt;/b&gt; w temperaturze &lt;b&gt;190&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C&lt;/b&gt;. Nie należy ich piec dłużej bo się przesuszą. Po ostudzeniu przechowywać w szczelnej puszce, jeśli są za twarde włożyć do niej na noc ćwiartkę jabłka.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3iHLKSDSI/AAAAAAAANRo/DbaL1FnXyzI/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3iHLKSDSI/AAAAAAAANRo/DbaL1FnXyzI/s640/04.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Piernik ze suszonymi śliwkami&lt;/b&gt; najlepszy jest po dwóch tygodniach, ale smaczny jest także na drugi dzień. Warto użyć prawdziwego, aromatycznego miodu, dobrej przyprawy do piernika i czekolady z zawartością kakao min. 50%&amp;nbsp; jako polewy, bo to jakość tych właśnie składników stanowi o szlachetności piernika i sprawia, że pięknie dojrzewa. Idealnie nadaje się na prezent - wystarczy po upieczeniu i porządnym ostudzeniu zapakować go w celofan, przewiązać wstążeczką i mamy własnoręcznie upieczony prezent :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3j_ESA-UI/AAAAAAAANRs/i7W6T1DKGAY/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3j_ESA-UI/AAAAAAAANRs/i7W6T1DKGAY/s640/05.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Piernik z suszonymi śliwkami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500g naturalnego miodu&lt;br /&gt;200g cukru (użyłam nierafinowanego trzcinowego)&lt;br /&gt;200g masła&lt;br /&gt;20g przyprawy do pierinków + 2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;3/4 szklanki wrzącej wody &lt;br /&gt;200g suszonych śliwek&lt;br /&gt;500g mąki&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;4 duże jajka - osobno żółtka, osobno białka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na polewę: 100ml śmietanki kremówki zagotować, zdjąć z ognia i wrzucić do niej 100g czekolady deserowej np. Jedynej Wedla lub gorzkiej. Mieszać aż do uzyskania gładkiej polewy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miód, cukier, masło, przyprawy wrzuć do dużego rondla i na niedużym ogniu ciągle mieszając zagotuj. W międzyczasie zagotuj wodę w czajniku. W rękawicach ochronnych wlej wodę do zagotowanej masy miodowej, mieszając długą drewnianą łyżką (masa będzie parować i bulgotać).&amp;nbsp; Odstaw do ostygnięcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas gdy masa stygnie przygotuj foremki - wysmaruj masłem i wysyp bułką tartą lub wyłóż papierem do pieczenia. &lt;b&gt;Z przepisu wychodzi 8 małych keksówek 12cmx7cm lub dwa duże pierniki w keksówkach o długości 25 - 30cm.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Piekarnik nagrzej do &lt;b&gt;180&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;Następnie drobno posiekaj śliwki. W misce dokładnie wymieszaj mąkę z sodą. Rozdziel jajka na żółtka i białka, ubij białka na sztywną pianę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dobrze przestudzonej masy dodaj żółtka i posiekane śliwki, dobrze wymieszaj. Dodaj mąkę wymieszaną z sodą, a następnie delikatnie wymieszaj wszystko łyżką. Przełóż do foremek - ciasto powinno sięgać 2/3 ich wysokości. Wstaw do piekarnika i piecz &lt;b&gt;ok. 1h&lt;/b&gt;. Aby sprawdzić czy piernik jest już gotowy wbij w środek cienki patyczek - jeśli będzie całkiem suchy, piernik jest gotowy, jesli wilgotny - przetrzymaj go jeszcze w piekarniku. Pierniki wyjmij z piekarnika i polej polewą.&lt;br /&gt;Ostudzone pierniki owiń folią spożywczą i odstaw w chłodne miejsce do leżakowania.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-5283877363235464263?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/5283877363235464263/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/piernikowo-czesc-trzecia-i-ostatnia.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5283877363235464263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5283877363235464263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/piernikowo-czesc-trzecia-i-ostatnia.html' title='Piernikowo, część trzecia i ostatnia.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3hlHqBPfI/AAAAAAAANRg/qgbcMwyiuao/s72-c/02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-4662569021185712228</id><published>2011-01-01T16:59:00.002+01:00</published><updated>2011-01-02T22:46:57.966+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='z mięsem'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy włoskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szałwia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kurczak pieczony z dynią szałwią i orzechami'/><title type='text'>Kurczak pieczony z dynią, szałwią i orzechami.</title><content type='html'>Nie wiem jak Wy, ale ja po nocy pełnej tańca nie marzę o niczym innym niż o jedzeniu. I wyjątkowo nie są to śniadaniowe placuszki / racuszki, owsianki i inne, a porcja mięsa i warzywa. Na Węgrzech w trakcie Sylwestrowych balów i w Nowym Roku tradycyjnie podaje się zupę z zielonej soczewicy z jajkiem na twardo i pieczone / grillowane kiełbaski. I jedno i drugie wydaje mi się za ciężkie, tak samo jak nasz bigos - sprawiają, że jestem raczej senna niż chętna na tańce do białego rana.&lt;br /&gt;Zapraszam więc na moją lżejszą wersję po/sylwestrowego menu, bardzo prostą w przygotowaniu.  &lt;br /&gt;Przepis znalazłam na stronie &lt;a href="http://www.bbcgoodfood.com/recipes/12806/onepan-baked-chicken-with-squash-sage-and-walnuts"&gt;BBC Good Food&lt;/a&gt;. Ilość kurczaka, dyni i orzechów można traktować z przymróżeniem oka i dostosować do liczby gości lub własnych preferencji smakowych.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR9CFSgl0VI/AAAAAAAANSI/l8lUKil4Z8g/s1600/image%25287%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR9CFSgl0VI/AAAAAAAANSI/l8lUKil4Z8g/s640/image%25287%2529.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Kurczak pieczony z dynią, szałwią i orzechami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1kg kurczaka (skrzydełka, nóżki, udka etc. - co lubimy)&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;3 czerwone cebule, obrane i posiekane na ćwiartki lub ósemki&lt;br /&gt;1 mała dynia piżmowa (lub ćwiartka zwykłej), obrana, pokrojona w dużą kostkę lub dowolnie&lt;br /&gt;10 listków świeżej szałwi&lt;br /&gt;100g orzechów włoskich, grubo posiekanych&lt;br /&gt;3 łyżki dobrego octu winnego (&lt;a href="http://www.extenda.pl/ocet-winny-z-jerez"&gt;najlepiej sherry, przeczytaj więcej&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzej piekarnik do &lt;b&gt;220°C/ 200&lt;/b&gt;&lt;b&gt;°C z termoobiegiem.&lt;/b&gt; Umyj i osusz kurczaka, wrzuć do dużej brytfanny, polej oliwą, dodaj cebulę i dynie. Dopraw solą i pieprzem.&lt;br /&gt;Piecz przez &lt;b&gt;25 minut&lt;/b&gt;, a następnie wyjmij z piekarnika. Przełóż kurczaka na drugą stronę, dodaj szałwię, orzechy i polej octem. Wstaw ponownie do piekarnika i piecz przez kolejne &lt;b&gt;25 - 30 minut&lt;/b&gt; aż kurczak nabierze złotego koloru, a dynia będzie miękka. Podawaj od razu z kromką dobrego chleba. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;div_prefs id="div_prefs"&gt;&lt;/div_prefs&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-4662569021185712228?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/4662569021185712228/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/kurczak-pieczony-z-dynia-szawia-i.html#comment-form' title='5 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4662569021185712228'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4662569021185712228'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2011/01/kurczak-pieczony-z-dynia-szawia-i.html' title='Kurczak pieczony z dynią, szałwią i orzechami.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR9CFSgl0VI/AAAAAAAANSI/l8lUKil4Z8g/s72-c/image%25287%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6629448257579251146</id><published>2010-12-31T15:40:00.001+01:00</published><updated>2010-12-31T21:21:43.246+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Węgry'/><title type='text'>Pocztówka z zimowego Budapesztu.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3ngzR_STI/AAAAAAAANRw/qytaRN_4PCM/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3ngzR_STI/AAAAAAAANRw/qytaRN_4PCM/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3nxCxAHxI/AAAAAAAANR0/cx__ePmVSNo/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3nxCxAHxI/AAAAAAAANR0/cx__ePmVSNo/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3pIkExb-I/AAAAAAAANR8/ih0jbiL7K5U/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3pIkExb-I/AAAAAAAANR8/ih0jbiL7K5U/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dwa obowiązkowe, moje ulubione miejsca do odwiedzenia jak najszybciej po przyjeździe to Wzgórze Gellerta oraz hala targowa Vásárcsarnok. Zakupiłam dwie piękne dynie piżmowe (z których powstała pyszna zupa) oraz odrobinę kasztanów. Pełnia szczęścia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3pZnz7k-I/AAAAAAAANSA/Tdtv6YsOA-o/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3pZnz7k-I/AAAAAAAANSA/Tdtv6YsOA-o/s640/05.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3qciyts2I/AAAAAAAANSE/2oGh_3E6sUk/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3qciyts2I/AAAAAAAANSE/2oGh_3E6sUk/s640/06.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Obowiązkowa jest także wizyta w dużej księgarni - tym razem wyszłam obładowana kulinarnymi magazynami i książką Krisztiny Vrábel autorki &lt;a href="http://fozzunkolaszul.blogspot.com/"&gt;kulinarnego bloga Dolce Vita&lt;/a&gt;. Ale o tym dokładniej w następnym wpisie, tymczasem chciałabym &lt;b&gt;wszystkim moim czytelnikom życzyć wspaniałego Sylwestra i smakowitego Nowego Roku!&lt;/b&gt; :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6629448257579251146?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6629448257579251146/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/pocztowka-z-zimowego-budapesztu.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6629448257579251146'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6629448257579251146'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/pocztowka-z-zimowego-budapesztu.html' title='Pocztówka z zimowego Budapesztu.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TR3ngzR_STI/AAAAAAAANRw/qytaRN_4PCM/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8406890659614772485</id><published>2010-12-30T01:58:00.000+01:00</published><updated>2010-12-30T01:58:45.747+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>I po Świętach...  Konkurs.</title><content type='html'>Jeszcze w świątecznym nastroju pełnego ciepła i miłości, przeglądam i segreguję zdjęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvQNVmdwcI/AAAAAAAANRA/o4BxrYIgUd0/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvQNVmdwcI/AAAAAAAANRA/o4BxrYIgUd0/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvQ58lm2PI/AAAAAAAANRE/itYOyn4sCco/s1600/02.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvQ58lm2PI/AAAAAAAANRE/itYOyn4sCco/s1600/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvTSF59g3I/AAAAAAAANRI/uyrxu5hUgu0/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvTSF59g3I/AAAAAAAANRI/uyrxu5hUgu0/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jak co roku 12 dań, w tym obowiązkowo pierogi z kapustą i grzybami zrobione przez Babcię, wigilijny barszcz z uszkami, smażony karp, śledź pod pierzynką, śledź po żydowsku, sałatka jarzynowa i ryba po grecku (a jakże!).&lt;br /&gt;Nie obyło się bez klusek z makiem, miodem i bakaliami oraz piernika. W tym roku upiekłam go na prawdziwym miodzie, dodałam pokrojone suszone śliwki i polałam rozpuszczoną czekoladą. &lt;br /&gt;Tymczasem za oknem było biało, mroźno... i pięknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVQdB4I4I/AAAAAAAANRQ/mqOc_m8i730/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVQdB4I4I/AAAAAAAANRQ/mqOc_m8i730/s640/05.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVasMnYlI/AAAAAAAANRU/NFCeQEeh9dk/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVasMnYlI/AAAAAAAANRU/NFCeQEeh9dk/s640/06.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVj7o7BCI/AAAAAAAANRY/FrJoR2xIzdE/s1600/07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVj7o7BCI/AAAAAAAANRY/FrJoR2xIzdE/s640/07.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvUD7NtclI/AAAAAAAANRM/ikWbEa09rvQ/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvUD7NtclI/AAAAAAAANRM/ikWbEa09rvQ/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVys9iaeI/AAAAAAAANRc/za43SlHJpCU/s1600/Kola%25C5%25BCe54.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvVys9iaeI/AAAAAAAANRc/za43SlHJpCU/s640/Kola%25C5%25BCe54.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie było czasu przed, więc jest po Świętach - mam dla Was &lt;b&gt;dwa duże kulinarne kalendarze na rok 2011 przygotowane przeze mnie i P.&lt;/b&gt;. Pełne przepisów i zdjęć, mam nadzieję smakowite.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozlosuję je pośród wszystkich czytelników, którzy do dnia &lt;b&gt;1 stycznia 2011&lt;/b&gt; pozostawią &lt;b&gt;komentarz pod niniejszym wpisem z odpowiedzią na pytanie jaka jest Wasza ulubiona potrawa świąteczna i dlaczego.&amp;nbsp; &lt;/b&gt;7 stycznia opublikuję zwycięzców i wyślę nagrody. Także wtedy opublikuję wersję elektroniczną PDF do ściągnięcia na komputer.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciekawością czekam na Wasze komentarze :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8406890659614772485?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8406890659614772485/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/i-po-swietach-konkurs.html#comment-form' title='19 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8406890659614772485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8406890659614772485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/i-po-swietach-konkurs.html' title='I po Świętach...  Konkurs.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRvQNVmdwcI/AAAAAAAANRA/o4BxrYIgUd0/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-5796419276024368776</id><published>2010-12-24T15:23:00.000+01:00</published><updated>2010-12-24T15:23:28.857+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>...najpiękniejsze w całym roczku...</title><content type='html'>Idą święta! &lt;br /&gt;Już za chwilę zasiądziemy do wigilijnych stołów, przełamiemy się opłatkiem, złożymy sobie świąteczne życzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem ja życzę Wam, byście świątecznymi przysmakami nakarmili i duszę i ciało.&lt;br /&gt;Życzę Wam wielu ciepłych uścisków, smakowitych prezentów i radości ze spotkań z rodziną czy przyjaciółmi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wesołych Świąt!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRSsunTw2qI/AAAAAAAANQ0/vuC6TFBOLiU/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRSsunTw2qI/AAAAAAAANQ0/vuC6TFBOLiU/s640/01.jpg" width="427" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-5796419276024368776?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/5796419276024368776/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/najpiekniejsze-w-caym-roczku.html#comment-form' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5796419276024368776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/5796419276024368776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/najpiekniejsze-w-caym-roczku.html' title='...najpiękniejsze w całym roczku...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TRSsunTw2qI/AAAAAAAANQ0/vuC6TFBOLiU/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-1482222776213865108</id><published>2010-12-21T22:14:00.000+01:00</published><updated>2010-12-21T22:14:58.096+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='koperek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dorsz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kotleciki z dorsza'/><title type='text'>Szybko szybciej Święta...</title><content type='html'>W obliczu góry rzeczy do zrobienia przed świętami, hasło "czas pędzi jak szalony" nabiera nowego znaczenia. &lt;br /&gt;Upiekłam pierniki. &lt;br /&gt;Zakupiłam i zapakowałam prezenty. (a przynajmniej ich część)&lt;br /&gt;I chętnie już bym odpoczęła i oddała się błogiemu lenistwu. Tymczasem czeka na mnie choinka oraz mały maraton pieczenia - keksów, chlebów i świątecznych ciasteczek. W związku z tym cała reszta mojego gotowania jest minimalistyczna - owsianka lub prosta kanapka na śniadanie, ryba i surówka na obiad, naleśniki z twarogiem na kolację. W takich sytuacjach doceniam podwójnie przepisy mojej mamy - proste i szybkie. Do nich należą moje ulubione kotleciki z dorsza - zapraszam! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A pojutrze zapraszam na świąteczny konkurs - do wygrania wyjątkowe kulinarne kalendarze, 'hand-made' przeze mnie i P. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQKERsaNrZI/AAAAAAAANPQ/sy7F_X4ijhk/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQKERsaNrZI/AAAAAAAANPQ/sy7F_X4ijhk/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Kotleciki z dorsza&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;500g filetów z dorsza bez skóry&lt;br /&gt;4 łyżki bułki tartej&lt;br /&gt;1/3 szklanki mleka&lt;br /&gt;1 cebula podsmażona na 2 łyżkach oliwy z oliwek&lt;br /&gt;2 łyżki świeżych ziół (najczęściej używam koperku i pietruszki)&lt;br /&gt;2 jajka&lt;br /&gt;1 łyżka soku z cytryny&lt;br /&gt;pieprz, sól, bułka tarta do obtoczenia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dorsza zmielić na maszynce do mięsa lub blenderem.&amp;nbsp; 4 łyżki bułki tartej zalać mlekiem, a następnie dodać do zmielonej ryby. Do masy dodać cebulkę, zioła, jajka, cytrynę i doprawić całość solą i pieprzem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na głębokiej patelni rozgrzać oliwę. Dłońmi&amp;nbsp; nabierać porcje 'ciasta', delikantnie obtaczać w bułce tartej&amp;nbsp; i kłaść na rozgrzanym tłuszczu lekko rozpłaszczając. Zmniejszyć ogień - kotleciki powinny się smażyć na średnim ogniu.&lt;br /&gt;Po ok. 2-3 minutach przewrócić je na drugą stronę i smażyć kolejne 2-3 minuty.&lt;br /&gt;Zdejmować placki z patelni na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem (który wchłonie nadmiar tłuszczu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podawać ciepłe z ulubioną surówką. Smacznego! &lt;br /&gt;&lt;div_prefs id="div_prefs"&gt;&lt;/div_prefs&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-1482222776213865108?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/1482222776213865108/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/szybko-szybciej-swieta.html#comment-form' title='8 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1482222776213865108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1482222776213865108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/szybko-szybciej-swieta.html' title='Szybko szybciej Święta...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQKERsaNrZI/AAAAAAAANPQ/sy7F_X4ijhk/s72-c/03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6830596028286260380</id><published>2010-12-17T11:32:00.000+01:00</published><updated>2010-12-17T11:32:34.288+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='śniadanie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Placuszki gryczane z bananami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='placki i racuchy'/><title type='text'>Śniadanie!</title><content type='html'>Ciemną nocą (czytaj: zimowym porankiem) jedyne co jest w stanie wyciągnąć mnie z łóżka to śniadanie. O ile latem chętniej jadam sałatki czy też tradycyjne kanapki z pomidorem, to zimą ciągnie mnie do owsianki, zupy mlecznej (na szczęście urazy z przedszkola już pokonałam) czy placuszków. Duszone jabłka, orzechy, banany zimą smakują wybornie, gdy tymczasem pomidory mają smak wodnisty, nieokreślony, nie lepiej jest z ogórkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQs5VMOk1sI/AAAAAAAANQM/0Jg6t7u3Xdc/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQs5VMOk1sI/AAAAAAAANQM/0Jg6t7u3Xdc/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj zapraszam na moje grudniowe śniadanie numer 1, czyli placuszki gryczane z bananami. Bez jajek, mleka są także idealne dla alergików. Placuszki są nie tylko &lt;b&gt;pyszne&lt;/b&gt;, ale także bardzo &lt;b&gt;zdrowe&lt;/b&gt;. &lt;b&gt;Mąka gryczana,&lt;/b&gt;  na której bazują, powstaje ze zmielenia ziaren gryki, która jest bogata &lt;b&gt;w  witaminy B1 i PP oraz związki mineralne takie jak wapń, żelazo, fosfor,  potas i magnez.&lt;/b&gt; Łatwo też zrobić je całkowicie &lt;b&gt;bezglutenowe&lt;/b&gt;, zamieniając mąkę orkiszową (pszenną) na ryżową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQs6f59-lMI/AAAAAAAANQQ/4Ya81VqzD1c/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQs6f59-lMI/AAAAAAAANQQ/4Ya81VqzD1c/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gryczane pancakes z karmelizowanym bananami po raz pierwszy podpatrzyłam &lt;a href="http://truffle-in-a-rum-chocolate.blogspot.com/2010/01/sniadania-idealne-karmelizowane-banany.html"&gt;u Patrycji&lt;/a&gt;, która znalazła je z kolei na &lt;a href="http://goop.com/newsletter/5/en/"&gt;blogu prowadzonym przez Gwyneth Paltrow&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQs6qWrPw0I/AAAAAAAANQU/Cy_X5ImXGO8/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQs6qWrPw0I/AAAAAAAANQU/Cy_X5ImXGO8/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Placuszki gryczane z bananami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce razem wymieszać: &lt;br /&gt;&lt;b&gt;1/2 szklanki mąki gryczanej&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1/2 szklanki mąki orkiszowej* &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1 pełna łyżeczka sody&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;szczypta soli&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodać do tego:&lt;br /&gt;&lt;b&gt;1  i 1/4  szklanki mleka sojowego (niesłodzonego)&lt;br /&gt;1 łyżka oleju z orzechów włoskich (lub z pestek winogron lub słonecznikowego)&lt;br /&gt;1 łyżka syropu z agawy (lub klonowego)&lt;br /&gt;2 banany, pokrojone w cieniutkie plasterki&lt;br /&gt;1 łyżka soku cytrynowego&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dokładnie wymieszać. Smażyć niewielki placuszki (1 łyżka stołowa to jeden placuszek), z niewielką odrobiną tłuszczu lub całkowicie bez niego. Podawać z syropem klonowym lub z agawy. (W oryginalne także z siekanymi orzechami, dla mnie same banany plus syrop klonowy to już ocean dobroci. ) Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*lub pszennej lub ryżowej jeśli chcemy zrobić placuszki całkowicie bezglutenowe&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6830596028286260380?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6830596028286260380/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/sniadanie.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6830596028286260380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6830596028286260380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/sniadanie.html' title='Śniadanie!'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQs5VMOk1sI/AAAAAAAANQM/0Jg6t7u3Xdc/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-2176341446361228103</id><published>2010-12-15T22:39:00.000+01:00</published><updated>2010-12-15T22:39:18.105+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zimowe opowieści'/><title type='text'>Zima. Morze.</title><content type='html'>&lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Eternal_Sunshine_of_the_Spotless_Mind"&gt;Eternal Sunshine of The Spotless Mind&lt;/a&gt; (polski niekoniecznie trafny tytuł: "Zakochany bez pamięci") Charliego Kaufmana to jeden z niewielu filmów, do którego często wracam. Obrazy, muzyka, niezapomniana Kate Winslet i Jim Carrey. I morze, zimowe, mroźne. Takie jak dzisiaj...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzkj8iRAI/AAAAAAAANQA/qIslfo-XxW0/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzkj8iRAI/AAAAAAAANQA/qIslfo-XxW0/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzWh2RK_I/AAAAAAAANP8/qFEvXSMOUSs/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzWh2RK_I/AAAAAAAANP8/qFEvXSMOUSs/s640/06.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzxV0VPuI/AAAAAAAANQE/k3SIPfIca7M/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzxV0VPuI/AAAAAAAANQE/k3SIPfIca7M/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzEi44IVI/AAAAAAAANP0/Z7eA0ENpKBw/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzEi44IVI/AAAAAAAANP0/Z7eA0ENpKBw/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzRFulwZI/AAAAAAAANP4/0zWB0QEDogE/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzRFulwZI/AAAAAAAANP4/0zWB0QEDogE/s640/05.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQk0F83aEkI/AAAAAAAANQI/NmqPFsm7FXE/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQk0F83aEkI/AAAAAAAANQI/NmqPFsm7FXE/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-2176341446361228103?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/2176341446361228103/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/zima-morze.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2176341446361228103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2176341446361228103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/zima-morze.html' title='Zima. Morze.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQkzkj8iRAI/AAAAAAAANQA/qIslfo-XxW0/s72-c/02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-1036235024584844034</id><published>2010-12-15T17:43:00.000+01:00</published><updated>2010-12-15T17:43:11.563+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pierniczki na choinkę'/><title type='text'>Pierniczki na choinkę.</title><content type='html'>Obiecana wczoraj druga część piernikowej odysei. Nie ostatnia, bo w kolejce czekają pierniczki słodzone tylko miodem i melasą oraz ciastki czyli piernikowe ludziki. Plus spora ilość różnorodnych ciasteczek, które czekają na pakowanie jako moje gwiazdkowe prezenty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQjtiDebuMI/AAAAAAAANPs/Me1GGLQqx5c/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQjtiDebuMI/AAAAAAAANPs/Me1GGLQqx5c/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pierniczki na choinkę to pierniczki &lt;b&gt;w wersji ekonomicznej,&lt;/b&gt; czyli z małą ilością masła, miodu i bez melasy. Są twarde - dzięki temu sie nie łamią, ale po zdjęciu z choinki można je zamknąć w pudełku z kawałkiem jabłka i spokojnie dojrzeją zamieniając się w mięciutkie, pyszne pierniczki. Idealnie nadają się do dekoracji lukrem, chociaż ja osobiście lubię je w wersji sautée, powieszone na sznurku lub materiałowej wstążeczce. Przepis znalazłam &lt;a href="http://www.kwestiasmaku.com/desery/ciasteczka/pierniczki/przepis.html"&gt;u Asi z Kwestii Smaku&lt;/a&gt;, poniżej z moimi modyfikacjami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQjuLgjo7wI/AAAAAAAANPw/B2oNcpP19iw/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQjuLgjo7wI/AAAAAAAANPw/B2oNcpP19iw/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pierniczki na choinkę&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W rondlu rozpuścić:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;80g miodu&lt;br /&gt;300g cukru&lt;br /&gt;25g przypraw do piernika&lt;br /&gt;50g masła&lt;br /&gt;160ml mleka (2/3 szklanki)&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjąć z ognia, ostudzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce wymieszać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;750g mąki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;3 łyżeczki sody&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;2 łyżeczki kakao&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;2 jajka&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawartość rondla połączyć z suchymi składnikami. Zagnieść ciasto, rozwałkować na grubość ok. 3mm. Nagrzać piekarnik do &lt;b&gt;180°C&lt;/b&gt;. Wyciąć pierniczki, ułożyć na blaszcze wyłożonej papierem do pieczenia w odstępach ok. 1cm. Posmarować rozkłóconym jajkiem, piec 15 minut. Ostudzić na kratce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-1036235024584844034?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/1036235024584844034/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/pierniczki-na-choinke.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1036235024584844034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/1036235024584844034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/pierniczki-na-choinke.html' title='Pierniczki na choinkę.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQjtiDebuMI/AAAAAAAANPs/Me1GGLQqx5c/s72-c/02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-2203268868450196540</id><published>2010-12-14T19:52:00.003+01:00</published><updated>2010-12-14T20:47:53.627+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Blog Forum Gdańsk 2010'/><title type='text'>Blog Forum Gdańsk 2010.</title><content type='html'>Niestety bez moich zdjęć, gdyż z racji Prawa Murphy'ego i zepsutej pralki, junkersa i sprzęgła od samochodu (żeby nie było - wszystko na raz!) zapomniałam aparatu. Na drugi dzień byłam półprzytomna po 4h snu (tangowaliśmy na &lt;a href="http://www.mmtrojmiasto.pl/11361/2010/12/10/juz-w-sobote-tango-na-swiatowa-miare-w-gdyni?category=Kultura"&gt;Global milondze&lt;/a&gt;) i po raz kolejny zapomniałam aparatu. A było co fotografować - stocznia zasypana śniegiem to miejsce &lt;i&gt;mistyczne nuklearnie&lt;/i&gt;.*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQe7xZg5fRI/AAAAAAAANPk/zBohV1XDxUw/s1600/78194_118522881546865_110538875678599_130901_6665826_o.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQe7xZg5fRI/AAAAAAAANPk/zBohV1XDxUw/s640/78194_118522881546865_110538875678599_130901_6665826_o.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&amp;nbsp;Zdjęcie grupowe uczestników &lt;a href="http://www.facebook.com/BlogForumGdansk#%21/BlogForumGdansk"&gt;ze strony Blog Forum na Facebooku&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogforumgdansk.pl/"&gt;Blog Forum&lt;/a&gt; miało poruszać ważne tematy dotyczące rozwoju polskiej blogosfery, przede wszystkim jej przyszłości i roli w kontekście 'starych' mediów. Niestety najważniejsze i najciekawsze dyskusje odbyły się w kuluarach w trakcie przerw kawowo-lunchowych, gdyż prawie wszystkie panele zdominował temat blogerów i reklamy, które jakoby miałyby zagrozić niezależności polskiej blogosfery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawa jestem co Wy o tym myślicie? Dla mnie ideałem jest właśnie możliwość zarabiania / utrzymywania się dzięki własnej &lt;b&gt;pasji&lt;/b&gt;, która z kolei jest dla mnie motorem napędowym i powodem prowadzenia bloga. Moim niezależnym wyborem jest czy chcę reklamę na blogu czy nie, a jeśli tak, to jaką. Bez mrugnięcia okiem odmawiam gotowym półproduktom, natomiast chętnie współpracowałabym na przykład z producentem mąki ekologicznej albo gospodarstwem rolnym produkującym żywność bio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Temat współpracy blogerów z firmami innej niż banery na blogu czy wysyłanie próbek do testowania, to temat który mam nadzieję poruszony będzie na konferencji za rok, albowiem możliwości jest mnóstwo. W strefie kulinarnej wystarczy spojrzeć min. na organizowane na zachodzie konferencje kulinarne połączone z warsztatami fotograficznymi, stylistycznymi czy gotowania. Osoby prowadzące blogi pracują jako konsultanci czy wykładowcy, często są wyszukiwaniu przez 'stare' media i współpracują także z nimi.&lt;br /&gt;Swoją drogą marzy mi się właśnie taka &lt;b&gt;kulinarna konferencja&lt;/b&gt;, zwłaszcza, że Blog Forum zdominowany był przez blogi marketingowo-biznesowe (co było dla mnie ciekawym doświadczeniem i odrobinę innym spojrzeniem na blogowanie, ale po cichu liczyłam, że osób z kręgu kulinarnego będzie trochę więcej).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O pasji i emocjach w kontekście blogowania mówił też &lt;b&gt;Brian Solis&lt;/b&gt; - jego wykład &lt;b&gt;The Blogosphere vs. The Statusphere and the Future of Influence&lt;/b&gt; był jednym z najciekawszych na konferencji. Zerknijcie na gorący jeszcze &lt;a href="http://www.briansolis.com/2010/12/the-state-of-the-blogosphere-2010/"&gt;wpis / artykuł jego autorstwa&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podsumowując - chociaż merytorycznie konferencja pozostawiła lekki niedosyt, to organizacyjnie** było to jedno z najlepszych wydarzeń w jakich brałam udział. Czekam na następną konferencję za rok!&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jutro zapraszam na kolejny odcinek sagi piernikowej :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQfJroYTw3I/AAAAAAAANPo/URzY1wnqgoQ/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQfJroYTw3I/AAAAAAAANPo/URzY1wnqgoQ/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;*Określenie jeszcze z czasu wycieczek derezynowych (czytaj mojego liceum), kiedy to wybraliśmy się do nieukończonej elektrowni Żarnowiec. Wycieczka owa uzyskała status &lt;i&gt;mistycznej nuklearnie&lt;/i&gt;, cokolwiek by to miało znaczyć.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;**Brawa dla Miasta Gdańsk i Citybell!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-2203268868450196540?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/2203268868450196540/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/blog-forum-gdansk-2010.html#comment-form' title='6 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2203268868450196540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2203268868450196540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/blog-forum-gdansk-2010.html' title='Blog Forum Gdańsk 2010.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQe7xZg5fRI/AAAAAAAANPk/zBohV1XDxUw/s72-c/78194_118522881546865_110538875678599_130901_6665826_o.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7532836123965323931</id><published>2010-12-10T20:26:00.001+01:00</published><updated>2010-12-10T20:28:03.886+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='imbir'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Korzenny krem dyniowy z jabłkami sautée i pistacjami'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kardamon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pistacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jabłka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tango'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Podwieczorek i chwila oddechu...</title><content type='html'>przed pełnym wydarzeń weekendem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze: w ten weekend odbędzie się &lt;b&gt;pierwsza w Polsce konferencja blogerów&lt;/b&gt; - &lt;a href="http://www.blogforumgdansk.pl/title,program,pid,3.html"&gt;Blog Forum Gdańsk 2010&lt;/a&gt;, w której mam przyjemność uczestniczyć. Szczerze przyznam, że jestem podekscytowana i ciekawa zarówno wykładów jak i paneli dyskusyjnych. Jeśli interesuje Was tematyka wolności i etyki blogerów, społecznej i kulturalnej roli blogosfery, nowych mediów, networking, a nie możecie być na konferencji zachęcam do &lt;a href="http://www.blogforumgdansk.pl/live"&gt;obejrzenia relacji na żywo&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogforumgdansk.pl/" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;" title="Blog Forum Gdańsk 2010"&gt;&lt;img alt="Blog Forum Gdańsk 2010" src="http://www.blogforumgdansk.pl/library/Image/Media/blogforumgdansk1.png" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Po drugie: jutro odbędzie się &lt;b&gt;organizowana przez nas po raz pierwszy w Polsce 'Global Milonga'.&lt;/b&gt; Global Milonga to porozumienie tancerzy, organizatorów i nauczycieli tanga, ukazujące to, jak &lt;b&gt;tango łączy i zmienia ludzi.&lt;/b&gt;  Podczas odbywających się równocześnie, zsynchronizowanych przy pomocy  łączy internetowych wydarzeń tangowych &lt;b&gt;(20 miast na całym świecie)&lt;/b&gt;, zbierane są fundusze na cel  ponadczasowej ważności: naszą planetę. Tancerze na całym świecie tańczą  do tej samej muzyki w tym samym czasie, a przekaz wideo jest wyświetlany  lokalnie na ekranach oraz na stronie internetowej  &lt;a href="http://www.globalmilonga.org/"&gt;www.globalmilonga.org&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Więcej informacji o tym wydarzeniu oraz wywiad ze mną i Peterem znajdziecie &lt;a href="http://www.mmtrojmiasto.pl/11361/2010/12/10/juz-w-sobote-tango-na-swiatowa-miare-w-gdyni?category=Kultura"&gt;w artykule Moniki Goldszmidt&lt;/a&gt;. &lt;a href="http://www.livestream.com/tomatango"&gt;Tutaj możecie obejrzeć relację na żywo z milongi&lt;/a&gt; (kanał będzie aktywny jutro od 20:30 do 24:00). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.globalmilonga.org/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJpJUnBMsI/AAAAAAAANO4/ZiI6RTMjfjQ/s1600/design.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJpJUnBMsI/AAAAAAAANO4/ZiI6RTMjfjQ/s200/design.jpg" width="156" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do podwieczorka (niesłusznie zapomnianego posiłku, ale o tym innym razem) - zapraszam na wyjątkowy krem dyniowy z mnóstwem przypraw (wanilia, kardamon, cynamon, imbir, gałka muszkatołowa). W oryginale znalezionym &lt;a href="http://www.latartinegourmande.com/2010/11/02/spiced-pumpkin-pots-de-creme-with-sauteed-apples-and-pistachios/"&gt;u Bei z La Tartine Gourmande&lt;/a&gt; brzmi to jeszcze bardziej smakowicie: &lt;b&gt;&lt;i&gt;spiced pumpkin pots de crème with sautéed apples and pistachios&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ8WRtLjoI/AAAAAAAANPA/5-YHtInf4G0/s1600/001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ8WRtLjoI/AAAAAAAANPA/5-YHtInf4G0/s640/001.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ten deser to dla mnie odkrycie &lt;b&gt;fantastycznego połączenia dyni z jabłkiem&lt;/b&gt;, które zainspirowało mnie do upieczenia dyniowego ciasta z jabłkami jak i zrobienia pełnoziarnistych racuszków z dyni i jabłek. (I ciężko byłoby mi zdecydować, który deser z tych trzech smakował mi najbardziej.) Pistacje to kropka nad i, chrupiący akcent, który tylko podkreśla kremowość całości. Gorąco polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ9GfbVRJI/AAAAAAAANPE/-qt2NKGOPBo/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ9GfbVRJI/AAAAAAAANPE/-qt2NKGOPBo/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Korzenny krem dyniowy z jabłkami sautée i pistacjami&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Krem dyniowy:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;100g dyniowego purée (z dyni piżmowej lub zwykłej, dynia pieczona lub gotowana na parze)&lt;br /&gt;1/2 laski wanili, rozcięta, ziarenka wyłuskane&lt;br /&gt;2 duże jajka&lt;br /&gt;1/4 szklanki jasnego cukru muscovado lub trzcinowego demerara&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;1/8 łyżeczki imbiru&lt;br /&gt;1/8 łyżeczki gałki muszkatołowej lub kwiatu muszkatołowca&lt;br /&gt;1/8 łyżeczki kardamonu &lt;br /&gt;1 szklanka mleka&lt;br /&gt;1 szklanka śmietany kremówki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do &lt;b&gt;160°C&lt;/b&gt;. Przygotuj 6 ramekinów / żaroodpornych miseczek.&lt;br /&gt;W misce zmiksuj jajka z cukrem. W rondlu podgrzej śmietankę i mleko z przyprawami i wanilią, a następnie dodaj do tego dyniowe purée. Ciągle mieszając wlej zawartość rondla do miski z jajkami i cukrem. Gotowy krem rozlej do ramekinów.&lt;br /&gt;Krem pieczemy w kąpieli wodnej - w tym celu wypełnij dużą foremę do pieczenia lub głęboką blaszkę wrzącą wodą i ustaw w niej ramekiny. Piecz przez ok. &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt;, krem ma pozostać 'galaretowaty'. Wyjmij ramekiny z kąpieli wodnej i ostudź. Wstaw do lodówki.*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Do dekoracji: &lt;/b&gt;&lt;br /&gt;2 - 3 jabłka, obrane, pokrojone w kostkę&lt;br /&gt;1/2 laski wanili, rozcięta, ziarenka wyłuskane&lt;br /&gt;1 łyżka masła&lt;br /&gt;2 łyżki niesolonych pistacji, drobno posiekanych&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni na średnim ogniu rozpuść masło. Dodaj jabłka i wanilię (ziarenka + pozostały po ich wyłuskaniu strąk). Duś mieszając od czasu do czasu, aż jabłka zmiękną (ok. 5 - 10 minut).&lt;br /&gt;Schłodzony krem dyniowy udekoruj jabłkami i posyp pistacjami. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ-q3hBatI/AAAAAAAANPI/fU5KFix7Bfk/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ-q3hBatI/AAAAAAAANPI/fU5KFix7Bfk/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00132915"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;*P. krem smakował najbardziej zimny na drugi dzień, mi w temperaturze pokojowej, po ostudzeniu pierwszego dnia. Zimny jest zdecydowanie bardziej kremowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Co sądzicie o poniższym zdjęciu? Nie mogę się zdecydować czy je bardzo lubię, czy jest bardzo dziwne ;)&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ-v93t8qI/AAAAAAAANPM/qm8zheaTywc/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJ-v93t8qI/AAAAAAAANPM/qm8zheaTywc/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7532836123965323931?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7532836123965323931/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/podwieczorek-i-chwila-oddechu.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7532836123965323931'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7532836123965323931'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/podwieczorek-i-chwila-oddechu.html' title='Podwieczorek i chwila oddechu...'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQJpJUnBMsI/AAAAAAAANO4/ZiI6RTMjfjQ/s72-c/design.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8659706635630414846</id><published>2010-12-09T20:57:00.001+01:00</published><updated>2010-12-09T21:01:13.679+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pepparkakor (szwedzkie pierniczki)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='melasa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lebkuchen (niemieckie pierniczki na miodzie)'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='migdały'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Lepki piernik na melasie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Nigella Lawson'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cynamon'/><title type='text'>Pierniczki część druga - przepisy.</title><content type='html'>Obiecane wczoraj trzy przepisy na pierniczki. Więcej już wkrótce, bo właśnie dotarły do mnie nowe foremki i dzisiaj wieczorem ponownie zaczynam piernikowanie :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEVBMYBE9I/AAAAAAAANOk/iHlT-CjG3F8/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEVBMYBE9I/AAAAAAAANOk/iHlT-CjG3F8/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Lebkuchen&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; czyli niemieckie pierniczki na miodzie to jedne z moich ulubionych. Nie potrzebują długiego leżakowania - już na drugi, trzeci dzień są cudownie miękkie. Bardzo łatwe do pieczenia, dobrze się też przechowują - mój kandydat numer jeden na świąteczne prezenty. Przepis na lebkuchen jak i pepparkakor znalazłam w bardzo obszernej i smakowitej &lt;a href="http://mojewypieki.blox.pl/strony/Piernikipierniczki.html"&gt;sekcji piernikowej bloga Dorotuś - Moje Wypieki.&lt;/a&gt; Zerknijcie! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Lebkuchen (niemieckie pierniczki na miodzie)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na 30 sztuk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mąki pszennej tortowej&lt;br /&gt;85g zmielonych migdałów (na mąkę)&lt;br /&gt;3 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki sody oczyszczonej&lt;br /&gt;200ml płynnego miodu&lt;br /&gt;85g masła&lt;br /&gt;100g drobno posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suche składniki: mąkę, migdały, proszek, sodę, przyprawy wymieszać w misce.&lt;br /&gt;W  garnuszku z grubym dnem umieścić masło i miód, podgrzewać, mieszając,  do roztopienia masła. Zdjąć z palnika i lekko przestudzić (mieszanka ma  jednak być ciepła). Do  suchych składników wlać ciepłą masę maślano - miodową, dodać  kandyzowane owoce i wymieszać (można mikserem), by nie było grudek.  Ciasto powinno wyjść lepiące (nie dosypywać mąki). Przykryć ściereczką i  odstawić do ostudzenia (zgęstnieje).&lt;br /&gt;Po  tym czasie z ciasta robić kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego  (powinno Wam wyjść około 30 sztuk). Układać na blaszkach wyłożonych  papierem do pieczenia w dużych odległościach od siebie (bardzo rosną).  Każdą kulkę spłaszczyć trochę łyżką (ponieważ ciasto się klei  najlepiej maczać ręce w wodzie i wtedy formować kulki, również łyżka,  którą je spłaszczamy powinna być wilgotna). Piec  w temperaturze &lt;b&gt;180ºC przez 15 minut&lt;/b&gt; (nie dłużej, bo będą zbyt kruche).  Lebkuchen wyciagnięte prosto z piekarnika będą bardzo miękkie, należy  poczekać 2 minuty, potem przenieść je na kratkę do wystudzenia. Później  ich wierzch kruszeje, by zmięknąć znów na drugi dzień, po pokryciu  lukrem.&lt;br /&gt;&lt;u&gt;&lt;br /&gt;&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Lukier:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 szklanka cukru pudru&lt;br /&gt;2 łyżki ciepłej wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cukier  puder wsypać do miseczki. Dolewać gorącą wodę, łyżka po łyżce,  mieszając i rozcierając grzbietem łyżki. Gdy lukier będzie lejący, ale  nie za gęsty, maczać w nim pierniczki i odkładać na kratkę do  całkowitego zastygnięcia lukru. Mój lukier był odrobinę rzadszy i pokryłam nim pierniczki bardzo cienko, bo nie przepadam za jakimikolwiek lukrami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEXch6SJvI/AAAAAAAANOo/xhzTqI_5VmY/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEXch6SJvI/AAAAAAAANOo/xhzTqI_5VmY/s640/05.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Pepparkakor&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; są Wam na pewno znane z Ikei. Jeszcze do niedawna każda wizyta w tym sklepie kończyła się dla mnie zakupem &lt;b&gt;glögg'u &lt;/b&gt;(korzenny napój, na bazie którego przyrządza się typowo szwedzkiego grzańca - można dodać wino, rum czy wódkę oraz migdały i rodzynki) oraz paczki &lt;a href="http://www.annas.se/"&gt;Anna's pepparkakor&lt;/a&gt; najchętniej pełnoziarnistych lub pomarańczowych. Zapewniam, że domowa wersja tych cieniutkich i kruchych pierniczków jest równie pyszna, a nawet lepsza :) Ja zrobiłam je w wersji skandynawskiej (ulubione łosie) i slowfoodowej (czyli ślimaki).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEYo5_Go8I/AAAAAAAANOs/z5dH5tuvPYk/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEYo5_Go8I/AAAAAAAANOs/z5dH5tuvPYk/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pepparkakor (szwedzkie pierniczki)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;150g melasy&lt;br /&gt;110g masła&lt;br /&gt;80g cukru pudru&lt;br /&gt;375g mąki pszennej tortowej&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;1 1/2 łyżeczki imbiru&lt;br /&gt;1/4 łyżeczki mielonych goździków&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;1 duże jajko&lt;br /&gt;2 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W  małym garnuszku podgrzać melasę, masło i cukier, od czasu do czasu  mieszając. Zdjąć z ognia i odstawić na pół godziny, by przestygło. W  dużej misce przesiać mąkę, proszek do pieczenia, przyprawy i sól. W  środku zrobić wgłębienie i dodać jajko razem z melasą. Zagnieść przy  pomocy miksera (ja zagniotłam ręcznie bez problemu - Misia). Przykryć kulę folią przezroczystą i  schłodzić w lodówce ok. 2 godziny.&lt;br /&gt;Odkrawając  małe porcje ciasta, rozwałkować je (im cieniej, tym lepiej) na  silionowej macie lub od razu na oprószonej mąką lub wyłożonej papierem do pieczenia blaszce. Nastepnie  foremkami wyciąć dowolne kształty. &lt;br /&gt;Piec w temperaturze &lt;b&gt;175ºC przez 8  - 10 minut&lt;/b&gt; - do czasu, aż brzegi pierniczków zaczną się rumienić. Wyjąć  z piekarnika, ostudzić na kratce. Przechowywać w szczelnie zamkniętej puszce. Z każdym kolejnym dniem stają się smaczniejsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEwRG-mqeI/AAAAAAAANOw/Zjxu8bN-6GU/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEwRG-mqeI/AAAAAAAANOw/Zjxu8bN-6GU/s640/06.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Lepki piernik na melasie &lt;/b&gt;to z kolei przepis z pięknej książki "Nigella świątecznie", którą dostałam w zeszłym roku na Gwiazdkę. Ciasto z gatunku wilgotnych i ciężkich, coś jak piernikowe brownie tyle, że bez czekolady. Znając przepisy Nigelli z góry zrezygnowałam z cukru, dochodząc do wniosku, że 200g miodu i 200g melasy to naprawdę sporo jak na średnią blaszkę ciasta. I miałam rację, piernik wyszedł i tak bardzo słodki.(Jeśli jednak chcielibyście dodać cukier to w oryginale jest to 125g ciemnego cukru muscovado.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQExU6wgdkI/AAAAAAAANO0/ikyCRpqBkRE/s1600/07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQExU6wgdkI/AAAAAAAANO0/ikyCRpqBkRE/s640/07.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Lepki piernik na melasie&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;20 porcji, prostokątna blaszka 30 na 20cm, 5cm głęboka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;150g masła&lt;br /&gt;200g miodu (w oryginalne Golden syrup)&lt;br /&gt;200g melasy&lt;br /&gt;2 łyżeczki drobno startego świeżego imbiru&lt;br /&gt;1 łyżeczka mielonego imbiru&lt;br /&gt;1 łyżeczka cynamonu&lt;br /&gt;szczypta mielonych goździków&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody oczyszczonej rozpuszczonej w 2 łyżkach ciepłej wody&lt;br /&gt;250ml pełnotłustego mleka&lt;br /&gt;2 jajka, rokłócone&lt;br /&gt;300g mąki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzej piekarnik do &lt;b&gt;170ºC&lt;/b&gt;. Wyłóż foremkę papierem do pieczenia.&lt;br /&gt;W rondlu roztop masło na najmniejszym ogniu, wraz z miodem, melasą, świeżym i mielonym imbirem, cynamonem i goździkami (oraz cukrem jeśli dodajesz takowy). Zdejmij rondel z ognia, dodaj mleko, jajka i roztwór sody w wodzie.&lt;br /&gt;Odważ w misce mąkę i wsyp do rondla, dokładnie ucierając. Nie przejmuj się tym, że ciasto jest bardzo rzadkie. Dzięki temu później będzie lepkie.&lt;br /&gt;Wlej je do przygotowanej formy i piecz przez 45 - 60 minut (u mnie 60 - Misia), aż urośnie i zestali się na wierzchu. Przełóż foremkę na kratkę i zostaw piernik w formie aż ostygnie.&lt;br /&gt;Piernik można przygotować nawet dwa tygodnie wcześniej, owinąć luźno pergaminem i przechowywać w szczelnej puszce / pojemniku, przed podaniem pokroiwszy na kawałki.&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8659706635630414846?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8659706635630414846/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/pierniczki-czesc-druga-przepisy.html#comment-form' title='13 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8659706635630414846'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8659706635630414846'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/pierniczki-czesc-druga-przepisy.html' title='Pierniczki część druga - przepisy.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQEVBMYBE9I/AAAAAAAANOk/iHlT-CjG3F8/s72-c/03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-4419467380120372149</id><published>2010-12-09T00:10:00.000+01:00</published><updated>2010-12-09T00:10:20.651+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><title type='text'>Piernikowo.</title><content type='html'>Oszalałam... znowu wzięło mnie na wieczorne pieczenie, tym razem pierniczków. P. tylko woła "już północ", potem "już pierwsza!", potem "pamiętasz, że o 7 rano wstajemy na spinning?". Za każdym razem odpowiadam "to ostatnia partia", ale jak już zacznę wycinać i lepić to niczym małe dziecko pochłania mnie to całą i piekłabym tak pół nocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQAPNPjFlsI/AAAAAAAANOg/-jyziYEUTm4/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQAPNPjFlsI/AAAAAAAANOg/-jyziYEUTm4/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszy rzut poszły szwedzkie &lt;i&gt;pepparkakor&lt;/i&gt; (nie mogłam sobie odmówić zainspirowana &lt;a href="http://againstgravity.pl/w_drodze_do_domu"&gt;"W drodze do domu" Benta Hammera&lt;/a&gt;&amp;nbsp; oraz zbliżającym się dniem Św. Łucji), potem zrobiłam nie mniejszą partię niemieckich &lt;i&gt;lebkuchen&lt;/i&gt; (na zdjęciu), a całość piernikowania zakończyłam wilgotnym i lepkim piernikiem na melasie Nigelli.&lt;br /&gt;A to dopiero początek! Lada dzień dotrą do mnie nowe foremki do wycinania i zabawa zacznie się od nowa. Planuję piernikową choinkę, prezenty oraz partię dojrzewających pierników z rodzinnej, bardzo starej książki przywiezionej z Kresów. Będzie się działo! :)&lt;br /&gt;Na pierwszą partię przepisów zapraszam jutro, tymczasem życzę Wam słodkich snów :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-4419467380120372149?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/4419467380120372149/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/piernikowo.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4419467380120372149'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4419467380120372149'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/piernikowo.html' title='Piernikowo.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TQAPNPjFlsI/AAAAAAAANOg/-jyziYEUTm4/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8750256161091513081</id><published>2010-12-06T18:40:00.001+01:00</published><updated>2010-12-06T19:34:53.701+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pasta kanapkowa z wędzonej makreli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='garnek żeliwny'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb pszenny pełnoziarnisty z garnka żeliwnego'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ryby'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jim Lahey'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='makrela'/><title type='text'>Smaki dzieciństwa - pasta  z makreli.</title><content type='html'>Kiedy spojrzałam na liczbę komentarzy pod poprzednim zdjęciem i wszystkie z poprawną odpowiedzią &lt;b&gt;odetchnęłam z ulgą&lt;/b&gt;. Makrela nie jest jeszcze zapomniana! (aż chciałoby się napisać: makrela wiecznie żywa ;))&lt;br /&gt;Cieszy mnie to niezwykle, bo to jedna z niewielu dostępnych w sprzedaży ryb, które są z Morza Bałtyckiego, a nie z wietnamskich czy chińskich hodowli (vide zasyp pangą w promocyjnych cenach). Makrela jest bogata w kwasy omega-3 oraz selen, świetnie nadaje się do pieczenia czy grillowania, a w wersji wędzonej do past kanapkowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TP0amonbn8I/AAAAAAAANOE/hmKUjLqHpP4/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TP0amonbn8I/AAAAAAAANOE/hmKUjLqHpP4/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że prawie każdy z Was ma swoją wersję pasty z makreli, ja dzisiaj zapraszam na przepis mojej mamy, który stanowi dla mnie ścisłą czołówkę ulubionych dań z dzieciństwa. Do pasty upiekłam chleb pszenny pełnoziarnisty (wg przepisu &lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/07/chleby-z-zeliwnego-garnka.html"&gt;Jima Lahey'a&lt;/a&gt;). Po uczcie pozostały jedynie okruszki i ości. Ale nic to - jutro rano popędzę do sklepu po następną rybę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TP0bEP9BKmI/AAAAAAAANOI/ikwq5hgxa2g/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TP0bEP9BKmI/AAAAAAAANOI/ikwq5hgxa2g/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pasta kanapkowa z wędzonej makreli&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1 średnia wędzona makrela (ok. 200g)&lt;br /&gt;2 ogórki kiszone / kwaszone / ewentualnie konserwowe&lt;br /&gt;mała czerwona papryka lub 1/2 dużej&lt;br /&gt;mała cebulka szalotka (ok. 30g)&lt;br /&gt;1 łyżka posiekanej natki pietruszki&lt;br /&gt;2 łyżki oleju lnianego (lub oliwy)&lt;br /&gt;1 łyżka majonezu&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makrelę dokładnie obierz z kości. Ogórki, paprykę, cebulę pokrój w bardzo drobną kostkę, dodaj do ryby. Dodaj natkę pietruszki, olej lniany i majonez. Dobrze wymieszaj, a następnie dopraw do smaku pieprzem i solą. Smacznego! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb pszenny pełnoziarnisty z garnka żeliwnego &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;300g mąki pszennej chlebowej (typ 750 lub 850)&lt;br /&gt;100g mąki pszennej pełnoziarnistej / razowej (typ 2000)*&lt;br /&gt;1 1/4 łyżeczki soli&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki suszonych drożdży&lt;br /&gt;300g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Lahey sugeruje wypróbowanie różnych proporcji mąki pszennej chlebowej z pełnoziarnistą. 300g do 100g daje chleb lekki, z delikatną nutą orzechową. Pół na pół (200g - 200g) daje chleb zbliżony smakiem do grahamek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: medium;"&gt;&lt;b&gt;Metoda:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wieczór przed pieczeniem chleba:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W misce wymieszaj mąkę, drożdże, sól. Dodaj wodę (i ewentualne pozostałe  składniki jak rodzynki, orzechy, cynamon, pieprz) i używając drewnianej  łyżki lub dłoni (moja opcja!) wymieszaj je dokładnie, ok. 30 sekund, o  tyle by się połączyły. Przykryj talerzem, ścierką lub folią spożywczą i  odstaw do fermentacji na &lt;b&gt;12 do 18h&lt;/b&gt; (w temperaturze pokojowej, z dala od silnego słońca). Chleba nie trzeba wyrabiać!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;W dniu pieczenia:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Stolnicę lub dużą deskę posyp obficie mąką. Wybieraczką wyjmij całe  ciasto na blat. Umocz dłonie w mące i złóż chleb dwukrotnie a następnie  uformuj kulę. Ciasto jest lepiące i takie powinno być.&amp;nbsp; (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=13Ah9ES2yTU&amp;amp;feature=player_embedded"&gt;zobacz film&lt;/a&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Przygotuj durszlak i ściereczkę kuchenną (płótno / bawełna bez  "wypadających" długich włosków). Rozłóż ją i posyp obficie mąką lub  otrębami. (zazwyczaj używam mąki). Przełóż na nią uformowany chleb.  Przełóż ścierkę z chlebem do durszlaka i odstaw do wyrastania &lt;b&gt;na kolejną godzinę do dwóch - &lt;/b&gt;u  mnie zazwyczaj jest to 1,5h. Chleb jest wyrośnięty jeśli dotknięcie go  palcem zostawia ślad. Jeśli nie, pozwól wyrastać mu kolejne 15 minut.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Wstaw garnek żeliwny do zimnego piekarnika na najniższą kratkę. Temperaturę piekarnika ustaw na &lt;b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;&lt;span style="font-family: Times New Roman;"&gt;250&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;°C &lt;/b&gt;(chleb wychodzi też w niższej temperaturze 230°C - próbowałam) i pozwól mu się nagrzać razem z garnkiem przez&lt;b&gt; 30 minut&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Używając rękawic (garnek jest gorący!) wyjmij garnek z pieca.  Przerzuć do niego do góry nogami wyrośnięty chleb (w tym momencie  widzimy jak ważna jest dobrze omączona ścierka ;) - inaczej chleb  przykleja się do niej), przykryj pokrywką i wstaw do piekarnika używając  rękawic (garnek jest ciągle bardzo gorący). Piecz przez &lt;b&gt;30 minut z przykrywką, w razie potrzeby dopiekaj przez kolejne 15 do 30 minut bez przykrywki.&lt;/b&gt;  Ja zazwyczaj piekę 30 minut z przykrywką i 7 minut bez. Studź chleb na  kratce przez ok. godzinę - w tym czasie skórka staje się jeszcze  bardziej chrupiąca, a chleb śpiewa ;) (przyłóżcie ucho do chleba!)  Smacznego :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Moje frustracje fotograficzne wciąż trwają, czytaj dzielnie acz bezskutecznie poszukuję światła, więc zdjęcia są wybitnie takie sobie. Zapewniam jednak, że pasta i chleb są prima sort :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8750256161091513081?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8750256161091513081/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/smaki-dziecinstwa-pasta-z-makreli.html#comment-form' title='9 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8750256161091513081'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8750256161091513081'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/smaki-dziecinstwa-pasta-z-makreli.html' title='Smaki dzieciństwa - pasta  z makreli.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TP0amonbn8I/AAAAAAAANOE/hmKUjLqHpP4/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-269451904257535641</id><published>2010-12-04T12:25:00.000+01:00</published><updated>2010-12-04T12:25:36.862+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><title type='text'>Zagadka na weekend: jaka to ryba? :)</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPolEjEjGBI/AAAAAAAANOA/jlX2C6Z8nxc/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPolEjEjGBI/AAAAAAAANOA/jlX2C6Z8nxc/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;cdn.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-269451904257535641?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/269451904257535641/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/zagadka-na-weekend-jaka-to-ryba.html#comment-form' title='20 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/269451904257535641'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/269451904257535641'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/zagadka-na-weekend-jaka-to-ryba.html' title='Zagadka na weekend: jaka to ryba? :)'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPolEjEjGBI/AAAAAAAANOA/jlX2C6Z8nxc/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-3397318258350304455</id><published>2010-12-02T15:10:00.007+01:00</published><updated>2010-12-03T00:20:47.940+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='miód'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pełnoziarniste muffinki bananowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banany'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muffinki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='comfort food'/><title type='text'>Let it snow, let it snow, let it snow!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/aQzlJRjXSGY?fs=1&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;rel=0"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/aQzlJRjXSGY?fs=1&amp;amp;hl=en_GB&amp;amp;rel=0" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na przekór wszystkim, którzy marudzą, że znowu zima i że śnieg i zimno i ciemno, powiem, że wolę taką pogodę od deszczowego i ponurego listopada. Można bezkarnie zostać w domu, poleniuchować słuchając Franka Sinatry i nowych płyt od T., przeczytać od deski do deski grudniowe wydanie Wysokich Obcasów Extra &lt;b&gt;grzejąc stopy o kaloryfer podczas gdy za oknem prawdziwa śnieżyca&lt;/b&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPed4FFHV-I/AAAAAAAANNw/phAi_iMgFjo/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPed4FFHV-I/AAAAAAAANNw/phAi_iMgFjo/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jedyne na co mogę ponarzekać to brak światła do zdjęć, który równa się fotograficznej frustracji i braku wpisów mimo tego, że gotuję całkiem sporo. Tylko w ostatnim tygodniu zrobiłam tartę z buraczkami i fetą, pieczonego halibuta, zupę-krem z selera z pieczonymi jabłkami, gruszkowe crumble/crisp/betty/cobbler*, gryczane placuszki z bananami, buraczane gnocchi z pesto z rukoli i pistacji... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPeg9gMIGoI/AAAAAAAANN0/o92Rf4XGXWk/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPeg9gMIGoI/AAAAAAAANN0/o92Rf4XGXWk/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze zdjęcie od tygodnia, które mi się w miarę udało (tj nie jest szare, zimne i poruszone ;)) to zdjęcie &lt;b&gt;pełnoziarnistych muffinek bananowych&lt;/b&gt;. Wszelkie bananowce to mój niezawodny &lt;i&gt;comfort food&lt;/i&gt;, a te muffinki na dodatek są zdrowe. Poniżej znajdziecie wersję podstawową, którą urozmaicam dodatkiem gorzkiej czekolady, orzechów włoskich czy rodzynek. Zamiast zwykłego białego / rafinowanego cukru dodaję miód (naturalny), cukier trzcinowy demerara i ciemny muscovado, które razem nadają ciastu &lt;b&gt;wyjątkowy aromat&lt;/b&gt; i &lt;b&gt;umożliwiają zmniejszenie ilości dodanego cukru&lt;/b&gt;. Mąkę pszenną pełnoziarnistą można zastąpić też orkiszową - obie mają lekko orzechowy posmak, który idealnie komponuje się z bananami.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPehLqEWdwI/AAAAAAAANN4/b_CBQa-FtAI/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPehLqEWdwI/AAAAAAAANN4/b_CBQa-FtAI/s640/02.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Pełnoziarniste muffinki bananowe&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na 12 standardowych muffinek (7cm średnicy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Składniki mokre:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 szklanka rozgniecionych na purée bananów** (ok. 3 szt. = 270g po obraniu)&lt;br /&gt;1 mały jogurt naturalny (150g)&lt;br /&gt;100g roztopionego masła&lt;br /&gt;2 łyżki miodu (50g)&lt;br /&gt;100g cukru trzcinowego demerara&lt;br /&gt;50g ciemnego cukru muscovado&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Składniki suche:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;250g mąki pszennej pełnoziarnistej (użyłam Lubelli)&lt;br /&gt;1 łyżeczka proszku do pieczenia&lt;br /&gt;1 łyżeczka sody&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki cynamonu&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do 190°C. W osobnych miskach wymieszaj suche i mokre składniki. Papilotkami wyłóż foremkę na muffinki. Do składników mokrych dodaj suche  i mieszaj, aż do momentu połączenia się składników (nie mieszaj za  długo i zbyt intensywnie). Nałóż ciasto do foremek i piecz przez 25 - 30  minut, aż tester będzie czysty. Smacznego!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPeowDXzSkI/AAAAAAAANN8/8eZgpoTAZXI/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPeowDXzSkI/AAAAAAAANN8/8eZgpoTAZXI/s640/04.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;* Mały wpis wyjaśniający różnice między nimi w przygotowaniu :)&lt;br /&gt;**&amp;nbsp; Najlepsze będą bardzo dojrzałe banany, które mają brązowe plamki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inne wypieki z bananami:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/04/penoziarniste-ciasto-bananowo-kokosowe.html"&gt;&lt;br /&gt;Pełnoziarniste ciasto bananowo-kokosowe&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/10/bez-pretekstu.html"&gt;Babka bananowa z orzechami&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2009/11/very-nutty-banana-bread.html"&gt;Bardzo orzechowy chlebek bananowy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2009/12/c-is-for-cookie-c-jak-ciasteczko.html"&gt;Ciasteczka bananowo-orzechowe z dużymi kawałkami czekolady&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2009/11/sophie-dahls-banana-bread.html"&gt;Chlebek bananowy Sophie Dahl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-3397318258350304455?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/3397318258350304455/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/let-it-snow-let-it-snow-let-it-snow.html#comment-form' title='12 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3397318258350304455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/3397318258350304455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/12/let-it-snow-let-it-snow-let-it-snow.html' title='Let it snow, let it snow, let it snow!'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TPed4FFHV-I/AAAAAAAANNw/phAi_iMgFjo/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7105083290107723573</id><published>2010-11-26T10:22:00.002+01:00</published><updated>2010-12-05T10:36:31.087+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciasta i ciasteczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orzechy włoskie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Keks dyniowy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rodzynki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Boże Narodzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='czekolada'/><title type='text'>Keks dyniowy.</title><content type='html'>Wstałam dzisiaj rano i nie mogę uwierzyć - niebo jest NIEBIESKIE! Pierwszy raz od prawie dwóch tygodni... i świeci &lt;b&gt;słońce&lt;/b&gt;! To nic, że zmroziło wszystko, założę czapkę, rękawiczki i ciepłe buty i już mnie tu nie ma, idę wystawić twarz do zimowego słońca i naładować się energią na nastepne dwa tygodnie szarości i deszczu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO9uhMa2ItI/AAAAAAAANNc/wwxT3x192ZI/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO9uhMa2ItI/AAAAAAAANNc/wwxT3x192ZI/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A dla Was zostawiam przepis na mój ulubiony keks / chlebek dyniowy. Uwaga: nie próbujcie go w dniu upieczenia - szanse, że wyda Wam się nijaki i nieciekawy są spore. To ciasto &lt;b&gt;dojrzewa&lt;/b&gt; i najlepsze jest conajmniej po nocnym leżakowaniu. Dla mnie idealne na trzeci dzień. Przepis jest na dwa keksówki, co na początku wydaje się ilością sporą, ale w kontekscie tego, że ciasto starzeje się cudownie i że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to naprawdę nie jest dużo. Keks jest &lt;b&gt;wilgotny, ciężki, z nieprzyzwoitą ilością bakalii i czekolady.&lt;/b&gt; Zdecydowanie mój faworyt w tym roku. Jest to też idealny pomysł na prezent świąteczny - wystarczy upiec go w mini-keksówkach, dobrze ostudzić i pięknie zapakować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO9ur_0m-ZI/AAAAAAAANNg/MIsR7NfQUOw/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO9ur_0m-ZI/AAAAAAAANNg/MIsR7NfQUOw/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO9uyxyr42I/AAAAAAAANNk/FP3WTyPaWiY/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO9uyxyr42I/AAAAAAAANNk/FP3WTyPaWiY/s640/04.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Keks dyniowy &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na 2 blaszki keksówki – 23cm x 12,5cm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Mokre:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;250g cukru&lt;br /&gt;4 duże jajka&lt;br /&gt;500g dyniowego purée (z dyni piżmowej lub zwykłej)&lt;br /&gt;100ml wody &lt;br /&gt;1 szklanka oleju&lt;br /&gt;1 łyżka rumu &lt;br /&gt;100g rodzynek (waga przed przed namoczeniem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzynki zalej wrzątkiem, odstaw do namoczenia na ok. 10 minut. Wszystkie składniki oprócz rodzynek zmiksuj w dużej misce. Odsącz rodzynki i dodaj do masy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Suche:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;420g mąki&lt;br /&gt;½ łyżeczki proszku do pieczenia&lt;br /&gt;2 łyżeczki sody&lt;br /&gt;¼ łyżeczki soli&lt;br /&gt;½ łyżeczki gałki muszktałowej&lt;br /&gt;1 ½ łyżeczki cukru waniliowego&lt;br /&gt;75g łezek czekoladowych lub posiekanej czekolady deserowej&lt;br /&gt;100g orzechów włoskich &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nagrzej piekarnik do &lt;b&gt;180°C&lt;/b&gt; (160°C z termoobiegiem). Keksówki wyłóż papierem do pieczenia. Wszystkie składniki dobrze wymieszaj i dodaj do składników mokrych, mieszając delikatnie tylko do połączenia składników. Przelej do foremek i wstaw do nagrzanego piekarnika. Piecz &lt;b&gt;1h i 15 minut&lt;/b&gt; aż do suchego patyczka. Ostudź przez 10 minut w formie, następnie wyjmij na kratkę i studź przez całą noc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO97XzkOQNI/AAAAAAAANNo/iYnSLN-1XrY/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO97XzkOQNI/AAAAAAAANNo/iYnSLN-1XrY/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO97sy7ZNyI/AAAAAAAANNs/p4fgfUlbLGc/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO97sy7ZNyI/AAAAAAAANNs/p4fgfUlbLGc/s640/05.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-7105083290107723573?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/7105083290107723573/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/keks-dyniowy.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7105083290107723573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/7105083290107723573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/keks-dyniowy.html' title='Keks dyniowy.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO9uhMa2ItI/AAAAAAAANNc/wwxT3x192ZI/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-6993133752142239360</id><published>2010-11-24T14:29:00.001+01:00</published><updated>2010-11-24T14:30:07.120+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='papryczka chilli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zupa dyniowa z boczkiem i chilli'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bekon'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmaryn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><title type='text'>Rozwiązanie zagadki + wyśmienita zupa.</title><content type='html'>Zagadka prawie nie była zagadką, bo już w pierwszym komentarzu pojawiła się prawidłowa odpowiedź! Kasię B. poproszę mejlem o namiary pocztowe, bym mogła wysłać nagrodę - pierniczki go powieszenia na choinkę mojego wypieku :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te białe kuleczki to &lt;b&gt;śnieguliczka biała&lt;/b&gt;, które namiętnie rozgniatałam jako dziecko, aż do momentu, kiedy dowiedziałam się, że jest to zimowe pożywienie niektórych ptaków i wyrzuty sumienia nie pozwoliły mi na dalszą zabawę ;) Do tej pory pozostały one dla mnie znakiem, że oto już za rogiem czeka zima...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Koniec listopada - już nie jesień, jeszcze nie zima. Gdzieś pomiędzy testowaniem przepisów na pierniczki i ciasteczka świąteczne, wracam do słonecznych październikowych zdjęć, ubieram żółty sweter i uśmiecham się do kolejnej dyni.&amp;nbsp; Smażę &lt;b&gt;racuchy z dyni i jabłek&lt;/b&gt;, gotuję wyśmienitą &lt;b&gt;zupę dyniową Jamiego O.&lt;/b&gt; i piekę &lt;b&gt;dyniowy keks z nieprzyzwoitą ilością bakalii i czekolady&lt;/b&gt; - a wszystko po to, by nie dać się ponurej listopadowej aurze. Z sukcesem! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO0OwUkdM0I/AAAAAAAANNM/6asHcsI7dsc/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO0OwUkdM0I/AAAAAAAANNM/6asHcsI7dsc/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO0PBXQlfAI/AAAAAAAANNQ/N_JOdutPj4Y/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO0PBXQlfAI/AAAAAAAANNQ/N_JOdutPj4Y/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zupa dyniowa z boczkiem i chilli&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: x-small;"&gt;inspirowana "wyśmienitą zupą dyniową" Jamiego Olivera&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;200ml oliwy z oliwek &lt;br /&gt;2 cebule, obrane i posiekane&lt;br /&gt;2 marchewki, obrane i posiekane&lt;br /&gt;1/2 bulwy selera korzeniowego, obrana i posiekana&lt;br /&gt;4 ząbki czosnku, obrane i przeciśnięte przez praskę&lt;br /&gt;100g bekonu (boczku okrojonego z tłuszczu), pokrojonego w kostkę &lt;br /&gt;1 łyżka świeżych igiełek rozmarynu&lt;br /&gt;1/2 (lub 1 mała) świeżej czerwonej papryczki chilli, oczyszczonej z nasion i drobno posiekanej&lt;br /&gt;1 1/2 kg dyni, oczyszczonej z nasion i pokrojonej na kawałki&lt;br /&gt;2l bulionu warzywnego&lt;br /&gt;sól morska i świeżo zmielony czarny pieprz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do dużęgo garnka wlej oliwę i rozgrzej na średnim ogniu. Wrzuć cebulę i zeszklij (nie rumień), dodaj marchewkę, seler i smaż na wolnym ogniu przez 10 minut, mieszając od czasu do czasu. Dodaj czosnek, bekon, rozmaryn i smaż przez kolejne 5 minut. Dodaj dynię i bulion, doprowadź do wrzenia i gotuj na małym ogniu przez ok. 20 minut do pół godziny, aż dynia będzie miękka. Zdejmij z ognia, odrobinę ostudź, zmiksuj blenderem na krem. Starannie dopraw solą i pieprzem. Podawaj z grzankami* lub groszkiem ptysiowym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Kromki jasnego, pszennego chleba skrop posmaruj oliwą z oliwek, odrobinę posól. Wstaw do piekarnika z funkcją 'grill' lub opiekacza na 5 minut aż chleb będzie chrupki. Pokrój w kostkę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-6993133752142239360?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/6993133752142239360/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/rozwiazanie-zagadki-wysmienita-zupa.html#comment-form' title='3 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6993133752142239360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/6993133752142239360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/rozwiazanie-zagadki-wysmienita-zupa.html' title='Rozwiązanie zagadki + wyśmienita zupa.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TO0OwUkdM0I/AAAAAAAANNM/6asHcsI7dsc/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-2386483881864155753</id><published>2010-11-19T10:38:00.000+01:00</published><updated>2010-11-19T10:38:55.454+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konkurs'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesienne opowieści'/><title type='text'>Zdjęcia z Gór Stołowych, cz.2 + zagadka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOY6XI0_OvI/AAAAAAAANMk/PEl4HEJMgOo/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOY6XI0_OvI/AAAAAAAANMk/PEl4HEJMgOo/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOY6uOn44jI/AAAAAAAANMs/7AVCEFzSHqU/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOY6uOn44jI/AAAAAAAANMs/7AVCEFzSHqU/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Magiczny zachód słońca mieliśmy codziennie. Kolory jak najbardziej prawdziwie, bez żadnej ingerencji Photoshopa.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOY6lIDlTiI/AAAAAAAANMo/FA1wuWbpNh0/s1600/08.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOY6lIDlTiI/AAAAAAAANMo/FA1wuWbpNh0/s640/08.jpg" width="425" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZDPPh1_gI/AAAAAAAANMw/tlY2rTMt_JI/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZDPPh1_gI/AAAAAAAANMw/tlY2rTMt_JI/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZDxC49SbI/AAAAAAAANM0/rULYwRdj2HA/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZDxC49SbI/AAAAAAAANM0/rULYwRdj2HA/s640/04.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZES6_-XNI/AAAAAAAANM4/J9Q0jm1l7GQ/s1600/07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZES6_-XNI/AAAAAAAANM4/J9Q0jm1l7GQ/s640/07.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Stary, bardzo stary młyn na wzgórzu... z niego to musiała być dopiero mąka!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZEhYURnfI/AAAAAAAANM8/DRjMwtYJSeA/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZEhYURnfI/AAAAAAAANM8/DRjMwtYJSeA/s640/05.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Koty, który chodziły za nami krok w krok...&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZFD36eWKI/AAAAAAAANNA/xjVcSMuBniY/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZFD36eWKI/AAAAAAAANNA/xjVcSMuBniY/s640/06.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;Ruchoma szopka. Nastrój niczym z filmów Tima Burtona czy Davida Lyncha.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt; Podróż w inny wymiar.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZFQY8lkGI/AAAAAAAANNE/SyIGPwSUhLc/s1600/09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZFQY8lkGI/AAAAAAAANNE/SyIGPwSUhLc/s640/09.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Tango, zawsze i wszędzie!&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZFYhvD6rI/AAAAAAAANNI/Gqy0cqBFoqc/s1600/10.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOZFYhvD6rI/AAAAAAAANNI/Gqy0cqBFoqc/s640/10.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Zagadka: co to jest?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;(Oprócz tego, że nieuchronny znak nadchodzącej zimy...)&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Dla pierwszej osoby, która udzieli prawidłowej odpowiedzi przygotowałam niespodziankę!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-2386483881864155753?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/2386483881864155753/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/zdjecia-z-gor-stoowych-cz2-zagadka.html#comment-form' title='15 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2386483881864155753'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/2386483881864155753'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/zdjecia-z-gor-stoowych-cz2-zagadka.html' title='Zdjęcia z Gór Stołowych, cz.2 + zagadka'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOY6XI0_OvI/AAAAAAAANMk/PEl4HEJMgOo/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-4196424014552561844</id><published>2010-11-18T00:49:00.001+01:00</published><updated>2010-11-18T00:53:13.154+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zakwas żytni'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drożdże'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='chleb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='orkisz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chleb orkiszowy na zakwasie z garnka żeliwnego'/><title type='text'>Chleb orkiszowy na zakwasie żytnim.</title><content type='html'>Przeczytałam jeszcze raz wczorajszy wpis o powrotach i stwierdziłam, że trochę rozminęłam się z prawdą. Bo i owszem sprawdzam składniki na zupę zanim jeszcze się rozpakuję, ale także zaglądam do zakwasu i dokarmiam go "50" (50g wody + 50g mąki żytniej pełnoziarnistej), żeby następnego dnia nastawić zaczyn na chleb. Nie robię tego tylko wtedy kiedy wracam od rodziców i wiozę ze sobą pyszny chleb mojego Taty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TORnQ1LstpI/AAAAAAAANMc/XyajNeb5sRI/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TORnQ1LstpI/AAAAAAAANMc/XyajNeb5sRI/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Z racji coraz bardziej wszechoobecnej ciemności, padającego od 12h deszczu i ogólnie listopadowego nastroju, wybrałam przepis możliwie najprostszy. Podpatrzony &lt;a href="http://pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/09/chleb-orkiszowo-pszenny-na-zakwasie.html"&gt;u Liski chleb orkiszowo - pszenny na zakwasie z rodzynkami&lt;/a&gt; (dziękuję!) uprościłam jeszcze bardziej*. Uwielbiam orzechowy posmak orkiszu i zgodzę się, ze fantastycznie komponuje się z rodzynkami i miodem, jednak chciałam uzyskać chleb bardziej "wytrawny". Nadający się zarówno do zwykłej kanapki z serem i pomidorem, jak i do dżemu, a przy tym wilgotny, "podziurkowany" i z chrupiącą skórką. Udało mi się, chleb jest przewyborny... jutro piekę kolejny bochenek, który zabiorę ze sobą dla rodziców. Zapraszam na kromkę chleba! :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* + zmieniłam odrobinę proporcje &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TORnjpV9nPI/AAAAAAAANMg/5A7_3UMoqzM/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="425" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TORnjpV9nPI/AAAAAAAANMg/5A7_3UMoqzM/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Chleb orkiszowy na zakwasie z garnka żeliwnego &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;zaczyn:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;100 g zakwasu żytniego&lt;br /&gt;200 g mąki orkiszowej typ 2000&lt;br /&gt;200 g wody&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki wymieszać w misce, przykryć folią i odstawić na 12 godzin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;ciasto właściwe:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;cały zaczyn&lt;br /&gt;100 g mąki orkiszowej typ 2000&lt;br /&gt;400 g mąki orkiszowej typ 700 (oczywiście można zastąpić pszenną)&lt;br /&gt;300 g wody&lt;br /&gt;1/2 łyżeczki drożdży suszonych (używam Dr Oetker)&lt;br /&gt;1,5 łyżeczki soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciasto wyrobić mikserem - ciasto będzie dosyć rzadkie. Garnek żeliwny (&lt;a href="http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/70131724"&gt;mój jest z Ikea&lt;/a&gt;, ma średnicę 21 cm, wysokość 11cm, poj. 3l) wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto, przykryć garnek przykrywką i odstawić do wyrastania w ciepłe miejsce, aż ciasto podwoi swoją objętość. &lt;br /&gt;Następnie wstawić garnek do zimnego piekarnika, nastawić temp. &lt;b&gt;230ºC&lt;/b&gt; i  piec &lt;b&gt;40 minut&lt;/b&gt;. Po tym czasie zdjąć przykrywkę i dopiekać chleb do  zrumienienia - &lt;b&gt;10 do 15 minut&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;Po upieczeniu wyjąć z garnka i ostudzić na kuchennej kratce. Kroić dopiero po całkowitym ostygnięciu. Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-4196424014552561844?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/4196424014552561844/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/chleb-orkiszowy-na-zakwasie-zytnim.html#comment-form' title='4 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4196424014552561844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/4196424014552561844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/chleb-orkiszowy-na-zakwasie-zytnim.html' title='Chleb orkiszowy na zakwasie żytnim.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TORnQ1LstpI/AAAAAAAANMc/XyajNeb5sRI/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8547590896048408121</id><published>2010-11-17T02:02:00.001+01:00</published><updated>2010-11-17T02:03:28.431+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='marchewka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dynia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Bron Marshall'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brokuły'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Zupa-krem z jesiennych warzyw'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Naleśniki gryczane'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zupy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ziemniaki'/><title type='text'>O powrotach + miska zupy.</title><content type='html'>Co robicie jak wracacie z dłuższej podróży? Ja zanim rozpakuję rzeczy i wstawię pranie, sprawdzam czy mam wszystkie składniki na zupę i w razie braku biegnę do warzywniaka. Bo zupa to podstawa, zwłaszcza teraz, jesienią. W czasie, gdy gotuje się zupa robię naleśniki, na które składniki zawsze mam (mąka, mleko). &lt;b&gt;Po pół godzinie krzątania się w kuchni czuję, że wróciłam, że jestem u siebie.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMjUkB-fyI/AAAAAAAANLk/6Sj8Z2XlNIs/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMjUkB-fyI/AAAAAAAANLk/6Sj8Z2XlNIs/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na pozostałe zdjęcia z wyprawy zapraszam jutro (&lt;a href="http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/wordless-saturday.html"&gt;część pierwsza jest tutaj&lt;/a&gt;), dzisiaj króluje&lt;b&gt; zupa&lt;/b&gt; - &lt;b&gt;jesienna, gęsta, bardzo warzywna&lt;/b&gt;. I oczywiście naleśniki - &lt;b&gt;gryczane, bez glutenu i mleka krowiego&lt;/b&gt;* (idealne dla alergików). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*mleko sojowe / ryżowe można oczywiście zastąpić zwykłym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMj5y7TQhI/AAAAAAAANLo/-BwUOW0SBrY/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMj5y7TQhI/AAAAAAAANLo/-BwUOW0SBrY/s640/03.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMmYqODu5I/AAAAAAAANLs/aF7aVw44XYc/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMmYqODu5I/AAAAAAAANLs/aF7aVw44XYc/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zupa-krem z jesiennych warzyw&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;na bulion warzywny: &lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 cebula, obrana&lt;br /&gt;3 marchewki&lt;br /&gt;1 pietruszka&lt;br /&gt;1/2 pora&lt;br /&gt;1 główka selera korzeniowego&lt;br /&gt;3 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;3 ziarna ziela angielskiego&lt;br /&gt;ok. 10 ziarenek czarnego pieprzu&lt;br /&gt;1 liść laurowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przygotuj bulion: wszystkie składniki włóż do 2 litrów wrzącej wody i  gotuj pod przykryciem na średnim ogniu przez ok. 20 minut.  Następnie wyjmij i wyrzuć pora, pietruszkę, cebulę, liść laurowy, ziarenka pieprzu i ziela angielskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Dodatkowo:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 cebula drobno posiekana&lt;u&gt; &lt;/u&gt;&lt;br /&gt;1 brokuł, umyty, pokrojny na różyczki&lt;br /&gt;kawałek obranej dyni (200 - 300g), pokrojonej w kostkę&lt;br /&gt;4 ziemniaki (ok. 400g), obrane, pokrojone w kostkę&lt;br /&gt;1 ząbek czosnku&lt;br /&gt;2 łyżki oliwy z oliwek&lt;br /&gt;sól i pieprz do smaku&lt;br /&gt;śmietanka do podania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na patelni rozgrzej oliwę z oliwek i podsmaż cebulkę (na złoto). Do gotowego bulionu dodaj brokuł, ziemniaki, dynię i podsmażoną cebulę. Gotuj na średnim ogniu przez ok. 15 - 20 minut aż warzywa zmiękną (jeśli bulionu jest za mało i nie przykrywa warzyw należy dodać wody). Zmiksuj na krem, dopraw przeciśniętym przez praskę ząbkiem czosnku, solą i pieprzem. Podawaj z kleksem ze śmietanki. (Ja dodatkowo udekorowałam zupę pesto i rukolą).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMmn6aNgRI/AAAAAAAANLw/xVQdKXlD2D0/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMmn6aNgRI/AAAAAAAANLw/xVQdKXlD2D0/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Naleśniki gryczane&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://bronmarshall.com/2010/spring/buckwheat_crepes_fennel_grapefruit.html"&gt;wg przepisu Brona Marshalla &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;250g mąki gryczanej&lt;br /&gt;1 jajko&lt;br /&gt;800 ml mleka ryżowego / sojowego/ tradycyjnego krowiego&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do wersji słodkiej dodaję &lt;b&gt;1 łyżkę miodu&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;do smażenia: olej rzepakowy / oliwa z oliwek&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W dużej misce wymieszaj mąkę z solą, Dodaj jajko i wymieszaj. Powoli dodawaj mleko, cały czas mieszając, aż ciasto będzie gładkie. Rozgrzej 1 łyżkę oliwy z oliwek na patelni (moja miała średnicę 25cm). Łyżką wazową nalej trochę ciasta i przechylając patelnię, rozprowadź je tak, żeby tworzyło cienką warstwę. Smaż ok. 1 minuty, przewróć na drugą stronę i smaż przez kolejne 15 - 20 sekund. Powtórz czynność aż do wyczerpania ciasta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMo7-x7RfI/AAAAAAAANL0/i-4ETLrG-yk/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMo7-x7RfI/AAAAAAAANL0/i-4ETLrG-yk/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Propozycje podania na słodko:&lt;br /&gt;- z waniliowym twarożkiem i rodzynkami&lt;br /&gt;- z duszonymi jabłkami / gruszkami&lt;br /&gt;- z konfiturą (np. śliwkową)&lt;br /&gt;- z bananem i syropem klonowym&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Propozycje wytrwane:&lt;br /&gt;- z duszonymi pieczarkami&lt;br /&gt;- z brokułem gotowanym na parze i beszamelem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smacznego!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8547590896048408121?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8547590896048408121/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/o-powrotach-miska-zupy.html#comment-form' title='7 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8547590896048408121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8547590896048408121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/o-powrotach-miska-zupy.html' title='O powrotach + miska zupy.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOMjUkB-fyI/AAAAAAAANLk/6Sj8Z2XlNIs/s72-c/01.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-546916348827279856</id><published>2010-11-15T15:13:00.000+01:00</published><updated>2010-11-15T15:13:05.076+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Argentyna'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydarzenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tango'/><title type='text'>Tango, jedzenie i przyjaciele.</title><content type='html'>Dzisiaj przepisu nie będzie, ale za to mam dla Was zaproszenie na pierwszy &lt;b&gt;niedzielny tango brunch&lt;/b&gt;, który mam przyjemność współorganizować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niedzielne popołudnie to moim zdaniem idealna pora na spotkanie z rodziną czy przyjaciółmi. Wymarzyłam by dodać do tego najpiękniejsze tanga (tradycyjne jak i te bardziej współczesne) oraz argentyńskie przysmaki.* Grupa tangowych przyjaciół (&lt;a href="http://www.facebook.com/tangoatelier#%21/profile.php?id=100001768991091"&gt;Tango Atelier&lt;/a&gt;) znalazła &lt;a href="http://www.klubatelier.pl/"&gt;miejsce&lt;/a&gt;, gdzie to marzenie mogę spełnić. Wyjątkowa jest także jego lokalizacja - tuż &lt;b&gt;przy sopockiej plaży, z fantastycznym widokiem na morze&lt;/b&gt;. Tango brunch otwarty jest dla wszystkich, niekoniecznie tańczących tango! Serdecznie zapraszam :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*w tym tygodniu przygotuję &lt;i&gt;empanadas con pollo&lt;/i&gt; (pieczone pierożki z nadzieniem z kurczaka) i &lt;i&gt;alfajores de maizena&lt;/i&gt;&amp;nbsp; (kruche ciasteczka z dodatkiem mąki kukurydzianej, nadziewane &lt;i&gt;dulce de leche&lt;/i&gt; czyli kremem krówkowym). Przepisy i zdjęcia - wkrótce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOE_s9So_ZI/AAAAAAAANK8/JdB-frCLMQc/s1600/Tangobrunch+2010+11+09.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="454" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOE_s9So_ZI/AAAAAAAANK8/JdB-frCLMQc/s640/Tangobrunch+2010+11+09.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-546916348827279856?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/546916348827279856/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/tango-jedzenie-i-przyjaciele.html#comment-form' title='2 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/546916348827279856'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/546916348827279856'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/tango-jedzenie-i-przyjaciele.html' title='Tango, jedzenie i przyjaciele.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TOE_s9So_ZI/AAAAAAAANK8/JdB-frCLMQc/s72-c/Tangobrunch+2010+11+09.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-8971197699052946377</id><published>2010-11-14T09:45:00.001+01:00</published><updated>2010-11-14T09:46:59.340+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarty i tartaletki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='brzoskiwnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Tarta brzoskwiniowa z ricottą'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kruche ciasto'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ricotta'/><title type='text'>Słoneczna tarta na pochmurny dzień.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6TX1Nd9HI/AAAAAAAANKM/b1PCqCxGtLM/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6TX1Nd9HI/AAAAAAAANKM/b1PCqCxGtLM/s640/03.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Słoneczna tarta lub tartaletki.&lt;br /&gt;Pyszne kruche ciasto, kremowe nadzienie z ricotty i brzoskwinie.*&lt;br /&gt;W sam raz na listopadową niedzielę.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Nie przepadam za owocami z puszki, ale od czasu do czasu im wybaczam (głównie dużą ilość dodatkowego cukru) - szczególnie w pochmurny, deszczowy dzień, kiedy nie mam siły, by wyjść do warzywniaka po "prawdziwie" owoce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6SlQWZiAI/AAAAAAAANKE/BIiGAbdWEb4/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6SlQWZiAI/AAAAAAAANKE/BIiGAbdWEb4/s640/01.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6TFKLB_qI/AAAAAAAANKI/CSmF4-IKcPo/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6TFKLB_qI/AAAAAAAANKI/CSmF4-IKcPo/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Tarta brzoskwiniowa z ricottą&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepis na jedną dużą tartę o średnicy 28cm (forma najlepiej z wyjmowanym dnem lub odpinaną obręczą) lub 6 tartaletek o średnicy 10-11cm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Ciasto kruche:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;300g mąki&lt;br /&gt;50g cukru pudru&lt;br /&gt;szczypta soli&lt;br /&gt;150g masła&lt;br /&gt;2 żółtka&lt;br /&gt;2 – 3 łyżki zimnej wody w razie potrzeby&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesiej na czysty blat mąkę, a na nią cukier puder i szczyptę soli. Dodaj masło i  połącz składniki rozcierając je w palcach lub siekając je nożem. Kiedy ciasto będzie miało  konsystencję kruszonki dodaj żółtka i &lt;b&gt;szybko &lt;/b&gt;zagnieć  ciasto formując z niego kulę. Ciasta nie należy wyrabiać zbyt długo,  ponieważ po upieczeniu będzie nie kruche a gumowate. Połóż kulę ciasta  na posypanym mąką blacie i uklep ją dłońmi, nadając jej kształt grubego  placka, a następnie owiń folią spożywczą i włóż do lodówki na &lt;b&gt;30 minut.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym czasie wyjmij ciasto z lodówki i rozwałkuj na posypanym mąką  blacie lub pomiędzy dwoma arkuszami papieru do pieczenia. Formę na tartę posmaruj masłem. Wyłóż ciastem formę  tworząc rant. Wstaw na &lt;b&gt;30 minut&lt;/b&gt; do lodówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozgrzej piekarnik do &lt;b&gt;200°C&lt;/b&gt; (180°C  z termoobiegiem) i podpiecz ciasto przez &lt;b&gt;ok. 12 minut &lt;/b&gt;z fasolkami/cermicznymi kulkami,a następnie &lt;b&gt;7 minut &lt;/b&gt;bez fasolek. Wyjmij z piekarnika i odstaw do przestygnięcia. Piekarnik pozostaw włączony, zmniejsz temperaturę do &lt;b&gt;180°C&lt;/b&gt; (165°C z termoobiegiem)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;u&gt;Nadzienie:&lt;/u&gt;&lt;br /&gt;250g ricotty&lt;br /&gt;80g cukru pudru&lt;br /&gt;1 łyżeczka cukru waniliowego&lt;br /&gt;1 łyżeczka soku z cytryny&lt;br /&gt;skórka z ½ cytryny&lt;br /&gt;2 jaja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;+ puszka brzoskwiń w syropie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie składniki nadzienia zmiksuj razem. Odsącz brzoskiwnie z syropu. Na podpieczonym spodzie wyłóż brzoskwinie, zalej masą z ricotty i jajek. Wstaw do piekarnika&lt;b&gt; (temp. 180°C&lt;/b&gt;,165°C z termoobiegiem) na najniższą kratkę i piecz przez 45 - 50 minut aż całość nabierze złotego koloru. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6TuxISXdI/AAAAAAAANKQ/-CWAIGzf9IE/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6TuxISXdI/AAAAAAAANKQ/-CWAIGzf9IE/s640/04.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1956238904879088476-8971197699052946377?l=thefoodhaven.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/feeds/8971197699052946377/comments/default' title='Post Comments'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/soneczna-tarta-na-pochmurny-dzien.html#comment-form' title='14 Comments'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8971197699052946377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1956238904879088476/posts/default/8971197699052946377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://thefoodhaven.blogspot.com/2010/11/soneczna-tarta-na-pochmurny-dzien.html' title='Słoneczna tarta na pochmurny dzień.'/><author><name>Misia</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13516440420001867999</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TACCXBiATJI/AAAAAAAAMQU/fMktgxauWSQ/S220/Kopia+IMG_9894.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN6TX1Nd9HI/AAAAAAAANKM/b1PCqCxGtLM/s72-c/03.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1956238904879088476.post-7466619502651467684</id><published>2010-11-13T09:04:00.000+01:00</published><updated>2010-11-13T09:04:26.218+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jesienne opowieści'/><title type='text'>Wordless Saturday.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sioJlTzI/AAAAAAAANJo/h4jUtoKtYdU/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sioJlTzI/AAAAAAAANJo/h4jUtoKtYdU/s640/01.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2skpE8Y3I/AAAAAAAANJs/HKTN43T_Jz8/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="426" src="http://4.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2skpE8Y3I/AAAAAAAANJs/HKTN43T_Jz8/s640/02.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sl0AlonI/AAAAAAAANJw/Zx5pZq-zyCU/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://2.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sl0AlonI/AAAAAAAANJw/Zx5pZq-zyCU/s640/03.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sopiuzkI/AAAAAAAANJ0/z2pTBPD7hEA/s1600/04.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sopiuzkI/AAAAAAAANJ0/z2pTBPD7hEA/s640/04.jpg" width="426" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sq76DnQI/AAAAAAAANJ4/gUDjSFOeSNo/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2sq76DnQI/AAAAAAAANJ4/gUDjSFOeSNo/s640/05.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2stTr5JtI/AAAAAAAANJ8/QZm40Qcw2PA/s1600/06.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="480" src="http://1.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2stTr5JtI/AAAAAAAANJ8/QZm40Qcw2PA/s640/06.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2swNYTdPI/AAAAAAAANKA/VCOo1EU71DY/s1600/07.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://3.bp.blogspot.com/_OLDefBVwzw0/TN2swNYTdPI/AAAAAAAANKA/VCOo1EU71DY/s640/07.jpg" width="426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt
